Emil Śmistek 
mowmikate.pl
mężczyzna, status: Czytelnik, ostatnio widziany 15 godzin temu
Teraz czytam
  • Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie
    Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie
    Autorzy:
    Już za chwilę dowiecie się o wszystkim, czego nie wiemy o naszym dziwnym i tajemniczym wszechświecie! Wiedza człowieka o otaczającym świecie pełna jest luk. I nie są to luki małe – takie, które można...
    czytelników: 882 | opinie: 43 | ocena: 8,11 (170 głosów) | inne wydania: 1
  • Wrogowie. Historia FBI
    Wrogowie. Historia FBI
    Autor:
    Wnikliwa historia tajnych operacji amerykańskiego wywiadu. Federalne Biuro Śledcze uważane jest powszechnie za amerykańską policję. Jednak główną i najważniejszą jego domeną jest wywiad i kontrwywiad...
    czytelników: 201 | opinie: 3 | ocena: 7,18 (45 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-13 11:56:11
Ma nowego znajomego: michall_1985
 
2018-11-12 20:04:28
Wypowiedział się w dyskusji: POSZUKUJĘ książek (IV kwartał 2018)

Szukam i prośba o priv :)
Niezwykła historia Marvel Comics Niezwykła historia Marvel Comics

więcej...
 
2018-11-04 21:30:56
Ma nowego znajomego: Rudolfina
 
2018-10-30 22:51:42
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Pamiętam moje pierwsze zetknięcie z prozą Harlana Cobena. Było to dobre kilka lat temu, wtedy przeczytałem dwie powieści „Jedyna szansa” oraz „Nie mów nikomu”. To było coś niesamowitego. Tajemnica mieszała się z grozą, w której czuć było ogromne napięcie, a zawiła intryga tylko czekała, aby łupnąć czytelnika w najmniej spodziewanym momencie. Wtedy też inaczej zacząłem patrzeć na thrillery, w... Pamiętam moje pierwsze zetknięcie z prozą Harlana Cobena. Było to dobre kilka lat temu, wtedy przeczytałem dwie powieści „Jedyna szansa” oraz „Nie mów nikomu”. To było coś niesamowitego. Tajemnica mieszała się z grozą, w której czuć było ogromne napięcie, a zawiła intryga tylko czekała, aby łupnąć czytelnika w najmniej spodziewanym momencie. Wtedy też inaczej zacząłem patrzeć na thrillery, w których główny bohater nie był antropologiem sądowym, czy prawnikiem, tylko zwykłym człowiekiem z mroczną przeszłością. I teraz w moje łapki trafiła kolejna książka tego autora, niedawno wydana powieść „Nie odpuszczaj”. Czy jest równie udana jak poprzednie jego książki?

Ta jedna noc

Fabuła powieści kręci się wokół tragicznej nocy, która miała miejsce w małym miasteczku na obrzeżach stanu Nowy Jork. Napoleon „Nap” Dumas, obecnie detektyw, przed piętnastu laty stracił brata Leo, oraz jego dziewczynę Dianę. Oboje zostali znalezieni martwi na torach kolejowych. Tej samej nocy dziewczyna Napa, Maura znika. Po latach odciski Maury znajdują się w samochodzie zamordowanego policjanta. Nap rozpoczyna własne śledztwo, w którym trafia na jeszcze więcej pytań.

Bez emocji

I tutaj trafiłem na pierwszy zgrzyt, których jest mnóstwo w tej książce. To co miało być wielką tajemnicą i intrygą, powoduje jedynie ziewnięcie. W ogóle nie czuć napięcia, a odkrywanie demonów przeszłości jest mało ciekawe. Również pomysł wyjściowy jest mocno naciągany, tak samo jak zakończenie. Tak jakby autor nie miał pomysłu jak to zgrabnie zakończyć. Rozumiem, że chciał połączyć przeszłość z przyszłością, jednak wyszło to bardzo sztucznie. Nie wdając się w szczegóły, czuć jest, że autor czerpał trochę inspiracji z takich produkcji jak „Stranger Things” czy „The Dark”. Oczywiście nie tak ekstremalnie, jednak naleciałość jest.

Podobni zupełnie do niczego

Dużym rozczarowaniem okazał się dla mnie główny bohater, który zupełnie mnie do siebie nie przekonał i nawet nie zapadł w pamięć. Detektyw tylko biega to tu, to tam, odkrywając kolejne elementy łamigłówki oraz denerwuje ciągłym przywoływaniem w pamięci zmarłego brata. Mam ważenie, że autor stale nam o tym przypomniał, abyśmy nie pogubili się od nadmiaru wątków, których nawet nie ma tak dużo! Poboczni bohaterowie pałętają się gdzieś w tle, jednak również żaden z nich nie wyróżnia się szczególnie. Mogłoby się wydawać, że żaden z tych elementów ze sobą nie współgra.

Podsumowanie

Czy mimo słabej kreacji głównego bohatera i fabuły są jakieś plusy w tej powieści? Jedynym plusem są świetne opisy. Widać bogaty warsztat autora, który przebiera w dużej ilości środkach wyrazu, dzięki czemu powieść czyta się bardzo szybko. "Nie odpuszczaj " to moim zdaniem mocny zawód dla fanów Cobena. Osobiście nim nie jestem, jednak zdarzyło mi się przeczytać jego poprzednie utwory, które były naprawdę świetne. W tej miałem wrażenie, że im dalej w las tym coraz gorzej. Zdecydowanie nie jest to najlepsza powieść autora. Ani nawet dobra, co najwyżej przeciętna. O jej przeciętności niech przysłuży fakt, że na drugi dzień zapominałem jaki ta książka ma tytuł…

https://www.mowmikate.pl/2018/11/nie-odpuszczaj-harlan-coben-recenzja_4.html

pokaż więcej

 
2018-10-21 17:47:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Pierwszy raz o Joaquínie Guzmánie pseudonim „El Chapo” usłyszałem cztery lata temu w wiadomościach, gdy przekazywano relację z jego pojmania. Wzmianka była krótka i streściła tyle, że był najbardziej poszukiwanym baronem narkotykowym w Meksyku. W tej suchej wiadomości nie było nic, co by oddawało jak bardzo dramatyczne były to wydarzenia, oraz jakim człowiekiem był sam „El Chapo”. Dziś jest... Pierwszy raz o Joaquínie Guzmánie pseudonim „El Chapo” usłyszałem cztery lata temu w wiadomościach, gdy przekazywano relację z jego pojmania. Wzmianka była krótka i streściła tyle, że był najbardziej poszukiwanym baronem narkotykowym w Meksyku. W tej suchej wiadomości nie było nic, co by oddawało jak bardzo dramatyczne były to wydarzenia, oraz jakim człowiekiem był sam „El Chapo”. Dziś jest nam dane to poznać, dzięki książce napisanej przez Douglasa Century oraz uczestnika tych wydarzeń, Andrew Hogana.

Jefe de jefes
Hogan, oprócz tego że był uczestnikiem, to równocześnie był głównym śledczym, dlatego złapanie „El Chapo” było jego obsesją. Do tego stopnia, że wybrał mało bezpieczne życie w Meksyku, gdzie w każdej chwili sciarios mogli posłać go na tamten świat. Jednakże nie działał sam, bo za plecami miał DEA, HSI ale i partnera który zawsze był dla niego wsparciem. Z drugiej strony, przeciwko sobie miał skorumpowanych policjantów, rząd oraz cały kartel narkotykowy. Dlatego złapanie „El Chapo” wymagało niemało odwagi, sprytu i szczęścia.

Kokainowi kowboje
Książka jest napisana w taki sposób, że uzależnia niczym czysta kolumbijska. Po prostu nie mogłem się od niej oderwać. Na pewno w tym pomogły opisy akcji, które są świetnie skondensowane i czuć, że śledczy walczyli z czasem oraz ze zmęczeniem. Jednak na większą uwagę zasługują kulisy operacji, czyli to w jaki sposób agencję zdobywały oraz przetwarzały informację. W wielkim skrócie, podsłuchiwały mnóstwo telefonów komórkowych przestępców. Pragę przypomnieć, że to działo się pięć lat temu, więc obecnie technika jest o wiele bardziej zaawansowana. Wniosek? Lepiej nie wchodzić w narkobiznes, bo i tak Cię dorwą.

Białe szaleństwo
To co jeszcze mi się podobało, to sposób prowadzenia historii. Nie dostajemy wszystkiego od razu, tylko autorzy dawkują nam kolejne etapy pościgu. Nie ma skakania z jednego przedziału czasowego do innego, tylko konsekwentnie prowadzą poprzez wydarzenia. Ewenementem wśród takich książek jest samo źródło informacji. Rzadko się zdarza, aby autor miał informacje o tak świeżej sprawie z pierwszej ręki. Zwykle muszą ratować się przestarzałymi informacjami z archiwów, bądź od świadków, ponieważ agenci wolą pozostać w cieniu.

DEA
Dla mnie poważnym minusem jest, to że sama historia poszukiwania „El Chapo” jest za krótka. Zanim dojdziemy do tego, co tygryski lubią najbardziej, czeka nas dość pokaźny wstęp, mający około sto stron, gdzie poznajemy początek kariery Andrew, jako policjanta oraz agenta DEA. Dopiero w drugiej oraz trzeciej części książka się rozkręca, a gdy już to zrobi, jest koniec. Według mnie historia pościgu spokojnie mogłaby być dłuższa, nie ujmując nic pierwszej części.

Podsumowując, jest to bardzo dobra książka, którą przeczytałem w ekspresowym tempie i polecam ją wszystkim zainteresowanym tematyką. Po za tym, nie ma za dużo na rynku takich pozycji, które by opisywały działania operacyjne z pierwszej ręki. Oczywiście mam zastrzeżenia, do tego jak jest ta książka wyważona, jednak w ogólnym odczuciu dałem się porwać opowiadanym wydarzeniom i nie żałuje spędzonego z nią czasu.

https://www.mowmikate.pl/2018/10/polowanie-na-el-chapo-ahogan-d-century.html

pokaż więcej

 
2018-09-17 21:14:29
Ma nowego znajomego: Ika
 
2018-09-17 21:12:18
Ma nowego znajomego: LadyYarel
 
2018-09-17 19:01:48
Wypowiedział się w dyskusji: Wyniki rekrutacji

Z chęcią bym przytulił informację o tym, gdzie można kupić książeczki za dosłownie kilka zł ;)

więcej...
 
2018-09-17 12:16:04
Wypowiedział się w dyskusji: Wyniki rekrutacji

I na szczycie tego ziguratu zostanie sam jeden recenzent piszący dla siebie ;)

więcej...
 
2018-09-03 11:55:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-08-29 09:43:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-08-19 22:20:21
Ma nowego znajomego: Zaczytana_Panna
 
Moja biblioteczka
195 8 86
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (20)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd