Gilbertwedel 
https://www.instagram.com/gilbertwedelreaders, romansoholiczki.pl
status: Czytelnik, ostatnio widziany 5 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-06-12 13:06:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
Cykl: Objects of Attraction (tom 2)

Jeśli czytaliście „Jego banana” to z pewnością kojarzycie brata bliźniaka głównego bohaterka - Williama. To właśnie o nim i o młodej właścicielce piekarni – Hailey opowiadają „Jej wisienki”. Para poznaje się w lokalu kobiety kiedy to bohater kupuje ciasto wiśniowe i kradnie bukiet kwiatów, w zamian zostawiając swoją wizytówkę…

Przyznam, że lekko mnie ta książka zawiodła. Dalej jest...
Jeśli czytaliście „Jego banana” to z pewnością kojarzycie brata bliźniaka głównego bohaterka - Williama. To właśnie o nim i o młodej właścicielce piekarni – Hailey opowiadają „Jej wisienki”. Para poznaje się w lokalu kobiety kiedy to bohater kupuje ciasto wiśniowe i kradnie bukiet kwiatów, w zamian zostawiając swoją wizytówkę…

Przyznam, że lekko mnie ta książka zawiodła. Dalej jest to uroczy i zabawny romans, ale czytało mi się go o wiele gorzej niż „Jego banana”, którego pochłonęłam w ciągu kilku godzin. Tutaj nie było tak lekko i przyjemnie. Początek historii jest bardzo chaotyczny, niektóre dialogi czy wątki wydają się poucinane. Nie wiem czy to wina tłumaczenia czy może autorce się spieszyło, ale momentami nie wiedziałam o co tam chodzi. Nie do końca podobał mi się też wątek romansowy, który rozwijał się w błyskawicznym tempie. Kompletnie nie czułam chemii pomiędzy głównymi bohaterami, nie mogłam więc zrozumieć skąd wynikała ich wzajemna fascynacja. Wydaje mi się, że cała powieść wiele by zyskała gdyby była dłuższa. Może wtedy William i Hailey mieliby szansę lepiej się poznać i ich bliska relacja byłaby wiarygodniejsza. W obecnej formie zostało to bowiem opisane bardzo pobieżnie i skrótowo.

Całą powieść ratował jedynie główny bohater i jego poczucie humoru. Niejednokrotnie wybuchałam śmiechem czytając jak przekonuje wszystkich o swojej wyjątkowości. Facet miał naprawdę rozbujane ego. Dodatkową rozrywkę zapewniały opisy jego kleptomanii.

Jeśli podobał Wam się „Jego banan” to możecie zerknąć i do Wisienek. Jednak nie nastawiałabym się na wybitne dzieło. Sama czekam już na kolejną część, mam nadzieję, że bardziej przypadnie mi do gustu.

pokaż więcej

 
2019-06-11 12:43:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
Autor:
Cykl: The Kiss Quotient (tom 1)

Ostatnio na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej ciekawych i nieszablonowych romansów. Jednym z nich jest powieść Helen Hoang.
„Więcej niż pocałunek” opowiada historię trzydziestoletniej Stelli, która choruje na autyzm. Kobieta uwielbia swoją pracę i odnosi w niej spore sukcesy, ma jednak problem w kontaktach z innymi ludźmi. Odstrasza ich swoją szczerością i bezpośrednim...
Ostatnio na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej ciekawych i nieszablonowych romansów. Jednym z nich jest powieść Helen Hoang.
„Więcej niż pocałunek” opowiada historię trzydziestoletniej Stelli, która choruje na autyzm. Kobieta uwielbia swoją pracę i odnosi w niej spore sukcesy, ma jednak problem w kontaktach z innymi ludźmi. Odstrasza ich swoją szczerością i bezpośrednim zachowaniem, musi się bardzo pilnować podczas każdej rozmowy. Nie wyobraża więc sobie związku z mężczyzną, przeraża ją wizja bliskości czy pocałunków. Pewnego dnia postanawia coś z tym zrobić. Wynajmuje żigolaka by nauczył ją wszystkiego co dotyczy seksu. I tak spotyka Michaela…

Ta książka jest po prostu ciepła i urocza. Mimo że porusza dość trudne tematy, to całość jest utrzymana w lekkim i dowcipnym tonie. Jej niewątpliwym plusem jest postać Stelli. Rzadko bowiem można spotkać bohaterkę dotkniętą zespołem Aspergera. Autorce udało się świetnie opisać zachowanie i przeżycia takiej osoby. Początkowo Stella wstydzi się tego co ją spotkało. Ukrywa przed większością ludzi swoje nawyki i nadwrażliwość na zapachy czy hałas. Jednak z każdym kolejnym spotkaniem z Michaelem, dziewczyna coraz bardziej się otwiera, nabiera pewności siebie. Zaczyna akceptować swoją odmienność.

Niestety postać głównego bohatera nie jest już tak interesująca. Mężczyzna jest żigolakiem, jednak robi to ze względu na trudną sytuację majątkową swojej rodziny. Jego matka choruje na raka i wymaga kosztownej terapii. Taki wątek nie jest niczym wyjątkowym w romansach, ostatnio spotkałam się z nim chociażby w „Cenie pocałunku” Lindy Kage. Jedynym co go wyróżnia, to pochodzenie. Chłopak jest w połowie Wietnamczykiem. Wprowadza to do powieści świetny klimat. Jego rodzina od lat mieszka w Stanach, ale dalej kultywuje tradycje ze starego kraju, gotuje lokalne potrawy i ogląda wietnamską telewizję.

pokaż więcej

 
2019-06-04 08:25:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 11) | Seria: Anatomia zbrodni
 
2019-06-04 08:24:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Skandale (tom 3) | Seria: Romans Historyczny [Amber]
 
2019-06-04 08:23:52
Ma nowego znajomego: żurawinka
 
2019-05-29 19:00:57
Ma nowego znajomego: na_marginesie_ksiazk
 
2019-05-29 19:00:47
Ma nowego znajomego: Książkowy_raj_Moni
 
2019-05-29 19:00:35
Ma nowego znajomego: Małgorzata Szafrańska
 
2019-05-28 14:07:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam

Spotykałam się wcześniej z różnymi opiniami na temat książek Agaty Przybyłek. Niektórzy chwalili je za sporą dawkę humoru, inni z kolei narzekali na spłycanie przez autorkę pewnych tematów. Kiedy więc usłyszałam, że wydawnictwo postanowiło wznowić jej debiutancką serię, stwierdziłam, że będzie to idealny moment aby wyrobić sobie własne zdanie na temat tych powieści. Nie będę szczegółowo... Spotykałam się wcześniej z różnymi opiniami na temat książek Agaty Przybyłek. Niektórzy chwalili je za sporą dawkę humoru, inni z kolei narzekali na spłycanie przez autorkę pewnych tematów. Kiedy więc usłyszałam, że wydawnictwo postanowiło wznowić jej debiutancką serię, stwierdziłam, że będzie to idealny moment aby wyrobić sobie własne zdanie na temat tych powieści. Nie będę szczegółowo opisywać każdej książki, postaram się tylko pokrótce wyjaśnić o co w nich chodzi.
„Nie zmienił się tylko blond”, czyli pierwszy tom serii, opowiada historię Iwony, która po kilkunastu latach małżeństwa dowiaduje się, że jej mąż ma kochankę i chce rozwodu. Zrozpaczona kobieta zostaje zmuszona do opuszczenia mieszkania. Postanawia więc wraz czwórką dzieci, dwoma psami i kotem wrócić do rodzinnego domu i zamieszkać z rodzicami. Bardzo szybko okazuje się, że rozwód nie przebiegnie w pokojowej atmosferze, a jej kłopoty dopiero się zaczynają.
Z kolei w drugiej części poznajemy losy Marty, która po pięciu latach pobytu za granicą wraca do rodzinnej miejscowości. Tymczasowe schronienie znajduje u rodziców Iwony. Matka bohaterki poprzedniej książki – Pani Halina, początkowo jest zachwycona perspektywą goszczenia swojej chrześnicy. Jednak kiedy dowiaduje się, że ta jest samotną matką dwójki dzieci, z czego jedno jest czarnoskóre, zaczyna obawiać się reakcji sąsiadów. Postanawia więc zrobić wszystko by Marta jak najszybciej się od niej wyprowadziła.
Bohaterką trzeciego tomu jest Agata – dorosła już córka Iwony. Dziewczyna na stałe mieszka w Warszawie, gdzie studiuje architekturę. Kiedy po zdaniu egzaminów wraca na wakacje do rodzinnego domu, okazuje się, że nie ma tam nawet odrobiny prywatności. Zdenerwowana wyprowadza się więc do babci. Niestety, już po kilku dniach przekonuje się, że życie z Panią Haliną wcale nie jest łatwe i przyjemne.
Mój stosunek do tych książek jest trochę skomplikowany. Z jednej strony pewne rzeczy niesamowicie mnie w nich irytowały, wkurzałam się na poszczególnych bohaterów, ale jednocześnie nie mogłam przestać czytać. Losy tych kobiet dosłownie mnie pochłonęły. Najlepiej o tym świadczy fakt, że przeczytanie trzech tomów zajęło mi niecałe 4 dni. Jeśli miałabym wybrać, która część podobała mi się najbardziej, to postawiłabym chyba na „Nie zmienił się tylko blond”. Wprawdzie zadziwiała mnie postawa głównej bohaterki i jej niefrasobliwość w obliczu kłopotów, które ją spotykały (ja na jej miejscu chyba bym się wykończyła), to i tak jej historia najbardziej przypadła mi do gustu. Głównie ze względu na sporą dawkę humoru. Ale również wątek romantyczny w tej części jest poprowadzony dość wiarygodnie, czego nie można powiedzieć o dwóch pozostałych książkach. Najgorzej w tym względzie jest chyba w „Grzechu wartej”, gdzie romans głównych bohaterów jest tak niewiarygodny i naiwny, że ciężko uwierzyć, że coś takiego jest w ogóle możliwe. Nie polubiłam też niestety samej Agaty, która bez większych skrupułów była w stanie zniszczyć komuś życie. Jednak pod względem językowym ten tom jest najlepszy. Zostało w nim wyeliminowanych kilka kwestii, które wcześniej irytowały, np. niepotrzebne zdrobnienia imion bohaterów.
Podsumowując, jeśli macie ochotę na nieskomplikowaną i uroczą powieść obyczajową z delikatnym wątkiem romansowym, to śmiało możecie sięgnąć po którąś z tych książek. Każdą z nich można czytać jako samodzielną historię, ja jednak zaczęłabym od pierwszego tomu.

pokaż więcej

 
2019-05-28 14:07:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
 
2019-05-24 07:19:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
 
2019-05-22 11:41:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
Autor:
Cykl: Friend-Zoned (tom 2)

Natalie Kovac po ślubie swojej najlepszej przyjaciółki i zarazem współlokatorki, postanawia się przeprowadzić. Podczas pierwszej nocy w nowym mieszkaniu budzą ją odgłosy głośnego seksu dobiegające zza ściany. Początkowo kobieta nie reaguje, jednak gdy poziom hałasu wzrasta, postanawia upomnieć sąsiada. Jakie jest jej zdziwienie kiedy drzwi otwiera jej Asher „Duch” Collins, mężczyzna z którym... Natalie Kovac po ślubie swojej najlepszej przyjaciółki i zarazem współlokatorki, postanawia się przeprowadzić. Podczas pierwszej nocy w nowym mieszkaniu budzą ją odgłosy głośnego seksu dobiegające zza ściany. Początkowo kobieta nie reaguje, jednak gdy poziom hałasu wzrasta, postanawia upomnieć sąsiada. Jakie jest jej zdziwienie kiedy drzwi otwiera jej Asher „Duch” Collins, mężczyzna z którym kilka miesięcy wcześniej spędziła upojną noc, i którego od tego czasu unika jak ognia…

Szczerze mówiąc, sięgnęłam po „Miłość po sąsiedzku” przede wszystkim z ciekawości. Powieści tej autorki zbierają mnóstwo pozytywnych opinii, zastanawiałam się więc co jest w nich takiego wyjątkowego. Sama czytałam „Friend Zoned” i nie byłam nią zachwycona. Postanowiłam jednak dać tej serii jeszcze jedną szansę. I faktycznie tym razem było lepiej. Nie jest to może jakaś wybitna lektura, ale całkiem nieźle się przy niej bawiłam. Chociaż przyznam, że o wiele bardziej podobała mi się pierwsza połowa książki, ponieważ później było w niej zbyt wiele scen erotycznych, które już pod koniec zaczęły mnie męczyć i nudzić. I kilka z nich nawet ominęłam.

Autorce udało się stworzyć bardzo sympatycznych i realnych głównych bohaterów. Zarówno Nat, jak i Asher, to silne i zdecydowane postacie, które mimo problemów i złych doświadczeń, konsekwentnie walczą o siebie i swoją przyszłość. Pomimo osobistego bólu potrafią wspierać przyjaciół i cieszyć się ich szczęściem. Naprawdę ich za to podziwiałam. Dodatkowo uważam, że jako para mają niesamowitą chemię, od samego początku pomiędzy nimi mocno iskrzy, kłócą się i są o siebie zazdrośni. Jednocześnie świetnie się uzupełniają. Natalie potrafi rozśmieszyć swojego ukochanego i z łatwością przegonić dręczące go koszmary. Ash z kolei zapewnia jej poczucie bezpieczeństwa.

Czytając opinie o tej serii bardzo często trafiałam na zachwyty nad niesamowitym poczuciem humoru bohaterów. Nie do końca się z tym zgadzam. Owszem były momenty, w których wybuchałam śmiechem, ale mogę je policzyć na placach jednej ręki. Większość żartów kompletnie mnie nie bawiła, wręcz przeciwnie – wydawały mi się głupawe. Jako przykład mogę podać chociażby przyklejenie przez Natalie naleśników do sufitu w mieszkaniu Ducha.

Podsumowując, „Miłość po sąsiedzku” to przyjemny romans, który przypadnie do gustu zwłaszcza osobom, którym nie przeszkadza nadmiar scen erotycznych. Wielbiciele delikatniejszych i subtelniejszych historii mogą się czuć przytłoczeni.

pokaż więcej

 
2019-05-16 13:09:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
Cykl: Kwiat paproci (tom 0.5)

Kiedy dowiedziałam się, że powstanie prequel serii „Kwiat paproci”, nie byłam przekonana czy to dobry pomysł. Wydawało mi się, że ta historia jest już zamknięta i kolejna książka nie wniesie do niej nic nowego. Dodatkowo obawiałam się, że znając dalsze losy poszczególnych bohaterów, nie będę w stanie z zainteresowaniem czytać o tym jak to wszystko się zaczęło. Jak się okazało – nie mogłam się... Kiedy dowiedziałam się, że powstanie prequel serii „Kwiat paproci”, nie byłam przekonana czy to dobry pomysł. Wydawało mi się, że ta historia jest już zamknięta i kolejna książka nie wniesie do niej nic nowego. Dodatkowo obawiałam się, że znając dalsze losy poszczególnych bohaterów, nie będę w stanie z zainteresowaniem czytać o tym jak to wszystko się zaczęło. Jak się okazało – nie mogłam się bardziej mylić! Cudownie było znowu przenieść się do Królestwa Polskiego i poczuć atmosferę słowiańskich wierzeń czy obrzędów. I co najważniejsze - ponownie spotkać Gosię i zobaczyć jak sobie radzi w nowej roli.

Ale o czym w ogóle jest ta książka? Najprościej mówiąc o Babie Jadze.;) Kiedy poznajemy Jarogniewę, kobieta jest powszechnie szanowaną i majętną szeptuchą. Ale nie zawsze tak było. Pierwsze lata pracy były dla niej naprawdę trudne. I o nich właśnie opowiada ta powieść. Młoda Jaga, wbrew woli rodziców, przeprowadza się do Bielin by objąć po zmarłej babci stanowisko szeptuchy. Od pierwszego dnia spotyka ją jednak wiele nieprzyjemnych niespodzianek. Okazuje się na przykład, że ktoś włamał się do chatki, w której ma mieszkać i doszczętnie ją okradł. Ocalały tylko najcięższe meble. Jaga nie ma też praktycznie żadnych pacjentów. Mieszkańcy jej nie ufają, uważają, że powinna zdobyć więcej doświadczenia. Wolą więc pójść ze swoimi problemami do lekarza lub skorzystać z porady szeptuchy w sąsiedniej wiosce. Jakby tego było mało, to w Bielinach nagle pojawia się coraz więcej upirów i innych mitycznych stworzeń.


Wielkim plusem tej książki jest postać głównej bohaterki. Jarogniewa bardzo się różni od Gosi. Wprawdzie obie są młode i niedoświadczone, ale Jaga wydaje się dojrzalsza i samodzielniejsza. Ze spokojem przyjmuje wszystko co ją spotyka i z prawdziwym uporem walczy o swoje. Nie boi się sprzeciwić nawet Swarożycowi, z którym ma interesującą relację. Jest przy tym zabawna i zaskakująco wyzwolona, również w stosunkach z mężczyznami. Niespodzianką jest też postać Mszczuja, który zupełnie nie przypomina swojej starszej wersji.

Jeśli zastanawiacie się w jakiej kolejności czytać książki z tej serii, to uważam, że powinniście zacząć od „Szeptuchy”. Ona lepiej wprowadzi Was w słowiański świat, który w „Jadze” jest opisany mniej szczegółowo. Myślę, że wynika to z tego, że główna bohaterka wiedziała na jego temat o wiele więcej od Gosi, spokojniej też przyjmowała obecność bogów czy innych mitycznych stworzeń. Autorka wprawdzie podaje podstawowe informacje na temat obrzędów czy wierzeń, ale robi to mniej dokładnie. Za czytaniem „Jagi” jako ostatniej części serii przemawia też fakt, że można się z niej dowiedzieć jak potoczą się losy Gosi po wydarzeniach z „Przesilenia”.

Odnoszę wrażenie, że Baba Jaga, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. I przyznam, że jestem z tego powodu bardzo zadowolona.

pokaż więcej

 
2019-05-14 11:57:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam
Autor:

Dawno nie czytałam tak uroczej i jednocześnie nieszablonowej powieści. Pomimo, że motyw zakochanych w sobie współlokatorów jest dość powszechny w romansach, to Beth O’Leary udało się stworzyć z niego coś kompletnie innego i zaskakującego.

Tiffy po rozstaniu z chłopakiem musi się od niego wyprowadzić. Niestety nie stać jej na wynajęcia samodzielnego lokalu, dlatego decyduje się na nietypowe...
Dawno nie czytałam tak uroczej i jednocześnie nieszablonowej powieści. Pomimo, że motyw zakochanych w sobie współlokatorów jest dość powszechny w romansach, to Beth O’Leary udało się stworzyć z niego coś kompletnie innego i zaskakującego.

Tiffy po rozstaniu z chłopakiem musi się od niego wyprowadzić. Niestety nie stać jej na wynajęcia samodzielnego lokalu, dlatego decyduje się na nietypowe rozwiązanie. Odpowiada na ogłoszenie Leona, który proponuje jej wynajęcie swojego jednopokojowego mieszkania. Wyglądałoby to następująco - sam pracuje na nocne zmiany, więc korzystałby z niego w ciągu dnia, a dziewczyna mogłaby w nim spędzać noce i weekendy.
Sama nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, ale im świetnie się to sprawdzało.
W dość krótkim czasie nawiązała się pomiędzy nimi niezwykła więź. Początkowo zostawiali sobie jedynie krótkie liściki dotyczące sprzątania, zakupów itp. Później ich korespondencja zaczęła się wydłużać, prowadzili rozmowy na coraz bardziej osobiste tematy. Ale dalej robili to w bardzo uroczym i żartobliwym stylu. W pewnym momencie musiało oczywiście dojść do spotkania twarzą w twarz i była to jedna z zabawniejszych scen w książce. W ogóle główni bohaterowie to jedna z największych zalet tej powieści. Są tak cudownie normalni i ludzcy, że każdy może się z nimi utożsamić. Przyznam, że bardzo im kibicowałam jako parze. Uważam, że świetnie się uzupełniali. Tiffy wniosła do dość smutnego życia Leona mnóstwo ciepła, koloru, humoru i pysznego jedzenia. Mężczyzna z kolei dał jej poczucie bezpieczeństwa i wsparcie kiedy nie mogła się pozbierać po trudnym rozstaniu.

Jeśli lubicie romanse, w których główni bohaterowie nie wskakują do łóżka na pierwszej randce, a wręcz przeciwnie ich relacja rozwija się dość powoli, to zapewniam, że "Współlokatorzy" Was zachwycą.

pokaż więcej

 
2019-05-13 12:45:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam

Joe pracuje w jednej z nowojorskich księgarni. Pewnego dnia jego klientką jest Beck - młoda, początkująca pisarka. Dziewczyna od samego początku go fascynuje, postanawia więc ją poznać. Za pomocą danych z jej karty kredytowej i publicznych profili na portalach społecznościowych zdobywa o niej coraz więcej informacji. Szybko poznaje jej adres, wie gdzie kobieta spędza wolny czas i jakie filmy... Joe pracuje w jednej z nowojorskich księgarni. Pewnego dnia jego klientką jest Beck - młoda, początkująca pisarka. Dziewczyna od samego początku go fascynuje, postanawia więc ją poznać. Za pomocą danych z jej karty kredytowej i publicznych profili na portalach społecznościowych zdobywa o niej coraz więcej informacji. Szybko poznaje jej adres, wie gdzie kobieta spędza wolny czas i jakie filmy ogląda. Posuwa się nawet do kradzieży należącego do niej telefonu, co daje mu łatwy dostęp do jej skrzynki pocztowej i smsów. Mężczyzna konsekwentnie przejmuje kontrolę nad życiem Beck. Aby ją zdobyć jest gotów na wiele, nie zawaha się nawet zabić…

Miałam co do tej pozycji spore oczekiwania. Po sukcesie nakręconego na jej podstawie serialu, spodziewałam się, że będzie to naprawdę dobra lektura. Czy tak było? Nie do końca.

O ile sam pomysł na fabułę był całkiem interesujący, to wykonanie zawiodło. Rozgrywające się wydarzenia śledzimy z perspektywy Joego. Mężczyzna przez całą książkę prowadzi monolog, w którym zwraca się do Beck i tłumaczy jej swoje zachowanie. I o ile nigdy wcześniej nie narzekałam na narrację pierwszoosobową, to kilkadziesiąt stron tej książki wystarczyło bym miała jej dość. Wejście do umysłu psychopaty jest wprawdzie ciekawym doświadczeniem, ale ile można czytać przeintelektualizowane wywody o tym samym. Joe w swoich rozważaniach nawiązuje do klasyki literatury czy filmów, ale jednocześnie jest bardzo wulgarny, wręcz prostacki.

Jednak największą wadą tej powieści jest brak jakiejkolwiek akcji. Poza narastająca obsesją bohatera, w tej książce nic się w niej nie dzieje. Cała historia jest po prostu nudna i monotonna. Zakończenie również nie szokuje, praktycznie od początku podejrzewałam co się wydarzy.
Jeśli podobał Wam się serial, to myślę, że i książka przypadnie Wam do gustu. Ja mocno się zawiodłam i chyba nie zdecyduję się na obejrzenie ekranizacji.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
247 114 1242
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (34)

zgłoś błąd zgłoś błąd