MariaJolanta 
kobieta, Gdańsk, status: Czytelniczka, dodała: 8 cytatów, ostatnio widziana 28 minut temu
Teraz czytam
  • Agonia
    Agonia
    Autor:
    2240,00 zł (dwa tysiące dwieście czterdzieści złotych, zero groszy). Oto wypłata za ponad 80 interwencji w miesiącu, w tym wyjazdy do czterech ciężkich wypadków samochodowych, pięć reanimacji i cztery...
    czytelników: 883 | opinie: 58 | ocena: 8,02 (305 głosów)
  • Wodecki. Tak mi wyszło
    Wodecki. Tak mi wyszło
    Autorzy:
    Choć w ostatnim czasie wielu z nas kojarzy go jako "Pana z telewizji", był przede wszystkim wielce utalentowanym muzykiem i kompozytorem. Jak wiele twarzy miał Zbigniew Wodecki, jak ws...
    czytelników: 311 | opinie: 27 | ocena: 7,56 (78 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-15 14:34:12

Szanowna HALKO. Jegomość - tytuł stosowany wobec mężczyzn. Zaś wobec kobiet - jejmościna. Żeńska forma chyba już odchodzi do lamusa, bo niezwykle rzadko jest spotykana.Pozdrawiam serdecznie i życzę wygranej :-) MJW

więcej...
 
2019-01-15 11:29:24
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2019-01-03 13:59:57
Ma nowego znajomego: Anna
 
2018-12-31 14:34:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Lektura tej książki wzbudza różnorodne emocje. Warto ją przeczytać, choćby po to, aby poznać i nazwać własne odczucia do kilku podstawowych kwestii związanych z wiarą, religijnością, ale też relacji z drugim człowiekiem. Przywołać trzy filary chrześcijańskiego życia: wiarę, nadzieję i miłość. I kochać bliźniego, jak siebie samego.

 
2018-12-30 23:50:50

„Ach, co to był za bal…!” -nuciła jedna z dam opuszczając o świcie pałacowe wnętrza. Jako gospodyni tychże, słysząc i widząc zmęczonych ale radosnych balowiczów, poczułam ogromną satysfakcję. Oto jeden, jedyny raz, pierwszy i ostatni zorganizowałam bal na sto par. I udał się! Zamysł prosty, przedsięwzięcie karkołomne, bo ponoć jeszcze się taki nie narodził, coby każdemu dogodził. Jednak:... „Ach, co to był za bal…!” -nuciła jedna z dam opuszczając o świcie pałacowe wnętrza. Jako gospodyni tychże, słysząc i widząc zmęczonych ale radosnych balowiczów, poczułam ogromną satysfakcję. Oto jeden, jedyny raz, pierwszy i ostatni zorganizowałam bal na sto par. I udał się! Zamysł prosty, przedsięwzięcie karkołomne, bo ponoć jeszcze się taki nie narodził, coby każdemu dogodził. Jednak: starannie dobrane towarzystwo – jak się bawić, to tylko w doborowym. Motyw przewodni –90-cio lecie Myszki Miki (pojawiły się np. kreacje Myszka Miki na rockowo, w klimacie madame Pompadour). Aranżacja wnętrz i otoczenia – dominowały dwa kolory: czarny i biały, a w dodatkach czerwony.Iluminacje, świeże kwiaty, świece, balony, konfetti i serpentyny – na bogato! Na stołach – w myśl „dla każdego coś dobrego” – potrawy kuchni śródziemnomorskiej, azjatyckiej, obu Ameryk. Dla tradycjonalistów nie brakło schabowych, bigosu, pierogów i sałatki jarzynowej 😊 Wszyscy zaś mogli skosztować wyśmienicie przyrządzonych i serwowanych mięs przepiórek, i dziczyzny, sandaczy i szczupaków oraz słodkości z candy baru. Barmani i bariści zadbali o fantazyjne, finezyjne i egzotyczne napoje. A orkiestra symfoniczna i DJ-e na zmianę dawali możliwość przetańczenia całej nocy, zwieńczeniem której był… nie, nie pokaz fajerwerków, lecz filantropia – zbiórka na różne cele pomocowe. I kulig saniami zaprzężonymi w kare konie. Na koszt gospodyni. „Niech żyje bal!”.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-15 18:45:10

XXI wiek. Ogromy postęp i ogólny dostęp do wszystkiego, co ów przynosi. Łamiemy konwenanse, odchodzimy od stereotypów, porzucamy ciasne „gorsety” tego, co wypada, a co nie. A ja nadal lubię to, co może już niemodne: szacunek, atencja, uprzejmość, czego szczególnym wyrazem jest właściwy ubiór. Lubię w niedzielę, święto (państwowe, kościelne, moje prywatne jak urodziny czy rocznica ślubu) lub na... XXI wiek. Ogromy postęp i ogólny dostęp do wszystkiego, co ów przynosi. Łamiemy konwenanse, odchodzimy od stereotypów, porzucamy ciasne „gorsety” tego, co wypada, a co nie. A ja nadal lubię to, co może już niemodne: szacunek, atencja, uprzejmość, czego szczególnym wyrazem jest właściwy ubiór. Lubię w niedzielę, święto (państwowe, kościelne, moje prywatne jak urodziny czy rocznica ślubu) lub na czas wizyty, ubrać się inaczej niż w każdy inny dzień. Wysiłek włożony w dobór garderoby, szczególną pielęgnację ciała, a w efekcie schludny wygląd i niewymuszona elegancja poprawiają humor i samopoczucie, dodają mi pewności siebie. Są też ukłonem w stronę tych, z którymi się spotykam. W tym konwenansie, moim wręcz rytuale znajduję prawdziwość perskiego przysłowia: wygląd zewnętrzny człowieka to strona tytułowa jego wnętrza.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-12 13:44:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-12 13:44:07
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-04 18:08:13

