Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Kajmanzzaokładki 
https://kajmanzzaokladki.pl
Uczeń liceum. Piszę recenzje książek na blogu. Interesuję nie tylko książkami(głównie fantasy i science - fiction), ale także grami, filmami i komiksami. W przyszłości zamierzam studiować edytorstwo.
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 dni temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-02-26 10:58:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Liesel Meminger nie miała łatwego życia. Dość powiedzieć, że odłączyła się od własnej matki i wraz z bratem ruszyła w podróż do swoich nowych opiekunów. Na dodatek podczas jazdy pociągiem umarł jej ukochany brat. W morzu nieszczęścia zdarzył się jednak mały, pozornie nic nieznaczący cud. Dziewczynka ukradła swoją pierwszą książkę — Podręcznik grabarza. Wkrótce trafiła do nowych opiekunów —... Liesel Meminger nie miała łatwego życia. Dość powiedzieć, że odłączyła się od własnej matki i wraz z bratem ruszyła w podróż do swoich nowych opiekunów. Na dodatek podczas jazdy pociągiem umarł jej ukochany brat. W morzu nieszczęścia zdarzył się jednak mały, pozornie nic nieznaczący cud. Dziewczynka ukradła swoją pierwszą książkę — Podręcznik grabarza. Wkrótce trafiła do nowych opiekunów — Rosy i Hansa Hubermannów i zamieszkała w Molching, małym miasteczku niedaleko Monachium. To tam rozgrywa się większa część akcji.

Złodziejka Książek jest dla mnie strasznie trudną książką do recenzowania. I nie chodzi tutaj o konstrukcję, czy fabułę, bo są one proste jak konstrukcja cepa. Nie mam pojęcia, w jaki sposób mam właściwie o tym utworze myśleć. Czy jest to mrożąca krew w żyłach opowieść o horrorze II Wojny Światowej? Tak, ale nie do końca. Niepokojąca opowieść o dorastaniu młodego pokolenia w hitlerowskich Niemczech? Też, ale nie do końca. Kolejny traktat o tym, że magia słów potrafi czynić cuda, a miłość wszystko zwycięży? Jak najbardziej. Chociaż niezbyt. Trudno ująć w słowa to, czym dokładnie Złodziejka książek jest. Być może wynika to z mojego pożałowania godnego doświadczenia recenzenckiego. A może właśnie o to chodzi w tej książce.

Fragmentaryczność akcji może na pierwszy rzut oka wydawać się nieco uciążliwa, jednak z czasem można się przyzwyczaić do stylu Zusaka. Książka składa się z krótkich rozdziałów opisujących kolejne epizody z życia Liesel Meminger, które nierzadko są przerywane przez kartki z dzienników, cytaty lub rysunki. Mogłoby się wydawać, że utwór jest przeznaczony dla dzieci. W końcu główna bohaterka to dziewięciolatka i przeżywa dziecięce przygody, w książce pełno jest rysunków, a historia na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie, jakoby nie było w niej nic nieprzeznaczonego dla młodszego czytelnika. Nic bardziej mylnego! Będąca narratorem Śmierć stawia sobie filozoficzne pytania, których dziecko nie zrozumie, a także wspomina dawno nieżyjących ludzi. Autor konfrontuje czytelnika z problemami holokaustu oraz nastrojów społecznych w hitlerowskich Niemczech.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tej książki, zajrzyjcie na blog:
https://kajmanzzaokladki.pl/2018/02/26/zlodziejka-ksiazek-recenzja/

pokaż więcej

 
2018-02-05 07:24:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Susan Cain to współzałożycielka firmy Quiet Revolution, pisarka i wykładowca. Cicha siła introwertyków to kolejna książka, w której opisuje niezwykłą siłę i umiejętności tych ludzi. Przy współpracy Gregory’ego Mone’a i Eriki Moroz stworzyła swoisty poradnik życia dla introwertyków. Autorka już od kilku lat jest zaangażowana w różne akcje uświadamiające społeczeństwo, kim są osoby... Susan Cain to współzałożycielka firmy Quiet Revolution, pisarka i wykładowca. Cicha siła introwertyków to kolejna książka, w której opisuje niezwykłą siłę i umiejętności tych ludzi. Przy współpracy Gregory’ego Mone’a i Eriki Moroz stworzyła swoisty poradnik życia dla introwertyków. Autorka już od kilku lat jest zaangażowana w różne akcje uświadamiające społeczeństwo, kim są osoby introwertyczne i jakie siły w nich drzemią. Wystąpiła na konferencji TED, gdzie przedstawiała swoje historie i problemy związane z introwertyzmem. Postanowiłem przeczytać Cichą siłę introwertyków, ponieważ sam zaliczam się do ich grona i chciałem dowiedzieć się czegoś więcej o moim typie osobowości.

Książka jest podzielona na cztery bloki tematyczne, z których każdy opisuje ważny aspekt życia introwertyka. Struktura rozdziałów wchodzących w skład owych bloków jest prosta: najpierw autorka stawia jakąś tezę, a następnie opisuje swoje podejście do danego problemu. Większą część zajmują historie prawdziwych osób. Susan Cain i jej zespół na potrzeby książki przeprowadzili wywiady z ponad setką rodziców, nauczycieli i dzieci. To właśnie historie opowiedziane przez introwertyków są najlepszą częścią książki, ponieważ są ciekawe i inspirujące. Ponadto czytając niemal każdą z nich mogłem odnieść ją do mojego życia i przeżyć związanych z introwertyczną naturą. Na końcu rozdziału znajduje się krótkie podsumowanie, w którym autorka udziela rad w oparciu o przedstawione wcześniej historie.

Autorka zaczyna od podstawowych aspektów introwertyzmu i stopniowo przechodzi do bardziej zaawansowanych. Dzięki temu czytelnik nie ma szans się zgubić i nie trzeba wracać do wcześniejszych rozdziałów by wiedzieć, o co chodzi. Cicha siła introwertyków to bardzo podstawowe źródło wiedzy. Polecam lekturę tej książki każdemu, kto chciałby dowiedzieć się czegoś o introwertyzmie, a jest zupełnie zielony w tym temacie. Nie dowiedziałem się niczego nowego – lektura jedynie rozjaśniła pewne kwestie i uporządkowała moją wiedzę. Na pewno sięgnę po inną książkę tej autorki – Ciszej, proszę…, ponieważ chcę zgłębiać pojęcia związane z introwertyzmem.

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej książki, zapraszam na blog: https://kajmanzzaokladki.pl/2018/02/05/cicha-sila-introwertykow-recenzja/

pokaż więcej

 
2018-01-29 09:29:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Chłopcy (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]

Zaginieni Chłopcy kontynuują swoje przygody we współczesnej Polsce. Tworzą gang motocyklowy. Aby zarobić na utrzymanie, użyczają różnym ludziom swoich magicznych umiejętności. Walczą z tajemniczymi potworami wynurzającymi się znienacka w różnych miejscach. Przewodniczy im Dzwoneczek, która jednocześnie pełni rolę ich matki.

Chłopcy już od pierwszej strony emanują rubasznym, nieskomplikowanym...
Zaginieni Chłopcy kontynuują swoje przygody we współczesnej Polsce. Tworzą gang motocyklowy. Aby zarobić na utrzymanie, użyczają różnym ludziom swoich magicznych umiejętności. Walczą z tajemniczymi potworami wynurzającymi się znienacka w różnych miejscach. Przewodniczy im Dzwoneczek, która jednocześnie pełni rolę ich matki.

Chłopcy już od pierwszej strony emanują rubasznym, nieskomplikowanym humorem. Bohaterowie często przeklinają, dogryzają sobie i są dosyć wulgarni. Oprócz tego Ćwiek stosuje czasami bardzo trafione gry słów i zabawne wtrącenia narracyjne. Przeciwnicy wulgarności mogą więc pośmiać się z narracji i komicznych sytuacji. Mi osobiście średnio pasował humor w utworze. Czasami przewracałem oczami z zażenowania, ale częściej się śmiałem. Spodobały mi się żarty sytuacyjne i niektóre dialogi.

Jestem fanem ponownie opowiedzianych baśni i bajek. W retellingach podoba mi się to, że autor może zmienić przedstawiony świat na własny i wprowadzić swoje elementy do historii. Choćby dlatego jestem zawziętym fanem opowiadań Sapkowskiego. W przypadku Chłopców, autor zupełnie wywrócił konwencję pierwotnej historii i stworzył nowe charaktery, w których jednak da się wyczuć duch starych Zaginionych Chłopców.

Książkę bardzo szybko i przyjemnie się czyta. Niespełna 300 stron pochłonąłem w kilka godzin i nawet nie zauważyłem, kiedy minęło tyle czasu. Przygody bohaterów są ciekawe i wciągają. Są jednak w dziwny sposób zupełnie oderwane od rzeczywistości – jakby Chłopcy znów znajdowali się w Nibylandii. Podoba mi się sposób, w jaki autor rozwinął oryginalne uniwersum. Charaktery bohaterów są nowe, jednak przypominają nieco ich starsze wersje. Ich przygody są dużo doroślejsze i ciekawsze niż w oryginale. Autor co jakiś czas puszcza oko do wprawnego czytelnika i nawiązuje do dawnych przygód Chłopców, co pokazuje, że nie zerwał do końca z pierwotną opowieścią o Piotrusiu Panu.

Więcej na temat tej książki przeczytasz na blogu:
https://kajmanzzaokladki.pl/2018/01/29/chlopcy-jakub-cwiek-recenzja/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
27 22 98
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd