Miruku 
https://www.facebook.com/fume.chan, https://www.instagram.com/trustmyrage_, https://www.last.fm/pl/user/MirukuHorii, https://myanimelist.net/animelist/MirukuHorii, filmweb.pl/user/miruku_horii
Zakochana w swoich kotach, językach obcych i gotowaniu. Studentka prawa, która cierpi na wieczny brak czasu i wieczny nie-chce-mi-sięizm. W wolnych chwilach czyta, a jak nie czyta to w ilościach hurtowych pochłania filmy, seriale i anime, chociaż wie, że powinna właśnie wkuwać kanji i słówka i przepisy. Tak na dobrą sprawę mieszka w kuchni i zastanawia się, jakim cudem nie jest jeszcze wielką blond kulką, która zamiast chodzić się toczy. Z aktywności fizycznej najbardziej lubi krzyżówki i spanie oraz trening wątroby połączony z treningiem wytrzymałości psychicznej przy czytaniu wszelkich możliwych gniotów. Książki były w jej życiu obecne od najmłodszych lat, chociaż biblioteczka nigdy nie stała się tak okazała, jak u niektórych, czego żałuje do tej pory. Nie często sięga po lekturę w języku polskim, zdecydowanie bardziej preferując angielski, japoński, hiszpański i francuski. Przez swoje zamiłowanie do podróży, prawie całkowicie porzuciła książki papierowe (kto by zresztą upchnął 3000 książek w bagażu podręcznym?). Czasami gryzie i jest opryskliwa, ale tylko wtedy, gdy budzi się ją z samego rana, tak w okolicach 10.
23 lat, kobieta, Kraszew, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę, ostatnio widziana 6 dni temu
Teraz czytam
  • Miłość dla dorosłych
    Miłość dla dorosłych
    Autor:
    Mogłoby się wydawać, że Christian i Leonora mają wszystko. Udane małżeństwo, piękny dom z widokiem na fiord w Vejle i syna, który właśnie wygrał z ciężką chorobą. Ale na firmowym przyjęciu Leonora nak...
    czytelników: 277 | opinie: 12 | ocena: 7,07 (70 głosów)
  • Pierwszy śnieg
    Pierwszy śnieg
    Autor:
    Jest listopad, w Oslo właśnie spadł pierwszy śnieg. Birte Becker po powrocie z pracy do domu chwali syna i męża za ulepienie bałwana w ogrodzie. Nie jest on jednak ich dziełem. Stają przy oknie - i wi...
    czytelników: 9561 | opinie: 481 | ocena: 7,77 (4897 głosów) | inne wydania: 6
  • Sześć Cztery
    Sześć Cztery
    Autor:
    Największy koszmar, jaki mogą przeżyć rodzice. Sprawa, której żaden detektyw nie potrafił rozwiązać. Nieprzewidywalny zwrot akcji. Japońskie „Millennium” – 1 000 000 egzemplarzy sprzedanych w ciągu 6...
    czytelników: 558 | opinie: 64 | ocena: 6,18 (146 głosów) | inne wydania: 1
  • Świat lodu i ognia
    Świat lodu i ognia
    Autorzy:
    Nigdy dotąd nieopublikowana historia Westeros i krain położonych poza nim. Setki stron nowego materiału autorstwa George'a R.R. Martina. Jeśli przeszłość jest prologiem, w takim razie arcydzieło Geor...
    czytelników: 2621 | opinie: 78 | ocena: 8,26 (782 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-07 03:46:23
Autor:
Cykl: Harry Hole (tom 1) | Seria: Ślady zbrodni

1/52 (Nie wiem po co to wpisałam, raczej aż tyle czasu na książki nie znajdę, ale i tak podejmuję wyzwanie).

Nie lubię zaczynać roku z książką tak... nijako. Niby to był kryminał, ale nawet przez chwilę nie chciało mi się rozwiązywać zagadki. Niby były zwroty akcji, tylko szkoda, że ostatnie 100 stron praktycznie wyjaśniło wszystko i książka nie musiała już być dalej tak rozwleczona. Niby...
1/52 (Nie wiem po co to wpisałam, raczej aż tyle czasu na książki nie znajdę, ale i tak podejmuję wyzwanie).

Nie lubię zaczynać roku z książką tak... nijako. Niby to był kryminał, ale nawet przez chwilę nie chciało mi się rozwiązywać zagadki. Niby były zwroty akcji, tylko szkoda, że ostatnie 100 stron praktycznie wyjaśniło wszystko i książka nie musiała już być dalej tak rozwleczona. Niby bohaterowie mają wyraźne historie i powinni być ciekawi, no ale cóż. Nie związałam się z nimi (no może ten Józio z parku, czy Andrzejek byli pocieszni z tymi swoimi opowiastkami). Główny bohater to irytujący buc. A jak zaczął chlać do odcięcia... O mili państwo! Stał się po prostu obrzydliwy, a cała książka komiczna. Serio, ktoś wierzy w to, że taki zapijaczony mózg by coś ogarnął? Że taki chlejus był w stanie pracować? No proszę was. Ja rozumiem, jakby to była książka fantasy. Ale nie uwierzę, że w takim stanie da się funkcjonować. Nie i koniec.

Jedziemy dalej. Fabuła mnie zasmuciła. Miał być skandynawski kryminał. Na litość boską, więc po co ta cała akcja w Australii? Norwegia czy nawet Szwecja za małe? No nie podobało mi się to, mimo wplatania lokalnych historyjek (swoją drogą muszę zweryfikować czy prawdziwych). Po prostu cały ten pomysł nie pozwolił mi się wkręcić w cykl. Po takich "ochach i achach" naprawdę spodziewałam się czegoś innego. A co dostałam? Alkoholika na wycieczce za Ocean, mającego wakacyjny romansik. Który swoją drogą też był bez sensu. I tu *spoiler alert* naprawdę jakąś kobieta znów by przyszła do faceta, którego zastała z prostytutką?

Dalej. Język. Może to wina tłumacza, ale czytało się fatalnie. Nudno, mdle, ciężko (no żeby kryminał 7 dni męczyć). Co więcej - sam sposób prowadzenia narracji sprawiał mi duże problemy. Tu niestety pretensje do wydawcy, który w wersji cyfrowej nie oddzielał od siebie wydarzeń, tak by człowiek nie miał wrażenia, że mu coś umyka. Naprawdę, nawet jeden enter pomiędzy akapitami zmienił by dużo. Tak bardzo często miałam wrażenie, że coś pominęłam, że może jakieś zdanie mi zniknęło. No ciężko było.

Książki nie polecam. Czy sięgnę po więcej? Nie wiem. Na razie mam inne rzeczy na głowie i do czytania. Ale cieszę się, że cykl zaczęłam, jako literatura toaletowa się nada.

pokaż więcej

 
2018-12-27 13:57:13
 
2018-12-21 10:54:24
 
2018-12-19 01:07:11

Zacznę może od minusów, bo tych było zdecydowanie mniej. Po pierwsze - język. Czytałam książkę w tłumaczeniu i zdaję sobie sprawę, że tu może leżeć główna przyczyna swoistej toporności i czasami nudnej (komiczne, patrząc jak bardzo fascynowała mnie treść tej pozycji) narracji. Z drugiej strony może to być wina samego stylu autora, który jawi mi się jako typowy brytyjski gentleman z papierosem... Zacznę może od minusów, bo tych było zdecydowanie mniej. Po pierwsze - język. Czytałam książkę w tłumaczeniu i zdaję sobie sprawę, że tu może leżeć główna przyczyna swoistej toporności i czasami nudnej (komiczne, patrząc jak bardzo fascynowała mnie treść tej pozycji) narracji. Z drugiej strony może to być wina samego stylu autora, który jawi mi się jako typowy brytyjski gentleman z papierosem w jednej dłoni a skalpelem w drugiej - to jest, jako osoba z lekka flegmatyczna. Kolejny zarzut mam do troszkę chaotycznego i mało szczegółowego przedstawienia niektórych wydarzeń. Chociaż nie powinnam tego traktować jako czegoś negatywnego, mając w świadomości to, że pisanie tego tomiszcza, było częścią terapii Doktora i trzeba być wdzięcznym za to, że miał w sobie tyle odwagi, ażeby rozprawić się z demonami przeszłości, wspomnieniami rozkładających się ciał pod lodem, czy szczątek o których identyfikację było bardzo trudno.
A teraz pozytywy. Bardzo żałuję, że książka nie trafiła w moje ręce, w momencie podejmowania decyzji o studiach. Medycyna sądowa od zawsze była czymś szalenie fasycnującym, czymś co przewijało się w moim życiu i czymś co dalej pozostaje moim małym, skrytym marzeniem (wiedząc, że na marzeniach się skończy). Z drugiej strony - może to i dobrze, że tak się stało? Nie wiem czy umiałabym radzić sobie z takim ogromem tragedii ludzkich. Czy i mnie nie dopadł by zespół stresu pourazowego? Odchodząc od moich prywatnych dygresji. Pierwszą podstawową zaletą tej pozycji jest to, że autor daje poznać się nam przede wszystkim jako człowiek. Pokazuje nam różne oblicza swojej pracy, ale jednocześnie pokazuje, że tego zawodu nie da oddzielić się grubą kreską od codzienności. Dzieli się z nami swoimi troskami życia codziennego, daje poznać swoją rodzinę i bliskich. Przez to staje się i bliższy nam - bardziej realny, ludzki, prawdziwy. Kolejna niebywała zaleta to obalenie mitu "patologa-rzeźnika". O jakże ważne w naszych czasach, gdzie co i rusz słyszymy o tym, jak to źli lekarze pokroili komuś dziecko. Mili państwo - otóż nie. Nikt nie robi tego z własnego widzi-mi-się i dla własnej przyjemności (serio ktoś po lekturze ma jeszcze jakieś wątpliwości?). Nikt nie traktuje zwłok, jak worków z mięsem. A dlaczego? Ano, to już trzeba odpowiedzi poszukać w książce samemu. Trzecim plusem jest przedstawienie kilku naprawdę szokujących katastrof. Powiem tylko: wow. Wiadomo, że mogły być lepiej opisane. Tylko czy wtedy udałoby mi się zasnąć, bez przywoływania tych obrazów?
Dla mnie to był świetnie spędzony czas. Tematyka bliska mojemu sercu, książka pisana przez osobę o ogromnej wiedzy (oh, jak ja o takiej wiedzy marzę!), która nie bała się nam pokazać zarówno jako człowiek, jak i lekarz. Dlatego też książkę polecam, a autorowi dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami.

pokaż więcej

 
2018-12-11 12:47:39
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-10 12:25:14
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-12-04 16:46:59
Cykl: Świat Inkwizytorów (tom 2)

W sumie, to jak te książki będą dalej wychodzić w takim tempie, to za każdym razem będę miała problem z oceną. Połowy wątków nie pamiętam, reszta nie wydaje mi się specjalnie interesująca i tak pozycję męczyłam tydzień. Ani specjalnie dobrze się nie ubawiłam, ani nie zanudziłam. Takie zwykłe czytadło. Chociaż ilość potężnych postaci kobiecych aż się prosi o komentarz - czyżby szowinizm był... W sumie, to jak te książki będą dalej wychodzić w takim tempie, to za każdym razem będę miała problem z oceną. Połowy wątków nie pamiętam, reszta nie wydaje mi się specjalnie interesująca i tak pozycję męczyłam tydzień. Ani specjalnie dobrze się nie ubawiłam, ani nie zanudziłam. Takie zwykłe czytadło. Chociaż ilość potężnych postaci kobiecych aż się prosi o komentarz - czyżby szowinizm był zbyt kosztowny?

pokaż więcej

 
2018-11-29 23:24:10
Ma nowego znajomego: Cezar Kolcz
 
2018-11-28 20:41:43
Ma nowego znajomego: nieperfekcyjnie
 
2018-11-26 14:10:15
Ma nowego znajomego: Kasia b
 
2018-11-20 16:58:54
Ma nowego znajomego: Łukasz_wawa
 
2018-11-18 18:58:27
Ma nowego znajomego: Ślimaczek_97 Paula
 
2018-11-10 10:27:14
Ma nowego znajomego: magia_stron
 
2018-11-06 01:15:22
Cykl: Jakub Mortka (tom 5)

Nie za bardzo wiem, co napisać o tej części. Lubię tę serię, styl w jakim jest napisana, przywiązałam się do bochaterów, którzy są naprawdę dobrze zarysowani. Poprzednia część wbiła mnie w fotel, z niecierpliwością czekałam na dalszą akcję i o. Cały entuzjazm ze mnie uciekł. Historia zaczęła być męcząca, intryga wyjaśniła się za szybko i po prostu była za grubymi nićmi szyta. Za bardzo... Nie za bardzo wiem, co napisać o tej części. Lubię tę serię, styl w jakim jest napisana, przywiązałam się do bochaterów, którzy są naprawdę dobrze zarysowani. Poprzednia część wbiła mnie w fotel, z niecierpliwością czekałam na dalszą akcję i o. Cały entuzjazm ze mnie uciekł. Historia zaczęła być męcząca, intryga wyjaśniła się za szybko i po prostu była za grubymi nićmi szyta. Za bardzo nierealna. Za bardzo poplątana, chociaż na końcu wszystko się tak łatwo i prosto rozwiązało.
Jeśli to miało być pożegnanie to jestem ciut zawiedziona. Jest bardzo gorzko-słodkie. Naprawdę, ostatnie 60-80 stron czytałam przez kilka dni. Wszystkie wydarzenia były do bólu przewidywalne i nawet mi się nie chciało w to zagłębiać. A szkoda, bo pewnie było to można rozwiązać lepiej.
Całość i tak oceniam dość wysoko. Jak już wcześniej wspomniałam - dobry styl pisania, świetna kreacja bochaterów i w sumie przemyślana, dobrze rozplanowana historia, która od początku zmierzała do podobnego końca. Szkoda, że tak Hollywoodzkiego i przesadzonego, no ale cóż. Nie można w życiu mieć wszystkiego.

pokaż więcej

 
2018-10-30 21:36:16
 
Moja biblioteczka
957 68 1613
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (232)

Ulubieni autorzy (25)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (78)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd