Beza 
Jestem jak kot, lubię chodzić własnymi ścieżkami... Niespełniona baletnica, stuprocentowa zołza zakochana w zapachu świeżo skoszonej trawy, smaku kawy pitej o poranku i w książkach. Od niedawna jestem mężatką, która przypali nawet wodę w czajniku, więc marną panią domu, za to kochającą żoną ;) Czytam wszystko - fantastykę, biografie, kryminały, literaturę faktu i romanse. Te ostatnie zwłaszcza w pracy. Kocham Skandynawię, chciałabym kiedyś nauczyć się szwedzkiego. Mam ośmioletniego labradora Maxa i przygarniętą niedawno kotkę Toskę. I lubię racuchy!
kobieta, Tczew, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 2 tygodnie temu
zgłoś błąd zgłoś błąd