Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Ineska 
24 lat, kobieta, Wrocław, status: Czytelniczka, dodała: 12 cytatów, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Cztery powieści. Obcy. Dżuma. Upadek Pierwszy człowiek
    Cztery powieści. Obcy. Dżuma. Upadek Pierwszy człowiek
    Autor:
    Centralnym zagadnieniem twórczości Alberta Camusa jest człowiek. Absurd jego egzystencji, bunt, zdolność do ofiarności i heroicznej walki ze złem, ale także nikczemność, wina, za którą nie ma przebacz...
    czytelników: 128 | opinie: 0 | ocena: 8,15 (40 głosów) | inne wydania: 1
  • Przedziwna śmierć Europy
    Przedziwna śmierć Europy
    Autor:
    Dlaczego Stary Kontynent popełnia samobójstwo? Spadająca stopa urodzin, masowa imigracja oraz pielęgnowanie braku zaufania do siebie i nienawiści do własnych wartości składają się na to, że Europejc...
    czytelników: 283 | opinie: 20 | ocena: 7,68 (56 głosów)
  • Terroryzm międzynarodowy
    czytelników: 7 | opinie: 0 | ocena: 7 (2 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-05-08 20:35:25
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-04-30 14:47:46
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-04-30 14:47:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Islam, TERRORYZM, Posiadam

Co siedzi w głowie terrorysty?
Serwisy informacyjne regularnie donoszą o wybuchach bomb, zamachach
samobójczych i ciężarówkach taranujących przechodniów na ulicach. Prezenterzy wyjaśniają, kto stoi za kolejnymi atakami, podając niewiele mówiące nazwy: Al-Kaida, Hamas, Boko Haram, ISIS... Kim są terroryści dokonujący kolejnych aktów barbarzyństwa? Czym się kierują? Skąd bierze się islamski...
Co siedzi w głowie terrorysty?
Serwisy informacyjne regularnie donoszą o wybuchach bomb, zamachach
samobójczych i ciężarówkach taranujących przechodniów na ulicach. Prezenterzy wyjaśniają, kto stoi za kolejnymi atakami, podając niewiele mówiące nazwy: Al-Kaida, Hamas, Boko Haram, ISIS... Kim są terroryści dokonujący kolejnych aktów barbarzyństwa? Czym się kierują? Skąd bierze się islamski ekstremizm?

Tass Saada wie z własnego doświadczenia, co prowadzi człowieka do tak drastycznych działań. Urodził się w Strefie Gazy, dorastał w Arabii Saudyjskiej i w Katarze. Już jako nastolatek został bojownikiem organizacji Fatah, a następnie snajperem - zamachowcem na usługach Jasera Arafata.
Od pewnego momentu jego życie potoczyło się jednak w zupełnie innym kierunku. Po radykalnym zrewidowaniu poglądów założył organizację charytatywną Hope for Ishmael, zabiegającą o pojednanie między Arabami i Żydami. Prowadzi też fundację Seeds of Hope, której celem jest wychowanie palestyńskich i żydowskich dzieci w atmosferze pokoju i pojednania.
W swojej najnowszej książce Tass Saada dociera do korzeni islamskiego ekstremizmu i odsłania sposób myślenia terrorystów. A jednocześnie pokazuje, jak przeciwdziałać terroryzmowi, aby z jednej strony przemienić Bliski Wschód, a z drugiej - chronić nasze własne, coraz bardziej zróżnicowane etnicznie, otoczenie. Przesłanie tej książki doskonale ilustruje biblijne wezwanie do tego, by kochać nieprzyjaciół i nie dać się zwyciężyć złu, lecz zło zwyciężać dobrem. W obliczu najgroźniejszego konfliktu kulturowego i cywilizacyjnego naszych czasów przynosi nadzieję na pojednanie przez kształtowanie alternatywnego sposobu myślenia - "umysłu człowieka pokoju".

W tej książce Tass, rzeczowo tłumaczy jakie są przyczyny stawania się terrorystą. Ale co dużo ważniejsze, pokazuje że jedynym rozwiązaniem dla pokoju jest zmiana serc, która może wydarzyć w Jezusie Chrystusie. Ani polityczne negocjacje ani przemoc nie przyniesie tak wytęsknionego ukojenia.

Czymś co dla mnie było niezwykle cenne, to rady jak rozmawiać z muzułmanami i jak im okazywać miłość. Tass przeżył fakt, że jego rodzina chciała go zabić za porzucenie Islamu i teraz stara się dotrzeć z Dobrą Nowiną do muzułmanów!

Polecam!

pokaż więcej

 
2018-04-19 19:31:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Islam, TERRORYZM, Posiadam

Chociaż korzenie terroryzmu sięgają jeszcze czasów starożytnych, to właśnie w XXI wieku stał się on jednym z największych problemów wielu krajów. Od zamachów, które miały miejsce 11 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych, poprzez ataki w Londynie czy Madrycie, aż po stworzenie terrorystycznego Państwa Islamskiego. Ogromna część świata żyje w ciągłym zagrożeniu. Wywoływanie strachu i poczucia... Chociaż korzenie terroryzmu sięgają jeszcze czasów starożytnych, to właśnie w XXI wieku stał się on jednym z największych problemów wielu krajów. Od zamachów, które miały miejsce 11 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych, poprzez ataki w Londynie czy Madrycie, aż po stworzenie terrorystycznego Państwa Islamskiego. Ogromna część świata żyje w ciągłym zagrożeniu. Wywoływanie strachu i poczucia nieustannej destabilizacji - to fundament wszelkich aktów terroru.
Polska nie stanowiła do tej pory jednego z pierwszych celów terrorystów. Jednak ciągłe zawirowania polityczne na arenie międzynarodowej oraz fakt coraz śmielszego wkraczania terrorystów w kolejne rejony Europy mogą nagle wpłynąć na zmianę tej sytuacji.
Terroryzm ma to do siebie, że jest fantomem. Nie można określić go geograficznie ani po prostu zamknąć w określonej grupie, zlokalizować. To jest w dużej mierze wirtualne zjawisko, które raz na jakiś czas przyjmuje bardzo realny kształt w postaci zamachów. Co więcej, rozwijający się terroryzm - jak wskazują rozmówcy - będzie dążył do wykorzystania zdobyczy najnowszych technologii, dających możliwość szybkiego i trudniejszego do wykrycia działania zamachowców.
O tym, czy jesteśmy rzeczywiście bezpieczni, jak będzie ewoluował światowy terroryzm i jak z nim walczyć, rozmawia z ekspertami ds. terroryzmu oraz spraw międzynarodowych Artur Dmochowski.
Ta książka nie jest podręcznikiem, lecz raczej próbą dotarcia do tego, co w zjawisku terroryzmu jest najważniejsze. Jest więc raczej przewodnikiem, który ma pomóc najpierw je zrozumieć, a następnie dawać sobie z nim radę - unikać go lub zwalczać.

pokaż więcej

 
2018-04-10 00:39:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Islam, TERRORYZM, Posiadam

Jak słusznie zauważył nieżyjący już amerykański socjolog James Blaut żyjemy w epoce rasizmu bez rasistów. Wprawdzie nie do pomyślenia jest jawne głoszenie rasistowskiej ideologii w tradycyjnej formie, ale elementy rasowych uprzedzeń przenikają wszystkie poziomy życia publicznego w społeczeństwach zachodnich. Związek poprawnego politycznie języka debat politycznych i medialnych dyskursów z... Jak słusznie zauważył nieżyjący już amerykański socjolog James Blaut żyjemy w epoce rasizmu bez rasistów. Wprawdzie nie do pomyślenia jest jawne głoszenie rasistowskiej ideologii w tradycyjnej formie, ale elementy rasowych uprzedzeń przenikają wszystkie poziomy życia publicznego w społeczeństwach zachodnich. Związek poprawnego politycznie języka debat politycznych i medialnych dyskursów z ukrytą obecnością treści odwołujących się do najbardziej brunatnych tradycji stanowi jeden ze znaków szczególnych naszej postmodernistycznej kultury. Efektowną wielokulturową formę wypełnia europocentryczna zawartość. Ostatnie wydarzenia dramatycznie potwierdzają prawdziwość koncepcji Blauta. Wśród mnóstwa stereotypów i uprzedzeń, którymi wbrew wszystkim zdobyczom politycznej poprawności nasiąknięty jest język publiczny nie tylko w naszym kraju prym wiodą te odnoszące się do religii muzułmańskiej i jej arabskich wyznawców. Szczególnie łatwo przyswoiliśmy sobie sugestię istnienia jakichś organicznych związków religii muzułmańskiej i terroryzmu. Kontekst jaki od początku lat 90. ubiegłego stulecia tworzą wydarzenia takie jak wojna w Zatoce, załamanie prób rozwiązania kwestii palestyńskiej, oraz narastająca ingerencja mocarstw w regionie Bliskiego Wschodu sprawił, iż kojarzenie islamu z terroryzmem stało się ulubionym zajęciem nie tylko różnych frustratów dziennikarskich w rodzaju Oriany Fallaci czy zawodowych rasistów w stylu Le Pena, ale całkiem uprawnionym, poglądem wygłaszanym bez żenady na intelektualno-politycznych salonach świata zachodniego. Dyskurs o rzekomym zagrożeniu islamską przemocą wciąż dobrze sprzedaje się w mediach i prawie nikt nie zwraca uwagi na fakt, że samo wiązanie przemocy politycznej z jakąś tradycją religijną zasługuje na miano intelektualnego skandalu. Na ponury paradoks zakrawa natomiast fakt, że histeryczna islamofobia rozwija się w chwili gdy amerykańskie wojska zbrojnie najechały i wciąż okupują jeden z niegdyś najbogatszych i najbardziej postępowych krajów Bliskiego Wschodu, zaś protegowane przez Zachód lokalne mocarstwo oficjalnie przyznaje się do stosowania państwowego terroryzmu na okupowanych przez siebie od czterech dziesięcioleci terenach. Właśnie owa sprzeczność zdaje się stanowić punkt wyjścia książki zatytułowanej „Islam a terroryzm”. Wśród mnóstwa pozycji o podobnie brzmiących tytułach, które zapełniły półki księgarń po zamachach na WTC i Pentagon trzy lata temu ta wyróżnia się zdecydowanie pozytywnie. Książka pod redakcją prof. Anny Parzymies nie jest bowiem sensacyjną historyjką o międzynarodowym spisku muzułmańskim dążącym do władzy nad światem, ale antologią tekstów autorstwa specjalistów z Wydziału Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Całość nie jest niestety zbyt równa, albowiem obok poważnych analiz aktualnej sytuacji społeczno politycznej na bliskim Wschodzie i jej genezy oraz przyczynków roztrząsających różne aspekty arabsko-muzułmańskich tradycji prawnopolitycznych, znalazły się tu teksty publicystyczne i niemal dziennikarskie relacje o wojskowych aspektach wojny z terroryzmem rozpętanej przez aktualnego prezydenta USA. Nie to jednak wydaje się największym mankamentem tej skądinąd bardzo potrzebnej książki. Problem w tym, że wśród artykułów przeciwstawiających się stereotypowemu i kulturalistycznemu wytłumaczeniu przemocy politycznej na Bliskim Wschodzie, pojawiają się wypowiedzi, w których pobrzmiewają właśnie najbardziej typowe kulturalistyczne stereotypy. To zderzenie stanowisk dobrze zresztą oddaje zamieszanie panujące wśród autorów zajmujących się arabsko-muzułmańską materią. Wszystkie te zastrzeżenia nie zmieniają jednak podstawowej zalety „Islamu i terroryzmu” sprowadzającej się do, pierwszego na gruncie akademickim, tak wyrazistego podjęcia tematyki tak negatywnie obciążonej, w tak newralgicznym dla jej społecznego odbioru punkcie. Jednym z takich newralgicznych punktów jest pojęcie Dżihadu, które, jak zauważa Janusz Danecki, dopiero pod okiem europejskich uczonych zrównane zostało z popularną w chrześcijaństwie od czasu krucjat ideą świętej wojny. Korzenie stereotypów terrorystycznych sięgają zatem daleko w przeszłość. Swoje trzy grosze do ich rozwoju dołożył Kolonializm inspirując ukształtowanie się pseudonauki na temat Orientu, która wykreowała wizerunek mieszkańców Bliskiego Wschodu skrojony tak by europejski podbój jawił się jako misja cywilizacyjna uwalniająca ich od złych skłonności zaszczepionych przez islam. Tak naprawdę jednak utożsamienie islamu ze skłonnościami do terroryzmu narodziło się w latach 70. XX wieku jako konsekwencja walki narodowowyzwoleńczej Palestyńczyków, rewolucji irańskiej oraz boomu naftowego, w którym kulminację osiągnęły podejmowane od lat 50. próby uniezależnienia się rządów arabskich od ekonomicznej i politycznej hegemonii Zachodu. Wykreowanie wizerunku arabskiego terrorysty było więc nie tyle efektem opisu realiów, co propagandowym odwetem Zachodu tracącego wpływy w regionie. Ważny tekst Anny Parzymies zatytułowany „U źródeł islamskiego antyamerykanizmu” ukazuje rzeczywiste, a więc polityczne i ekonomiczne przesłanki rozwoju terroryzmu na Bliskim Wschodzie. Dowodzi też czysto przypadkowego związku zbrojnej przemocy z religią wyznawaną przez ludzi w ową przemoc uwikłanych. Dotyczy to nie tylko np. lewicy palestyńskiej czy irackich nacjonalistów, ale także ugrupowań i ruchów opatrywanych mianem fundamentalizmu islamskiego. Wbrew pozorom organizacje takie jak islamski Dżihad, Hezbollah czy Hamas sięgają po broń za sprawą czynników politycznych. To nie sury Koranu, ale peryferyjny status regionu, podtrzymywany z zewnątrz autorytaryzm lokalnych reżimów oraz postępująca pod naporem neoliberalnej restrukturyzacji gospodarczej pauperyzacja i polityczna marginalizacja coraz większych odłamów społeczeństw arabskich stanowią podłoże, na którym wzrastają integrystyczne formacje zbrojne. Nawet wypowiedzi Osamy Ben Ladena po zamachach z 11 września 2001 roku trudno uznać za rojenia jakiegoś religijnego fanatyka. W rzeczywistości saudyjski milioner używa racjonalnych argumentów i przedstawia takąż analizę bliskowschodnich uwarunkowań. Sprawa palestyńska i interwencja amerykańska w Iraku, tak jak wcześniej w Libanie oraz Iranie, którymi założyciel Al-Kaidy usprawiedliwia swe działania pozostają kwestiami jak najbardziej z tego świata. Wszystko to sprawia, że dzisiejszy fundamentalizm ma się nijak do religijnych tradycji muzułmanów i jako zjawisko może być wyjaśniony jedynie w kategoriach analizy społeczno-politycznej. Ta zaś zmusiłaby Zachód do uderzenia się w piersi. I nie chodzi tylko o to, że w latach 60., 70. i 80. USA szczodrze wspierały fundamentalistów islamskich upatrując w nich siły zdolnej zahamować postępy arabskiej lewicy. Problem w tym, że uznanie społecznych przesłanek islamu politycznego stawia na porządku problem przyczyn zablokowania rozwoju gospodarczego Bliskiego Wschodu. To zaś musiałoby prowadzić do rewizji regionalnych strategii instytucji takich jak Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Niestety wszystko wskazuje na to, że sugestie w rodzaju proponowanych przez autorów „Islamu i terroryzmu” nieprędko znajdą posłuch wśród światowych elit. W każdym razie nie stanie się to dopóki beneficjantami polityki w regionie będą Bechtel i Halliburton.

pokaż więcej

 
2018-03-27 01:13:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Islam, TERRORYZM, Posiadam

"Pokolenie dżihadu" to kolejna interesująca pozycja na rynku wydawniczym, dotycząca Państwa Islamskiego. Petra Ramsauer swoją analizę tej grupy terrorystycznej oparła na własnych podróżach do Syrii, Iraku, Libii oraz do głównych baz dżihadystów w Europie. Wspiera się również licznymi odwołaniami do źródeł pogłębiających poszczególną tematykę, przytacza relacje byłych bojowników oraz członków... "Pokolenie dżihadu" to kolejna interesująca pozycja na rynku wydawniczym, dotycząca Państwa Islamskiego. Petra Ramsauer swoją analizę tej grupy terrorystycznej oparła na własnych podróżach do Syrii, Iraku, Libii oraz do głównych baz dżihadystów w Europie. Wspiera się również licznymi odwołaniami do źródeł pogłębiających poszczególną tematykę, przytacza relacje byłych bojowników oraz członków milicji Państwa Islamskiego. Demaskuje ich, ujawnia horror, jaki za sobą niosą, a ich zwolenników pokazuje takimi, jakimi są: kreaturami wyrzuconymi poza nawias społeczeństwa. Podąża śladem fenomenu, jakim stało się Państwo Islamskie. Wyjaśnia w jaki sposób rozumują jego członkowie, jak przybiega rekrutacja i pranie mózgu kandydatów. Wyraźnie pisze o tym, że przyłączenie się do ISIS jest dla młodych ludzi nie tylko kwestią wiary, ale stanowi możliwość dania upustu swojej seksualności oraz agresji.

Zjawisko konwersji wśród młodych ludzi z Europy Zachodniej jest niestety siłą napędową terrorystów. Dużym problemem jest fakt, iż ludzie zwerbowani szybko stają się werbującymi. Najbardziej wstrząsający w całej analizie jest zdecydowanie temat kobiet. ISIS wyrywa z kontekstu pojedyncze fragmenty tekstów religijnych islamu i komplikuje z nich prostacką ideologię, opartą na barbarzyńskiej przemocy. Mimo tego, wiele kobiet godzi się na to jak terroryści "mają prawo" (!!!) je traktować, mało tego, w imię ideologii, robią niewolnice z innych kobiet. Jak to możliwe? Źródła podają, że kobiety przyłączające się do ISIS nie są oszukiwane, żadna z zachodnich kobiet mająca dostęp do internetu, nie może przecież twierdzić, że nie wiedziała, co się tam dzieje. Mimo to, kobiet w Państwie Islamskim przybywa, gotowe są rodzić nowych bojowników.
Autorka przedstawia także sposoby, które mogą pomóc w walce oraz ograniczeniu fascynacji Państwem Islamskim.

Wstrząsająca lektura ukazująca siłę i bezwzględność państwa terroru, którego światopogląd zbudowany jest na wizji apokaliptycznej bitwy, z żołnierzami zdolnymi do wszystkiego oraz organizacją potrafiącą samą się finansować i nie być kontrolowana przez nikogo.

pokaż więcej

 
2018-03-20 01:57:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Islam, TERRORYZM

Książka o ISIS.
Książka tematycznie na tyle aktualna, że chyba trudno byłoby sobie wyobrazić, jaki wątek mógłby wywołać większe reakcje we wszystkich miejscach świata. Michael Weiss i Hassan Hassan starają się w przystępny (i bardzo poruszający) sposób przybliżyć nam tę groźną rzeczywistość, która do niedawna wydawała się tylko odległym snem, a tymczasem już nawet nie puka do bram Europy,...
Książka o ISIS.
Książka tematycznie na tyle aktualna, że chyba trudno byłoby sobie wyobrazić, jaki wątek mógłby wywołać większe reakcje we wszystkich miejscach świata. Michael Weiss i Hassan Hassan starają się w przystępny (i bardzo poruszający) sposób przybliżyć nam tę groźną rzeczywistość, która do niedawna wydawała się tylko odległym snem, a tymczasem już nawet nie puka do bram Europy, tylko niestety - zatacza w niej coraz szersze kręgi.

Autorzy wykonali kawał dobrej roboty. Dzięki oryginalnym materiałom pochodzącym z wywiadów z byłymi wysokimi urzędnikami Stanów Zjednoczonych oraz dzisiejszymi bojownikami ISIS stworzyli czytelną analizę tej aktualnie najbardziej niebezpiecznej i w zastraszającym tempie rozrastającej się grupy terrorystycznej świata. Jej członkowie atakują już nie tylko tych nielicznych obywateli świata, którzy z sobie wyłącznie znanych powodów pojawiają się na terenie objętym bezpośrednim zwierzchnictwem tej grupy terrorystycznej, ale też – niestety - w spektakularny - i bardzo krwawy sposób starają się destabilizować nasz świat, co – należy przyznać – coraz lepiej im wychodzi. Nie tylko giną setki, tysiące niewinnych ludzi, ale też Europa, którą znamy, która od dłuższego czasu wydawała nam się stosunkowo bezpieczna, zaczyna trząść się w posadach. Jak długo da radę utrzymać swoją jedność? Jak bardzo ISIS nam zagraża? Czy mamy szansę skutecznie się bronić? Autorzy nie pozostawiają złudzeń - sytuacja jest coraz trudniejsza...
Po przeczytaniu książki zaczynamy rozumieć, co stało u podstaw dzisiejszej ekspansji ISIS, dlaczego jej szeregi coraz częściej zasilają ludzie, którzy jeszcze niedawno byli naszymi sąsiadami czy znajomymi, wreszcie też, dlaczego ISIS publikuje regularnie profesjonalne nagrania dokumentujące brutalne mordy zakładników. Zaczynamy się też zwyczajnie bać, bo jeśli w krótkim czasie ekstremiści przeobrazili się z praktycznie rozbitej grupy irackich powstańców w prężnie działające quasi-państwo dżihadystów, to co będzie dalej?
Zaskakujące, że cały świat, wtórując Stanom Zjednoczonym, uważał do niedawna ISIS za tzw. „trzecią ligę” grup terrorystycznych. Nie minęło wiele czasu, a życie zweryfikowało te poglądy, czyniąc z tych brutalnych terrorystów groźną siłę, zmierzającą do odnowienia w świecie kalifatu muzułmańskiego, który rządziłby się wyłącznie prawem szariatu.
Dzięki książce dowiadujemy się, kim był Abu Musaba al-Zarakawi, prekursor Państwa Islamskiego, śledzimy losy nieuchwytnego bossa Abu Bakra al-Baghdadiego i wielu innych, którzy zdobywali i zdobywają wciąż ogromne wsparcie finansowe i osobowe dla realizacji celów, którym tak bardzo chcielibyśmy zapobiec.

Wychodzi na to, że amerykańska działalność na Bliskim Wschodzie stała się podwaliną tego, co tak groźnie atakuje nas dzisiaj na naszym własnym terenie... Kiedy słyszymy o tym, jak kolejne dziesięć tysięcy uchodźców przez Turcję płynie na pontonach do Grecji, zaczynamy się bać, ilu tak naprawdę jest wśród nich ludzi, którzy chcą nam zrobić krzywdę? Zaczyna się paranoja, choć nie pozbawiona logiki... Jak temu zaradzić? Książka nam nie pomoże akurat w tej kwestii. Czy zatem jesteśmy bezradni? Czy zbliża się koniec naszego świata?

pokaż więcej

 
2018-03-16 20:02:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Islam, TERRORYZM, Posiadam

Jedni mówią, że islam jest religią pokoju, a barbarzyńcy, którzy się na niego powołują, w oczywisty sposób przekręcają jego sens. Inni, z równą pewnością siebie, twierdzą, że islam jest religią okrutną, w której przemoc nie jest tylko jakimś historycznym zaburzeniem czy wynikiem obłędu niektórych jego zwolenników, lecz koniecznością wynikającą z lektury jego świętych tekstów. Kto ma rację?... Jedni mówią, że islam jest religią pokoju, a barbarzyńcy, którzy się na niego powołują, w oczywisty sposób przekręcają jego sens. Inni, z równą pewnością siebie, twierdzą, że islam jest religią okrutną, w której przemoc nie jest tylko jakimś historycznym zaburzeniem czy wynikiem obłędu niektórych jego zwolenników, lecz koniecznością wynikającą z lektury jego świętych tekstów. Kto ma rację? Dlaczego, otwierając Koran, nie można raz na zawsze tego rozstrzygnąć? Dlaczego na temat islamu można wypowiedzieć tyle sprzecznych ze sobą i zarazem pozornie spójnych twierdzeń?

"Widzę, jak wszechobecny jest islam w debacie publicznej, dostrzegam też pewien paradoks: im bardziej wyjaśnia się islam, tym mniej się go rozumie. [...] Aby spróbować rozumieć, trzeba zacząć od zbadania, dlaczego tak trudno wyrobić sobie prosty pogląd na temat islamu: trzeba zacząć od zrozumienia, dlaczego nic z islamu nie rozumiemy. To bez wątpienia pod tym właśnie warunkiem będziemy mogli wyrobić sobie nieco wyraźniejszy pogląd".

Książeczka nie ma ambicji, by na paru stronicach
wyjaśnić wszystko na temat religii wyznawanej przez
miliard ludzi. Ta religia liczy sobie czternaście stuleci, a tych
kilka lat, jakie poświęcił Adrien Candriard OP na jej studiowanie, w najmniejszym stopniu nie pozwala ukazać jej całościowego obrazu.
Autor jednak nie zamierzał w książeczce wyczerpać zagadnienia, co jednak
nie znaczy, miałby rezygnować z jego wyjaśniania. Przekonany, że istnieje pośrednia droga między ujęciem tak schematycznym i upraszczającym, że nie jest w stanie niczego wyjaśnić, a okopaniem się wśród nieskończonych niuansów
złożonej rzeczywistości. Aby spróbować rozumieć, trzeba zacząć
od zbadania, dlaczego tak trudno wyrobić sobie prosty pogląd na temat islamu: trzeba zacząć od zrozumienia, dlaczego nic z islamu nie rozumiemy.

POLECAM! Bez wątpienia po przeczytaniu "Zrozumieć Islam?" będziemy mogli wyrobić sobie nieco wyraźniejszy pogląd ma temat Islamu.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
34 27 133
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (2)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd