Kasia 
https://mojswiatliteratury.blogspot.com
Cześć, Jak pewnie zauważyliście jestem przykładem na to, że książki da się polubić. Staram się pokazywać, że czytać można o każdej porze dnia i nocy. Zapraszam do znajomych, z pewnością przyjmę każde zaproszenie. Razem podyskutujemy na ciekawe tematy. *,,o sobie" będzie uzupełniany :) Pozdrawiam wszystkich zaczytanych.
status: Czytelnik, dodał: 4 książki i 4 cytaty, ostatnio widziany 4 dni temu
Teraz czytam
  • Trzecia księga
    Trzecia księga
    Autor:
    Prawda i złudzenia. Więcej niż thriller. Książka, jakiej w Polsce jeszcze nie było! Abelie, którą mąż dawno już przestał dostrzegać, otrzymuje ofertę od ekscentrycznego pisarza Paola, który chciałby,...
    czytelników: 175 | opinie: 24 | ocena: 6,87 (30 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-15 20:02:41
Ma nowego znajomego: Amadeusz Sobiesierski
 
2019-01-15 20:01:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Editio Red

,,Pokusa jest czymś naturalnym. Ale to nie oznacza, że powinno się jej ulegać."

Amelia ma dwadzieścia cztery lata i niedawno została zdradzona przez swojego (teraz już byłego) chłopaka - Adama. Na dodatek kobieta niedawno straciła również swoją babcię, która była jej bardzo bliska i na którą mogła zawsze liczyć. Po jakimś czasie okazuje się, że kobieta zapisała jej spadek - biżuterię oraz...
,,Pokusa jest czymś naturalnym. Ale to nie oznacza, że powinno się jej ulegać."

Amelia ma dwadzieścia cztery lata i niedawno została zdradzona przez swojego (teraz już byłego) chłopaka - Adama. Na dodatek kobieta niedawno straciła również swoją babcię, która była jej bardzo bliska i na którą mogła zawsze liczyć. Po jakimś czasie okazuje się, że kobieta zapisała jej spadek - biżuterię oraz połowę domu. Drugą połowę podarowała Justinowi - przyjacielowi z dzieciństwa, a zarazem bratniej duszy Amelii. Kiedyś byli nierozłączni, nie mogli bez siebie żyć, ale jedno wydarzenie sprawiło, że Amelia zniknęła na wiele lat z życia Justina. Czy oboje zdołają na nowo wzbudzić w sobie uczucie przyjaźni ? A co jeżeli pod jej otoczką skryta jest wielka miłość ?

Ile razy przyjaźń, pod której otoczką ukrywa się wielka miłość była przerabiana w romansach ? Na pewno nie policzę na palcach dwóch rąk, tak więc naprawdę dużą ilość razy. Wielka przyjaźń, uczucia, dzieciństwo i jakieś wydarzenie, które przerywa sielankę, a bohaterowie albo poróżniają się, albo zostają rozdzieleni - to chyba stałe punkty w powieściach, które mają w sobie motyw przyjaźni, która przeistacza się w wielką miłość. Penelope Ward również postanowiła zabazować na tym motywie i tak dostajemy z pozoru powieść podobną do innych romansów. Na szczęście autorka zastosowała wiele ciekawych zwrotów akcji i okazuje się, że ,,Mieszkając z wrogiem" jest ciekawym przykładem na to, jak można połączyć dobrze znane schematy z czymś na co rzadko decydują się autorzy romansów.

(...)

Ward pisze bardzo lekko, a tematy, jakie podejmuje wcale nie są błahe jak na powieść romantyczną. Opis może sugerować lekki romans, dość schematyczny, w którym w życiu bohaterów dzieje się wiele, ale niezbyt nas to, jako czytelników zajmuje. Tymczasem to w jakim kierunku poszła ta powieść naprawdę mnie zaskoczyło. Są czasami trudne momenty, podziwiamy główną bohaterkę i nieustannie jej kibicujemy. Również to, że Justin jest w związku z inną dziewczyną również sprawia, że czyta się tę książkę z jeszcze większymi wypiekami i dylematem, co do postępowania bohaterów, czy relacji między nimi panujących. Poza tym nie brakuje tutaj wręcz zabawnych sytuacji, dramatów, nieoczekiwanych zwrotów akcji, tak więc na nudę nie ma czasu. I to oczywiście kolejny plus tej historii.

,,Mieszkając z wrogiem" to powieść, która naprawdę mnie zaskoczyła. Autorka porusza wiele trudnych spraw pod otoczką romansu, ale sprawia, że są one podane mimo wszystko w lekkiej formie i przede wszystkim nie nużą czytelnika. Oczywiście nie brak również w tej książce dobrze znanych czytelnikom schematów i przesłodzonych momentów, ale rozładowywanie napięcia trafionymi w punkt żartami czy sytuacjami sprawia, że pomimo całych trudnych sytuacji, jakie spotkały bohaterów nie odczuwamy tutaj dramatyczności, a cała powieść nadal zachowuje swoją lekką formę, którą czyta się naprawdę bardzo szybko. Myślę, że jeśli lubicie romanse, lekkie, ale w tle poruszające trudne tematy, to nie powinniście czuć rozczarowania tą powieścią. Ja na pewno sięgnę po kolejną historię od tej autorki.

Całą recenzję powieści przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/01/penelope-ward-mieszkajac-z-wrogiem.html

pokaż więcej

 
2019-01-13 15:24:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Styczeń 1995 roku. Franny Banks to dziewczyna, która chce zostać prawdziwą aktorką, ale jak dotąd nic się w tej sprawie nie ruszyło, a jej pozostało jedynie pół roku z zaplanowanego trzyletniego deadline'u. Znajomi i współlokatorzy okazują jej wsparcie, ale mimo wszystko zaczyna podświadomie bać się, że być może aktorstwo nie jest dla niej. Podczas tych sześciu miesięcy będzie musiała odnaleźć... Styczeń 1995 roku. Franny Banks to dziewczyna, która chce zostać prawdziwą aktorką, ale jak dotąd nic się w tej sprawie nie ruszyło, a jej pozostało jedynie pół roku z zaplanowanego trzyletniego deadline'u. Znajomi i współlokatorzy okazują jej wsparcie, ale mimo wszystko zaczyna podświadomie bać się, że być może aktorstwo nie jest dla niej. Podczas tych sześciu miesięcy będzie musiała odnaleźć siebie i zrozumieć, co tak naprawdę chce w życiu robić. Czy odnajdzie siebie ? Czy uda się jej spełnić marzenia przed zakończeniem się jej deadline'u ?

Aktorstwo to zawód, który od razu kojarzy się nam z okładkami gazet, plotkami, portalami plotkarskimi. Oglądamy zdjęcia gwiazd z wielkich premier, czytamy z nimi wywiady, kochamy ich lub nienawidzimy za role jakie odgrywają w konkretnych filmach czy serialach. Często jednak nie zastanawiamy się jaką drogę do sławy niektórzy z nich musieli przejść. Właśnie ten problem podejmuje w swojej powieści Lauren Graham, która świat aktorstwa zna przecież od podszewki, w końcu sama musiała się w nim wybić, podobnie jak Franny, czyli główna bohaterka powieści ,,Być może kiedyś".

(...)
Autorka postanowiła całą książkę oprzeć wyłącznie na postaci Franny. Chociaż mamy tu zaczątki trójkąta miłosnego, autorka jakoś nie skupia się na tym wątku, a bardziej zwraca naszą uwagę na postępy bohaterki. Tak więc chociaż okładka może nam to sugerować, to nie jest wcale romans, a bardziej ta powieść należy do literatury obyczajowej. Graham pozwala nam podejrzeć życie początkujących aktorów, pokazuje nam jak daleką drogę muszą przejść, w końcu także jak złudne mogą okazać się uczucia. Okazuje się bowiem, że pozorna miłość często łączy się z wstydem i to autorka doskonale ukazała w jednej sytuacji, jaka spotkała Franny. Zapewniana o głębokim uczuciu dziewczyna została przez ukochanego, pracującego aktora poinformowana o wstydzie jaki odczuwał będąc z nią w publicznym miejscu. To już dobitnie pokazuje, że często tamtym światem rządzi blichtr a uczucia to nie jest stała. Niestety niekiedy nudziły mnie troszkę wydłużone opisy i przemyślenia bohaterki, ale za to ciekawe cytaty, urywki z scenariuszy i śmieszne sytuacje to nadrabiają.

,,Być może kiedyś" to powieść napisana lekkim językiem, ale na początku jakoś ciężko było mi się wkręcić w tą całą historię. Później, gdy akcja już nieco się rozkręciła naprawdę nie mogłam się oderwać od czytania o perypetiach początkującej aktorki. Lauren Graham pokazuje nam, że droga do osiągnięcia każdego celu jest naprawdę długa i żmudna. Dodatkowym atutem jest zastosowanie w książce wycinków z kalendarza/planera głównej bohaterki z naniesionymi w nim konkretnymi wydarzeniami czy planami. Bardzo ciekawym pomysłem było również umieszczenie wiadomości z telefonicznej sekretarki i rysunków na końcu niektórych działów. Jednym zdaniem: Książka jest bardzo fajnie wydana. Mam wrażenie, że Lauren Graham w swojej książce scharakteryzowała prawdziwy Nowy Jork, a nie taki, jaki znamy ze zdjęć, czy informatorów dla turystów i to z pewnością kolejny atut tej pozycji. Po prostu ,,Być może kiedyś" to przyjemna, lekka lektura na zimowy wieczór i nie tylko.

Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/01/lauren-graham-byc-moze-kiedys-recenzja.html

pokaż więcej

 
2019-01-12 00:37:28
Wypowiedział się w dyskusji: Dołącz do wyzwania czytelniczego LC

Podejmuję wyzwanie :)

więcej...
 
2019-01-12 00:35:31
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2019-01-09 22:04:45
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-07 09:52:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Stage Dive (tom 4) | Seria: Editio Red

,,Każda miłość jest inna, tak jak każda relacja dwojga ludzi. I nikt, kto patrzy na to z boku, nie jest w stanie zrozumieć wszystkiego."

Ben to basista grupy Stage Dive, który jest wysportowany i kocha zabawę. Kiedy poznaje Lizzy - siostrę Anne - jego postawa zaczyna się zmieniać. Dziewczyna budzi w nim nieznane mu wcześniej uczucia, ale stanowi dla niego zakazany owoc. Oboje wiedzą, że ich...
,,Każda miłość jest inna, tak jak każda relacja dwojga ludzi. I nikt, kto patrzy na to z boku, nie jest w stanie zrozumieć wszystkiego."

Ben to basista grupy Stage Dive, który jest wysportowany i kocha zabawę. Kiedy poznaje Lizzy - siostrę Anne - jego postawa zaczyna się zmieniać. Dziewczyna budzi w nim nieznane mu wcześniej uczucia, ale stanowi dla niego zakazany owoc. Oboje wiedzą, że ich relacja nie ma przyszłości, ale jedna szalona noc w Las Vegas wszystko zmieni. I kiedy oboje postanawiają wyrzucić swoje uczucia z serc i zapomnieć całkowicie o sobie ich plany niweczą dwie kreski na ciążowym teście ... Czy mimo przeciwności oboje odnajdą swoje uczucia ?

Już w pierwszym rozdziale Scott postanowiła wprowadzić nas w zasadzie w całą akcję ostatniej powieści z serii o członkach popularnego zespołu rockowego i uświadamia nas na czym będzie się ona opierała. Lizzy, czyli główna bohaterka robi test ciążowy. Dwie kreski. Wynik pozytywny. Dziewczyna doskonale wie, że ta chwila odmieni jej życie na zawsze. Później mamy rodzinny obiad, wielką awanturę i ... Chciałoby się napisać uczucia, ale jakoś to słowo wcale tutaj nie pasuje.
(...)
,,Deep" to opowieść o przyjaźni, która z czasem przeradza się w miłość i to wcale nie taką prostą. Czwarta część serii jest o wiele krótsza od poprzednich części i ma o wiele mniej erotycznych scen. Na pewno jeśli przeczytaliście poprzednie części, to ,,Deep" będzie dla Was oczywistą lekturą do nadrobienia, natomiast jeśli od niej chcecie zacząć przygodę z tą serią, to nie radzę Wam tego robić z uwagi na to, że jest w niej wiele nawiązań do wydarzeń z poprzednich części. Zresztą w tle historii Lizzy i Bena rozgrywają się ważne momenty również w relacjach pomiędzy bohaterami poprzednich części, tak więc to kolejny powód by sięgnąć po ,,Deep". Aż trudno uwierzyć, że to już ostatnia część tej serii i przyjdzie się pożegnać z tymi bohaterami. Mimo wszystko mam nadzieję, że wydawnictwo Editio Red postanowi wydać również serię Dive Bar, która niejako nawiązuje do tej serii. Ne pozostaje mi nic innego jak zaproszenie również i Was do tego rockowego świata zespołu Stage Dive, ale zacznijcie lepiej tę przygodę od historii Evelyn i Davida.

Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/01/kylie-scott-deep-recenzja.html

pokaż więcej

 
2019-01-06 11:59:07
Dodał do serwisu książkę: Prawnicy
 
2018-12-31 22:02:18
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Truth and Lies Duet (tom 1)
 
2018-12-27 16:04:13
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: de Vincent (tom 1)
 
2018-12-26 20:38:37
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-24 01:20:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Prokurator (tom 3)

Maria Zimnicka to dobrze zapowiadająca się aplikantka adwokacka. Daniel Wyrwa to były żołnierz. Poznali się przypadkiem, zakochali, jednak jeden błąd, który popełnił Daniel przekreślił ich wspólne plany. Teraz Maria jest żoną swojego kolegi z dzieciństwa, chociaż skrycie kocha Daniela; on z kolei próbuje odzyskać swoją ukochaną. Czy uda im się być razem ? I co się stanie, gdy oboje znajdą się... Maria Zimnicka to dobrze zapowiadająca się aplikantka adwokacka. Daniel Wyrwa to były żołnierz. Poznali się przypadkiem, zakochali, jednak jeden błąd, który popełnił Daniel przekreślił ich wspólne plany. Teraz Maria jest żoną swojego kolegi z dzieciństwa, chociaż skrycie kocha Daniela; on z kolei próbuje odzyskać swoją ukochaną. Czy uda im się być razem ? I co się stanie, gdy oboje znajdą się w wielkim niebezpieczeństwie ?

Minęło już sporo czasu odkąd czytałam poprzednie części serii ,,Prokurator", tak więc niektóre wydarzenia już pozapominałam. ,,Podejrzany" to historia siostry ,,Zimnego", czyli Marii i brata Radka Wyrwy, czyli Daniela. Cóż mogę napisać ? Jest nawet ciekawie, są zwroty akcji, oczywiście nie brakuje ripost, a wszystko to oblane nutką tajemnicy i sensacji. Chciałoby się powiedzieć, że aż ślinka cieknie na ten deser. Problem tylko w tym, że chyba jednak ta cała historia opisana w ,,Podejrzanym" jakoś mnie nie ujęła.

d strony sensacyjnej jest naprawdę całkiem dobrze, chyba w końcu po raz pierwszy autorka sprawiła, że dłużej rozgryzałam całą zagadkę, którą zgrabnie utkała. Nie domyśliłam się, kim była osoba żądna zemsty na głównych bohaterach przez większość powieści, więc to całkiem nieźle. Grunt to w końcu zaciekawienie czytelnika i to Paulinie Świst się udało. Jest tam parę nieścisłości, ale nie przeszkadzają one w odbiorze powieści i ta siatka zdarzeń, którą utkała autorka jest naprawdę ciekawa, a przede wszystkim co było dla mnie - przyznam - nie małym zdziwieniem dobrze utkana. Czytelnik nie gubi się w wydarzeniach, wszystko ma jakiś swój sens i chociaż tak jak wspominałam wpadki, nieścisłości się zdarzają, to naprawdę pod tym względem jest nawet całkiem dobrze. Problem pojawia się niestety przy relacji głównych bohaterów, a więc od strony romansu. Jakoś ciężko jest mi uwierzyć w relację pomiędzy Marią i Danielem. Chyba była jak dla mnie za mało realna. Poza tym główni bohaterowie jakoś nie wzbudzili mojej sympatii. Ona w końcu jest mężatką, a zdradza męża, z dawnym kochankiem. On z kolei może ma coś w sobie, co sprawia, że można go polubić, ale jego zachowanie sprawia, że nie jest osobą, którą akurat ja bym polubiła.

,,Podejrzany" jest jak dobry sernik z rodzynkami. Cóż z tego, że jest wyśmienity, skoro nienawidzisz rodzynek ? Nie zjesz go, a jeśli spróbujesz, to będziesz co chwila zachwycał się jego smakiem pokątnie wypluwając nieszczęsne rodzynki, których nie znosisz, a bez których sernik byłby lepszy. Powieść Pauliny Świst nie jest zła, widać w niej progres autorki, czuć, że coś zaczyna się dziać. Pod względem sensacyjnym coś zaczęło kiełkować w powieściach tej autorki, ale rodzynkami akurat jak dla mnie w ,,Podejrzanym" jest właśnie ta niezbyt dobrze rozpisana relacja miłosna pomiędzy Danielem a Marią. Ciekawie się czyta riposty, które serwują nam bohaterowie, na pewno nie ma tutaj też miejsca na nudę i przede wszystkim dostajemy ciekawie zawiązaną warstwę sensacyjną. W skrócie: Nie powinniście się przy tej lekturze nudzić, bo to idealna propozycja na zimowy wieczór. Jeśli wiec nie szukacie niczego zobowiązującego, to ,,Podejrzany" będzie dla Was jak znalazł.

Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2018/12/paulina-swist-podejrzany-recenzja.html

pokaż więcej

 
2018-12-22 16:02:16
Ma nowego znajomego: Atramentowa Przystań
 
2018-12-19 22:10:35
Ma nowego znajomego: Aneta Wiola
 
2018-12-16 16:51:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Piotr to lekarz, który ma piękną i inteligentną żonę. Niestety zdradza ją z kobietami poznanymi w ,,Klubie Niewiernych". Justyna zaczyna coraz częściej podejrzewać, że mąż nie jest jej wierny, ale ponieważ kocha go, szybko odsuwa od siebie tą myśl. Tymczasem w jej życiu pojawia się ktoś, kto zdaje się ją doskonale rozumieć, a z czasem zaczyna rozumieć, że być może to nie tylko przelotna... Piotr to lekarz, który ma piękną i inteligentną żonę. Niestety zdradza ją z kobietami poznanymi w ,,Klubie Niewiernych". Justyna zaczyna coraz częściej podejrzewać, że mąż nie jest jej wierny, ale ponieważ kocha go, szybko odsuwa od siebie tą myśl. Tymczasem w jej życiu pojawia się ktoś, kto zdaje się ją doskonale rozumieć, a z czasem zaczyna rozumieć, że być może to nie tylko przelotna znajomość. Jaką cenę zapłacą małżonkowie za swoje namiętności ?

Szukanie swojej drugiej połowy w Internecie na wszelkiego rodzaju portalach randkowych ostatnimi czasy stało się bardzo popularne. Równie popularne stało się również szukanie partnera na ,,przygodę", na jedną noc. W obecnych czasach wydaje się nam, że jesteśmy bardziej anonimowi, niż nasi przodkowie wiele lat temu, a wszystko właśnie przez powszechnie panujący mit, który wprowadza nas w wielki błąd. Za każdy czyn musimy odpowiedzieć w równym stopniu, a odpowiedzialność nie znika, nawet gdy staramy się jak tylko najbardziej możemy schować się za czeluściami Internetu. Bohaterowie powieści duetu Lingas-Łoniewska - Koziarski dobitnie się o tym przekonali.

(...)

Powieść Lingas-Łoniewskiej i Koziarskiego czyta się w miarę szybko, ale niestety mam wrażenie, że po sytuacji, gdy mordercy nie udaje się zabić kolejnej ,,niewiernej" w lesie, akcja zaczyna się jakby troszkę wypalać. Nie interesuje już nas aż tak wątek mordercy i jego ofiar, a zaczynamy swoją uwagę zwracać bardziej na innych bohaterów i ich losy. I tak właśnie w ten sposób bardziej zainteresował mnie wątek Beaty, niż samych głównych bohaterów, jakimi są Justyna i Piotr. Niekiedy miałam też wrażenie, że autorzy za bardzo chcieli pokazać naturę poszczególnych bohaterów i tak na przykład moim zdaniem świetnie poprowadzony wątek Beaty nagle przez wręcz wyolbrzymione zachowanie Mateusza został zepsuty. Ja rozumiem, że być może autorzy chcieli wprowadzić element zaskoczenia, w końcu cechą dobrego thrillera jest to, że trzyma nas nieustannie w napięciu, ale moim zdaniem to już było posunięcie się o krok za daleko. Podobnie jest z wątkiem Justyny i Piotra, który wywołał we mnie zaskoczenie na początku i na końcu całej tej historii i powiem, że właśnie te momenty mnie zelektryzowały, ale tak naprawdę w środku ich historii nie było jakiś elementów zaskoczenia, a ja czułam się, jakbym nieustannie powracała do punktu wyjścia. Szkoda, bo zapowiadało się naprawdę dobrze.

,,Klub Niewiernych" miał być ciekawą historią; thrillerem, który mnie zelektryzuje i sprawi, że długo o nim nie zapomnę. Po części może tak i będzie, ale niestety muszę napisać z wielkim żalem (pomimo mojej sympatii do twórczości Daniela Koziarskiego), że chyba w tej powieści coś nie wypaliło. Co prawda nie było też bardzo źle, samo poruszenie tematu relacji rodzinnych, biernej postawy dzieci, które nie umieją przeciwstawić się rodzicom mieszającym się do ich małżeństwa jest godne pochwały, ale niestety wyolbrzymienie zachowań mordercy i Mateusza sprawiło, że powieść w niektórych momentach nie była spójna pod względem zachowań bohaterów. Mimo wszystko muszę przyznać, że zakończenie mnie zaskoczyło. Jedno jest jednak pewne - z pewnością czytelnik, który przeczyta tę powieść dwa razy zastanowi się nad tym, czy zawierać internetowe znajomości. W końcu w dzisiejszych czasach Tinder i inne podobne mu platformy przeżywają niemałe oblężenie.

Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2018/12/agnieszka-lingas-oniewska-daniel.html

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
203 92 907
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (22)

Ulubieni autorzy (2)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd