Siula 
Mam na imię Asia. Mam 13 lat. Jestem miłośniczką książek oraz uwielbiam pisać opowiadania. Moim ulubionym gatunkiem jest fantastyka lecz nie gardzę powieściami obyczajowymi i kryminalnymi. Mam zamiar napisać kilka recenzji na temat przeczytanych przeze mnie książek ;)
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Outsider
    Outsider
    Autor:
    Bestialska zbrodnia. Śledztwo pełne znaków zapytania. Stephen King, znajdujący się w szczególnie owocnym okresie twórczości, przedstawia jedną ze swoich najbardziej niepokojących i wciągających opowie...
    czytelników: 4787 | opinie: 334 | ocena: 7,45 (1923 głosy) | inne wydania: 3

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-16 16:58:39
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-11-13 18:53:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Lektura szkolna, Powieść psychologiczna

O "Oskarze i pani Róży" dużo napisać nie można. Pod względem techniki pisarskiej i całokształtu tekstu to po prostu dziennik, za każdym razem rozpoczynający się od słów "Szanowny Panie Boże (...)". Jednak tekst ten, podobnie, jak jeszcze bardziej popularny "Mały Książę", zawiera swoje całe piękno w tekście. Czytając znaki pomiędzy wierszami tego wręcz banalnego tekstu, w którym wszystko wydaje... O "Oskarze i pani Róży" dużo napisać nie można. Pod względem techniki pisarskiej i całokształtu tekstu to po prostu dziennik, za każdym razem rozpoczynający się od słów "Szanowny Panie Boże (...)". Jednak tekst ten, podobnie, jak jeszcze bardziej popularny "Mały Książę", zawiera swoje całe piękno w tekście. Czytając znaki pomiędzy wierszami tego wręcz banalnego tekstu, w którym wszystko wydaje się dziecinnymi historyjkami bardzo chorego Oskara, możemy dowiedzieć się co nieco o sensie życia oraz o walce o nie. Mały Oskar przedstawia nam to, jak kruche może być nasze istnienie, a pani Róża, jak walczyć o nie i jak rozumieć pojęcia "śmierć" i "życie". Książka, mimo, że zawiera zwroty do Boga i mówi także o wierze, osoba nie wierzącą, jak ja, dobrze rozumiała sens listów Oskara, jego zwierzeń, myśli oraz opowiadań. W pewnym momencie po prostu zebrało mi się na łzy, które z trudem powstrzymałam. Historia wzruszająca, pouczająca i tak przyjemna, w wykonaniu Oskara, którego dziecięce stwierdzenia o swoich przyjaciołach, dziewczynie i rodzicach wręcz rozczulają. Sądzę, że to jedna z tych książek, która powinna być jedną z ważniejszych pozycji na liście powieści do przeczytania.

pokaż więcej

 
2018-11-04 16:55:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Horror, Posiadam, Ulubione
Autor:

"Cmętarz Zwieżąt" to jedna z tych książek, które czyta się z zapartym tchem nawet po nocach. Lektura, która ma tylko jedną wadę - za szybko się kończy. Idealna praktycznie w 99%. Ta pozycja to lekki i przyjemny horrorek typowy dla Stephena Kinga. Elementy oryginalnej fantastyki, różnorodność bohaterów, których historie mają dać nam do myślenia i niesamowicie barwne lokacje. Czytając... "Cmętarz Zwieżąt" to jedna z tych książek, które czyta się z zapartym tchem nawet po nocach. Lektura, która ma tylko jedną wadę - za szybko się kończy. Idealna praktycznie w 99%. Ta pozycja to lekki i przyjemny horrorek typowy dla Stephena Kinga. Elementy oryginalnej fantastyki, różnorodność bohaterów, których historie mają dać nam do myślenia i niesamowicie barwne lokacje. Czytając "Cmętarz Zwieżąt" dosłownie stałam w domu głównego bohatera, czułam na sobie chłód niebezpiecznych wypraw do tajemniczych i pełnych grozy miejsc i stałam na autentycznym, tytułowym cmentarzu. Słyszałam szepty w głowie różnych postaci, widziałam oczami wyobraźni zmartwychwstałych bohaterów, a nawet zdarzyło mi się gadać i przestrzegać fikcyjne osoby przed nie robieniem głupstw. Bardzo zżyłam się z fikcyjnym miasteczkiem i jego mieszkańcami. To wszystko złożyło się na te 99% rozkoszy tej pozycji na mojej biblioteczce. Jednym procentem, który nie zawiódł mnie, ale jedynie pozostawił lekki niedosyt to sam epilog, po którym spodziewałam się może czegoś... Czegoś jeszcze. Jednak znając powieści Mistrza Horrorów, mam jeszcze sporo czasu na przemyślenia związane z tą książką. Polecam każdemu amatorowi horroru, czy fantastyki. Jeśli ktoś dopiero zaczyna z mocniejszą literaturą, kinem grozy, czy nawet przerażającymi grami, bo ja zaczęłam od tych ostatnich, to idealna pozycja dla takiej osoby. Jeszcze raz gorąco polecam!

pokaż więcej

 
2018-10-25 18:46:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Lektura szkolna

To chyba pierwsza pozycja na mojej półce, którą udało mi się ocenić tak nisko. Mimo, że od początku po "Syzyfowych pracach" nie spodziewałam się nic szczególnego, jak w przypadku "Quo vadis" i "Pana Tadeusza" to wydaję się po prostu oszukana. Nigdy nie podchodziłam z radością do tematu powieści, jako rusyfikacji, ale nie sądziłam, że dostanę streszczenie życia chłopaka uczącego się i... To chyba pierwsza pozycja na mojej półce, którą udało mi się ocenić tak nisko. Mimo, że od początku po "Syzyfowych pracach" nie spodziewałam się nic szczególnego, jak w przypadku "Quo vadis" i "Pana Tadeusza" to wydaję się po prostu oszukana. Nigdy nie podchodziłam z radością do tematu powieści, jako rusyfikacji, ale nie sądziłam, że dostanę streszczenie życia chłopaka uczącego się i dorastającego w Polsce w okresie zaborów. To nie powieść, a streszczenie. Sama nie widzę zbytnio sensu w jednym wielkim streszczeniu, które nie ma w sobie, ani ciekawych bohaterów, ani jakichkolwiek wydarzeń, ani pełnego wglądu na tę rzekomo przedstawioną tu obszernie rusyfikację. Znam nawet w dużym stopniu historię mojego kraju, by wiedzieć, że to co jest zawarte w "Syzyfowych pracach" nie nauczyło mnie nic w żadnym stopniu nie oddało tego co działo się w tamtych czasach. Nie chcę zniechęcać nikogo do czytania tej lektury, bo uważam, że warto czytać i takie książki, by wyrobić sobie jakikolwiek gust literacki, ale nie liczcie, że w tej książce znajdziecie cokolwiek ciekawego.

pokaż więcej

 
2018-10-25 18:45:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Pana Tadeusza" mogę uznać, jako moje drugie zderzenie z klasyką klasyki w polskiej literaturze. Pierwszą pozycją tego typu było "Quo vadis", a drugim podejściem jest właśnie polska epopeja narodowa. Utwór, który jest na tyle specyficzny, że oceny czytelników popadają ze skrajności w skrajność. "Pan Tadeusz" jest książką spokojną, lekką i rzeczywiście momentami nawet przyjemną. Bardzo dobrze... "Pana Tadeusza" mogę uznać, jako moje drugie zderzenie z klasyką klasyki w polskiej literaturze. Pierwszą pozycją tego typu było "Quo vadis", a drugim podejściem jest właśnie polska epopeja narodowa. Utwór, który jest na tyle specyficzny, że oceny czytelników popadają ze skrajności w skrajność. "Pan Tadeusz" jest książką spokojną, lekką i rzeczywiście momentami nawet przyjemną. Bardzo dobrze czyta się ten trzynastozgłoskowiec. Lektura mimo wszystko nie trudna, a jedyną przeszkodą dla w miarę dojrzałego i lubiącego czytać ucznia jest jedynie starodawny język. Jednak mnie najbardziej uderzyła fabuła, a dokładniej jej... W pewnym momencie doszczętny brak. Książka zaczyna się jako spokojna historyjka o polskiej szlachcie, starym zamku i miłości dwójki młodych ludzi, a kończy się, jako... I właśnie tutaj mam problem z określeniem tego co Mickiewicz zawarł na ostatnich kartkach swojej pracy. Rozumiejąc dosyć burzliwe okresy w życiu poety staram się być wyrozumiała w stosunku do ciągle zmieniającego się charakteru utworu z pogodnego i niewinnego na dosyć momentami niepokojący. Jednak czytając ostatnie linijki tekstu miałam wrażenie, jakbym zamiast przeczytać jedną lekturę mającą ponad trzysta stron, przeczytałam dwie różne. Jedną o spokojnym życiu w dworze Soplicowo, drugą o ostatnim zajeździe na Litwie i nadziei Polaków w związku z przybyciem Napoleona. Jak dla mnie ta epopeja po prostu tak, jak szybko się zaczęła, tak szybko się skończyła. Przemawiali do mnie ciekawi bohaterowie i otoczenie, ale sama fabuła jest tak zmienna, że nie zrozumiała. Jeśli podchodzicie do tego tekstu obawiając się pospolitej "cegły" nie do przeczytania, nie macie się czego bać, bo czyta się szybko i w miarę sprawnie, ale jeśli oczekujecie po "Panu Tadeuszu" super fabuły, jak uważałam ja, możecie się nieco przeliczyć.

pokaż więcej

 
2018-09-29 19:10:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Lektura szkolna, Posiadam

"Mały Książę" to książka, o której było mówione już tak wiele, że nie wiem co zmieniłaby w tym morzu recenzji ta moja paplanina. Jest to po prostu powieść nie bogata w rozmaite wątki, rozwiniętą fabułę i urozmaiconych bohaterów, jak każda inna, dobra książka. Jeśli zabierasz się za przeczytanie tej książki. Pamiętaj po prostu, by patrzeć na tę książkę, tak jak powinniśmy patrzeć, czyli patrzeć... "Mały Książę" to książka, o której było mówione już tak wiele, że nie wiem co zmieniłaby w tym morzu recenzji ta moja paplanina. Jest to po prostu powieść nie bogata w rozmaite wątki, rozwiniętą fabułę i urozmaiconych bohaterów, jak każda inna, dobra książka. Jeśli zabierasz się za przeczytanie tej książki. Pamiętaj po prostu, by patrzeć na tę książkę, tak jak powinniśmy patrzeć, czyli patrzeć tylko sercem, bo "Najlepiej widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".

pokaż więcej

 
2018-09-28 17:14:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Lektura szkolna, Posiadam

"Quo Vadis" to jedna z tych lektur, do której podchodzą z wielką niechęcią nawet miłośnicy książek. Jej grubość i na pozór nudna fabuła nie zachęcają młodzieży mającej po kilkanaście lat i w większości stawiających dopiero swoje pierwsze kroki w poważnej literaturze. Aktualnie jestem uczennicą ósmej klasy i już na pierwszej lekcji języka polskiego czekała mnie niemiła niespodzianka pod... "Quo Vadis" to jedna z tych lektur, do której podchodzą z wielką niechęcią nawet miłośnicy książek. Jej grubość i na pozór nudna fabuła nie zachęcają młodzieży mającej po kilkanaście lat i w większości stawiających dopiero swoje pierwsze kroki w poważnej literaturze. Aktualnie jestem uczennicą ósmej klasy i już na pierwszej lekcji języka polskiego czekała mnie niemiła niespodzianka pod postacią trzech "cegieł" do czytania - "Quo Vadis", "Pan Tadeusz" i "Syzyfowe prace". Jednak jak się teraz okazało, moja pierwsza opinia była całkowicie błędna. Otóż ta oto powieść Henryka Sienkiewicza, która jest niby to nudną historią o Rzymianach i perypetiach ludu oraz cezara Nerona, zamiast być torturą stała się dla mnie miłą lekturą, którą ku mojemu własnemu zdziwieniu sama chętnie brałam do ręki dzień w dzień. Świetnie rozrysowany obraz bogatego Rzymu, cezara Nerona, który okazuje się być niezwykle barwną i nazwijmy to szaloną postacią oraz niesamowicie obrazowo ukazana wiara chrześcijańska. Jako ateistka patrzyłam na wątek chrześcijaństwa trochę z uprzedzeniem i w większości oceniłam go przez pryzmat pracy autora, który zapewne trochę napracował się nad opisaniem emocji, które musi wywoływać wiara u na prawdę wiernych chrześcijan. Oprócz wątku religijnego Sienkiewicz pokazał nam wręcz zabawne potyczki patrycjuszy i innych ludzi z dworu Nerona, który sam w sobie jako postać jest prawie nie do opisania w tak krótkiej recenzji. Bohaterowie wyraziści na tyle, że w mojej wyobraźni byli prawie, jak żywi. Wątek miłośny głównych bohaterów - Winicjusza i Ligii - świetnie wpasowywał się w tło historyczne, a wątki tak przyjaznych postaci, jak Ursusa, Akte, Petroniusza i Chilona porwały moje serce. Więc zachęcam do czytania, nawet jeśli mielibyście zarywać noce. W dodatku dla odważnych i wytrwałych świat należy, więc nie zniechęcajcie się po kilkunastu stronach. Uwierzcie, że nie pożałujecie!

pokaż więcej

 
2018-09-11 18:20:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Horror, Powieść psychologiczna
Autor:

"Misery autorstwa Stephena Kinga to książka, przy której czytaniu zawsze towarzyszy nam zaskoczenie. Zabierając się za tę powieść nie możemy na pewno narzekać na nudę. Niesamowite zwroty akcji, nieprzewidywalna fabuła oraz jej elementy, które czasami wystawiają psychikę czytelnika na próbę. Jedno jest pewne - to nie książka dla maluchów. Sięgając po tę pozycję trzeba przygotować się na... "Misery autorstwa Stephena Kinga to książka, przy której czytaniu zawsze towarzyszy nam zaskoczenie. Zabierając się za tę powieść nie możemy na pewno narzekać na nudę. Niesamowite zwroty akcji, nieprzewidywalna fabuła oraz jej elementy, które czasami wystawiają psychikę czytelnika na próbę. Jedno jest pewne - to nie książka dla maluchów. Sięgając po tę pozycję trzeba przygotować się na najgorsze, czyli dosyć ostre sceny, mało spotykaną, a wręcz dziwną historię i dosyć denerwujących bohaterów oraz ich zabawne nieraz dylematy moralne. "Misery" to książka, którą trudno określić. Można to nazwać horrorem, kryminałem, ale patrząc na dogłębne opisy przeżyć bohaterów i samą fabułę to po części także powieść psychologiczna. Powtórzę, że to nie jest taka sobie bajeczka, więc osoby o słabych nerwach niech trzy razy przemyślą to, czy zaryzykują te kilka drastycznych, a czasami obrzydliwych scen dla niezwykłości jaką się odznacza ten utwór Kinga.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
25 18 133
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
Ulubieni autorzy (3)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd