boookster 
@bookster.bob
Lubisz czytać książki? Nie interesują Cię recenzje pisane na zamówienie? Tutaj znajdziesz recenzje niezależne, niesponsorowane, czasem nawet bezlitosne. Przekazuję swoje subiektywne opinie, co trzeba pochwalić chwalę, co trzeba zganić zresztą sami zobaczycie. Bez skrupułów oceniam.
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 dni temu
Teraz czytam
  • Domofon
    Domofon
    Autor:
    Do paskudnego bloku na Bródnie wprowadza się dwoje młodych ludzi, świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym mi...
    czytelników: 7803 | opinie: 642 | ocena: 6,62 (4454 głosy) | inne wydania: 4
  • Operacja Aksamit
    Operacja Aksamit
    Autor:
    Na terenie opuszczonej fabryki w Nowej Soli policja znajduje ciało bezdomnego. Sekcja zwłok wykazuje, że mężczyzna zapił się na śmierć.W tym czasie w warszawskiej restauracji minister spraw wewnętrz...
    czytelników: 32 | opinie: 3 | ocena: 6,18 (11 głosów)
  • Premier musi zginąć
    Premier musi zginąć
    Autor:
    Ktoś zatruwa wodociągi w miastach zachodniej Polski. Następnego dnia przestaje działać sygnalizacja świetlna we Wrocławiu i Warszawie, oba miasta ogarnia komunikacyjny chaos. Nieznani sprawcy parali...
    czytelników: 76 | opinie: 4 | ocena: 6,07 (41 głosów)
  • # to o nas
    # to o nas
    Autor:
    W czasach, gdy seks dostajesz szybciej niż hamburgera w fast foodzie. Gdy sukienki są krótsze niż wyrzuty sumienia. Gdzie nie ma niczego na stałe. Gdzie nikt nie mówi: kocham cię na zawsze. On ma 30...
    czytelników: 559 | opinie: 30 | ocena: 6,75 (174 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-27 22:28:06
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-27 22:27:32
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-11-27 22:19:31
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-27 22:19:26
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-11-27 22:03:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Mam problem z ocenieniem tej powieści. Niby wszystko w niej jest, ale po pewnym czasie okazuje się, że wszystkiego jest za dużo. Autor na siłę umieszczał wątki i z czasem okazało się, że jest ich zbyt wiele. Nie rozumiem jakie zadania i jaką intrygę uknuł jeden z bohaterów- Morawski. Niby podejrzany o zabójstwo, cudem uniknął egzekucji, spędza czas z partyzantami w lesie a na koniec pojawia... Mam problem z ocenieniem tej powieści. Niby wszystko w niej jest, ale po pewnym czasie okazuje się, że wszystkiego jest za dużo. Autor na siłę umieszczał wątki i z czasem okazało się, że jest ich zbyt wiele. Nie rozumiem jakie zadania i jaką intrygę uknuł jeden z bohaterów- Morawski. Niby podejrzany o zabójstwo, cudem uniknął egzekucji, spędza czas z partyzantami w lesie a na koniec pojawia się jako "szara eminencja". W jakim celu to nie mam pojęcia. Nie mam też pojęcia w jakim celu autor umieścił w powieści romans ( miłość) komendanta posterunku UB i wdowy po oficerze zamordowanym w Katyniu. Wygląda na "zapychacz" aby książka miała więcej stron.
Brakowało mi także wytłumaczenia w jaki sposób dziedzic Bralewski namówił Apolinarego do popełniania zbrodni. Nie wiem jak i kiedy obaj się spotkali, jak narodził się plan mordowania kobiet.
Książka początkowo wciągała ( tak do 200 strony), jednak z upływem kolejnych stron powoli zaczynała nużyć, co nie zmienia faktu, że zakończenie było zaskakujące.
Troszkę raził też sposób ukazywania żołnierzy KBW i funkcjonariuszy UB jako nawet sympatycznych chłopaków. Sekretarz partii to taki elegancik, który dba o higienę i jest nawet równym chłopem. Partyzanci są tutaj czasem pokazywani jako bandyci, bijący pasem po tyłu, okradający ludność okolicznych wiosek, nie mających litości wobec wroga. Opis zastrzelenia żołnierzy eskortujących Morawskiego i Jurka na miejsce egzekucji, pokazał, że partyzanci są bezlitośni i mordują z zimną krwią.
Osobiście daję ocenę dobrą.

