czytajaca_Sandra 
Książek coraz więcej, a czasu coraz mniej...
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 6 godzin temu
Teraz czytam
  • Zanim się pojawiłeś
    Zanim się pojawiłeś
    Autor:
    Początek historii, która stała się światowym fenomenem. Lou, energiczna i pogodna dwudziestokilkulatka, ma opinię ekscentryczki. Jej kolekcja wielokolorowych butów wzbudza sensację, niezliczone gafy...
    czytelników: 27219 | opinie: 2251 | ocena: 8,22 (14829 głosów) | inne wydania: 4

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-20 16:17:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Paryż przyciąga większość ludzkości. A przede wszystkim artystów. I takim oto sposobem przyciągnął bohaterów - Madeleine oraz Gasparda.
Wynajęli dom słynnego malarza. Malarz zmarł. Wcześniej.

Malarz wiódł niezbyt szczęśliwe życie i dom, w którym mieszkał, oddziałuje na życie bohaterów mieszkających w wynajętym domu. Bohaterowie rozpoczną również "śledztwo" ujawniające losy malarza. Praca...
Paryż przyciąga większość ludzkości. A przede wszystkim artystów. I takim oto sposobem przyciągnął bohaterów - Madeleine oraz Gasparda.
Wynajęli dom słynnego malarza. Malarz zmarł. Wcześniej.

Malarz wiódł niezbyt szczęśliwe życie i dom, w którym mieszkał, oddziałuje na życie bohaterów mieszkających w wynajętym domu. Bohaterowie rozpoczną również "śledztwo" ujawniające losy malarza. Praca Madeline w policji pomoże rozwikłać pewne zagadki.

Pięknie brzmi w teorii, prawda?
Spoilerowania na dzisiaj tyle.

Jak się czytało?

Powiem szczerze, że pierwszy raz miałam do czynienia z twórczością pana Musso. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, zatem nie mam też możliwości do odwołania się do innych książek autora. Krótko po przeczytaniu widziałam kilka książek w Empiku, aczkolwiek nie o tym ta recenzja.
Książka stylistycznie i w fabule sprzedaje się świetnie. Nie zaprzeczam. Jednak jest jedno "ale".
Dlaczego ta książka jest tak "krótka"? :) Czytałam tę książkę z zapałem, a mało "obcych" książek czytam w ten sposób. Chętnie sięgnę po następną książkę tego autora! I polecam wszystkim tym, którzy uwielbiają francuskie klimaty.

pokaż więcej

 
2018-07-19 12:38:57
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Lou Clark (tom 1)
 
2018-07-18 20:28:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Autor:

W dzisiejszych czasach nie widzi się miejsca dla poezji współczesnej. Jesteśmy ludźmi zagonionymi, niezwracającymi uwagi na piękno słowa ani na piękno nas otaczające. Kiedyś czytanie wierszy było przyjemnością, a nie tylko obowiązkową czynnością. Dzisiaj coraz trudniej młodzieży zrozumieć jest polskich klasyków, typu Adam Mickiewicz czy Juliusz Słowacki, a co dopiero wiersze współczesnych... W dzisiejszych czasach nie widzi się miejsca dla poezji współczesnej. Jesteśmy ludźmi zagonionymi, niezwracającymi uwagi na piękno słowa ani na piękno nas otaczające. Kiedyś czytanie wierszy było przyjemnością, a nie tylko obowiązkową czynnością. Dzisiaj coraz trudniej młodzieży zrozumieć jest polskich klasyków, typu Adam Mickiewicz czy Juliusz Słowacki, a co dopiero wiersze współczesnych poetów.

Sama jestem osobą piszącą. Proszę tego jednak nie traktować, jako chwalenie się, próba wynoszenia swojego majestatu na piedestał. Po prostu staram się zrozumieć dzisiejsze zjawisko.

Tom "Znowu pragnę ciemnej miłości" był dla mnie zagadką, póki do niego nie sięgnęłam. Dawno nie widziałam tak starannie wykonanej książki, jeśli chodzi o strukturę, materiał i wzory. Kiedy otwieramy książkę, widzimy, że mamy do czynienia z dziełem, jeśli chodzi o wykonanie. Twarde karty, pięknie wykonane srebrne zdobienia, które już są widocznie na okładce. Czcionka również zachęca, woła: "chodź, przeczytaj książkę!" Ale co z treścią?

Zapewne po tym pytaniu można zastanawiać się, że pewnie jest coś, co mnie nie zadowoliło. Niestety - specjalnie wprowadzam czytelników w błąd. W tym przypadku starannie wykonana książka to również sumiennie wybrana jej treść, czyli wybór wierszy. Joanna Lech, która "zaopiekowała się" wierszami znakomitych poetów, pokazała siebie od dojrzałej strony (nie ujmuję jej dojrzałości, tu: dojrzałego wyboru) prezentując taki zbiór. Sama również pisze wiersze, czego dowiadujemy się z antologii, czytając jej strzępek twórczości.

Miłość nie jest tematem wyobcowanym, niemniej jednak nareszcie doczekała się prawdziwego zbioru wierszy na miarę naszych czasów. Pewnie brzmi banalnie? Każdy czegoś poszukuje. Myślę, że w tych wierszach można odnaleźć wiele wartości. Mam nadzieję, że powstaną następne tomy poezji pod opieką J. Lech. Każdy pragnie miłości. Pamiętajmy o tym. Każdy pragnie - tego sobie i Wam życzę (jak i następnych tomów:) ).

pokaż więcej

 
2018-07-18 13:06:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Pochłonęłam tę książkę w jedną noc. Warto pochylić się nad problemem poświęcenia snu dla książki, która dla wielu jest wielką niewiadomą. Zwłaszcza, że książki zagranicznych autorów, które posiadają mniej więcej 500 stron nieco mnie przerażają. Ale czy słusznie?

Pozycja książkowa pt. "Powiedz, że jesteś moja" Elisabeth Norebäck to thriller psychologiczny, który jest świetnie napisany od A do...
Pochłonęłam tę książkę w jedną noc. Warto pochylić się nad problemem poświęcenia snu dla książki, która dla wielu jest wielką niewiadomą. Zwłaszcza, że książki zagranicznych autorów, które posiadają mniej więcej 500 stron nieco mnie przerażają. Ale czy słusznie?

Pozycja książkowa pt. "Powiedz, że jesteś moja" Elisabeth Norebäck to thriller psychologiczny, który jest świetnie napisany od A do Z. Od deski do deski pochłania, od słowa do słowa zastanawia. Od pierwszej do ostatniej strony "pożarłam" tę książkę w całości. Co mnie do tego skłoniło? Ciekawość oraz emocje.

Książka posiada swoje trzy główne bohaterki. Stellę, Isabelle i Kerstin.
Stella - psychoterapeutka, szczęśliwa mama i żona. Uwielbia swój zawód, dobrze zajmuje się domem. Jednak w jej biografii spotykamy coś mrocznego - zaginięcie córki. Stella urodziła córeczkę we wczesnych dla niej latach, a gdy Alice (bo tak miała na imię) miała roczek, zaginęła i jej losy są niewyjaśnione.

Isabelle - tak przedstawia się Alice. Do złudzenia przypomina Stelli członka jej rodziny, myśli, że jest to jej córka. Isabelle przychodzi do niej na terapię po śmierci ojca.

Kirsten - matka Isabelle. Apodyktyczna kobieta, która staje na przeszkodzie Isabelle.

Szczerze powiem, że kibicowałam Stelli i Isabelle. Drażniła mnie postać Kirsten, jako osoby, która "chce dobrze dla swojego dziecka", odciągając go od terapii psychologicznej. Czytając, chciałam wiedzieć wszystko o bohaterkach. Książka trzyma w napięciu, a zakończenie jest nieco zaskakujące. #nietegosięspodziewałam

Mam nadzieję, że Pani Norebäck będzie pisać równie świetne książki, jak ta.

pokaż więcej

 
2018-07-17 21:30:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Zwłaszcza, że tytuł i opis dają tak wiele do myślenia. 😲

Kolejną książkę, którą serdecznie polecam, jest "Rywalka" Sandie Jones. Wyobrażam sobie, że te recenzję przeczyta znaczna część kobiet, obserwujących mnie przypadkiem. Dlatego do tych kobiet przypadkiem zadam pytanie. Jakie macie relacje z teściową? Jeśli średnie, to książka jest dla...
Nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Zwłaszcza, że tytuł i opis dają tak wiele do myślenia. 😲

Kolejną książkę, którą serdecznie polecam, jest "Rywalka" Sandie Jones. Wyobrażam sobie, że te recenzję przeczyta znaczna część kobiet, obserwujących mnie przypadkiem. Dlatego do tych kobiet przypadkiem zadam pytanie. Jakie macie relacje z teściową? Jeśli średnie, to książka jest dla Was. Tą rywalką jest właśnie teściowa... Kobieta kochająca swojego syna, uważająca go za (wieczne) dziecko, spełniająca jego wolę. Nieco apodyktyczna, tradycjonalistka. Taka jest matka Adama, wybranka Emily - głównej bohaterki. Robi wszystko, by Emily nie wyszła za Adama... I tutaj spoiler, krótki:

Wymyśla sobie raka.

Jak bardzo dopieka teściowa swojej przyszłej synowej? Uwierzcie mi, można uznać tę kobietę za psychopatkę. Ale może w tym ma jakiś cel?
Skoro wymyśla sobie nowotwór i inne bajeczki...

MOJE ODCZUCIA

Książkę czytało mi się zaskakująco bardzo dobrze. Bez problemów. Szybko. Z zaciekawieniem. Ta teściowa wciąga. Dzięki czytaniu można zastanowić się nad wieloma kwestiami i wyciągnąć kilka lekcji. Między innymi:
- teściowa (nie) jest zła;
- karma wraca;
- historia często się powtarza;
- z bagna trzeba umieć uciekać;
- nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Proste, prawda?

Jak poradziła sobie Emily z okrutną teściową? Przeczytajcie sami. :)

pokaż więcej

 
2018-07-17 11:32:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Szczerze powiedziawszy, znajdzie się wiele osób, które nie znają problemów zawodu mediatora, a co gorsza - czym się taki człowiek zajmuje. Można oglądać ten fach w amerykańskich filmach, ale czy odnosi się do polskich realiów?
Książka Ewy Zdunek z pewnością nie jest książką tylko i wyłącznie obyczajowo-rodzinną. Można wyciągnąć z niej pewne wnioski, a przecież o to w czytaniu książek chodzi....
Szczerze powiedziawszy, znajdzie się wiele osób, które nie znają problemów zawodu mediatora, a co gorsza - czym się taki człowiek zajmuje. Można oglądać ten fach w amerykańskich filmach, ale czy odnosi się do polskich realiów?
Książka Ewy Zdunek z pewnością nie jest książką tylko i wyłącznie obyczajowo-rodzinną. Można wyciągnąć z niej pewne wnioski, a przecież o to w czytaniu książek chodzi. :)

Osobiście czytałam tę książkę z niesamowitą ciekawością małego dziecka. Pomimo tego, że wiem, czym taka osoba się zajmuje, to tajniki tego zawodu poznawało mi się bardzo miło i (nie)przyjemnie. To nie tylko opowieść o zawodzie, ale również i o "normalnym" życiu i jego decyzjach.

Główną bohaterkę, Martę, poznajemy jako mediatorkę sądową. Wychowuje dwie córki, jest po rozwodzie. Co mogło pójść nie tak?
Relacje z byłym mężem. A bardziej - kłopoty stwarzane przez niego. Można pięknie wyciągnąć wniosek, że Marta pomaga w rozwiązywaniu sporów, a jej życie nie jest usłane różami; pełne problemów, trosk i zawirowań. Jak ona z tym wszystkim daje radę?

Czyta się szybko, bezproblemowo. Z ciekawością. Z uśmiechem. Zaciekawieniem.
To obraz smutnej rzeczywistości. Nie wierzysz? Poczytaj. Ta książka nie będzie stratą czasu... Tylko uwierz.

pokaż więcej

 
2018-07-09 12:03:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

"Gorzej być nie może" - a może jednak może?
Tytuł sam w sobie zachęca do zobaczenia, jaka w środku została zawarta treść. Okładka - do tytułu, jak najbardziej. I tyle z kwestii wizualnych.

Ta pozycja to kontynuacja pierwszej książki o tytule "Nie wiem, jak ona to robi". W tej pierwszej części ja naprawdę nie wiedziałam, jak ona to robi. Byłam wręcz pełna podziwu. Dlatego też sięgnęłam po...
"Gorzej być nie może" - a może jednak może?
Tytuł sam w sobie zachęca do zobaczenia, jaka w środku została zawarta treść. Okładka - do tytułu, jak najbardziej. I tyle z kwestii wizualnych.

Ta pozycja to kontynuacja pierwszej książki o tytule "Nie wiem, jak ona to robi". W tej pierwszej części ja naprawdę nie wiedziałam, jak ona to robi. Byłam wręcz pełna podziwu. Dlatego też sięgnęłam po "Gorzej być nie może".

Tym razem kontynuacja zaskakuje prawdą życiową. Główna bohaterka powraca po kilku latach do życia zawodowego. Jednak... ciężko znaleźć jej pracę. Ma prawie pięćdziesiąt lat! I kłamie w CV co do swojej metryki, bo #każdytrochękłamie
Cały świat staje jej na głowie. Jej perypetie życiowe, bo przecież nie tylko mowa tutaj o chęci pracowania, dostarczają trochę nauki. Jakby nie patrzeć - my również w tym wieku możemy stać przed takimi problemami.

Świetnie, że utrzymane jest to w konwencji z pierwszej części: zaskakującej, pełnej komediowych fraz. Na tej książce nie traci się czasu. Czysta przyjemność.

pokaż więcej

 
2018-07-08 17:46:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Powieść historyczna kojarzy nam się z mało przystępnym sposobem przekazu informacji. Większość społeczeństwa powie, że są one nudne. Książki naukowe zaś - trudne do zrozumienia. Te drugie zapewne nie są przeznaczone dla każdego czytelnika, bowiem trzeba się wykazać znajomością terminologii i często - cierpliwością.

W przypadku książki Pawła Słomiaka, przypadku powieści historycznej,...
Powieść historyczna kojarzy nam się z mało przystępnym sposobem przekazu informacji. Większość społeczeństwa powie, że są one nudne. Książki naukowe zaś - trudne do zrozumienia. Te drugie zapewne nie są przeznaczone dla każdego czytelnika, bowiem trzeba się wykazać znajomością terminologii i często - cierpliwością.

W przypadku książki Pawła Słomiaka, przypadku powieści historycznej, osobiście nie mogę narzekać na nudę. Powiem szczerze - czyta się książkę przyjemnie. O ile przyjemnie można czytać o jakichkolwiek strajkach? Bardziej chodzi mi o styl napisanej książki.

"Kraków Czerwonych" przedstawia nie tylko strajki robotników przeciw wojsku w 1923 oraz 1936 roku. Oczywiście one są myślą przewodnią książki oraz jej głównym bohaterem. Niemniej jednak warto skupić uwagę na osobowości główne oraz poboczne. Jako fankę sportu zainteresował mnie aspekt PZPN oraz meczu Cracovii ze szwedzkim klubem, którego nazwy nie podano. Mecz zakończył się wynikiem 2:2. Jeden z głównych bohaterów był działaczem w KOZPZ. Jego syn był studentem Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz działaczem SSS - Stowarzyszenia Samopomocy Społecznej.

"Kraków jest nasz" - rzekli robotnicy podczas strajku w 1923. Oba strajki są mało omawiane na lekcjach historii. Bardzo krwawy czas, ginęli ludzie, tracili rodziny. Dwudziestolecie międzywojenne to czas kryzysów ekonomicznych, odrodzenia się Polski po 123 latach niewoli. Strajki zatem nikogo dzisiaj nie dziwią.

W 1936 roku strajk został stłumiony brutalnie przez władzę sanacyjną. To już czas dekompozycji obozu sanacyjnego, gdzie "rządy" zaczął obejmować "triumwirat".

Książka stanowi źródło wiedzy, choć trzeba na nią patrzeć nie tylko przez pryzmat polityki oraz historii. Wiele wątków obyczajowych daje również do myślenia oraz wprowadza nas w klimat czasów między pierwszą a drugą wojną światową. Lektura interesująca i winna być obowiązkowa.

pokaż więcej

 
2018-07-08 16:27:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Uwielbiam książki pisane na faktach. A zwłaszcza o tematyce kryminalnej. Ta książka jest idealna dla tych, którzy myślą, że policjanci w firmie, jaką jest policja, "pracują", a nie "chodzą na służbę".

"A: Każdy pies ma jakąś specjalizację?
B: Tak."
(Chodzi o psa na czterech nogach!)

Ta książka to zbiór siedmiu wywiadów, sześciu policjantów i jednej policjantki. Trochę opowieści o...
Uwielbiam książki pisane na faktach. A zwłaszcza o tematyce kryminalnej. Ta książka jest idealna dla tych, którzy myślą, że policjanci w firmie, jaką jest policja, "pracują", a nie "chodzą na służbę".

"A: Każdy pies ma jakąś specjalizację?
B: Tak."
(Chodzi o psa na czterech nogach!)

Ta książka to zbiór siedmiu wywiadów, sześciu policjantów i jednej policjantki. Trochę opowieści o codzienności, brutalności, traktowaniu ludzi i walorów płci pięknej w niebieskich szeregach. Co łączy ich wszystkich? Miłość do służby i do adrenaliny.

HISTORIE

Każda jest inna. Każdy policjant uwikłany był i jest w inne zagadki. Ciężko byłoby mieć do czynienia z podobnymi do siebie ludźmi. Inne sformułowania, sposób mówienia. I inne doświadczenia, a prawie takie same. Autorka książki zadaje każdemu policjantowi podobne pytania. Mowa jest w nich między innymi o bezpieczeństwie policjanta, reakcji rodziny, kobietach w policji, środkach przymusu (bez)pośredniego /psa również można do tego zaliczyć, i zalicza się/, o styczność z poszczególnymi przestępstwami bądź sytuacjami tj. przemoc domowa, samobójstwo etc.

MOJE ODCZUCIA

Szczerze powiem, że książka pochłonęła mnie. Tematykę policjantów i kobiet w policji znałam kiedyś dosyć dobrze. Niemniej jednak troszeczkę zaskoczyła mnie ta pozycja. Lubię swobodne wywiady, brak sztywnych pytań. Ale nie zaskoczyły mnie przekleństwa.

Trzeba pamiętać o tym, że policjant to normalny człowiek. A takich z powołania, prawdziwego, potrzeba jak najwięcej!

pokaż więcej

 
2018-06-25 17:55:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Nadkomisarz Rafał Król (tom 2)

Po przeczytaniu tej książki jest mi trochę przykro. Historia nadkomisarza Rafała Króla sama w sobie jest ciekawa. Nie brakuje tutaj pomysłowości na rozwój wydarzeń. Niemniej jednak sposób napisania jej nie do końca za mną przemawia. Mam wrażenie, że czegoś tej książce brakuje, może lekkości? Pan Majewski to wybitny reżyser i właściwie jest mi smutno, że nie do końca spodobała mi się ta... Po przeczytaniu tej książki jest mi trochę przykro. Historia nadkomisarza Rafała Króla sama w sobie jest ciekawa. Nie brakuje tutaj pomysłowości na rozwój wydarzeń. Niemniej jednak sposób napisania jej nie do końca za mną przemawia. Mam wrażenie, że czegoś tej książce brakuje, może lekkości? Pan Majewski to wybitny reżyser i właściwie jest mi smutno, że nie do końca spodobała mi się ta książka. Sama się zdziwiłam. Być może muszę dorosnąć do czytania takich książek?

pokaż więcej

 
2018-06-19 13:48:43
Ma nowego znajomego: Arek
 
2018-06-18 21:41:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-06-18 21:40:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-06-18 21:39:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2018-06-18 21:38:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
Moja biblioteczka
49 26 187
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (5)

zgłoś błąd zgłoś błąd