Moim największym sukcesem, który kosztował sporo wysiłku, ogromnego samozaparcia, czasami nawet przesunięcia własnych planów i marzeń na dalsze miejsca listy priorytetów, jest pogodzenie 'obowiązków służbowych' z 'obowiązkami' żony i matki. Poczytuję to sobie za ogromne osiągnięcie, ponieważ nikt i nic nie ucierpiało, i ja nie zgorzkniałam :-)
A wszystko dzięki temu, że wszelkie sprawy...
Moim największym sukcesem, który kosztował sporo wysiłku, ogromnego samozaparcia, czasami nawet przesunięcia własnych planów i marzeń na dalsze miejsca listy priorytetów, jest pogodzenie 'obowiązków służbowych' z 'obowiązkami' żony i matki. Poczytuję to sobie za ogromne osiągnięcie, ponieważ nikt i nic nie ucierpiało, i ja nie zgorzkniałam :-)
A wszystko dzięki temu, że wszelkie sprawy traktowałam zwyczajnie, a nie właśnie jak 'obowiązki'. Że z filmu MIŚ przytoczę: '...to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.'

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-24 20:58:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Mnóstwo materiału zebrała autorka w tej publikacji. Dla osób chcących bardzo szczegółowo zapoznać się nie tylko z życiem i twórczością samej Cesarii, ale np z muzyką kabowerdyjską - pozycja idealna.

 
2018-10-24 20:52:18

…rozpłynęłam się… jak tabliczka czekolady w kąpieli wodnej 😊
Zapragnęłam uczestniczyć w uroczystym otwarciu domu kultury w innej dzielnicy mego miasta. Wyszłam wcześniej z mieszkania z zamiarem zjedzenia drugiego śniadania na mieście. Przyjechałam i okazało się, że knajpka otwarta będzie za godzinę. A w moim żołądku czas i miejsce na posiłek. Co robić? Iść w prawo, czy w lewo? Zobaczyłam...
…rozpłynęłam się… jak tabliczka czekolady w kąpieli wodnej 😊
Zapragnęłam uczestniczyć w uroczystym otwarciu domu kultury w innej dzielnicy mego miasta. Wyszłam wcześniej z mieszkania z zamiarem zjedzenia drugiego śniadania na mieście. Przyjechałam i okazało się, że knajpka otwarta będzie za godzinę. A w moim żołądku czas i miejsce na posiłek. Co robić? Iść w prawo, czy w lewo? Zobaczyłam otwartą galerię jednego dzieła, weszłam, zapoznałam się z twórczością, porozmawiałam z Panią tam pracującą. Przy pożegnaniu zapytałam o najbliższą „jadłodajnię” przyznając się do burczenia w brzuchu. Pani chwilę pomyślała i, niestety, nie ucieszyła mnie dobrą informacją, ale zaproponowała, bym chwilkę poczekała. Udała się na zaplecze, przyniosła tabliczkę czekolady z orzechami, tej z „okienkiem” i, jakby tłumacząc się, rzekła: -Przykro mi, nic więcej nie mam, bo kanapkę już zjadłam, ale proszę poczęstować się czekoladą... Pomyślałam, że słowo ciałem się stało – głodnego nakarmić. Ten gest ogromnie mnie wzruszył, zrobiło mi się ciepło, przyjemnie i… (patrz pierwsze zdanie).

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-24 18:57:05

Czy można złamać komuś serce? Okazuje się, że fizyczny ból spowodowany miłosnym zawodem jest możliwy. „Zespół akinetyczny koniuszka”, „Kardiomiopatia stresowa” „Zespół takotsubo”- takie nazwy nadali naukowcy cierpieniu fizycznemu. A co z lekami? A jakże! Są takowe 😊 Czy wyjazd, podróż, ucieczka jest tym najlepszym? Czy jest takie miejsce, w którym znajdzie się ukojenie, zapomnienie i... Czy można złamać komuś serce? Okazuje się, że fizyczny ból spowodowany miłosnym zawodem jest możliwy. „Zespół akinetyczny koniuszka”, „Kardiomiopatia stresowa” „Zespół takotsubo”- takie nazwy nadali naukowcy cierpieniu fizycznemu. A co z lekami? A jakże! Są takowe 😊 Czy wyjazd, podróż, ucieczka jest tym najlepszym? Czy jest takie miejsce, w którym znajdzie się ukojenie, zapomnienie i odzyskanie równowagi? Na ścianie mam powieszone dwa ogromne, czarno-białe plakaty: jeden zatytułowany Tatry, drugi – Bałtyk. W chwilach, gdy jestem „słabo silna” patrzę na nie, a wyobraźnia te płachty papieru wypełnia barwami i obrazami znanymi z autopsji. Nic więcej nie muszę robić, by ponownie naładować baterie. Proszę o zaznaczenie na mapie Polski tych dwóch punktów jako te, które potrafią uleczyć. Nie tylko złamane serce 😊

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
17 10 57
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1)

Ulubione cytaty (11)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd