ponkin 
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Tysiąc i Jedna Noc z Szeherezadą
    Tysiąc i Jedna Noc z Szeherezadą
    Autor:
    Po raz pierwszy na polskim rynku pełna wersja BEZ CENZURY! Ta niesamowita książka przeniesie Cię w czarodziejski świat opowiadań Szeherezady... Piękna Szeherezada stała się na własne życzenie nałożn...
    czytelników: 124 | opinie: 2 | ocena: 6,4 (10 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-18 17:24:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ekonomia, historia, etc.
Cykl: Trylogia Oriany Fallaci (tom 2)

Oriana Falacci była kobietą odważną, o wyrazistych poglądach i przekonaniach, których nie zmieniała pod wpływem żadnych nacisków, politycznej poprawności czy realnych gróźb, jakie otrzymywała setki (w tym śmierci itd.). Po przeczytaniu wcześniej nacechowanej emocjonalnie "Wściekłości i dumy" w "Sile rozumu" mamy do czynienia z chłodną analizą wykrzyczanych wcześniej wniosków.

Oriana Falacci...
Oriana Falacci była kobietą odważną, o wyrazistych poglądach i przekonaniach, których nie zmieniała pod wpływem żadnych nacisków, politycznej poprawności czy realnych gróźb, jakie otrzymywała setki (w tym śmierci itd.). Po przeczytaniu wcześniej nacechowanej emocjonalnie "Wściekłości i dumy" w "Sile rozumu" mamy do czynienia z chłodną analizą wykrzyczanych wcześniej wniosków.

Oriana Falacci punkt po punkcie obnaża naiwność europejskich społeczeństw, analizuje działania poszczególnych osób (i nie ma dla niej świętych krów - od politków, przez zwykłych ludzi po kościół katolicki. Ostro, konkretnie i wściekle racjonalnie.

pokaż więcej

 
2018-12-17 13:26:06
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-10 12:11:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ekonomia, historia, etc.
Cykl: Trylogia Oriany Fallaci (tom 1)

Oriana Falacci była kobietą odważną, o wyrazistych poglądach i przekonaniach, których nie zmieniała pod wpływem żadnych nacisków, politycznej poprawności czy realnych gróźb, jakie otrzymywała setki (w tym śmierci itd.). Czytając niezwykle emocjonalną "Wściekłość i dumę" odniosłam wrażenie, że była również niezwykle uczulona na ludzką głupotę i naiwność, w którą obfitowali i obfitują... Oriana Falacci była kobietą odważną, o wyrazistych poglądach i przekonaniach, których nie zmieniała pod wpływem żadnych nacisków, politycznej poprawności czy realnych gróźb, jakie otrzymywała setki (w tym śmierci itd.). Czytając niezwykle emocjonalną "Wściekłość i dumę" odniosłam wrażenie, że była również niezwykle uczulona na ludzką głupotę i naiwność, w którą obfitowali i obfitują współcześni poltycy, dziennikarze i ludzie w ogóle. Efektem tego uczulenia jest reakacja alergiczna w postaci książki, którą sama określiła jako "kazanie" i w którym zestawia naiwność europejskiego społeczeństwa z agresywnym, sprytnym i bezczelnym ekspansjonizmem świata muzułmańskiego.

Z całą zaciekłością i logiczną argumentacją odpiera zarzuty o rasizm czy brak tolerancji. Pyta, jak ma szanować ludzi, którzy w pogardzie mają kulturę i dziecitwo jej ojczystego kraju, którzy sikają nieopodal katedry Santa Maria del Fiore i którzy wykorzystują demokrację i demokratyczne społeczeństwo do własnych celów (krytyjujesz Somalijczyka oddającego mocz na Piazza San Giovanni - jesteś nietolerancyjnym rasistą!). Pyta, skoro ludzie tak bardzo podziwiają "kulturę i cywilizację islamu" dlaczego w takim razie nie jadą tak tłumnie na wakacje do Rijadu, tylko wybierają zwiedzanie Galerii Uffizi. Dostaje się wszystkim - politykom (za tchórzostwo), feministkom (za to, że nie biorą w obronę kobiet muzułmańskich, które nawet nie są traktowane jak ludzie tylko zajmują się niewiadomo czym), papieżowi (za prośby o przebaczenie), Unii Europejskiej (którą określa jako Klub Finansowy hołdującym idei politycznej poprawności) wszelkim krzyczaczom i naiwniakom, którzy nie widzą tego, co się dzieje w rzeczywistości - inwazji.

Owszem, książka jest emocjonalna (napisana zaraz po atakach z 11 września na WTC), ale nikt o zdrowych zmysłach nie jest w stanie odmówić Orianie Falacci logiki, sensownej argumentacji i przede wszystkim - racji. W obliczu ostanitch wielkich ruchów migracyjnych - nie straciła na swojej aktualności i jeśli coś nam w rzeczywistości nie pasuje, to właśnie we "Wściekłości i dumie" można znaleźć odpowiedź co to takiego.

pokaż więcej

 
2018-12-10 11:47:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Science fiction
Cykl: Trylogia Ciągu (tom 1)

Książka zdecydowanie nie dla wszystkich, bo z jednej strony jest to klasyka gadunku, cyberpunk - świat choatyczny, ale też trudny do zrozumienia nie tylko w sferze materialnej, ale też w sferze języka, a z drugiej właśnie ta trudność w przyswojeniu tej literatury. Opisów nie ma za wiele, w związku z czym wyobraźnia czytelnika musi sporo nadrabiać, a zawiłość fabuły, związków i relacji między... Książka zdecydowanie nie dla wszystkich, bo z jednej strony jest to klasyka gadunku, cyberpunk - świat choatyczny, ale też trudny do zrozumienia nie tylko w sferze materialnej, ale też w sferze języka, a z drugiej właśnie ta trudność w przyswojeniu tej literatury. Opisów nie ma za wiele, w związku z czym wyobraźnia czytelnika musi sporo nadrabiać, a zawiłość fabuły, związków i relacji między bohaterami nie ułatwia odbioru.
Mam wrażenie, że mamy tu pewnego rodzaju mix z jednej strony podjęcia tematu sztucznej inteligencji, pytania o miejsce człowieka w tym chaotycznym świecie, a z drugiej poniekąd nawiązanie do piractwa i korsarstwa z czasów XVII wieku, kiedy to jednostki robiły wyłomy w systemie (szlaki handlowe itd.), w tym wypadku celem są korporacje, kradnąc skarby (w tym przypadku dane). Zmieniły się tylko narzędzia bo już nie armaty na statkach, ale wirusy (niektóre naprawdę potężne). Do tego mixu dorzuciłabym jeszcze pytanie o przesunięcie granicy między życiem a śmiercią (hibernacje)
Podjęta tematyka jest dla mnie szalenie ciekawa, a po przeczytaniu Neuromancera czuję niedosyt, tak jakby tochę autor zmarnował potencjał narprawdę świetnie zapowiadającej się książki.

pokaż więcej

 
2018-11-21 10:51:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Bardzo ciekawe źródło wiedzy na temat XIV wiecznych Włoch, autor barwnie przedstawia szczególnie stosunki między warstwami społecznymi (szlachta, duchowieństwo, ale też prostych ludzi) oraz między oczywiście kobietą a mężczyzną. Nie dziwię się, że książka trafiła swojego czasu do indeksu ksiąg zakazanych bo opisy ekscesów duchownych czy relacji damsko-męskich bywają naprawdę pikantne, ale... Bardzo ciekawe źródło wiedzy na temat XIV wiecznych Włoch, autor barwnie przedstawia szczególnie stosunki między warstwami społecznymi (szlachta, duchowieństwo, ale też prostych ludzi) oraz między oczywiście kobietą a mężczyzną. Nie dziwię się, że książka trafiła swojego czasu do indeksu ksiąg zakazanych bo opisy ekscesów duchownych czy relacji damsko-męskich bywają naprawdę pikantne, ale przede wszystkim miejscami niesamowicie zabawne.

Lektura stosunkowo lekka (no może z wyjątkiem języka), nie musi być czytana od deski to deski, może rozbawić (ale też i zasmucić) w dowolnym momencie.

pokaż więcej

 
2018-11-05 15:49:01
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Antropos
 
2018-11-05 15:48:54
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-05 15:48:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Antropos
 
2018-11-05 15:48:41
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-11-05 15:48:38
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Kameleon
 
2018-11-05 14:58:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione

Shakespeare w swoim stylu w krótkich słowach przekazuje bogatą treść - władza, polityka, silne emocje, intrygi. Król Lear jedną nierozważną, motywowaną emocjami opartymi na fałszywych przesłankach decyzją sprowadził na siebie i swoich najbliższych tragedię. Uwierzył na słowo dwóm swoim córkom, które zapewniały go o swojej wielkiej, ojcowskiej miłości, a pogardził trzecią, która nie wygłosiła... Shakespeare w swoim stylu w krótkich słowach przekazuje bogatą treść - władza, polityka, silne emocje, intrygi. Król Lear jedną nierozważną, motywowaną emocjami opartymi na fałszywych przesłankach decyzją sprowadził na siebie i swoich najbliższych tragedię. Uwierzył na słowo dwóm swoim córkom, które zapewniały go o swojej wielkiej, ojcowskiej miłości, a pogardził trzecią, która nie wygłosiła kwiecistej mowy.
Raz zdobytej władzy córki Leara nie chciały sie wyzbyć i rozpoczęły własne intrygi przeciw własnemu ojcu, który po czynach własnych dzieci przekonał się jak bardzo zbłądził.
Wydarzenia następują po sobie bardzo szybko, cała akcja przesiąknięta jest gwałtownymi emocjami - na takiej arenie ścierają się szlachetne charaktery z tymi podłymi.
Kwintesencja szekspirowskiego stylu!

pokaż więcej

 
2018-10-31 11:00:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione

Intelektualna rozpusta toczona w kilku wymiarach - trzeźwym, podlanym alkoholem lub posypanym kokainą, potem intelektualna rozpusta łączy się z tą całkiem fizyczną, dzięki której potęguje doświadczenia z obu do trudnej do zniesienia skali. Każda z postaci "Pożegnania jesieni" Atanazy Bazakbal, córka bogatego żydowskiego bankiera Hela Bertz, zamożna polska szlachcianka Zosia, ksiądz Wyprztyk,... Intelektualna rozpusta toczona w kilku wymiarach - trzeźwym, podlanym alkoholem lub posypanym kokainą, potem intelektualna rozpusta łączy się z tą całkiem fizyczną, dzięki której potęguje doświadczenia z obu do trudnej do zniesienia skali. Każda z postaci "Pożegnania jesieni" Atanazy Bazakbal, córka bogatego żydowskiego bankiera Hela Bertz, zamożna polska szlachcianka Zosia, ksiądz Wyprztyk, hrabia Łohoyski, książę Prepudrech czy rewolucjonista Sajetan Tempe - każdy z nich prezentuje inną postawę psychologiczno-filozoficzną, a Witkacy bezkarnie obnaża ich pragnienia i emocje przed czytelnikiem. Obnaża tak bardzo, że czytelnik czuje się jak bezczelny podglądacz zmuszany jednocześnie do intelektualnego wysiłku zrozumienia przytaczanych idei, motywów, koncepcji filozoficznych.

Rozważania na temat sztuki, indywidualizmu ginącego w odmętach tzw. społeczeństwa, które zdaje się przejmować władzę nad jednostką nie tylko w sferze fizycznej przez rewolucję ile w sferze duchowej - przez dekadencję i wątpienie we wszystko samego indywidualizmu. Dotychczasowa kultura nie wytworzyła nic wartościowego prócz dancingu, symbolu tej "kultury niczego". Powieść powstała w czasach realnego zagrożenia komunizmem, co nie znaczy, że rozważania te nie są aktualne teraz. O, jak bardzo aktualne!

Po przeczytaniu "Pożegnania jesieni" byłam zaskoczona, że mimo wymagającej formy jest to powieść mimo wszystko przystępna. Na pewno dla osób, które nie interesują się filozofią w ogóle może być bardzo trudna w odbiorze, ale dla fanów np. Gombrowicza będzie to intelektualna uczta.

pokaż więcej

 
2018-10-22 10:37:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Nigdy nie byłam fanką emocjonalnych uniesień okresu romantyzmu, ale "Zbójcy" mają w sobie coś, co mnie urzekło. Na pewno klimat utworu, w którym dominuje postawa buntownicza - przeciw władzy, przeciw zastanej strukturze społecznej "Co? Ja miałbym sznurówką ściskać swoje ciało, swoją wolę kłaść w praw pieszczoty? Prawo w ślimaczy chód przeistacza, co by może lot orła miało. Prawo jeszcze... Nigdy nie byłam fanką emocjonalnych uniesień okresu romantyzmu, ale "Zbójcy" mają w sobie coś, co mnie urzekło. Na pewno klimat utworu, w którym dominuje postawa buntownicza - przeciw władzy, przeciw zastanej strukturze społecznej "Co? Ja miałbym sznurówką ściskać swoje ciało, swoją wolę kłaść w praw pieszczoty? Prawo w ślimaczy chód przeistacza, co by może lot orła miało. Prawo jeszcze wielkiego nie wydało człowieka - wolność tylko olbrzymów! (...) Niech mię postawią na czele takich jak ja, a z Niemiec zrobię rzeczpospolitą, wobec której Rzym i Sparta byłyby tylko mniszek klasztorami."
W tym krótkim utworze mamy wszystko: bunt, głęboką, niewzruszoną miłość, przesiąkniętą złem nienawiść, dążenie do niczym nieskrępowanej wolności oraz zbrodnie, które nie pozostają bezkarne. Lektura napisana w młodym duchu, ale moim zdaniem i starsi powinni po nią sięgnąć, żeby za bardzo nie urządzać się w swoich klatkach.

pokaż więcej

 
2018-10-18 14:29:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione
Autor:

Po przeczytaniu naprawdę dobrych książek często mówimy, że nas głęboko poruszyły, wstrząsnęły nami, zmotywowały czy odcisnęły inny głęboki znak na naszym umyśle i duszy. To co ze mną zrobiła Ayn Rand poprzez "Źródło" sprawia, że poprzednie pojęcia bledną.

O ile zawsze uważałam kolektywizm za zło (nie tylko z ekonomicznego, ale też społecznego punktu widzenia) i ceniłam indywidualizm to...
Po przeczytaniu naprawdę dobrych książek często mówimy, że nas głęboko poruszyły, wstrząsnęły nami, zmotywowały czy odcisnęły inny głęboki znak na naszym umyśle i duszy. To co ze mną zrobiła Ayn Rand poprzez "Źródło" sprawia, że poprzednie pojęcia bledną.

O ile zawsze uważałam kolektywizm za zło (nie tylko z ekonomicznego, ale też społecznego punktu widzenia) i ceniłam indywidualizm to dopiero Ayn Rand uświadomiła mi, czym te pojęcia są w istocie. Nie czym są, tylko czym są naprawdę. Odkąd przeczytałam "Atlas zbuntowany" i teraz "Źródło" i zainteresowałam się filozofią obiektywną poczułam się jakbym odkryła prawdę, którą zawsze czułam, ale którą dopiero teraz zrozumiałam.

Oczywiście, postaci są albo idealnie dobre albo idealnie złe, niezależnie od zmieniających się okoliczności. Ale to nie jest istotne, w ogóle! To tylko tło dla wielkiej idei, prawdy i wartości, która w jednoznaczny sposób wskazuje czym jest i do czego prowadzi altruzim, kolektywizm, opinia publiczna, bezinteresowność oraz czym jest w swojej naturze indywidualizm, egoizm, poczucie własnej wartości.

Z reguły nie czytam kilka razy tych samych książek, ale czuję, że do "Źródła" (i do "Atlasa zbuntowanego") będę jeszcze wracać.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
62 52 309
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd