LiterackiPrzeszpieg 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 godzinę temu
Teraz czytam
  • Strach
    Strach
    Autor:
    Mistyczny thriller przesiąknięty strachem. Po rozpadzie kilkuletniego związku Jożo Karsky powraca do rodzinnego Rużomberka. Tam czeka na niego puste mieszkanie rodziców, najmroźniejsza od kilku dz...
    czytelników: 583 | opinie: 66 | ocena: 6,9 (194 głosy)
  • Toń
    Toń
    Autor:
    »Toń« to opowieść o tym, jak łatwo zniszczyć relacje międzyludzkie i jak trudno je odbudować, i najmocniejszych więziach, które rodzą się nie z podobieństw, lecz z różnic. Oraz o tym, że czasami trzeb...
    czytelników: 1587 | opinie: 139 | ocena: 7,35 (559 głosów)
  • Wioletka na tropie zbrodni
    Wioletka na tropie zbrodni
    Autor:
    Wioletka Koperek, pełna optymizmu i energii życiowej trzydziestolatka i amatorka diet wszelakich, marzy o tym, by chociaż przez chwilę poczuć się niczym detektyw z prawdziwego zdarzenia. To pragn...
    czytelników: 103 | opinie: 9 | ocena: 6,52 (29 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-22 17:01:06

Wyniki rekrutacji już są 😉

więcej...
 
2019-01-21 22:02:57

Ja właśnie dostałam info, że potrzebują jeszcze jeden dzień na ogłoszenie wyników :)

więcej...
 
2019-01-21 21:52:11

U mnie też cisza... :|

więcej...
 
2019-01-15 21:48:16
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2019-01-15 21:47:45
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Trylogia Białego Miasta (tom 1)
 
2019-01-06 23:34:43

Jest takie miasto, do którego wracam w myślach nader często.
Miasto pełne tajemnic, tkwiących głęboko w jego historii. Wąskie uliczki, pełne klimatycznych knajpek z tradycyjnymi potrawami, które aż się proszą, by w nich nieco zabłądzić.

A może przypadkiem uda Wam się dosłownie potknąć o Čumila, wynurzającego się z kanału i obserwującego przechodniów z poziomu ulicy? A może zrobicie sobie...
Jest takie miasto, do którego wracam w myślach nader często.
Miasto pełne tajemnic, tkwiących głęboko w jego historii. Wąskie uliczki, pełne klimatycznych knajpek z tradycyjnymi potrawami, które aż się proszą, by w nich nieco zabłądzić.

A może przypadkiem uda Wam się dosłownie potknąć o Čumila, wynurzającego się z kanału i obserwującego przechodniów z poziomu ulicy? A może zrobicie sobie pamiątkowe zdjęcie z paparazzim albo żołnierzem napoleńskim, pilnującym pokoju na rynku? Albo powspominacie bajki z dzieciństwa u stóp Hansa Christiana Andersena?

Czasami też warto zadrzeć nosa i popatrzeć w górę. Zobaczycie tam UFO. Na dźwięk tego słowa turyści myślą o jednym, ale tubylcy wiedzą, że to tylko urokliwa wieża obserwacyjna z restauracją z... kosmicznymi cenami.

Zaciekawieni? Zapraszam w takim razie na niepowtarzalną wyprawę po Bratysławie ;)

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-05 13:49:28
Wypowiedział się w dyskusji: Nowe recenzje i posty

Czas na styczniowe premiery!
oto cztery perełki:

http://literackieprzeszpiegi.pl/index.php/2019/01/05/styczniowe-zwiady-cz-i-2019/

więcej...
 
2019-01-05 00:48:11
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Ukryta sieć (tom 1)
 
2019-01-05 00:47:47
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Nina Warwiłow (tom 2) | Seria: Ze Strachem
 
2019-01-05 00:27:18
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Miasteczko (tom 3)
 
2019-01-05 00:12:41
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-02 20:32:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Smakowity kąsek - "Śledztwo od kuchni, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)" - Karolina Morawiecka

"Sama poprowadzę śledztwo! Mój Stanisław (świeć Panie...) zawsze powtarzał, że gdzie diabeł nie może, tam Morawiecką pośle!".

Azaliż słowa świętej pamięci Stanisława Morawieckiego, aptekarza z podkrakowskiej Skały, okazały się prorocze. Nie,...
Smakowity kąsek - "Śledztwo od kuchni, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)" - Karolina Morawiecka

"Sama poprowadzę śledztwo! Mój Stanisław (świeć Panie...) zawsze powtarzał, że gdzie diabeł nie może, tam Morawiecką pośle!".

Azaliż słowa świętej pamięci Stanisława Morawieckiego, aptekarza z podkrakowskiej Skały, okazały się prorocze. Nie, żeby ktoś dopraszał się o trupa, mordercę i całe to śledztwo, ale gdy już się nadarzy okazja, by zabłysnąć...
Ale zacznijmy od kilku niepowtarzalnych faktów. Po pierwsze - na zamku w Pieskowej Skale odkryto zwłoki Anny Bednarz, młodej kelnerki. O ile na początku istniały wątpliwości, czy nieboszczka przeniosła się na tamten świat sama, czy przy pomocy tzw. osób trzecich, dość szybko zostały rozwiane. A więc morderstwo!
Po drugie - policja wpada w popłoch. Bo jakże to, mordować w tak spokojnej okolicy? Na oczach turystów?! I jeszcze bez świadków... Komisarz Cegła jest szczerze zdumiony.
Po trzecie - splot powyższych wypadków postanowiła wykorzystać Karolina Morawiecka, wdowa po aptekarzu, zamieszkująca w sąsiedniej Wielmoży. Bo bliźnim trzeba pomagać, czy tego chcą, czy nie.
I z tego wszystkiego wynikła naprawdę dobra komedia kryminalna, ze zdecydowanie kulinarnym kontekstem. Aczkolwiek postaram się nie pisać o jedzeniu, tylko o zagadce kryminalnej.

Karolina Morawiecka to wdowa po aptekarzu, o rozległych talentach kulinarnych i dużej dozie wścibstwa. Jednostka wybitnie przytłaczająca, nie znosząca sprzeciwu. Posiadaczka psa z piekła rodem, znaczy się Trufelki. I ma dość osobliwy pogląd na czytelnictwo:
"I po co jej te książki? Wiadomo, książkami nikt się nie naje. Ona sama na przykład od dawna nie przeczytała już ani jednej powieści i w żaden sposób nie czuła, że coś traci".
Pomocą ma jej służyć zakonnica. I tutaj konsternacja na wielu frontach. Siostra Tomasza (nie pytajcie jakiego!). Czytająca kryminały! I na dodatek feministka... Co to się porobiło! Co prawda kiedyś był film Detektyw w sutannie... Ale boskiej pomocy nie powinno się odmawiać.
Problem z tym duetem jest jeszcze jeden. Każda z nich myśli, że jest Sherlockiem, a ta druga tylko Watsonem. No i masz babo placek... (pardon, miałam nie pisać o jedzeniu!).

Panie dzierżą stery tego śledztwa niestrudzenie. Żal mi trochę tylko policjantów, bo przesłuchania odbywają się w kuchni Karoliny i to oni udzielają informacji, oczywiście jak tylko uda im się przełknąć specjały...
Tropienie mordercy w ich towarzystwie to przyjemność, chociaż nie chciałabym stanąć oko w oko z Karoliną Morawiecką. Z pewnością zostałabym suto nakarmiona, zasypana monologami i pozbawiona jakichkolwiek tajemnic (w kolejności dowolnej).
Bym nie została posądzana o same głodne kawałki, napiszę krótko dlaczego powinniście przeczytać tę książkę, która wygrywa w moim subiektywnym rankingu najdłuższych tytułów (107 znaków ze spacjami!).
Celne spostrzeżenia, ot choćby o konfesjonałach XXI wieku!
Rewelacyjne poczucie humoru - nawet zwykłe zakupy na targu nabierają charakteru - "Spod plastikowej klapy w różowo-białą kratę sterczały jędrne laski selera naciowego. I pozbawione pierza nogi oskarżycielsko skierowane w stronę przechodniów".
Karolina Morawska i siostra Tomasza - duet, przez który niejednokrotnie uśmiałam się do łez. I w końcu zagdaka kryminalna, której nie udało mi się rozwiązać przed końcem książki. Ale to pewnie wina zapachów, dochodzących z kuchni Karoliny...
_____
więcej recenzji na Literackieprzeszpiegi.pl

pokaż więcej

 
2019-01-02 20:28:51
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Szymon Solański (tom 5) | Seria: Kryminał pod psem
 
2018-12-30 19:43:26
Wypowiedział się w dyskusji: Nowe recenzje i posty

Idealna na szarą rzeczywistość za oknem.
Zabójcza dawka optymizmu. Tylko Jojo Moyes!
Srebrna Zatoka Srebrna Zatoka

http://literackieprzeszpiegi.pl/index.php/2018/12/30/wspolny-cel-srebrna-zatoka-jojo-moyes/

więcej...
 
2018-12-30 17:26:02
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Wspólny cel - "Srebrna zatoka" Jojo Moyes

"Niekiedy - powiedziałam - kłamstwo jest dla wszystkich najmniej bolesną z dróg".

Każdy powinien znaleźć swoje miejsce na ziemi. Miejsce, w którym codziennie będzie się budził z myślą, że właśnie tutaj i właśnie z tymi ludźmi chce się zestarzeć.
Srebrna Zatoka, położona w dalekiej Australii, stała się nowym domem dla Lizy i jej córki, Hannah....
Wspólny cel - "Srebrna zatoka" Jojo Moyes

"Niekiedy - powiedziałam - kłamstwo jest dla wszystkich najmniej bolesną z dróg".

Każdy powinien znaleźć swoje miejsce na ziemi. Miejsce, w którym codziennie będzie się budził z myślą, że właśnie tutaj i właśnie z tymi ludźmi chce się zestarzeć.
Srebrna Zatoka, położona w dalekiej Australii, stała się nowym domem dla Lizy i jej córki, Hannah. Schronienie znalazły u ciotki Kathleen, prowadzącej w tym miejscu rodzinny hotel od dziesięcioleci. Wsparcie rodziny, nowi przyjaciele, bliskość natury pozwalają im zapomnieć o tym, dlaczego uciekły na drugi koniec świata. W to uporządkowane życie mieszkańców Srebrnej Zatoki wchodzi ze swoimi buciorami mieszczucha Mike - człowiek, który chce zamienić to miejsce w luksusowy ośrodek sportów wodnych. Przyjeżdża po to, by zepsuć wszystko to, co stanowi dla tych ludzi sens życia. Bo projekt, pieniądze i zadowoleni inwestorzy są ważniejsi.
Tylko że nieświadomi niczego mieszkańcy witają go z otwartymi ramionami, a obcowanie z delfinami czy wypatrywanie humbaków odsłania przed nim nowe życie. Lepsze, spokojniejsze, prostsze od dotychczasowego. Tylko jak przekonać do zmiany planów bezdusznych bogaczy z Londynu, którzy wiedzą lepiej, jak ma wyglądać Srebrna Zatoka?
"Srebrna Zatoka" to 500 stron niesamowitej historii, skrywającej o wiele więcej aniżeli obiecuje opis na okładce. Chociaż domyślamy się zakończenia, to po drodze czeka na nas kilka fabularnych niespodzianek. Frapują same postacie - począwszy od trzech pokoleń kobiet (Kathleen, Liza, Hannah), poprzez Mike'a (i jego siostrę), skończywszy na pozostałych mieszkańcach. Ludzie z różnym bagażem życiowym i odmiennymi priorytetami. Każdy z nich jest inny, każdy opowiada fragment tej historii z właściwą sobie wrażliwością. Najbardziej ujmująca jest 11-letnia Hannah - dziecko, które nie do końca odnajduje się w świecie dorosłych, którzy tylko zakazują. I nie chcą ani wyjaśniać, ani poważnie rozmawiać.

Jest tak, jakby moje uczucia się nie liczyły, bo jestem dzieckiem. Ludzie mówią "Dzieci łatwiej zapominają. Nic jej nie będzie". Albo "Całe szczęście, że mała za wiele nie pamięta".

Ważniak z londyńskiego City, mała dziewczynka i zamknięta w bolesnych wspomnieniach Liza - spotkania tej trójki dostarczają tej historii wiele emocji. Ostre tarcia, przełamywanie lodów, radzenie sobie z oskarżeniami, przyznawanie się do własnych błędów, dźwiganie ciężaru własnych decyzji... To sprawia, że trzymamy kciuki, by pomimo wielu przeciwieństw udało im się osiągnąć wspólny cel.
Z każdym opisem Srebrnej Zatoki żałowałam, że nie mogę rzucić wszystkiego i wyjechać na Antypody. Mały raj na ziemi, na którym Bóg zmieścił wszystko, co człowiek potrzebuje do szczęścia. Bliskość natury, spokój i radość z niepozornych momentów. Tych rzeczy nie kupimy, możemy je poczuć sercem.
Z tej książki zapamiętajmy, że pieniądze blakną wobec siły rodzinnych więzi i przywiązania do natury.
"(...) na tym świecie czasem jest więcej dobra, niż człowiek może sobie wyobrazić, i że teraz już wszystko będzie w porządku".
_________________
więcej recenzji na Literackieprzeszpiegi.pl

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
89 50 356
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (8)

zgłoś błąd zgłoś błąd