margoz 
thebooksspot.blogspot.com
Uwielbiam dobre książki, a jeszcze bardziej lubię dzielić się nimi z innymi. Kocham sztukę, paryskie muzea, Mickiewicza i plątanie się po Podkarpaciu. Nocą patrzę w gwiazdy, a za dnia dryfuję w internetach.
26 lat, kobieta, Rzeszów, status: Czytelniczka, dodała: 3 cytaty, ostatnio widziana 18 godzin temu
Ulubione cytaty
  • Jesteś krzyk, jesteś dygot, jesteś kropla w rzece.
    Jakub MałeckiDygot
  • Prawdziwie nowoczesnego człowieka, jakim jest William Rackham, można nazwać przesądnym ateistycznym chrześcijaninem - co znaczy, iż wierzy On w Boga, który chociaż nie odpowiada już za wschód słońca, nie ma w opiece Królowej i nie zapewni ludziom chleba powszedniego, wciąż pozostaje pierwszym podejrzanym, kiedy coś idzie źle.
    Michel FaberSzkarłatny płatek i biały
  • Trudno oddać magię Islandii w słowach, zwłaszcza gdy przechadzamy się po smoliście czarnych, aksamitnie piaszczystych i ciągnących się po horyzont plażach - plażach tonących w przepastnych, wyjątkowo ruchliwych mgłach, lśniących od zraszającego je nieustannie deszczu i z widokami na majaczące w oddali, dramatycznie ukształtowane skały, o które rozbijają się nieokiełznane fale przybrane w wojownicze, śnieżnobiałe bałwany.
    Marta BiernatRekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów
  • Jakiś mądrala z telewizji powiedział kiedyś, że ludzie wstępują do policji, by za pomocą munduru stać się autorytetami na ulicy i zyskać społeczny szacunek. Mocno mnie to, pamiętam, ubawiło. Pewnie właśnie z tego szacunku w świadomości społecznej funkcjonujemy jako psy, a wdzięczna młodzież pisze na murach HWDP. Takie koślawe graffiti to przecież prawie jak pomnik zasług.
    Jakub ĆwiekBezpański. Ballada o byłym gliniarzu
  • Wchodzi ksiądz, ruszają organy i się zaczyna. Wstajemy, otwarcie, rytuały, powitanie.
    - Witam wszystkich tych, którzy przyszli z własnej woli, i tych, którzy zawitali dziś do kościoła służbowo. - zagaja pyzaty klecha, a wszyscy na mnie. Ktoś pokazał na mnie palcem, ktoś coś warknął.
    A ja? Nic, niewzruszony, obejrzałem się, jakbym sprawdzał, czy to za mną akurat nie usiadł ten Judasz esbecki.
    Jakub ĆwiekBezpański. Ballada o byłym gliniarzu
  • (...) Śródmieście trzymało się razem niczym jedna wielka patologiczna rodzina. Wszystkie dzieciaki były wspólne i można było od sąsiada dostać zarówno jabłko, jak i poślizgowym przez łeb. Gdy jakiś dobry chłopak szedł do pierdla, reszta dbała o rodzinę, bo przecież wiadomo, dziś ten wpada za włam, jutro tamten za rozbój - nigdy nie wiesz, co przyniesie kolejny dzień.
    Jakub ĆwiekBezpański. Ballada o byłym gliniarzu
Moja biblioteczka
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
zgłoś błąd zgłoś błąd