pokaż więcej

 
2018-11-27 21:40:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Staram się nie oceniać okładek po wyglądzie i wyglądu autorów. Wygląd Blanki Lipińskiej (zwłaszcza w magazynie dla facetów) jasno daje do zrozumienia, że w powieści autorki nie znajdziemy nic co zainteresowałoby bardziej niż kilka gołych fotek. Nie wymagam aby były to dzieła na miarę noblistów, ale w mojej ocenie są to treści na miarę krótkich opowiastek porno. Na tyle krótkich aby posłużyły... Staram się nie oceniać okładek po wyglądzie i wyglądu autorów. Wygląd Blanki Lipińskiej (zwłaszcza w magazynie dla facetów) jasno daje do zrozumienia, że w powieści autorki nie znajdziemy nic co zainteresowałoby bardziej niż kilka gołych fotek. Nie wymagam aby były to dzieła na miarę noblistów, ale w mojej ocenie są to treści na miarę krótkich opowiastek porno. Na tyle krótkich aby posłużyły nastolatkowi do masturbacji w toalecie. Fani autorki masturbują się czytając o erotycznych przygodach mafiosów, masturbują się czytając o wspaniałym życiu u podnóża Alp. Szkoda, że jest to tylko intelektualna masturbacja. Szkoda czasu nawet na rozpięcie rozporka.
Dno.

pokaż więcej

 
2018-11-27 21:36:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Paulina Świst. Czytając praktycznie wszystkie "dzieła" autorki, zastanawiam się jaki cel ma wydawnictwo promując tak mierny materiał. Każda książka jest praktycznie taka sama-seks, wulgaryzm, seks, "prawnicy". Wszystko w różnych kombinacjach-"prawnicy" uprawiają seks, "prawnicy" są wulgarni, seks jest wulgarny, wulgarni "prawnicy" uprawiają seks...
Nie polecam...szkoda tylko tych...
Paulina Świst. Czytając praktycznie wszystkie "dzieła" autorki, zastanawiam się jaki cel ma wydawnictwo promując tak mierny materiał. Każda książka jest praktycznie taka sama-seks, wulgaryzm, seks, "prawnicy". Wszystko w różnych kombinacjach-"prawnicy" uprawiają seks, "prawnicy" są wulgarni, seks jest wulgarny, wulgarni "prawnicy" uprawiają seks...
Nie polecam...szkoda tylko tych lasów...

pokaż więcej

 
2018-11-27 21:34:25
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Czarna seria
 
2018-11-23 11:12:27
Ma nowego znajomego: Aga252
 
2018-11-23 09:19:19
Ma nowego znajomego: Melania
 
2018-11-22 22:28:54
Ma nowego znajomego: Edi_Edi
 
2018-11-22 10:09:41
Ma nowego znajomego: Dominika
 
2018-11-14 21:49:36
Ma nowego znajomego: bookliszek
 
2018-11-13 08:05:48
Ma nowego znajomego: Lady_Ivonna
 
2018-11-07 19:20:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wojna.pl (tom 2)

Dzisiaj skończyłem powieść Miłoszewskiego. Zastanawiałem się, czy w ogóle pisać jakąkolwiek recenzję. Może wystarczy udać, że się czegoś takiego nie czytało? Po pierwszej części wydawało mi się, że autor nie zejdzie już poniżej pewnego poziomu. Jednak talent Mioszewskiego mnie zachwycił, a zarazem zaskoczył i autorowi udało się coś prawie niemożliwego. Poziom jest jeszcze niższy. Z powodu... Dzisiaj skończyłem powieść Miłoszewskiego. Zastanawiałem się, czy w ogóle pisać jakąkolwiek recenzję. Może wystarczy udać, że się czegoś takiego nie czytało? Po pierwszej części wydawało mi się, że autor nie zejdzie już poniżej pewnego poziomu. Jednak talent Mioszewskiego mnie zachwycił, a zarazem zaskoczył i autorowi udało się coś prawie niemożliwego. Poziom jest jeszcze niższy. Z powodu skali ocen dam aż 1.
Powieść „Farba” opisujące dalsze losy bohaterów powieści „Inwazja”. Mamy tutaj super wyszkolony oddział pod dowództwem Gurskiego, chwilowo przebywający w obozie jenieckim. Chwilowo, bo super żołnierzom udaje się uciec i tutaj mamy kilka kwiatków. Wychudzeni, głodni uciekinierzy na swojej drodze napotykają niedźwiedzia. Dochodzi do walki i jeden chudy jeniec za pomocą noża zabija drapieżnika. Chciałbym zobaczyć tę jatkę. Może będzie okazja, bo z tyłu okładki wyczytałem wpis Dorocińskiego, aby przeczytać to dzieło zanim zrobią z tego film. To będzie dzieło na miarę filmów z serii „Szklana Pułapka”. Z opisu drapieżnika w książce wynikało, że ma dwa metry wzrostu, a autor stwierdził, że jeńcy są zadowoleni, bo udało im się uzyskać co najmniej 30 kg czystego mięsa. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że „co najmniej” równie dobrze może oznaczać 200 kg, ale brzmi to trochę śmiesznie.
Ten sam oddział ma później starcie z dwoma rosyjskimi żołnierzami na quadach. I co robi nasz bohaterski pogromca niedźwiedzi? Zabija jednego z Rosjan, wskakuje na jego quada i goni drugiego Rosjanina uciekającego na quadzie. Aby było zabawnie, to udaje mu się złapać pojazd uciekiniera za pomocą linki wciągarki. Tak wiarygodne jak złapanie na lasso. Cóż, jaki kraj – tacy kowboje. Opis wyskakiwania tychże żołnierzy ze śmigłowca prosto do wnętrza furgonetki pominę, jako coś tak głupiego, że aż nie wartego komentowania.
Oczywiście to tylko drobiazgi. Miłoszewski ukazuje tutaj losy organizacji podziemnej, tzw. „FARBY”. Skrót powstał od zlepku słów Fighters Against Russian Barbarians. Nosz cholera, to polscy patrioci nie potrafią wymyślić polskiej nazwy organizacji? I jaka to organizacja? Według autora to jakieś dzieciaki, które atakują pociąg i strzelają w powietrze, aby udawać, że się bronią. Większej głupoty chyba nie można wymyślić. W kraju tuż po wojnie są setki weteranów i nie można stworzyć organizacji podziemnej? Z opisu w książce jest tylko jedna organizacja podziemna. Jest, a jakby jej nie było.
Oczywiście kraj nie jest już taki sam. Powstał PRL... Serio. Czyżby to jakiejś sentymenty za dawno minioną epoką? Putin carem? To tak na poważnie?
Opisy dyplomacji międzynarodowej i geopolityki wołają o pomstę do nieba. Putin z Erdoganem jak dwaj gimnazjaliści podniecają się ekranem w blacie stołu. Brakuje tylko żółwika. Merkel z Macronem obgadują Trumpa i żartują sobie, że poprzednik prezydenta Francji był debilem, ale w porównaniu z prezydentem USA to niemal fizyk kwantowy. Już w tym momencie miałem ochotę rzucić książką o ścianę, ale postanowiłem się nie zniechęcać i wytrzymać do końca.
Miłoszewski opisuje okres okupacji nie jako coś strasznego, ale jak jakąś przygodę. Ludzie sobie jakoś tak żyją, czasem gdzieś sobie pójdą. Jedyną niedogodnością są godziny policyjne. Wspaniała ta okupacja.
Są oczywiście w tej powieści losy innych bohaterów i są także mocno zabawne. Kobieta zabija policjanta młynkiem. Zrozumiałbym jakby uderzyła go w głowę, ale Miłoszewski nie poszedł na łatwiznę – ona zmieliła mu klatkę piersiową. Ostrza łamały kości jak zapałki. Inna bohaterka, policjantka z trzydziestoletnim stażem, narzeka jak to źle traktowali ją zawistni koledzy z wydziału. Najbardziej zazdrościli jej stopnia nadkomisarza. Autor pisząc scenariusze do serialu o policjantach pewnie zdaje sobie sprawę, że nadkomisarz to zaledwie trzeci stopień oficerski po ukończeniu szkoły policji. Jak na trzy dekady służby to słabo awansowała pani nadkomisarz.

Sam autor zdawał sobie chyba sprawę z dzieła jakie popełnił. Sam w podziękowaniach napisał: „...dziękuję też Marcinowi Mellerowi, który zaufał mi z moją debiutancką powieścią, a teraz dzielnie powielił ten błąd...” Tak panie Miłoszewski, błąd Mellera sporo kosztuje czytelników. Głównie czasu na takie byle co...

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
88 54 4544
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (165)

Ulubieni autorzy (12)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (18)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd