zaczytanamyszka 
https://zaczytanamyszka.blogspot.com, , https://www.instagram.com/zaczytana.myszka
status: Czytelnik, ostatnio widziany 2 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-03-03 11:50:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Jakoś ciężko powiedzieć mi coś o tej książce, skusiła mnie okładką i zagadkowym, obiecującym mroczną historię opisem. Nie była zła, co to, to nie. Zaciekawiła mnie, jednak cały czas z tyłu głowy błąkały mi się myśli o abstrakcyjności całej tej historii, mimo to miała w sobie jakiś magnetyzm, który nie pozwalał mi odłożyć jej od tak na półkę.
Brochan i Lizzie mają za sobą trudne, wręcz...
Jakoś ciężko powiedzieć mi coś o tej książce, skusiła mnie okładką i zagadkowym, obiecującym mroczną historię opisem. Nie była zła, co to, to nie. Zaciekawiła mnie, jednak cały czas z tyłu głowy błąkały mi się myśli o abstrakcyjności całej tej historii, mimo to miała w sobie jakiś magnetyzm, który nie pozwalał mi odłożyć jej od tak na półkę.
Brochan i Lizzie mają za sobą trudne, wręcz koszmarne dzieciństwo. W pewnym momencie ich życia, przypadek (?), albo raczej "wiedźma" (bez której nie byłoby całej historii) sprawia, że ich drogi się przecinają. O nim krążą dziwne, lecz nie do końca nieuzasadnione plotki, a ona udowadnia, że nie jest jak własna matka. Obydwoje mocno zranieni przez osoby, które powinny być im najbliższe, posiadają w sobie smutek, mrok, ale radzą sobie z tym każdy na swój własny sposób. Jak nietrudno się domyślić, coś ciągnie ich ku sobie i stają się dla siebie kimś więcej, jedno jest dla drugiego ocaleniem i na odwrót.
Trochę nie daje mi spokoju to, z jaką, mimo wszystko, łatwością Brochan przechodzi ze swojej "profesji" na emeryturę i do "normalnego" życia. Mentalność całej wioski, w której żyją bohaterowie również pozostawia wiele do życzenia i ostatecznie postawa Lizzie także jest dla mnie zaskoczeniem, gdyż nie spodziewałam się, że i ona tak spokojnie przejdzie do porządku dziennego, gdy dowie się co stanowi główne źródło utrzymania Brochana.
Ta książka wywołuje u mnie sprzeczne uczucia. Podobała mi się, nawet trochę się wciągnęłam, jednak cały czas męczy mnie jakieś "ale", którego nie potrafię jednoznacznie wskazać. W ostatecznym rozrachunku ciężko jest mi stwierdzić, czy jestem bardziej na tak, czy na nie. Gdy czytałam, historia mi się podobała, a po skończeniu lektury i czasie przemyśleń pojawiają się lekkie dylematy.

pokaż więcej

 
2019-02-28 11:02:38
Ma nowego znajomego: Łędina
 
2019-02-21 10:08:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Strange The Dreamer (tom 2)

"Muza koszmarów" to kontynuacja cudownego "Marzyciela" autorstwa Lani Taylor. I cóż mogę o niej powiedzieć? Jest naprawdę świetna. Ta książka to niesamowita podróż do świata, w którym niemożliwe staje się jak najbardziej możliwe, do świata wypełnionego magią, którym rządzi chęć zemsty.
Historia zaczyna się tam, gdzie kończy "Marzyciel". Lazlo i Sarai wreszcie mogą być razem. Czyżby? Nie są...
"Muza koszmarów" to kontynuacja cudownego "Marzyciela" autorstwa Lani Taylor. I cóż mogę o niej powiedzieć? Jest naprawdę świetna. Ta książka to niesamowita podróż do świata, w którym niemożliwe staje się jak najbardziej możliwe, do świata wypełnionego magią, którym rządzi chęć zemsty.
Historia zaczyna się tam, gdzie kończy "Marzyciel". Lazlo i Sarai wreszcie mogą być razem. Czyżby? Nie są już tym kim byli, a między nimi staje pragnąca zemsty dziewczynka, której nie sposób przekonać do zmiany zdania. Oznacza to, że nad Szlochem zawisły czarne chmury, bo czy można jednocześnie ocalić miasto, przyjaciół którzy w nim żyją i duszę ukochanej? Dla naszego marzyciela, jest to ogromnie trudna decyzja, nie może mieć jednego i drugiego, coś będzie musiał poświęcić...
Oprócz dobrze nam znanych postaci pojawiają się też inne, nowe, a wraz z nimi ich historia. Czy będą dla siebie wrogami? Z całą pewnością jedni będą posiadali odpowiedzi na dręczące drugich pytania i na odwrót, ale czy uda im się dogadać? W tej historii jest wiele niewiadomych, a i same moce boskich pomiotów mogą ich jeszcze zaskoczyć.
Ta książka jest idealną kontynuacją pierwszej części. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest nawet lepsza do "Marzyciela", a przynajmniej mi bardziej się podobała. Lani Taylor utrzymała ją na wysokim poziomie i ani na chwilę z niego nie spadła. Akacja toczy się niemal od pierwszych stron i oczywiście wciąga nas w wir tych niespodziewanych wydarzeń. W bohaterach zachodzi wiele zmian, przez co niektóre ich decyzje są dość zaskakujące. Całość czyta się bardzo dobrze i ciężko jest się oderwać od tej historii oraz rozstać z bohaterami.
Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę i jeśli "Marzyciel" oczarował Was tak samo jak mnie, to pokochacie "Muzę koszmarów".

pokaż więcej

 
2019-02-12 21:31:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: The Beaumont Series (tom 1)

Liam niespodziewanie wyjechał porzucając wszystko i wszystkich, których miał przy sobie, osoby które go kochały. Zranił ich, a najbardziej swoją dziewczynę. Po 10 latach zmuszają go okoliczności i niechętnie wraca na chwilę do swojego rodzinnego miasta. Jednak jest coś, co nie pozwala mu znów porzucić tego miejsca.

Z tą książką wiązałam spore nadzieje. Zachęcił mnie opis i sam pomysł na...
Liam niespodziewanie wyjechał porzucając wszystko i wszystkich, których miał przy sobie, osoby które go kochały. Zranił ich, a najbardziej swoją dziewczynę. Po 10 latach zmuszają go okoliczności i niechętnie wraca na chwilę do swojego rodzinnego miasta. Jednak jest coś, co nie pozwala mu znów porzucić tego miejsca.

Z tą książką wiązałam spore nadzieje. Zachęcił mnie opis i sam pomysł na fabułę. Niestety trochę się przeliczyłam. Spodziewałam się napięcia i wielkich emocji, które towarzyszyłyby tej historii, ale ich nie dostałam. W zasadzie ta historia nie wywołała u mnie żadnych, ani mniejszych, ani większych emocji, a przez większą część książki miałam nieodparte wrażenie, że Liam to po prostu dupek. Niby wyjaśniał motywy, które nim kierowały gdy wyjechał, ale dla mnie nie były one zbyt przekonywujące.
Samą Josie jestem w stanie zrozumieć, nagłe pojawienie się dawnej miłości może przywrócić i ożywić wspomnienia, a także uczucia. Jak sama postąpiłabym w takiej sytuacji? Nie wiem, dlatego nie chcę jej zbyt surowo oceniać.

Książka sama w sobie jest dość krótka, przez co czyta się ją raczej szybko. Jednak w odróżnieniu od innych tego typu historii, ta mnie nie porwała. Jako historia lekka i niewymagająca większego zastanowienia, wydaje mi się, że może mieć grono osób, którym się spodoba. Ja mam natomiast poczucie, że czytałam dużo lepsze i bardziej emocjonujące historie, choć nie żałuję, że poznałam i tę.

pokaż więcej

 
2019-02-07 17:44:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Quinn i Graham przysięgali sobie miłość, wierząc, że wspólnie poradzą sobie z wszelkimi przeciwnościami losu. (...)
Przez kilka następnych lat wzajemne przyrzeczenia stają się źródłem rozczarowań. W życiu małżonków zaczyna królować rutyna, a marzenia o założeniu rodziny wydają się nieosiągalne. Oddalający się od siebie Quinn i Graham zaczynają wątpić w sens swojego związku."

"Wszystkie...
"Quinn i Graham przysięgali sobie miłość, wierząc, że wspólnie poradzą sobie z wszelkimi przeciwnościami losu. (...)
Przez kilka następnych lat wzajemne przyrzeczenia stają się źródłem rozczarowań. W życiu małżonków zaczyna królować rutyna, a marzenia o założeniu rodziny wydają się nieosiągalne. Oddalający się od siebie Quinn i Graham zaczynają wątpić w sens swojego związku."

"Wszystkie nasze obietnice" to kolejna z książek mojej ulubionej autorki. Colleen porusza w swoich książkach niezwykle ważne tematy dotyczące ludzkich problemów i tym razem również skupiła się na jednym z nich. Historia Grahama i Quinn jest bardzo emocjonująca i do bólu prawdziwa, gdyż zapewne wiele osób boryka się z podobnym problemem. Czytając kolejne strony niemalże da się wyczuć wszystkie emocje, które towarzyszą bohaterom. Oczywiście nie będę udawała, że wiem dokładnie, co czują bohaterowie, ponieważ nie jestem jeszcze na tym etapie życia, w którym planuje się powiększenie bądź założenie rodziny. Mogę jedynie domyślać się, co ukrywają w sobie słysząc nieustannie powtarzające się pytania o dzieci i odpowiadając na nie z grzecznym uśmiechem przylepionym do twarzy. Wiem jednak, że takich historii jest wiele, tylko nie każdy jest taką Quinn i takim Grahamem, więc w rezultacie ich zakończenia są różne.
O samej książce mogę powiedzieć, że zdecydowanie jest warta przeczytania. To dobrze znana nam i lubiana Hoover.

pokaż więcej

 
2019-02-01 17:02:39
Zagłosował w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2019-01-27 18:46:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Gdy tylko przeczytałam opis tej książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać i okazał się to bardzo trafiony wybór.

Złamane dusze to historia kręcąca się wokół budynku szkoły z internatem Idlewild Hall, dla dziewcząt których najwygodniej było pozbyć się z domu, oraz związanych z nią osób.
Całą historię poznajemy na dwóch płaszczyznach czasowych. W 1950 roku, gdy mieści się tam wspomniany...
Gdy tylko przeczytałam opis tej książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać i okazał się to bardzo trafiony wybór.

Złamane dusze to historia kręcąca się wokół budynku szkoły z internatem Idlewild Hall, dla dziewcząt których najwygodniej było pozbyć się z domu, oraz związanych z nią osób.
Całą historię poznajemy na dwóch płaszczyznach czasowych. W 1950 roku, gdy mieści się tam wspomniany internat, oraz 2014 roku kiedy to opuszczony budynek od dłuższego czasu popada w ruinę.
Fiona mimo upływu dwudziestu lat nie potrafi uwolnić się od śmierci swojej starszej siostry, której ciało znaleziono na terenie dawnej szkoły Idlewild Hall. Gdy kobieta dowiaduje się, że ktoś postanowił wyremontować szkołę postanawia napisać o tym artykuł. Nie spodziewa się jednak, że ten stary budynek kryje niejedną tajemnicę i może spotkać tam budzące strach ślady przeszłości.
W 1950 roku Idlewild Hall było domem dla czterech przyjaciółek. Każda z nich znalazła się tam z innego powodu, ale wszystkie łączyło jedno, nikt ich nie chciał. Dziewczęta trzymały się razem i wspierały, mimo iż każda bała się duchów przeszłości tego miejsca. W momencie, gdy jedna z dziewczynek znika w niewyjaśnionych okolicznościach w przyjaciółkach zachodzi zmiana...

Historia o Idlewild Hall, jej mieszkańcach oraz Fionie bardzo przypadła mi do gustu. Ma ona swój tajemniczy klimat, co potęgowało lekkie napięcie, które towarzyszyło mi podczas lektury. Niemal z każdą stroną coraz bardziej wciągałam się w bieg wydarzeń i z niepewnością czekałam na to,co wydarzy się dalej. Sam pomysł na fabułę wydaje się interesujący i jak dla mnie trafiony, choć początkowo doszukiwałam się podobieństw do jednego filmu, który kiedyś oglądałam. Koniec końców okazało się, że to zupełnie inna historia. To, że poznajemy ją z dwóch perspektyw czasowych również jest moim zdaniem plusem dla całej historii. Miałam spore wymagania wobec tej książki i właściwie wszystkie zostały zaspokojone, z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
52 51 355
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (9)

zgłoś błąd zgłoś błąd