Ewa 
status: Czytelnik, dodał: 1 cytat, ostatnio widziany 2 tygodnie temu
Teraz czytam
  • Stałe natury. O liczbach skrywających najgłebsze tajemnice Wszechświata
    Stałe natury. O liczbach skrywających najgłebsze tajemnice Wszechświata
    Autor:
    Co to są stałe przyrody? Czy naprawdę się nie zmieniają? Czy życie powstałoby, gdyby były one choć trochę inne? Rzeczywistością, jaką znamy, rządzi zbiór stałych – liczb i wartości określających dzi...
    czytelników: 78 | opinie: 3 | ocena: 6,58 (12 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
Ewa
2018-10-01 22:41:49
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Świat w oczach wybitnych myślicieli". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
Ewa
2018-10-01 22:11:50
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Ewa
2018-10-01 22:02:41
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Ewa
2018-10-01 21:18:30
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Seria: Seria z Wagą
 
Ewa
2018-10-01 21:17:23
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Ewa
2018-10-01 20:31:57
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Ewa
2018-10-01 18:52:54
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Ewa
2018-10-01 18:17:30
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
Ewa
2018-09-29 14:54:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
Ewa
2018-09-26 12:08:03
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Ewa
2018-09-25 09:44:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Popularnonaukowe
 
Ewa
2018-09-25 09:43:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Popularnonaukowe
 
Ewa
2018-09-25 09:39:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Popularnonaukowe, Posiadam
 
Ewa
2018-09-25 09:23:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Popularnonaukowe

Ta książka to dobry przykład, że podejście ideologiczne kiepsko wpływa na warsztat pisarski. Czytając notkę na okładce byłam przekonana, że czytam książkę napisaną przez biologa. I z każdym przeczytanym rozdziałem moje zdziwienie rosło, bo autor, choć na każdym kroku odwoływał się do biologii, to wnioski wyciągał dziwaczne i chaotyczne. Zagadka wyjaśniła się, gdy przeczytałam, że autor miał... Ta książka to dobry przykład, że podejście ideologiczne kiepsko wpływa na warsztat pisarski. Czytając notkę na okładce byłam przekonana, że czytam książkę napisaną przez biologa. I z każdym przeczytanym rozdziałem moje zdziwienie rosło, bo autor, choć na każdym kroku odwoływał się do biologii, to wnioski wyciągał dziwaczne i chaotyczne. Zagadka wyjaśniła się, gdy przeczytałam, że autor miał wykształcenie teologiczne i filozoficznie, a nie biologiczne.
Autor w książce stawia dwie tezy. Pierwsza to taka, że psów nie należy karać fizycznie. Teza jak najbardziej słuszna, jednak sposób, w jaki autor zabiera się do jej popularyzacji jest co najmniej dziwny. Dobrze to widać na przykładzie rozdziału o emocjach u psów. Autor z ogromnym zażenowaniem, tłumacząc się gęsto przyznaje, że jest możliwe, że psy odczuwają jakieś emocje, jednak od razu zaznacza, że na pewno czują je inaczej niż my, ludzie. Wydawało mi się, że co najmniej od 20 lat naukowcy nie mają już problemu z przyznawaniem prawa do odczuwania emocji zwierzętom, ale cóż, ta wiedza najwyraźniej nie dotarła na teologiczne uczelnie w Stanach. Autor też natychmiast podkreśla, że psy są w stanie odczuwać tylko podstawowe emocje, wyższych emocji nie odczuwają, bo nie mają świadomości. Proste, prawda? Jednak, co autor musi z przykrością przyznać, po rozmowach z wieloma właścicielami psów doszedł do wniosku, że psy odczuwają zazdrość. Jednak, zaznacza od razu, nie jest to „zazdrość obsesyjna”. Czyli co, my gatunek ludzki odczuwamy zazdrość obsesyjnie i to wyższe uczucie czyni z nas ludzi?
Drugim założeniem ideologicznym książki jest teza, że u psów nie występuje dominacja. I znów argumenty, jakich używa autor są kuriozalne. I tak np. autor, z głębokim żalem musi przyznać, że niestety, psy pochodzą od wilków. A na każdym kroku z książki przebija głęboka niechęć do wilków. Jak to możliwe, że te przyjacielskie, pozbawione jakiejkolwiek chęci dominacji psy, pochodzą od wściekłych i krwiożerczych bestii? Ano proste, kiedyś wilki były inne, łagodniejsze. To stwierdzenie jednak najwyraźniej nie wystarcza do wyjaśnienia zagadki. Autor twierdzi, że musiała nastąpić jakaś tajemnicza mutacja w wilczym genomie. Zupełnie nie przeszkadza autorowi, że stronę wcześniej jest piękna grafika obrazująca, że udomowienie nastąpiło niezależnie w różnych miejscach. A jaki mamy dowód na tajemniczą mutację? Proste – psy. Argumentacja godna teologa.
Takich kwiatków w książce mnóstwo, choć muszę przyznać, że były rozdziały opracowane dosyć solidnie, pod warunkiem, że ignorowało się wywody filozoficzne autora. Na plus jest też bogata bibliografia.
Jednak generalnie nie polecam. Na rynku jest sporo książek przybliżających nam psi sposób widzenia świata napisanych z większym zrozumieniem tematu.

pokaż więcej

 
Ewa
2018-09-22 21:45:17
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
213 7 27
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
Ulubione cytaty (19)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd