rumun_żuraf 
Nolite te bastardes carborundorum
status: Czytelnik, dodał: 3 cytaty, ostatnio widziany 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-11 20:47:11
Ma nowego znajomego: Nobliszka
 
2018-12-09 11:10:13
Ma nowego znajomego: Dominik
 
2018-12-09 11:09:41
Ma nowego znajomego: Chlorofil88
 
2018-12-02 14:56:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Historia z życia wzięta, tak dosłownie, ale raczej nie z opiniotwórczych tygodników „Życie na gorąco” i „Party”. Same tu cienie, zero blasku. Nawet jakość literacka postanowiła się obrazić i niebezpiecznie pędzi w kierunku zera. To wszystko bardzo przypomina te wstrząsające głowami nastolatków wstrząsające zapiski byłych prostytutek, osób uzależnionych, generalnie osób mających wiele wspólnego... Historia z życia wzięta, tak dosłownie, ale raczej nie z opiniotwórczych tygodników „Życie na gorąco” i „Party”. Same tu cienie, zero blasku. Nawet jakość literacka postanowiła się obrazić i niebezpiecznie pędzi w kierunku zera. To wszystko bardzo przypomina te wstrząsające głowami nastolatków wstrząsające zapiski byłych prostytutek, osób uzależnionych, generalnie osób mających wiele wspólnego z tak zwaną ciemną stroną życia. Jest też to wszystko bardzo trudne do rozumowego opanowania, zwłaszcza postępowanie bohaterów wydaję się niemożliwe do rozumowego ogarnięcia. Miało szokować, nie szokuje- nie wyszło, już nie te czasy. Porządne klapsy w pupę należą się wydawcy za wypuszczenie na rynek wydawniczy tego literackiego zbuka. Autorów postanowiłem zaskoczyć i przyznać plusy, co następuje: Za czas poświęcony na spisanie tej historii i za ciągle obecną ciągle naiwną wiarę w dydaktyczną moc literatury (już na wstępie dowiadujemy się, że książka jest ostrzeżeniem i powstała ku przestrodze!). Pytanie tylko panowie, kto zdoła przez waszą opowieść przebrnąć? Pora na wyciągnięcie wniosków z tej lekcji. Miało być tak pięknie, a tak mam tylko poczucie straconego na zupełnie niepotrzebnej lekturze czasu. Nieogarnięte mieszkanie w tle, brudne naczynia zalegające w zlewie.. Na co mi te rozterki i to wszystko.

pokaż więcej

 
2018-11-30 16:02:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Historia Targaryenów (tom 1.1)

Gdzie są niegdysiejsze śniegi!? Dokładnie pamiętam jak w czasach poprzedzających serialową gorączkę tuż po pracy i w dniu premiery kolejnego tomu „Pieśni Lodu i Ognia” pędziłem do Empiku i na samą myśl kolejnego spotkania z bohaterami cyklu cieszyła mi się gęba. Ekranizacja cyklu okazała się strzałem w dziesiątkę, serialowa fabuła wielokrotnie minęła się z fabułą książkową i pognała do przodu.... Gdzie są niegdysiejsze śniegi!? Dokładnie pamiętam jak w czasach poprzedzających serialową gorączkę tuż po pracy i w dniu premiery kolejnego tomu „Pieśni Lodu i Ognia” pędziłem do Empiku i na samą myśl kolejnego spotkania z bohaterami cyklu cieszyła mi się gęba. Ekranizacja cyklu okazała się strzałem w dziesiątkę, serialowa fabuła wielokrotnie minęła się z fabułą książkową i pognała do przodu. Martin ma trudny orzech do zgryzienia: zakończyć cykl czy nie i jeśli zakończyć, to w jaki sposób!? Dobrze wiemy, że serialowe rozwiązania potrafią zapierać dech w piersiach i głupie nie są i poprowadzenie nici fabularnej kompletnie od nich odmiennej jest sporym wyzwaniem. Perypetie bohaterów w obliczu pukającej do drzwi Zimy nie są nam na chwilę obecną dane, ale Martin serwuje czytelnikom możliwość odbycia innej wycieczki- do Westeros na 300 lat przed wydarzeniami opisanymi w „Grze o tron”. Pierwszy tom „Ognia i Krwi” to kronikarski zapis pierwszych stu lat panowania Targaryenów w Westeros. Pełno w nim dat, nazwisk, wydarzeń o mniejszej lub większej sile rażenia, zabaw szkatułkowych z rodzaju książka w książce i rozwinięć historii przekazywanych w czasach Snowa w formie legend. Tłoczno w nim bardzo. Brnie się przez to sprawnie, ale… Wszystko to nie zmienia faktu, że brakuje mi tu jednego istotnego elementu- epickiej spektakularności, tego „wow!”, które stało za sukcesem „Pieśni Lodu i Ognia”. Może zestarzałem się, może wymagam za dużo- „Ogień i Krew” jest przecież kroniką. Krótko: George, spotkanie miłe, zwłaszcza, że nad głową latają smoki, ale liczyłem na więcej. Gdzie się podziały tamte prywatki niezapomniane? Czekam na ciąg dalszy!

pokaż więcej

 
2018-11-27 12:28:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Pierwsza klasa. Zapiski z ostatnich dni życia głównego bohatera i narratora książki jednocześnie w których rzeczywistość miesza się z narkotycznym majakiem, świat do ogarnięcia rozumem ze zjawiskami paranormalnymi a wszystko podlane jest nieznającym granic ego Sparksa i jego przekonaniem o własnej nieomylności. Amerykanie twierdzą, że „Ostatnie dni Jacka Sparksa” to „The Omen for the social... Pierwsza klasa. Zapiski z ostatnich dni życia głównego bohatera i narratora książki jednocześnie w których rzeczywistość miesza się z narkotycznym majakiem, świat do ogarnięcia rozumem ze zjawiskami paranormalnymi a wszystko podlane jest nieznającym granic ego Sparksa i jego przekonaniem o własnej nieomylności. Amerykanie twierdzą, że „Ostatnie dni Jacka Sparksa” to „The Omen for the social media age”. Ziarno prawdy w tym jest. Niepokojąca książeczka w formie paradokumentu z drażniącym bohaterem w roli głównej bez dwóch zdań zaspokoi wszystkich, którzy w czasach dla siebie prehistorycznych z wywalonym językiem śledzili poczynania pary agentów „ Z Archiwum X” czy próbowali rozwikłać zagadkę „Blair Witch Project”.

pokaż więcej

 
2018-11-18 20:45:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Sam nie wiem, trudno mi oceniać literaturę dla dzieci. Książka z mądrym przesłaniem, ale w trakcie lektury non stop towarzyszyło mi wrażenie, że dwa spojone magią prezentowane w książce światy równoległe- świat lalek i świat ludzi- zostały potraktowane po macoszemu. Podobnie z Holocaustem. Wszystko to jest uproszczone do granic możliwości, niemal klisz, i nie wydaje mi się być zabiegiem... Sam nie wiem, trudno mi oceniać literaturę dla dzieci. Książka z mądrym przesłaniem, ale w trakcie lektury non stop towarzyszyło mi wrażenie, że dwa spojone magią prezentowane w książce światy równoległe- świat lalek i świat ludzi- zostały potraktowane po macoszemu. Podobnie z Holocaustem. Wszystko to jest uproszczone do granic możliwości, niemal klisz, i nie wydaje mi się być zabiegiem słusznym zakładając nawet, że odbiorcami będą tylko młodzi czytelnicy. Dodatkowo jak dla mnie za mało magii w magii. Gdyby istniała ocena „Nie jest najgorzej, ale..”, to pewnie taką właśnie laurkę bym wystawił. Zawartość opracowana średnio, wydanie bardzo ładne.

pokaż więcej

 
2018-11-11 22:12:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Powieść totalna, emocjonalna jazda bez trzymanki, wciągająca i porywająca. Saga, której lektura mierzona jest liczbą wypalonych papierosów i wypitych kubków z kawą, nieodebranych połączeń telefonicznych i grzeszków zaniechań towarzyskich. Startująca kazirodztwem opowieść o miłości hasającej tylko sobie znanymi ścieżkami i konsekwencjach spotkania niestandardowego uczucia z prawami biologii. I... Powieść totalna, emocjonalna jazda bez trzymanki, wciągająca i porywająca. Saga, której lektura mierzona jest liczbą wypalonych papierosów i wypitych kubków z kawą, nieodebranych połączeń telefonicznych i grzeszków zaniechań towarzyskich. Startująca kazirodztwem opowieść o miłości hasającej tylko sobie znanymi ścieżkami i konsekwencjach spotkania niestandardowego uczucia z prawami biologii. I nie tylko. Coś obłędnego. Coś, co śmiało mogę reklamować wybuchowym literacko cytatem z „Kosmosu” Gombrowicza: „Opowiem inną przygodę dziwniejszą …”. Dla niedźwiadków ciekawych świata i drugiego człowieka ta książka to lektura obowiązkowa.

pokaż więcej

 
2018-10-24 00:04:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Seria: Reportaż

Wstrząsająca. Lektura tej książki to brnięcie głębiej i głębiej w z kartki na kartkę bardziej ponurą baśń której nie potrafimy odmówić. Lektura tej książki to czytelniczy dobrowolny udział w zawodach z walki o oddech z towarzyszącym podtapianiem, na granicy sprawiającego ból zachłystu. To reportaż, który na sto procent odchoruję i jeden z najlepszych jakie w życiu czytałem. Miażdży. Emisja... Wstrząsająca. Lektura tej książki to brnięcie głębiej i głębiej w z kartki na kartkę bardziej ponurą baśń której nie potrafimy odmówić. Lektura tej książki to czytelniczy dobrowolny udział w zawodach z walki o oddech z towarzyszącym podtapianiem, na granicy sprawiającego ból zachłystu. To reportaż, który na sto procent odchoruję i jeden z najlepszych jakie w życiu czytałem. Miażdży. Emisja spalin pełną parą.

pokaż więcej

 
2018-10-21 18:33:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Podana w całości ośmiornica, filet rybny, żeberka cielęce czy porcja bekonu przed trafieniem na nasze talerze były kimś. Kimś, nie czymś. Odczuwały ból i przyjemność, reagowały na zmieniające się otoczenie, rozmnażały się i wyrażały swoje indywidualne osobowości. Warto się nad tym zastanowić, kiedy decydujemy kogo zjeść. Książka bardzo dobra na dobry początek dla wszystkich, którzy myślą o... Podana w całości ośmiornica, filet rybny, żeberka cielęce czy porcja bekonu przed trafieniem na nasze talerze były kimś. Kimś, nie czymś. Odczuwały ból i przyjemność, reagowały na zmieniające się otoczenie, rozmnażały się i wyrażały swoje indywidualne osobowości. Warto się nad tym zastanowić, kiedy decydujemy kogo zjeść. Książka bardzo dobra na dobry początek dla wszystkich, którzy myślą o zmniejszeniu spożywania produktów pochodzenia zwierzęcego. Pierwszy krok. Uświadamia, zwraca uwagę i zachęca do podejścia reduktarianistycznego -zwłaszcza tych, którzy mogą sobie na nie pozwolić.

pokaż więcej

 
2018-10-10 23:20:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Ameryka w ogniu” to utrzymana w postapokaliptycznym klimacie powieść z silną bohaterką kobiecą w roli głównej. Niedaleka przyszłość. Na skutek katastrof ekologicznych i wyczerpania zasobów paliw kopalnych sytuacja na świecie ulega radykalnej zmianie. Europejczycy za wszelką cenę starają się pokonać Morze Śródziemne i dostać do mlekiem i miodem płynącego Imperium Buazizi obejmującego Afrykę... „Ameryka w ogniu” to utrzymana w postapokaliptycznym klimacie powieść z silną bohaterką kobiecą w roli głównej. Niedaleka przyszłość. Na skutek katastrof ekologicznych i wyczerpania zasobów paliw kopalnych sytuacja na świecie ulega radykalnej zmianie. Europejczycy za wszelką cenę starają się pokonać Morze Śródziemne i dostać do mlekiem i miodem płynącego Imperium Buazizi obejmującego Afrykę Północną i Bliski Wschód. W Stanach Zjednoczonych lepiej nie jest- zaliczają powtórkę z Północ- Południe. Wszędzie gorzej niż źle i to gorzej niż źle stanowi tło dla historii Sarat, ta opowiedziana po latach przez bratanka. Dzieciństwo spędzone nad martwą radioaktywną rzeką, bratobójcze walki tuż za domem, tułaczy los wojennej ofiary, dojrzewanie w obozie dla uchodźców i towarzysząca temu dojmująca niepewność jutra, taka pukająca do drzwi właściwie każdego dnia. Czy ten zlepek nieszczęść i tragedii mógł zaoferować nastoletniej dziewczynie coś dobrego? Raczej nie. Zwerbowana przez przedstawiciela jednego z ugrupowań rebelianckich Sarat zostaje terrorystką. I tu pojawia się „ale”. Czy Sarat jest ofiarą? Czy Sarat zagrano czy to Sarat zagrała wszystkimi? Zakończenie robi, robi dużo i daje do myślenia. I nawet tylko dla samego zakończenia warto.

pokaż więcej

 
2018-09-23 01:24:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

„Runa” to historia prosto z bebechów dziewiętnastowiecznego paryskiego szpitala psychiatrycznego dla kobiet. Jak się domyślacie wesoło raczej nie jest. Kobiety w ilościach hurtowych cierpią na czyhającą na nie zewsząd histerię a panowie medycy mają dzięki temu używanie. Czy diagnozy były słuszne, pacjentki rzeczywiście chore i czy zasadnie poddawano je takim a nie innym terapiom to już druga... „Runa” to historia prosto z bebechów dziewiętnastowiecznego paryskiego szpitala psychiatrycznego dla kobiet. Jak się domyślacie wesoło raczej nie jest. Kobiety w ilościach hurtowych cierpią na czyhającą na nie zewsząd histerię a panowie medycy mają dzięki temu używanie. Czy diagnozy były słuszne, pacjentki rzeczywiście chore i czy zasadnie poddawano je takim a nie innym terapiom to już druga strona medalu. Nauka miesza się tu jeszcze z magią, zaczątki psychiatrii z magnetyzmem, wiedza z zabobonem (z naciskiem na to drugie). Fabuła sama w sobie może i nie zapiera tchu w piersiach, ale tło wydarzeń i towarzysząca poczynaniom medyków bezkarność i bezduszność połączona z przedmiotowym traktowaniem pacjentek odtworzone z niezwykłą lapidarnością już tak. Autorka przeprowadziła research pierwsza klasa i czuć, że nie skąpiła czasu na zaznajomienie się z literaturą medyczną z epoki. Dla mnie mikrobomba ze względu na temat od kilku lat spędzający mi sen z powiek- experimentum in corpore vili. Dla kogo jeszcze? Każdy zainteresowany początkami nowoczesnej medycyny (z zaznaczeniem, że nie od razu Rzym zbudowano!) i niekoniecznie mający siłę, czas i chęć na zagłębianie się w naukowe opracowania na wspomniany temat śmiało może po „Runę” łapska wyciągać- to dobrze osadzona w temacie, czasie i przestrzeni fikcyjna historia.

pokaż więcej

 
2018-09-16 11:56:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Indianin, który nie chce oddać kapelusza Costnerowi w „Tańczący z wilkami”, wódz Chingachgook w „Ostatnim Mohikaninie”, szaman w „Urodzonych mordercach”. Większość z nas kojarzy tego pana z ról filmowych nie znając jego imienia i nazwiska. Tak, to Russell Means. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że Russell Means to ikona ruchu indiańskiego. Maciej Jarkowiec w „Powrócę jako piorun” biografię... Indianin, który nie chce oddać kapelusza Costnerowi w „Tańczący z wilkami”, wódz Chingachgook w „Ostatnim Mohikaninie”, szaman w „Urodzonych mordercach”. Większość z nas kojarzy tego pana z ról filmowych nie znając jego imienia i nazwiska. Tak, to Russell Means. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że Russell Means to ikona ruchu indiańskiego. Maciej Jarkowiec w „Powrócę jako piorun” biografię Meansa traktuje jako przyczynek do szerszego spojrzenia wstecz i przyjrzenia się relacjom na linii biały- Indianin i historii tak zwanego Dzikiego Zachodu. Nie jest to klasyczne spojrzenie, perspektywa została odwrócona. Nie znajdziemy w nim dzielnego białego mężczyzny, który kierowany ciekawością, chęcią przygody czy możliwością zysku wyrusza w dziewicze nieznane trafiając po drodze na liczne trudności. Znajdziemy w nim cierpienie, choroby, walkę słabszego z silniejszym, niedotrzymywanie umów i traktatów, zakrojone na szeroką skalę i prowadzone systematycznie i z precyzją akcje mające na celu zerwanie nici łączących rdzennych Amerykanów z ich własną kulturą i przyrodą- wszystko zgodnie z zasadą „ w Indianinie trzeba zabić Indianina, a ocalić człowieka”. To spojrzenie straszne i bardzo odległe od toposów i archetypów wtłaczanym nam do głów przez popkulturę. Spojrzenie po którym John Wayne nie będzie już cool.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
76 58 600
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd