Nie 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 godzinę temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
Nie
2019-06-15 10:43:06
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Nie
2019-06-13 23:14:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Bądź przy mnie zawsze (tom 4)
 
Nie
2019-06-10 22:48:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

RECENZJA PREMIEROWA
36\2019
Nadia Szagdaj – „Bella Donna. Nowe śledztwa Klary Schulz”
Piąty tom serii o detektyw Klarze Schulz
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 320
Premiera: 05.06.2019 r.


„Bella Donna” to kryminał retro, którego akcja rozgrywa się na początku XX wieku. Jeśli chodzi o znaczenie tytułu, to z jednej strony w tłumaczeniu z języka włoskiego oznacza piękną kobietę, natomiast...
RECENZJA PREMIEROWA
36\2019
Nadia Szagdaj – „Bella Donna. Nowe śledztwa Klary Schulz”
Piąty tom serii o detektyw Klarze Schulz
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 320
Premiera: 05.06.2019 r.


„Bella Donna” to kryminał retro, którego akcja rozgrywa się na początku XX wieku. Jeśli chodzi o znaczenie tytułu, to z jednej strony w tłumaczeniu z języka włoskiego oznacza piękną kobietę, natomiast jeśli połączymy te dwa słowa w jedno – belladonna to otrzymamy określenie trucizny z pokrzyku wilczej jagody. W odniesieniu do całej powieści możemy znaleźć tutaj podwójne zastosowanie znaczenia tego tytułu. Najlepiej przekonacie się sięgając po tę lekturę, bo naprawdę warto!

„Heinz jednak, choć na emeryturze, w głębi duszy nigdy nie przestał być policjantem. Znał ten smród. Bardzo chciał się mylić, ale taki odór wydzielała tylko jedna materia na świecie. Nie miał pojęcia co znajduje się pod płótnem.”

Za sprawą klimatu jaki stworzyła autorka powieści, czytelnik przenosi się do malowniczej Leby, razem z bohaterami spaceruje uliczkami miasta, a brzegiem plaży z detektyw Klarą Schulz, która znajduje wyrzucone z morza zmasakrowane ciało mężczyzny. W tym samym czasie w Breslau, podczas wernisażu Adolfa Ludermanna, oczom publiczności ukazują się fragmenty jego okaleczonego ciała przymocowane do płótna obrazu.

Zaczynają się nieudolne poszukiwania mordercy. W tamtych czasach cały proces śledztwa był nie lada wyzwaniem, za pomoc służyło szkło powiększające, zapiski ręczne z prowadzonego śledztwa, czy mapa narysowana na kartce. Wtedy daktyloskopia i badania DNA, były jakże nieosiągalną sferą.
Poszukiwania mordercy nabierają paradoksalnego znaczenia, a wszystko za sprawą tajemniczej szkatułki, którą znajduje Klara. Dlaczego bardziej niż na znalezieniu zabójcy, zależy na podziękowaniu? Co kryje drewniane znalezisko i jaki ma związek z denatem?
„Klara kurczowo przyciskała szkatułkę do żeber. Maszerowała szybkim krokiem, napędzana wściekłością i wyrzutami sumienia […]. Musiała coś robić, by to śledztwo nie wyglądało jak występ klaunów w cyrku. Nic tu nie trzymało się reguł.”
Klara pomimo, braku zgody policji decyduje się wszczęcie śledztwa. Policjant, detektyw, śledczy to zawód przeznaczony wyłącznie dla mężczyzn, bo przecież żadna kobieta nie może być skuteczniejsza. Wbrew przyjętym zasadom i utartym przekonaniom, to właśnie kobiecie udaje się rozwiązać zagadkę makabrycznego morderstwa.
Książka jest napisana w bardzo oryginalnym stylu, który powoduje, że czyta się ją z zapartym tchem. Mamy tutaj wyraźnie zarysowany wątek kobiety traktowanej marginalnie i degradowanej przy każdej sprzyjającej okazji. Klara Schulz jako przedstawiciela słabej płci łamie wszelkie zasady, a kiedy demaskuje mordercę, dowodzi, że to od niej mogą uczyć się śledczy.
Bardzo ciekawym motywem kryminału jest przeplatany z główną fabułą portret psychologiczny denata, który poznajemy czytając jego zapiski. W powieści znajdują się także zabawne dialogi i subtelny wątek miłosny.
Polecam!

pokaż więcej

 
Nie
2019-06-10 20:44:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

RECENZJA
37\2019
Lucinda Riley– „Sekret Heleny”
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 512
Premiera: 05.06.2019 r.

Lucinda Riley to autorka między innymi serii „Siedmiu sióstr”. Niestety jeszcze nie miałam okazji przeczytać powieści, które wyszły spod jej pióra, ale słysząc wiele dobrych opinii o wspomnianym cyklu, postanowiłam sięgnąć po zupełnie odrębną opowieść „Sekret Heleny”.
„Helena...
RECENZJA
37\2019
Lucinda Riley– „Sekret Heleny”
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 512
Premiera: 05.06.2019 r.

Lucinda Riley to autorka między innymi serii „Siedmiu sióstr”. Niestety jeszcze nie miałam okazji przeczytać powieści, które wyszły spod jej pióra, ale słysząc wiele dobrych opinii o wspomnianym cyklu, postanowiłam sięgnąć po zupełnie odrębną opowieść „Sekret Heleny”.
„Helena siedziała na skraju wody, patrząc na dzieci bawiące się w morzu. Była zadowolona, że wyrwała się z dusznej atmosfery Pandory, gdzie miała wrażenie, że jej życie tkwi pośrodku kompasu i może popłynąć w dowolnym kierunku. Odetchnęła z ulgą i zrobiła to co zawsze w trudnych chwilach: skupiła się na błogosławieństwach losu.”
Lektura zabiera czytelnika na Cypr. Winnice, gaje oliwne, góry, klimat śródziemnomorski to wprost wymarzone miejsce do odpoczynku, naładowania baterii i odświeżenia umysłu. Właśnie tam, do malowniczego pensjonatu Pandora przenosi się główna bohaterka Helena z rodziną. To dom, w którym przeżyła swoją pierwszą miłość i miejsce, gdzie narodził się pilnie strzeżony sekret. Wraz z powrotem do tego magicznego miejsca, puszka Pandory zostaje otwarta, uruchamiając lawinę bolesnych wydarzeń.
Pierworodny syn Heleny – Alex, próbuje dowiedzieć się, kto jest jego biologicznym ojcem. Nastolatek o niezwykłej inteligencji widzi, że nie wszystko jest w idealnym porządku, a udawana sztuczna atmosfera optymizmu między rodzicami, skrywa coś naprawdę złego.
Powieść napisana jest z dwóch perspektyw. Główna akcja przeplatana jest z Dziennikiem Alexa, który opisuje zaistniałe wydarzenia ze swojej punktu widzenia, wyjawiając swoje najgłębsze przeżycia i sekrety, o których z pewnością chciałby wiedzieć tylko on sam.
„Jak powiedziała, cokolwiek się wydarzyło prawie ćwierć wieku temu, teraz już nie ma znaczenia. Ale to, jak Alexis na nią patrzył w tawernie… William intuicyjnie wiedział, że było to spojrzenie zakochanego mężczyzny.”
„Sekret Heleny” to powieść z ciekawą i wciągającą fabułą, której napięcie potęgowane jest w miarę wyjawiania najgłębiej chowanej tajemnicy. Autorka wykreowała bohaterów w tak realny i wyrazisty sposób, że czytelnik emocjonalnie podchodzi do problemów postaci. To książka o zrozumieniu i potrzebie wybaczenia, ale także o relacjach między matką i dziećmi oraz sile jaka tkwi w prawdziwej miłości.

pokaż więcej

 
Nie
2019-06-03 17:07:46
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Nie
2019-06-02 11:43:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
34\2019
Agata Czykierda-Grabowska – „Kiedyś po Ciebie wrócę”
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 448
Premiera: 19.06.2019 r.

Kiedy jakiś czas temu zobaczyłam zapowiedź nowej powieści Agaty Czykierdy-Grabowskiej, byłam niezmiernie ciekawa tej pozycji, bowiem czytałam same dobre opinie o autorce, a jeszcze nie miałam okazji zaznajomić się z jej twórczością. Czy...
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
34\2019
Agata Czykierda-Grabowska – „Kiedyś po Ciebie wrócę”
Wydawnictwo: OMGBooks
Liczba stron: 448
Premiera: 19.06.2019 r.

Kiedy jakiś czas temu zobaczyłam zapowiedź nowej powieści Agaty Czykierdy-Grabowskiej, byłam niezmiernie ciekawa tej pozycji, bowiem czytałam same dobre opinie o autorce, a jeszcze nie miałam okazji zaznajomić się z jej twórczością. Czy spodobał mi się styl autorki?
Książka „Kiedyś po Ciebie wrócę” łączy w sobie trzy gatunki: powieść obyczajową, romans i kryminał. Dokładnie w tej kolejności. Wydarzenia opisane w tej lekturze przechodzą w poszczególne fazy, ale równocześnie się przenikają.

„Oddychałam szybko, nie mogąc złapać tchu. Czułam się tak, jakby ktoś pozbawiał powietrze tlenu. Wymyślanie scenariuszy zniknięcia mojej siostry zawsze wprawiało mnie w stan, który przypominał panikę. Robiło mi się duszno i dopadały mnie mdłości.”

Roksana po otrzymaniu anonimowego maila powraca do rodzinnego domu w rok od zaginięcia swojej siostry Ani, która wyszła z mieszkania i już nigdy nie wróciła. Postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się co wydarzyło się tamtego felernego dnia. Nie może znieść ciągłego oczekiwania i narastającej niewiedzy. Jest świadoma, że historia może nie zakończyć się szczęśliwie. Z pomocą przychodzi jej dawny znajomy Bartek, a wraz z nią budzi się silne uczucie pożądania.

„Kiedyś po Ciebie wrócę” to przede wszystkim powieść o poszukiwaniu prawdy w plątaninie kłamstw, które jest szczególnie trudne, gdyż minęło zbyt wiele czasu od tamtych tragicznych wydarzeń. Podobne zaginięcia w niewyjaśnionych okolicznościach miały miejsce na przestrzeni wielu lat w tej miejscowości, jednak nie zostały one wyjaśnione.
Autorka poruszyła w powieści bardzo trudny temat zaginięcia najbliżej osoby. Pokazała jak z taką sytuacją radzą sobie najbliżsi: rodzice, siostra, chłopak, jakie emocje nimi targają i jak wiele są w stanie poświęcić dla odkrycia prawdy. Popadanie w obłęd graniczy tutaj z nadzieją na odnalezienie zaginionej Ani.

„Ta ilość informacji zaczęła mnie przytłaczać. Czułam, jak zaczyna ogarniać mnie odrętwienie. Gdy spadło na mnie za dużo, mój organizm bronił się właśnie w ten sposób.”

Oprócz uczucia straty najbliżej osoby i bezsilności w dążeniu do odkrycia prawdy, mamy tutaj bardzo gorący romans, jaki zawiązuje się między Roksaną i Bartkiem. Obszernie opisane sceny intymne z pewnością przypadną do gustu zwolennikom tego gatunku. Osobiście uważam, że ten wątek był za bardzo rozbudowany, gdyż przytłaczał istotę poruszonego tematu wiodącego.
Niemniej jednak w mojej ocenie, książka jest warta przeczytania, bowiem podjęty temat zaginięcia, autentyczność wydarzeń i sięgnięcie w głąb psychiki czyni powieść interesującą. Natomiast zakończenie tej historii było dla mnie zaskakujące i niespodziewane.

pokaż więcej

 
Nie
2019-05-26 19:52:30
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Nie
2019-05-24 22:41:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Zagadki Hidden Springs (tom 2)

RECENZJA
33\2019
Ann H. Gabhart – „Śmierć przychodzi pocztą”
II tom Zagadek Hidden Springs
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 368
Premiera: 08.05.2019 r.

„Śmierć przychodzi pocztą” to wciągający kryminał, który przyprawia o emocjonujące zakończenie, dosłownie „wbijające w fotel”. Obrót spraw jest tak nieoczekiwany, że zaskakuje zdemaskowaniem sprawcy, który wydaje się całkiem oczywisty w...
RECENZJA
33\2019
Ann H. Gabhart – „Śmierć przychodzi pocztą”
II tom Zagadek Hidden Springs
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 368
Premiera: 08.05.2019 r.

„Śmierć przychodzi pocztą” to wciągający kryminał, który przyprawia o emocjonujące zakończenie, dosłownie „wbijające w fotel”. Obrót spraw jest tak nieoczekiwany, że zaskakuje zdemaskowaniem sprawcy, który wydaje się całkiem oczywisty w tym całym zamieszaniu poszukiwań i niesłusznych oskarżeń na granicy prawa. Ale do rzeczy…

„Jedną z rzeczy, jakich nauczył się , pracując w dużym mieście, było to, żeby nigdy nie lekceważyć czyjejś siły czy słabości. Adrenalina jest potężnym środkiem pobudzającym.”


Książkę otwiera scena próby samobójczej człowieka, którego ratuje Michael Keane. Kiedy niedoszły skoczek zarzuca mu pomoc i zapewnia, że pożałuje tej decyzji, Michael zaczyna się zastanawiać, czy postąpił słusznie. A co jeśli uratował mordercę? Albo człowieka, który wyrządza innym psychiczną krzywdę?
Prorocze słowa zaczynają kołatać w głowie bohatera, kiedy w miasteczku Hidden Springs dochodzi do zabójstwa, a potem kolejnego… Morderca jest na tyle nieprzewidywalny, że przesyła zdjęcia ofiar pocztą! Policja jest totalnie zdezorientowana postępowaniem sprawcy, który nie zaprzestaje swoich działań. Wydaje się, że już depcze mu po piętkach, kiedy sprawy zaczynają wymykać się spod kontroli…

„Próbował nie myśleć o kolczyku w kształcie misia, który miał w kieszeni, ale było to jak niemyślenie o deszczu, gdy stoi się pośrodku ulewy. Potwór był w jego domu, może siedział na jego krześle, jadł jego jedzenie, pił jego wodę.”

Książka nacechowana jest bardzo silnymi emocjami bohaterów. Z jednej strony szaleniec, którego zachowania i sposób działania jest kompletnie niezrozumiały dla społeczeństwa (mamy okazję poznać jego psychikę i motyw postępowania). Z drugiej – ciągły strach o najbliższe kobiety i niesłusznie wyciągnięte wnioski, które mogą wpłynąć negatywnie na prawdziwy obraz sprawy, a tym samym stanowią kamuflaż dla właściwego sprawcy.

Sprawa kryminalna, która została rozwiązana w tej opowieści totalnie mnie zaskoczyła. Może dlatego, że po lekturze pierwszej części Zagadek Hidden Springs nie spodziewałam się tak emocjonujących scen, dynamicznej akcji i budowania takiego napięcia! O ile poprzedni tom należał według mnie do lekkiego kryminału, tak w „Śmierć przychodzi pocztą” poprzeczka została wysoko podniesiona!

pokaż więcej

 
Nie
2019-05-22 21:12:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

RECENZJA
30\2019
Beth O’Leary – „Współlokatorzy”
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 432
Premiera: 15.05.2019 r.

„Współlokatorzy” to bardzo trafiony debiut brytyjskiej pisarki. Komedia romantyczna to jeden z gatunków, przy którym czytelnik może odpocząć i w przyjemny sposób spędzić czas zagłębiając się w lekturę.

Leon pracujący na nocne zmiany jako pielęgniarz potrzebuje gotówki, a Tiffy...
RECENZJA
30\2019
Beth O’Leary – „Współlokatorzy”
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 432
Premiera: 15.05.2019 r.

„Współlokatorzy” to bardzo trafiony debiut brytyjskiej pisarki. Komedia romantyczna to jeden z gatunków, przy którym czytelnik może odpocząć i w przyjemny sposób spędzić czas zagłębiając się w lekturę.

Leon pracujący na nocne zmiany jako pielęgniarz potrzebuje gotówki, a Tiffy – redaktorka w wydawnictwie, poszukuje mieszkania od zaraz. Bohaterów łączy wspólne łóżko i mieszkanie, choć nigdy nie mieli okazji się zobaczyć. Fabuła powieści pokazuje peryferie młodych ludzi zmagających się z przyziemnymi problemami – brak mieszkania i niezadawalające zasoby finansowe zmuszają ich do podjęcia kontrowersyjnych rozwiązań w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu.

„Wiem dokładnie, jak Leon smaży jajka, chociaż nigdy nie widziałam go przy jedzeniu (zawsze zostawia na talerzu masę płynnego żółtka). Potrafię dokładnie opisać jego sposób ubierania się, chociaż nigdy nie widziałam go w żadnym z ubrań wiszących na suszarce w salonie. A najdziwniejsze, że znam jego zapach.”


Niezwykle zabawne losy Tiffy i Leona ubarwia początkowo wymiana oficjalnych informacji między współlokatorami, która z upływem czasu przeradza się w zwierzenia. Sposób, w jaki się kontaktują jest dość wyjątkowy – są to informacje przekazywane na karteczkach samoprzylepnych pozostawianych dosłownie w każdym miejscu mieszkania. Wymiana listów, szczególnie tych perfumowanych to coś bardzo intymnego. Czy dojdzie do spotkania lokatorów twarzą w twarz? Czy wtedy ich relacje pozostaną w tak sielskiej atmosferze jak dotychczas?

„ - Właśnie byłem w drodze, ale…
- Naprawdę?
- Tak. Nawiedził mnie duch przyszłych świąt Bożego Narodzenia.”

Życie nigdy nie jawi się wyłącznie w jasnych barwach, stąd również głównych bohaterów spotykają zawirowania, tym razem emocjonalne. Dla podkręcenia atmosfery i skomplikowania losów postaci, autorka wprowadza jakże realny w dzisiejszym świecie motyw obsesji stalkera. Jak poradzi sobie z nim bohater? A może sytuacja zakończy się zabawną sytuacją?

Narracja prowadzona jest z perspektywy Tiffy i Leona. Naprzemienne perspektywy bohaterów i bogate w zabawne momenty wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Ta książka to doskonałe antidotum na odcięcie się i zapomnienie od rzeczywistości. Przenosząc się w świat „Współlokatorów” możemy zapewnić sobie wspaniały relaks dla ducha.

Za egzemplarz dziękuje Wydawnictwu Albatros.

pokaż więcej

 
Nie
2019-05-15 16:05:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

RECENZJA
29\2019
Eoin Dempsey – „Biała róża, czarny las”
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: 273
Premiera: 08.05.2019 r.

„Biała róża, czarny las” to książka, która przedstawia wojnę z perspektywy mieszkańców III Rzeszy, tam też rozgrywa się akcja tej powieści. Biała Róża to organizacja przeciwników reżimu Hitlera. Wszelkie działania konspiracyjne, nawoływanie do oporu, potępianie zbrodni...
RECENZJA
29\2019
Eoin Dempsey – „Biała róża, czarny las”
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: 273
Premiera: 08.05.2019 r.

„Biała róża, czarny las” to książka, która przedstawia wojnę z perspektywy mieszkańców III Rzeszy, tam też rozgrywa się akcja tej powieści. Biała Róża to organizacja przeciwników reżimu Hitlera. Wszelkie działania konspiracyjne, nawoływanie do oporu, potępianie zbrodni na Żydach, zdrada idei, a nawet posiadanie niestosownych książek na terenie Rzeszy były srogo karana.
22 lutego 1943 r. na terenie Monachium zginęło na gilotynie trzech członków organizacji Biała Róża.

„Nikt nie chciał pozostać w tyle, więc Franka dała się ponieść gwałtownej fali entuzjazmu dla nowego świtu rasy aryjskiej. […] Franka bez wątpienia należała do opisywanej przez nich rasy nadludzi.”


Losy Franki i tajemniczego mężczyzny splatają się wydawać by się mogło w ostatnim momencie ich życia. Ona ratuje go przed śmiercią w odosobnieniu, on swoim pojawieniem się przeszkadza jej w próbie samobójczej. Bohaterka pomocą nadludzkiej siły, zabiera nieprzytomnego do chaty. Dzięki swojemu sprytowi i umiejętnościom pielęgniarskim, może z powodzeniem opiekować się chorym. Oboje są wobec siebie nieufni, oboje coś ukrywają, oboje nie wiedzą, co jest prawdą, a co fikcją. Czy skazani na siebie, będą mogli sobie zaufać?

Nie spotkałam się jeszcze z książką, w której działania nazistów przedstawione są z perspektywy mieszkańców Rzeszy. Przeświadczenie, że przeciwnicy Hitlera wywodzili się z tego samego narodu, który mordował Żydów, podtrzymuje na duchu szczególnie, gdy działalność konspiracyjna karana była najsrożej. Lektura dowodzi, że nie każdy Niemiec w tamtych czasach był zły, a znajomość metod działania nazistów zyskiwała na sile w akcjach antyhitlerowskich.

„Przez dwie godziny spędzone na zbieraniu drewna Franka rozmyślała o ojcu. Alianci go zabili, a teraz jeden z nich spał w jego chacie. Próbowała oddzielić w głowie nieznajomego leżącego w zapasowym pokoju od ludzi, którzy zrzucili tamte bomby.”

„Biała róża, czarny las” trzyma w napięciu, gdy widmo zdemaskowania konspiracyjnych działań wisi w powietrzu. Bohaterowie narażają się na niebezpieczeństwo, niejednokrotnie zmuszeni są do dokonywania trudnych wyborów oscylujących na granicy życia i śmierci. Wojna zmusza ludzi do wręcz nieprawdopodobnych zachowań, które z pewnością nie miałyby miejsca przy normalnym porządku świata. Książka uświadamia, że nie wszystkich należy mierzyć jedną miarą, istnieją bowiem jednostki, które dzięki swojej sile i determinacji pozwalają na optymistyczne patrzenie w przyszłość.
Powieść oparta na faktach daje nadzieję na lepsze jutro, bo przecież w każdym człowieku drzemią pokłady dobra, trzeba tylko do nich dotrzeć.

pokaż więcej

 
Nie
2019-05-13 11:20:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Polowanie na Pliszkę (tom 2)
 
Nie
2019-05-08 09:09:40
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Nie
2019-05-04 22:23:02
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Nie
2019-05-03 21:36:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Zagadki Hidden Springs (tom 1)

RECENZJA
28\2019
Ann H. Gabhart – „Morderstwo w sądzie ”
I tom Zagadek Hidden Springs
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 366
Premiera: 11.02.2019 r.


Małe miasteczko i duże dramaty. To jedno zdanie mówi tak wiele o tej książce. W Hidden Springs wszyscy się znają, stąd nic nie może umknąć uwadze, a jednak na schodach sądu niepostrzeżenie zostaje zamordowany mężczyzna. Michael Keane,...
RECENZJA
28\2019
Ann H. Gabhart – „Morderstwo w sądzie ”
I tom Zagadek Hidden Springs
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 366
Premiera: 11.02.2019 r.


Małe miasteczko i duże dramaty. To jedno zdanie mówi tak wiele o tej książce. W Hidden Springs wszyscy się znają, stąd nic nie może umknąć uwadze, a jednak na schodach sądu niepostrzeżenie zostaje zamordowany mężczyzna. Michael Keane, pełniący funkcję zastępcy szeryfa, rozpoczyna poszukiwania zabójcy. Kiedy mimo usilnych starań nie udaje się znaleźć żadnego punktu zaczepienia w sprawie, a w miasteczku dochodzi do kolejnej zbrodni, mieszkańcy zaczynają odczuwać coraz większy niepokój o własne życie. Czy mordercą jest ktoś z nich?
Gdy śledztwo toczy się swoim tempem, w międzyczasie poznajemy losy Michaela, którego rodzice zginęli w tragicznym wypadku, a on sam cudem uszedł z życiem. Dzięki prowadzonej sprawie odkrywa tajemnicę związaną z jego przeszłością. Czy równie dobrze uda mu się rozwikłać zagadkę zamordowanych mieszkańców?

„Nie czuł tego palącego pragnienia, które sprawiało, że wiele osób pokonywało liczne przeszkody, aby znaleźć sobie bardziej ekscytujące miejsce do życia. Michael lubił Hidden Springs. Szczególnie cenił poczucie, że troszczy się o swoje miasteczko, chroni ludzi, których zna i zapewnia pokój, nie wyciągając broni.”

Michaela wiążą z ciotką dość specyficzne relacje. Sposób w jaki traktuje dorosłego mężczyznę, w dodatku policjanta był dla mnie komiczny. Czasem odnosiłam wrażenie, że widzi w nim ciągle małego chłopca, którego trzeba chronić przed złem tego świata, zapominając, że już dawno potrafi o siebie zadbać. Jednak na nadopiekuńczość ciotki życie przyniosło doskonałe antidotum.
Jeśli szukacie kryminału, który zmrozi waszą krew w żyłach to nadaremnie. „Morderstwo w sądzie” to bardzo wnikliwa powieść kryminalna, w której zbrodnia już się dokonała. Podczas lektury mamy okazję dobrze poznać jej bohaterów i sięgnąć w głąb ich psychiki. Zakończenie zadowoli z pewnością wielbicieli tego gatunku, bowiem przynosi emocjonujące rozwiązanie zagadki kryminalnej.

pokaż więcej

 
Nie
2019-05-03 21:35:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
Moja biblioteczka
331 23 102
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (12)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd