Gosia 
status: Czytelnik, dodał: 1 cytat, ostatnio widziany 6 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-16 11:00:16

Dzień ten nadszedł wymarzony,
W białej sukni kroczę dumnie,
Kościół mój to upragniony,
Ten dzień obchodzimy szumnie!
Ławki po brzegi rodziną i przyjaciółmi wypełnione,
Z naszych twarzy uśmiech nie znika,
Nasze ciała, choć nadal dwa w jedno połączone,
Zegar ostatnie sekundy tyka!
Od tej chwili na zawsze już razem,
Połączeni miłością wierność przyrzekamy,
To spełnienie naszych marzeń,
Na...
Dzień ten nadszedł wymarzony,
W białej sukni kroczę dumnie,
Kościół mój to upragniony,
Ten dzień obchodzimy szumnie!
Ławki po brzegi rodziną i przyjaciółmi wypełnione,
Z naszych twarzy uśmiech nie znika,
Nasze ciała, choć nadal dwa w jedno połączone,
Zegar ostatnie sekundy tyka!
Od tej chwili na zawsze już razem,
Połączeni miłością wierność przyrzekamy,
To spełnienie naszych marzeń,
Na palec obrączki założone mocno zaciskamy!
Złoty krążek na palec wciśnięty,
Symbol miłości na palcu w sercu miłość oddaje,
Od dnia dzisiejszego jestem zajęta,
Rozpierająca mnie radość w środku nie ustaje!
Tak! Przed Bogiem sobie przyrzekamy,
Świętujemy dzień ten wyjątkowy,
Tańcami, szampanem, tortem owocowym,
Świat nasz od teraz staje się bajkowy!
Bo jesteśmy na zawsze razem,
Wszystkie przeciwności pokonamy,
Świat dla nas stoi otworem,
Razem wzajemnie w życiu od dziś się wspieramy!

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-10 08:22:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Ojciec chrzestny” w połączeniu z „Pięćdziesięcioma twarzami Greya” – to pierwsze opinie, które usłyszałam o książce debiutującej polskiej autorki Blanki Lipińskiej. Książka była moim prezentem gwiazdkowym, który otrzymałam od męża, jak się okazało trafionym w dziesiątkę. Strzał idealny.
Młoda Laura Biel osiąga zawodowe sukcesy, układa sobie życie u boku Martina, z którym nie połączyła jej...
„Ojciec chrzestny” w połączeniu z „Pięćdziesięcioma twarzami Greya” – to pierwsze opinie, które usłyszałam o książce debiutującej polskiej autorki Blanki Lipińskiej. Książka była moim prezentem gwiazdkowym, który otrzymałam od męża, jak się okazało trafionym w dziesiątkę. Strzał idealny.
Młoda Laura Biel osiąga zawodowe sukcesy, układa sobie życie u boku Martina, z którym nie połączyła jej szaleńcza miłość i namiętność, ale u boku którego czuje się spełniona i wiedzie spokojne życie. Wspólnie z dwójką przyjaciół wyjeżdżają na wakacje do Włoch.
Don Massimo Toricelli to przystojny Włoch, stojący na czele sycylijskiej rodziny mafijnej. Kilka lat wcześniej o mały włos nie stracił życia. Kiedy został postrzelony, a jego serce omal nie przestało bić mężczyzna oczyma wyobraźni ujrzał piękną kobietę, która utkwiła w jego głowie. Po odzyskaniu zdrowia postanowił, że kobieta, którą sobie wymarzył będzie jego i odszuka ją za wszelką cenę. Obraz z jej podobizną wypełniły niemal cały jego dom, każdego dnia spoglądając na nie, dostrzegał swój wymarzony cel.
Don Massimo dostrzega kobietę swoich marzeń już w dniu jej pojawienia się we Włoszech. Jednak cierpliwie czeka, aż nadarzy się idealny moment na jej przechwycenie. Porywa ją w momencie, gdy Laura posprzeczała się ze swoim chłopakiem. Daje jej 365 dni, podczas których ma mu towarzyszyć. Inaczej grozi zabiciem jej rodziny. Czy Laura posłusznie zostanie i przekona się do władczego Don Massimo, czy postanowi zaryzykować życie najbliższych.
Z pewnością to spotkanie kompletnie odmieni jej życie, a od tej chwili już nic nie będzie takie samo…
Przyjemnie i lekko napisana książka, która zdecydowanie spodoba się wszystkim fanom Greya. Mnie wciągnęła, pochłonęła i zaciekawiła. Jestem wdzięczna, że otrzymał obie części naraz, bo zakończenie „365 dni” nie pozwala na niepoznanie dalszych losów bohaterów!
Książka przeczytana w ramach wyzwania Mini Czelendż 2019.

pokaż więcej

 
2019-01-07 09:36:04

Zawsze zadziwiała mnie ich wiedza. Znali odpowiedzi na wszystkie zadawane przeze mnie pytania! Nie byłam w stanie pojąć, skąd tak dużo wiedzą, gdzie tego się uczą. Teraz wiem, że nauczyło ich tego życie, bo to ono z czasem daje nam odpowiedzi na pytania, które później stawiają nam ludzie.

więcej...
 
2019-01-04 11:22:22

Ja zdecydowanie chciałabym pomagać Tess Gerritsen! To moja ulubiona autorka, a dodatkowo z wykształcenia jest lekarką. To zawód, który fascynował mnie od najmłodszych lat. Nigdy nie zdecydowałabym się jednak na jego wykonywanie. Myślę, że bym sobie nie poradziła - do tego trzeba ogromnej odporności psychicznej, ponadto w momentach grozy zawsze jedyne co mnie ogarnia to ogromna panika!
...
Ja zdecydowanie chciałabym pomagać Tess Gerritsen! To moja ulubiona autorka, a dodatkowo z wykształcenia jest lekarką. To zawód, który fascynował mnie od najmłodszych lat. Nigdy nie zdecydowałabym się jednak na jego wykonywanie. Myślę, że bym sobie nie poradziła - do tego trzeba ogromnej odporności psychicznej, ponadto w momentach grozy zawsze jedyne co mnie ogarnia to ogromna panika!
Niemniej jednak bardzo chciałabym poznać bliżej jej pasję z której wiedzę wykorzystuje podczas pisania książek. Thrillery medyczne napisane przez Tess są realistyczne, zawierają ogromną wiedzę lekarską, co dodatkowo przyciąga mnie do lektury jej książek, a możliwość pracy przy jednej z jej powieści byłaby spełnieniem moich marzeń!

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-04 11:13:14

Stół suto zastawiony wykwintnościami, na środku dzik świeżo zdjęty z rożna, wokół sałaty, wędliny, faszerowane jajka, boczki, rolady i najsmaczniejsze przekąski jakie można sobie wymarzyć.
Alkohol dostępny w każdej ilości i pod każdą postacią do wyboru do koloru.
A w rogu cudnie przyzdobionej, wysokiej na 12 metrów sali, szerokiej na dwadzieścia i długiej na trzydzieści pięć ulokowana...
Stół suto zastawiony wykwintnościami, na środku dzik świeżo zdjęty z rożna, wokół sałaty, wędliny, faszerowane jajka, boczki, rolady i najsmaczniejsze przekąski jakie można sobie wymarzyć.
Alkohol dostępny w każdej ilości i pod każdą postacią do wyboru do koloru.
A w rogu cudnie przyzdobionej, wysokiej na 12 metrów sali, szerokiej na dwadzieścia i długiej na trzydzieści pięć ulokowana orkiestra. Grają na żywo, klimatycznie, niezbyt szybko, ale tak aby nie zanudzić, a zachęcić do tańców.
Kobiety wystrojone w obszerne, cudowne bufiaste suknie zdobione koronkami i kamieniami. Mężczyźni eleganccy w smokingach i pod muszkami.
Cudny bal rozpoczynający się tradycyjnym polonezem, który pozbawia wszystkich skrępowania i zachęca do czynnego udziału w zabawie!

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-04 11:06:50

Akcja mojej powieści rozgrywałaby się w Kątach Rybackich. To niewielka, malownicza miejscowość położona nad naszym morzem Bałtyckim. Latem ciepło, ale bez zbędnych tłumów, na plażę można wyjść o każdej porze dnia i nocy, bez obawy, że cała jest zastawiona parawanami. Klimatyczne restauracje i przyjemne uliczki, po których mogłabym spacerować całymi godzinami.
To właśnie tam, wśród spokoju i...
Akcja mojej powieści rozgrywałaby się w Kątach Rybackich. To niewielka, malownicza miejscowość położona nad naszym morzem Bałtyckim. Latem ciepło, ale bez zbędnych tłumów, na plażę można wyjść o każdej porze dnia i nocy, bez obawy, że cała jest zastawiona parawanami. Klimatyczne restauracje i przyjemne uliczki, po których mogłabym spacerować całymi godzinami.
To właśnie tam, wśród spokoju i piękna umieściłabym akcję mojej powieści :)

pokaż więcej

więcej...
 
2019-01-03 22:07:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Trylogia pomorska (tom 1)

Książka „Wiatraki”, to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale zdecydowanie nie ostatnie. Trylogia pomorska, którą „Wiatraki” początkują zapowiada się intrygująco, wyszukanie i niepowtarzalnie. Interesujące, wielowymiarowe postacie, które niejednokrotnie zaskakują swoim zachowaniem, poczuciem humoru, a także inteligencją.
Świetnie dobrana para policjantów, którzy są głównymi...
Książka „Wiatraki”, to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale zdecydowanie nie ostatnie. Trylogia pomorska, którą „Wiatraki” początkują zapowiada się intrygująco, wyszukanie i niepowtarzalnie. Interesujące, wielowymiarowe postacie, które niejednokrotnie zaskakują swoim zachowaniem, poczuciem humoru, a także inteligencją.
Świetnie dobrana para policjantów, którzy są głównymi bohaterami powieści. Lucjan Bałyś, to młody podkomisarz o niezwykłej sprawności fizycznej, umiejętnościach walki i samoobrony. Jego młody wiek i chłopięcy wygląd z blond loczkiem potrafi nieźle zmylić przeciwnika. Drugi z bohaterów to Andrzej Krzycki, zdecydowanie nadpobudliwy, ale niezwykle inteligentny, domyślny i potrafiący łączyć fakty inspektor, który również jest strasznym kobieciarzem. Ta dwójka tworzy świetny zgrany duet, który radzi sobie z niezwykle trudnymi przypadkami, a dodatkowo znany jest w całym kraju. Nie ma osoby, szczególnie ze świata policyjnego, która nie słyszała by o duecie Krzycki i Bałyś.
Przyjaźń tych dwojga współpracowników zostaje wystawiona na ogromną próbę. Główną przyczyną zaistnienia takiej sytuacji jest ogromna porcja niedomówień i zatajania drobnych, nic nieznaczących szczegółów.
Zawrotne tempo akcji, wiele nieprzewidzianych zdarzeń, niejasnych sytuacji i wyszukanych aktów zbrodni. Autor postarał się, aby przez cały czas czytania książki podtrzymywać gorącą temperaturę i szybkie tempo akcji, a czytelnikowi nie pozwolić nawet na odrobinę nudy! Gdy już zaczniemy lekturę, zdecydowanie nie można jej nawet na moment odłożyć na półkę, z uwagi na interesujące i szybkie tempo akcji. Autor zaskakuje nas z każdą stroną coraz bardziej, a niewyjaśnione zakończenie podkręca i tak już ogromny apetyt na kolejną część pomorskiej trylogii, której już wyczekuję z utęsknieniem.
Czytam i recenzuję na portalu czytampierwszy.pl
Książka przeczytana w ramach wyzwania Mini Czelendż 2019.
Książka przeczytana w ramach wyzwania: czytamy nowości :)

pokaż więcej

 
2018-12-31 13:38:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Firma, dom na kredyt, piękna i oddana żona. Wiktor Hauke miał wszystko, czego w życiu potrzeba do szczęścia. Niestety mając wszystko nie jesteśmy w stanie tego docenić. Udaje się nam to dopiero wtedy, gdy zaczynamy to tracić, gdy jest już za późno.
Jedna decyzja, którą podjął błędnie kompletnie i nieodwracalnie zmieniła jego życie w istne piekło. Od tej pory już nic nie miało być jak dawniej....
Firma, dom na kredyt, piękna i oddana żona. Wiktor Hauke miał wszystko, czego w życiu potrzeba do szczęścia. Niestety mając wszystko nie jesteśmy w stanie tego docenić. Udaje się nam to dopiero wtedy, gdy zaczynamy to tracić, gdy jest już za późno.
Jedna decyzja, którą podjął błędnie kompletnie i nieodwracalnie zmieniła jego życie w istne piekło. Od tej pory już nic nie miało być jak dawniej.
Wiktor Hauke, niespełna trzydziestoletni mężczyzna, który wiódł szczęśliwe życie staje się niewolnikiem chorego zwyrodnialca, który stawia mu ultimatum i żąda od niego spełniania jego chorych wizji.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i z pewnością nie ostatnie. Historia inna niż wszystkie, zaskakuje i przeraża, ale zarazem daje do myślenia.
Thriller, który spodoba się wszystkim miłośnikom gatunku i na długo zapadnie w pamięć.

pokaż więcej

 
2018-12-27 11:10:02

Święta w tym roku będą wyjątkowe! Mimo, iż dzień najkrótszy my będziemy bawić się najdłużej.
Uroczysta kolacja podana, gdy tyko zabłyśnie pierwsza gwiazdka! Wiele smakołyków, nasze ulubione dania, wino i deser!
Później zabawa do białego rana! Tańce w rytmie naszej ulubionej muzyki, aż braknie tchu!

więcej...
 
2018-12-27 11:07:02

Odłączmy dostęp do internetu na całym świecie na tydzień! Żyjmy bez internetu, a telefony niech służą nam jedynie do dzwonienia! To byłoby cudowne!
Siedząc w towarzystwie z reguły kilka osób nieustannie siedzi wpatrzonych w telefon, nie odrywając od nich oczu i nie widząc poza nimi świata! Ludzie wszystkie podstawowe informacje szukają w internecie, właśnie tam rozmawiać ze znajomymi niż...
Odłączmy dostęp do internetu na całym świecie na tydzień! Żyjmy bez internetu, a telefony niech służą nam jedynie do dzwonienia! To byłoby cudowne!
Siedząc w towarzystwie z reguły kilka osób nieustannie siedzi wpatrzonych w telefon, nie odrywając od nich oczu i nie widząc poza nimi świata! Ludzie wszystkie podstawowe informacje szukają w internecie, właśnie tam rozmawiać ze znajomymi niż porozmawiać w cztery oczy z bliskimi. Smartfony totalnie pochłonęły ludzkość, którzy niczego nieświadomi kompletnie się uzależnili...
Moja propozycja to wyłączenie choć na tydzień wszystkim dostępu do internetu, aby przekonali się jak mało poza telefonem w życiu mają. Mieliby okazję dostrzec bliskich, którzy są obok, porozmawiać, pobyć razem. Znaleźliby inne formy spędzania wolnego, aniżeli jedynie bezczynne marnowanie go na telefony...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-27 11:01:16

U mnie jest to nazywany przez nas mako-sernik!
Na cienkim podpieku ser przekładany z makiem! Oczywiście obie warstwy z dużą ilością słodziutkich bakali! Nie ma nic pyszniejszego, niż mako-sernik po wigilijnej kolacji!
Od najmłodszych lat piekła go zawsze moja mama, która przepis odziedziczyła po swojej mamie. Teraz najczęściej piecze go moja siostra, która zdecydowanie odziedziczyła talent po...
U mnie jest to nazywany przez nas mako-sernik!
Na cienkim podpieku ser przekładany z makiem! Oczywiście obie warstwy z dużą ilością słodziutkich bakali! Nie ma nic pyszniejszego, niż mako-sernik po wigilijnej kolacji!
Od najmłodszych lat piekła go zawsze moja mama, która przepis odziedziczyła po swojej mamie. Teraz najczęściej piecze go moja siostra, która zdecydowanie odziedziczyła talent po babci i wychodzi jej to nawet lepiej niż mojej mamie!

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-27 10:57:22

Podczas swojej edukacji spotkałam księdza, który uczył mnie religii. Był inny niż wszyscy. Dla mnie był to ksiądz z powołania. Opowiadał zawsze ciekawie o religii i z pasją. Zabierał nas na wycieczki w miejsca, które zawsze ciekawie prezentował, opowiadał o Bogu w taki sposób, że miałam ochotę pójść do kościoła, pomodlić się, porozmawiać z Bogiem.
Dzięki niemu właśnie uwierzyłam, że nie...
Podczas swojej edukacji spotkałam księdza, który uczył mnie religii. Był inny niż wszyscy. Dla mnie był to ksiądz z powołania. Opowiadał zawsze ciekawie o religii i z pasją. Zabierał nas na wycieczki w miejsca, które zawsze ciekawie prezentował, opowiadał o Bogu w taki sposób, że miałam ochotę pójść do kościoła, pomodlić się, porozmawiać z Bogiem.
Dzięki niemu właśnie uwierzyłam, że nie wszyscy księża są w kościele tylko ze względu na pieniądze. Można tam spotkać również osoby, które naprawdę poczuły powołanie i chcą swoją miłością dzielić się z innymi. Tacy księża to skarb!

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-27 10:53:21

Miałam wszystko o czym zawsze marzyłam...dom, praca, dziecko, które już niebawem miało przyjść na świat i męża. Miałam pozornie szczęśliwą rodzinę. To właśnie wtedy mój mąż Adam oznajmił, że wszystko tylko tak pięknie wygląda, a w rzeczywistości zadarł z nieodpowiednimi osobami i już niebawem zostaniemy bez niczego, a dodatkowo są to osoby niebezpieczne, więc nie wie jak to wszystko będzie... Miałam wszystko o czym zawsze marzyłam...dom, praca, dziecko, które już niebawem miało przyjść na świat i męża. Miałam pozornie szczęśliwą rodzinę. To właśnie wtedy mój mąż Adam oznajmił, że wszystko tylko tak pięknie wygląda, a w rzeczywistości zadarł z nieodpowiednimi osobami i już niebawem zostaniemy bez niczego, a dodatkowo są to osoby niebezpieczne, więc nie wie jak to wszystko będzie dalej, ale chce nas chronić.
Czułam, że znaleźliśmy się NA KRAWĘDZI MROKU. To najgorsze położenie w jakim kiedykolwiek się znalazłam. Właśnie teraz, gdy oczekiwaliśmy upragnionego od lat dziecka.
Adam kazał spakować mi rzeczy, złożyć papiery rozwodowe i odejść. Miałam grać, tak aby nikt nigdy nie domyślił się, że był to nasz wspólny plan. Adam chciał zostać sam i posprzątać bałagan, który zrobił. Chciał nas chronić. Jestem pewna, że robił to zarówno dla mnie jak i dla naszego maleństwa. Nie chciał narażać nas na niebezpieczeństwo. Gdyby nie maleństwo z pewnością bym została, ale wiedziałam, że musi być naprawdę źle, skoro Adam prosi o coś takiego. Nie mogłam zostać, bałam się o dziecko. Wierzyłam, że kiedy wszystko wyjaśni, wszystko naprawi i poukłada na nowo wróci do nas. Nie zdawałam sobie jedynie sprawy z bałaganu, jaki zdołał narobić mój mąż....

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-21 12:56:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

„Wigilia Dnia Zmarłych” napisana przez Filipa Zająca to dość mroczna powieść, która miesza rzeczywistość z fikcją. Poznajemy Oskara, którego życie legło w gruzach. Zostawiła go kobieta, dodając na odchodne, że jest facetem, który nie ma jaj. Mężczyzna próbuje się pozbierać pijąc kolejne napoje alkoholowe w barze i przyglądając się ludziom. W jednym z barów poznaje tajemniczą trójkę ludzi:... „Wigilia Dnia Zmarłych” napisana przez Filipa Zająca to dość mroczna powieść, która miesza rzeczywistość z fikcją. Poznajemy Oskara, którego życie legło w gruzach. Zostawiła go kobieta, dodając na odchodne, że jest facetem, który nie ma jaj. Mężczyzna próbuje się pozbierać pijąc kolejne napoje alkoholowe w barze i przyglądając się ludziom. W jednym z barów poznaje tajemniczą trójkę ludzi: palacza Zozyma, kuszącą Beremice i wyzywającą Nicol. Od tego momentu jego życie już nigdy nie będzie takie samo. Wszystko zmienia się w jednej chwili. Od tej pory nic już nie będzie takie samo…
Nowi znajomi zmieniają jego życie. Między Oskarem, a Beremice rodzi się uczucie, a ich znajomość powoli zaczyna wykraczać poza przyjaźń. Beremoce zaprasza Oskara na bal, na bal przed którym ostrzegał go wcześniej Zozym. Niemniej jednak mimo strzeżeń, ten zgadza się towarzyszyć ukochanej podczas balu. Uroczystość owiana jest tajemnicą, co potęguje jego ciekawość.
Bal kompletnie zmienia jego życia, a rzeczywistość mieszka się z fikcją. Oskar odkrywa prawdziwe oblicze swoich nowych przyjaciół. Piękny zamek, w którym odbywa się bal, robi na Oskarze ogromne wrażenie, szczególnie, że podzielone jest na poszczególne sale, które z czasem są mu prezentowane przez Beremice. Odkrywa jego uroki i tajemnice, poznaje nowych członków grupy, a także samego Prezesa. Momentami popada w zachwyt, niemniej jednak nie opuszcza go towarzyszące mu nieustannie uczucie strachu… Jak się okazuje słuszne uczucie.
Bardzo intrygująca książka, która porusza bardzo ważne tematy. Przedstawia argumenty przemawiające za tym, że jednak w świecie ludzie zaczynają coraz to większą uwagę przywiązywać do rzeczy zbędnych. Zaprzątają sobie głowy i umysły niepotrzebnymi informacjami, a cały czas poświęcają wyłącznie na przyjemności. Książka pokazuje połączenie i miłości i okrucieństwa, przedstawia rządzę, które zawładnęły światem i ludźmi, łączy rzeczywistość z fikcją. Książkę polecam ludziom o mocnych nerwach i odporności na grozę.

pokaż więcej

 
2018-12-21 10:05:53

Moja mama zaczęła wyszywać haftem krzyżykowym obrazy. Zaczynała od mniejszych, aż zaczęły powstawać prawdziwe arcydzieła. Obrazy coraz bardziej mi się podobały, dlatego postanowiłam sama spróbować. Przecież to nic trudnego, a efekt jest spektakularny!
Wzięłam kanwę, wybrałam obrazek, który chcę wyhaftować i rozpoczęłam swoją karierę. Karierę, która zakończyła się po jakichś dwóch tygodniach...
Moja mama zaczęła wyszywać haftem krzyżykowym obrazy. Zaczynała od mniejszych, aż zaczęły powstawać prawdziwe arcydzieła. Obrazy coraz bardziej mi się podobały, dlatego postanowiłam sama spróbować. Przecież to nic trudnego, a efekt jest spektakularny!
Wzięłam kanwę, wybrałam obrazek, który chcę wyhaftować i rozpoczęłam swoją karierę. Karierę, która zakończyła się po jakichś dwóch tygodniach po wyszyciu około jednej piątej obrazka! To wcale nie takie proste, a przede wszystkim cholernie czasochłonne! Moje rozpoczęte, ale niestety w dalszym ciągu niedokończone dzieło leży już tak ponad dziesięć lat! Ale dalej wierzę, że kiedyś znajdę w sobie na tyle motywacji, by je dokończyć :)

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
53 53 356
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd