Aga 
aga-zaczytana.blogspot.com
28 lat, kobieta, Poznań, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 20 minut temu
Teraz czytam
  • Nawiedzony dom na wzgórzu
    Nawiedzony dom na wzgórzu
    Autor:
    Najsłynniejsza powieść o nawiedzonym domu teraz inspiracją dla serialu oryginalnego Netflix. Do starego, mrocznego i owianego złą sławą domu na wzgórzu przybywają cztery osoby: doktor Montague – znawc...
    czytelników: 1750 | opinie: 110 | ocena: 5,79 (585 głosów) | inne wydania: 4

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
Aga
2019-01-22 13:01:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać poprzednią książkę autorki i po jej zakończeniu postanowiłam, że z pewnością sięgnę po kolejne. Udało się i mam za sobą najnowszy tytuł. Czy okazał się równie dobry jak poprzedni?


'Zamykam oczy i zastanawiam się, jak to możliwe, że nie zginęłam.'


Leah żyje w ukryciu. Nie dosłownie, ale ukrywa się przed światem. Nie nawiązuje nowych znajomości, nie...
Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać poprzednią książkę autorki i po jej zakończeniu postanowiłam, że z pewnością sięgnę po kolejne. Udało się i mam za sobą najnowszy tytuł. Czy okazał się równie dobry jak poprzedni?


'Zamykam oczy i zastanawiam się, jak to możliwe, że nie zginęłam.'


Leah żyje w ukryciu. Nie dosłownie, ale ukrywa się przed światem. Nie nawiązuje nowych znajomości, nie potrafi stworzyć związkuz mężczyzną. Jej zachowanie nie jest jednak bez przyczyny. W przeszłości wydarzyło się coś, co sprawiło, że Leah nie potrafi żyć normalnie. Stara się o tym za wszelką cenę zapomnieć. W momencie, kiedy myśli, że jej się to udaje, ktoś próbuje przypomnieć jej o zdarzeniach z przeszłości. Kto to jest i czego oczekuje od kobiety?


'Nie wymażesz przeszłości, ale możesz zadbać o to, żeby nie żyć pod jej dyktando w przyszłości. Karanie siebie nic nie zmieni. A i tak już wystarczająco długo to robiłaś.'


Historia przedstawia wpływ wydarzeń z przeszłości na życie teraźniejsze. Decyzje, które podejmujemy w młodości, ciągną się za nami latami. Jednym łatwiej jest o tym zapomnieć i wymazać przeszłość, a innym wręcz przeciwnie. Leah należy właśnie do drugiej grupy osób.

Z każdym kolejnym rozdziałem poznajemy ciemne zakamarki przeszłości Leah. Wydarzenia przeplatają się, raz poznajemy teraźniejszość, a następnie odkrywamy historię z przeszłości. Lubię w ten sposób prowadzoną fabułę. W najnowszej powieści Kathryn Croft zabrakło mi jednak napięcia. Dość szybko domyśliłam się większości wydarzeń i zakończenia powieści. Mimo to jednak książkę czytałam z przyjemnością i cieszę się, że miałam okazję ją poznać.


'Ale czy nawet ktoś tak pokręcony jak ja nie zasługiwał na szczęście? Najwyższa pora, żebym spróbowała odbudować swoje życie.'


Jeśli nie znacie jeszcze twórczości autorki to warto ją poznać. Zachęcam do zapoznania się zarówno z tym, jak i poprzednimi tytułami. Nie jest to thriller, który od początku do końca trzyma w napięciu, jednak warto poznać historię Leah!


'Teraźniejszość i przyszłość są ważniejsze niż przeżywanie na nowo przeszłości.'

pokaż więcej

 
Aga
2019-01-21 16:07:56
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
Aga
2019-01-15 15:10:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Był czas, kiedy często sięgałam po książki o nałogach. Tytuł 'My, dzieci z dworca ZOO' jest znany chyba każdemu. Postanowiłam wrócić na chwilę do tej tematyki, między innymi ze względu na ekranizację. Jakie są moje odczucia po lekturze?


'Na tym etapie naszej historii już wiem, że zamartwianie się nie ma sensu, ale mimo to zaczynam się niepokoić i czuję, jak strach gwałtownie ogarnia całe...
Był czas, kiedy często sięgałam po książki o nałogach. Tytuł 'My, dzieci z dworca ZOO' jest znany chyba każdemu. Postanowiłam wrócić na chwilę do tej tematyki, między innymi ze względu na ekranizację. Jakie są moje odczucia po lekturze?


'Na tym etapie naszej historii już wiem, że zamartwianie się nie ma sensu, ale mimo to zaczynam się niepokoić i czuję, jak strach gwałtownie ogarnia całe moje ciało.'


David opowiada historię swojej rodziny. Właściwie głównym bohaterem opowieści jest najstarszy syn Nic, chłopiec z pierwszego małżeństwa. Jego dzieciństwo pomimo kochających rodziców nie było usłane różami. Wędrował pomiędzy domami matki i ojca, nie miał swojego stałego miejsca. Czy jednak to mógł być powód do tego, aby mądry i bystry chłopiec sięgnął po narkotyki? Być może tak...

Wciągająca i poruszająca historia ojca, który walczy o swoje dziecko. Ile jest w stanie zrobić, aby chłopak wyszedł z nałogu? Bardzo wiele. Jednocześnie jednak stara się chronić swoją 'nową' rodzinę przed destrukcyjnym wpływem Nica, gdy ten jest na haju. Opowieść nie jest dynamiczna, nie ma w niej wielu dialogów. Jest jednak wstrząsającą historią młodego narkomana, przedstawiona oczami kochającego ojca. Podczas lektury otrzymujemy także wiele faktów, m. in. medycznych lub dotyczących odwyków.

Dlaczego młody, pozornie szczęśliwy nastolatek sięgnął po narkotyki? Na to pytanie przez całą historię odpowiedzi szuka jego ojciec, David. Robi wszystko, co tylko zdoła, aby wyciągnąć Nica z nałogu. Potwierdza się jednak stwierdzenie, że nic na siłę. To przede wszystkim sam uzależniony musi chcieć się leczyć. I musi mieć wystarczającą siłę woli, aby tego dokonać i nie wrócić do narkotyków. Sam Nic spisał swoje wspomnienia i doświadczenia w oddzielnej książce, ale o tym za jakiś czas.


'W swoich najgorszych chwilach nawet zazdrościłem Nicowi, ponieważ uzależniony, kiedy jest na haju, może przynajmniej na chwilę zapomnieć o swoim cierpieniu. Jednak rodzice, mężowie, żony albo inne osoby, które ich kochają, nie mogą liczyć na podobne wytchnienie.'


Jeśli szukacie książki pełnej napięcia i akcji to ten tytuł nie jest dla was. Jeśli jednak chcecie przeczytać historię o bezgranicznej miłości i poświęceniu ojca wobec syna to polecam. Warto zapoznać się z tym tytułem. A później na dokładkę można zapoznać się z ekranizacją, która jeszcze przede mną.


'Jak to możliwe, że te dwa wcielenia Nica, ten kochający, troskliwy i chętnie dzielący się z innymi, oraz ten drugi, autodestrukcyjny i skupiony na sobie, to jedna i ta sama osoba?'

pokaż więcej

 
Aga
2019-01-08 19:16:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 7)

Nowy Rok to dla mnie czas, w którym zamierzam nadrobić zaległości w pozycjach zalegających na półkach. A szczególnie, jeśli chodzi o ulubione serie. Do takich z pewnością zalicza się cykl o Chyłce i Zordonie, zatem skończyłam właśnie przedostatnią z dostępnych aktualnie części. Czy autor utrzymał poziom?


'Joanna uśmiechnęła się lekko. Czuła przyjemny dreszcz na myśl o tym, że stopniowo...
Nowy Rok to dla mnie czas, w którym zamierzam nadrobić zaległości w pozycjach zalegających na półkach. A szczególnie, jeśli chodzi o ulubione serie. Do takich z pewnością zalicza się cykl o Chyłce i Zordonie, zatem skończyłam właśnie przedostatnią z dostępnych aktualnie części. Czy autor utrzymał poziom?


'Joanna uśmiechnęła się lekko. Czuła przyjemny dreszcz na myśl o tym, że stopniowo będzie odkrywać kolejne karty w tej sprawie.'


Do Joanny zgłasza się ginekolog, który otrzymał w spadku majątek oraz nieruchomość po zmarłej pacjentce. Problem jednak w tym, że kobieta znalazła się w gabinecie lekarza tylko raz. Ponadto, w jednej z nieruchomości mężczyzna odnajduje zwłoki. Idealna sprawa dla Chyłki. Tym bardziej, że lekarz dysponuje sposobem, dzięki któremu będzie ona mogła po raz kolejny pomóc Zordonowi. Bierze więc sprawę, która podobnie jak poprzednie wymaga od niej ogromnego zaangażowania i wprowadzi w życie pani mecenas niemały zamęt.

Siódma część cyklu, a czuję się jakbym dopiero zaczynała przygodę z Chyłką i Zordonem. Nie jest tajemnicą, że uwielbiam tę parę, jak i całą serię. Wena autora również nie ma zastoju. Nawet więcej, sprawy wydają się być tak zawiłe i rozwinięte, że momentami można się pogubić. Nie wspominając już o tym, że każda książka oprócz nowej sprawy jest też kontynuacją losów bohaterów z poprzednich tomów. Chyłka ze swoim ciętym językiem nie przestaje mnie zadziwiać. Jestem też po ogromnym wrażeniem tego, jak ta kobieta wiele jest w stanie znieść. A jeszcze więcej jest w stanie udźwignąć. A Zordon? Z każdą kolejną częścią i jego język jest coraz bardziej cięty. Nic w tym dziwnego, skoro ma obok siebie kobietę, która jest w tym względzie mistrzynią!


'- Renoma nie może być beznadziejna. Oznacza bardzo dobrą opinię.
- Nie poprawiaj mnie, Zordon, bo ja poprawię tobie przegrodę nosową.'


Po raz kolejny zachęcam! Zarówno do sięgnięcia po Testament jak i każdą poprzednią i każdą następną część! Warto wejść w świat Chyłki i Zordona, zdecydowanie!


'- Słyszałaś kiedyś, że potwory nie istnieją? - spytał.
- No - odbąknęła. - Nie muszą, bo są ludzie.
- Ktokolwiek na to wpadł, miał na myśli ciebie.
- To jeden z najpiękniejszych komplementów, jakie od Ciebie usłyszałam.'

pokaż więcej

 
Aga
2019-01-04 18:53:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Nie ukrywam, że już dawno otrzymałam tę książkę, jednak okładałam ją na bok, bo zawsze sięgałam po coś innego. W Nowym Roku postanowiłam jednak nadrobić zaległości i okazało się, że podjęłam dobrą decyzję, a książka okazała się warta uwagi.


'Znalazłam Pana dane na stronie internetowej z nazwiskami przestępców czekających na wykonanie kary śmierci. A na stronę trafiłam dzięki pewnej...
Nie ukrywam, że już dawno otrzymałam tę książkę, jednak okładałam ją na bok, bo zawsze sięgałam po coś innego. W Nowym Roku postanowiłam jednak nadrobić zaległości i okazało się, że podjęłam dobrą decyzję, a książka okazała się warta uwagi.


'Znalazłam Pana dane na stronie internetowej z nazwiskami przestępców czekających na wykonanie kary śmierci. A na stronę trafiłam dzięki pewnej zakonnicy.'


Zoe jest nastolatką, która opowiada swoją historię w nietypowy sposób. Postanowiła odszukać w internecie przypadkowego więźnia skazanego na karę śmierci i wysyłać do niego listy. Opowiada w nich ostatni rok swojego życia. Rok, w którym stała się tragedia, a jej przyczyna jest tajemnicą nastolatki...


'Może jestem dla Pana tak samo ważna, jak Pan jest dla mnie. Może potrzebujemy siebie nawzajem, więc nie powinnam mieć wyrzutów sumienia, ze opowiadam Panu moją historię.'


Czy łatwiej zaufać obcej osobie? A może najłatwiej zwierzyć się komuś, pisząc listy? Można w ten sposób na pewno zebrać myśli. I przede wszystkim, nie widzimy reakcji drugiej osoby na to, o czym opowiadamy. Tak właśnie zrobiła główna bohaterka powieści. Wybrała przypadkowego mieszkańca celi śmierci i dzieli się z nim częścią swojego życia. Widzi w nim swego rodzaju przyjaciela, któremu zwierza się z wydarzeń, o których nie może opowiedzieć nikomu innemu. Co takiego kryje i jak skończy się opowieść?


'Na niebie zamigoczą świeczki i wreszcie dokończę moją opowieść. Ty będziesz usatysfakcjonowany, a ja zadowolona, więc oboje zdmuchniemy płomienie.'


Powieść dla młodzieży o specyficznej i nietypowej formie. Nie przypominam sobie, abym czytała kiedykolwiek historię, która w całości składa się z opowieści zawartej w listach. Sprawiło to jednak, że historia była łatwa i szybka w odbiorze. Czy polecam? Jeśli jesteście ciekawi tego, jaka tajemnica kryje się w głowie Zoe, zapraszam do lektury!


'Cokolwiek to jest, Zoe, musisz sobie odpuścić. To trudne, ale musisz sobie wybaczyć.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-12-28 13:22:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Są takie książki, po które trzeba sięgnąć. Powieści, w których to pies jest głównym bohaterem na stałe trafiły do mojego własnego kanonu pozycji obowiązkowych. Szczególnie historie W. Bruce'a Camerona! Czy najnowsza historia skradła moje serce?


'Od teraz będę z tym człowiekiem, gdziekolwiek mnie zabierze. I tego właśnie pragnęłam: być przy nim.'


Bella jako szczeniak mieszka w norze wraz ze...
Są takie książki, po które trzeba sięgnąć. Powieści, w których to pies jest głównym bohaterem na stałe trafiły do mojego własnego kanonu pozycji obowiązkowych. Szczególnie historie W. Bruce'a Camerona! Czy najnowsza historia skradła moje serce?


'Od teraz będę z tym człowiekiem, gdziekolwiek mnie zabierze. I tego właśnie pragnęłam: być przy nim.'


Bella jako szczeniak mieszka w norze wraz ze swoją psią i kocią rodziną. Problem jednak w tym, że zamieszkują miejsce pod budynkiem przeznaczonym na rozbiórkę. Pewnego dnia szczeniaka odnajduje Lucas i jest to początek ich przyjaźni i wzajemnego przywiązania. Wszystko wydawałoby się piękne i kolorowe gdyby nie fakt, że Bella została uznana za pitbulla, którego nie można być właścicielem w Denver. Zostaje odesłana poza granice swojego domu, terenu który zna. I właśnie tutaj rozpoczyna się jej przygoda, ponieważ suczka zrobi wszystko, aby wrócić do swojego człowieka.


'Lucas był moim człowiekiem. Niczego bardziej nie chciałam, niż być z nim każdego dnia do końca życia. No, może to plus smakołyki.'


Piękna i wciągająca historia. Po raz kolejny jesteśmy świadkami tego, jak bardzo pies przywiązuje się do człowieka. Jak jest wierny i oddany. Całość przedstawiona jest z perspektywy Belli, poznajemy jej uczucia i psie przemyślenia. Zastanawialiście się kiedyś czy pies jest w stanie z każdego miejsca odnaleźć drogę do domu? Ja tak. Bella stała się dowodem na to, że determinacja w dążeniu do celu ma swój sens. Suczka postanowiła wrócić do chłopaka, którego kocha najbardziej na świecie. Ten cel był ważniejszy niż wszystko inne. Psy są najlepszymi przyjaciółmi i tutaj mamy tego niezaprzeczalny dowód.

Nie miałam wątpliwości co do tego, że podczas lektury będę płakać. Czytałam już poprzednie książki autora i za każdym razem reaguję tak samo. Chociaż sam tytuł sugeruje zakończenie, wciągnęłam się w fabułę. Polubiłam Bellę i kibicowałam jej podczas podróży, w którą się udała. Utwierdziłam się w przekonaniu, że psy są najlepszymi stworzeniami. Wierne i kochające.


'Przerażający wniosek był taki, że na świecie istnieli źli ludzie.'


Zastanawiacie się, czy sięgnąć po lekturę? Zachęcam do poznania historii Belli! Piękna i wzruszająca opowieść o sile psio - ludzkiej przyjaźni. Polecam!


'(...) zdążyłam się już nauczyć, że ludzie nie byli tak godni zaufania, jak mógłby sobie tego życzyć pies.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-12-20 22:21:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Jodi Picoult to moja ulubiona autorka. Czytałam i mam wszystkie jej książki i każda kolejna jest lepsza niż poprzednia. Serio! Jak tylko Iskra światła miała premierę, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie musiałam nawet wcześniej znać jej treści z okładki, aby wiedzieć, że będzie dobra. Czy tak faktycznie się stało?


'Pasowało. Był oazą spokoju w oku ideologicznego cyklonu. Słońcem...
Jodi Picoult to moja ulubiona autorka. Czytałam i mam wszystkie jej książki i każda kolejna jest lepsza niż poprzednia. Serio! Jak tylko Iskra światła miała premierę, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie musiałam nawet wcześniej znać jej treści z okładki, aby wiedzieć, że będzie dobra. Czy tak faktycznie się stało?


'Pasowało. Był oazą spokoju w oku ideologicznego cyklonu. Słońcem wszechświata kobiet, którym wyczerpał się czas i możliwości, które potrzebowały światełka w tunelu.'


W klinice aborcyjnej dochodzi do zamachu. Pewnego dnia pojawia się w niej uzbrojony mężczyzna, który bierze zakładników i zaczyna strzelać. Zaczyna się piekło. Przede wszystkim dla wszystkich, którzy są wewnątrz Ośrodka. Na zewnątrz zbiera się policja i Hugh - negocjator. W momencie, kiedy dowiaduje się, że wśród zakładników znajdują się jego siostra i córka robi wszystko, aby każdy, a przede wszystkim one wyszły cało z tego zamachu. Czy mu się to uda?


'Czasem się kłamie, aby kogoś chronić. Czasem się kłamie, aby chronić własną skórę.'


Po raz kolejny autorka porusza ciężko temat - aborcja. Przedstawia stanowisko zarówno zwolenników jak i przeciwników. Sam zamachowiec pojawił się w Ośrodku po to, aby zakończyć działania kliniki. Robi to w obronie życia. Czy to go usprawiedliwia? Czy można zabić człowieka, w obronie praw tych nienarodzonych? Czy można drugiemu człowiekowi wbić do głowy swoje racje? Które tak właściwie są jedyne i najważniejsze?

Jodi przedstawiła historię w nietypowy sposób. Chronologicznie, ale od końca. Poznajemy losy bohaterów, ich przemyślenia. Dowiadujemy się, co w klinice robiła córka Hugh, dlaczego George postanowił napaść na Ośrodek. Będziemy świadkami zabiegu aborcji i rozterek bohaterek. Mamy okazję postawić się po jednej lub po drugiej stronie. Czy jednak można jednoznacznie postawić się wyłącznie po jednej ze stron? Czy zrozumiałam, dlaczego George postanowił zabijać, ze względu na bycie przeciwnikiem aborcji? Nie. Mam swoje zdanie na ten temat i nie chciałabym, aby ktoś próbował siłą wbić mi do głowy własne, uważając, że jest bardziej moralne.


'To, co z jednej strony wygląda na przemoc, z innej perspektywy może uchodzić za akt miłosierdzia.'


Jeśli znacie powieści autorki, koniecznie sięgnijcie po tę najnowszą. Jeśli jednak nie mieliście jeszcze okazji poznać historii tworzonych przez Jodi Picoult, ta będzie świetna na start! Polecam, po prostu.


'Czasami nie wiesz, jak pochłania cię miłość, póki nie odczujesz jej braku. Czasami nie rozpoznajesz miłości, gdyż zmieniła cię, jak chimera, tak powoli, że transformacja umknęła twojej uwadze.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-12-19 23:40:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Poszukiwaczka (tom 3)

W końcu nadszedł czas na ostatni tom trylogii. Trochę się z tym ociągałam, jednak cały czas miałam z tyłu głowy zakończenie drugiego tomu. Musiałam w końcu poznać zakończenie całej historii!


'John wykreślił nim wielki okrąg i athamen przeszył powietrze, przecinając samą rzeczywistość. Spod ostrza athamenu wysunęły się wężowo świetliste i ciemne pasma, tkanka świata, formując anomalię.'


...
W końcu nadszedł czas na ostatni tom trylogii. Trochę się z tym ociągałam, jednak cały czas miałam z tyłu głowy zakończenie drugiego tomu. Musiałam w końcu poznać zakończenie całej historii!


'John wykreślił nim wielki okrąg i athamen przeszył powietrze, przecinając samą rzeczywistość. Spod ostrza athamenu wysunęły się wężowo świetliste i ciemne pasma, tkanka świata, formując anomalię.'


Historia rozpoczyna się w momencie, w którym zakończyły się losy bohaterów wraz z końcem 'Podróżniczki'. Quin i Shinobu prowadzą oddzielne działania w kwestii Poszukiwaczy. Każde z nich poznaje prawdę o świecie oraz o samym sobie. Do czego ich to doprowadzi? Czy świat Poszukiwaczy raz na zawsze zostanie sprowadzony do pionu? Czy losy bohaterów zostaną pomyślnie zakończone?

Minęło sporo czasu, od kiedy czytałam dwa pierwsze tomy. W trzecim nie było zbędnego przypominania wydarzeń z poprzednich części, co bardzo chwalę. Nie lubię, gdy przez kilka pierwszych rozdziałów czytam to, co wiemy już z poprzednich tomów. Jednocześnie nie przeszkodziło mi to we wciągnięciu się na nowo w losy głównych bohaterów. Jednocześnie cieszę się i smucę, bo historia dobiegła końca. Sama opowieść prowadzona jest z perspektywy wielu bohaterów, dzięki czemu poznajemy stopniowo ich historie, które w gruncie rzeczy się łączą. Lubię właśnie w taki sposób prowadzoną historię!


'Ani trochę nie lubiłam Średniego Sędziego. Ale za żadne skarby nie zamieniłabym mojego życia w towarzystwie mistrza. Z nim unosiłam się ponad światem, zamiast przezeń wędrować.'


Jeśli lubicie wykreowany świat fantastyki to polecam wam zarówno tę część jak i całą serię! Warto spędzić czas z bohaterami oraz poznać świat i historię Poszukiwaczy. Polecam, zdecydowanie!


'Nie jestem najodpowiedniejszą osobą do odpowiadania na pytanie, co to znaczy być zwykłym człowiekiem.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-12-10 17:49:18
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Joanna Chyłka (tom 6)

W przypadku tej serii cieszę się, że nie jestem bardzo na bieżąco. Mogę w dowolnym momencie sięgać po kolejne części, nie czekając w napięciu na dalsze losy bohaterów. Co prawda przede mną już tylko dwie pozycje do końca i z pewnością wkrótce po nie sięgnę, ale póki co mam w głowie tę i muszę sobie wszystko poukładać.


'Ja zazwyczaj tak spędzam te noce, kiedy nie mam spania. Mówię swojemu...
W przypadku tej serii cieszę się, że nie jestem bardzo na bieżąco. Mogę w dowolnym momencie sięgać po kolejne części, nie czekając w napięciu na dalsze losy bohaterów. Co prawda przede mną już tylko dwie pozycje do końca i z pewnością wkrótce po nie sięgnę, ale póki co mam w głowie tę i muszę sobie wszystko poukładać.


'Ja zazwyczaj tak spędzam te noce, kiedy nie mam spania. Mówię swojemu mózgowi: czas się wyciszyć i wyłączyć, a on odpowiada mi: hola senora, przeanalizuj najpierw każde potknięcie, które w życiu zaliczyłaś.'


Po wydarzeniach z poprzedniego tomu Joanna Chyłka regeneruje swoje siły i nie bierze czynnego udziału w życiu zawodowym. Do momentu, aż nie odbierze tajemniczego telefonu... Okazuje się, że tylko ona może zająć się sprawą. Nic więc dziwnego, że ją przyjmuje i wraca w wir prawniczych gierek. Wszystko byłoby w porządku, gdyby w to wszystko w pewien sposób nie był wplątany także Zordon. Jak ułożą się losy pary? Czy wyjdą ze wszystkiego z podniesioną głową czy wręcz przeciwnie?

Seria wydaje mi się już tak znajoma jak ulubiony serial. Uwielbiam do niej wracać i uwielbiam kolejne wątki. Mam co prawda wrażenie, że autor wystawia bohaterów na coraz trudniejsze próby, jednak w niczym to nie przeszkadza. Bohaterowie zmagają się z kolejnymi trudnościami, ale dzięki temu kształtują swój charakter i coraz lepiej ich poznajemy. Chyłka również pozostaje w formie, a jej cięty język i dialogi z Zordonem nie raz sprawiły, że podczas lektury na ustach pojawił mi się uśmiech.


'-Wciąż uważam, że fajki wpływają korzystnie na środowisko naturalne.
- Korzystnie?
- Usuwają jego największy problem. Ludzi.


Kolejna część, kolejne zawirowania. Autor nie pozostaje dłużny, kolejną historię zakończył w momencie, w którym od razu powinnam sięgnąć po kolejną część. Lubię dawkować przyjemność, więc chwilę odczekam, ale podtrzymuję, że seria jest jedną z moich ulubionych i nie zamierzam z niej zrezygnować. Co więcej, zamierzam jak najszybciej nadrobić pozostałe zaległości!


'- Bo wiesz jak to mówią. Jeśli jesteś politykiem, aspiruj, by zostać prezydentem. Jeśli księdzem, dąż do bycia papieżem. Jeśli prawnikiem, próbuj zostać Chyłką.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-12-06 14:25:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Na początku roku wszedł do kin film, o którym od razu wiedziałam, że będzie wyciskaczem łez. Nie myliłam się, obejrzałam go jednak. Przed lekturą książki. W niczym mi to jednak nie przeszkodziło, na książkę właśnie przyszedł czas. I była równie dobra jak film!


'Moim zdaniem sprawa przedstawia się tak: nie jestem zwykłym dzieckiem tylko dlatego, że nikt nie patrzy na mnie jak na zwykłe...
Na początku roku wszedł do kin film, o którym od razu wiedziałam, że będzie wyciskaczem łez. Nie myliłam się, obejrzałam go jednak. Przed lekturą książki. W niczym mi to jednak nie przeszkodziło, na książkę właśnie przyszedł czas. I była równie dobra jak film!


'Moim zdaniem sprawa przedstawia się tak: nie jestem zwykłym dzieckiem tylko dlatego, że nikt nie patrzy na mnie jak na zwykłe dziecko.'


August jest na pozór zwykłym dziesięciolatkiem. Dlaczego na pozór? Ponieważ urodził się z wieloma wadami genetycznymi, a wszystkie widoczne są na jego bardzo zniekształconej twarzy. Ponadto chłopiec nigdy nie chodził do szkoły, uczył się w domu. Ma się to jednak wkrótce zmienić, ponieważ rodzice postanowili posłać Auggie'go do piątej klasy wraz z rówieśnikami. Czy ta decyzja okaże się słuszna?


'Nawet nie podnosząc głowy, wiedziałem, że ludzie się na mnie gapią, zerkają kątem oka, poszturchując się nawzajem. Myślałem, że do takich spojrzeń już przywykłem, ale jak się okazało, chyba nie całkiem.'


Chłopiec bardzo stresuje się pójściem do szkoły. Zdaje sobie sprawę z tego, że każdy będzie się mu przyglądał. Że nie znajdzie przyjaciół. Że będzie sam. Nie wszystko jest prawdą, jednak dzieci potrafią być na swój sposób okrutne. Nie zastanawiają się nad konsekwencjami swoich czynów. Jak ktoś jest inny, po prostu nie chcą mieć z nim nic wspólnego. Boją się Augusta. A najbardziej boją się tego, że przez kontakt z chłopcem ich twarze również będą wyglądały tak bardzo źle.

Jednak w szkole nie tylko zdarzały się złe rzeczy. Auggie znalazł przyjaciół, dobrze spędzał czas. Chłopiec jest bardzo inteligentny, nie skarży się na swój los. Wiele rozumie, na wiele rzeczy jest odporny. Pójście do szkoły wcale nie było takim złym pomysłem, jak mogłoby się wydawać na samym początku.

Historia opowiadana jest z perspektywy zarówno Augusta jak i osób z jego otoczenia: siostry, kolegów ze szkoły. Dzięki temu mamy szeroki pogląd na sytuację i przemyślenia bohaterów. Poznajemy nie tylko Auggi'ego, ale także pozostałe postaci.


'Moim zdaniem sytuacja wygląda następująco: za bardzo staramy się przekonać Augusta, że jest normalnym dzieckiem, i w rezultacie on też tak uważa. Problem w tym, że August nie jest normalnym dzieckiem.'


Zastanawiacie się czy warto sięgnąć po ten tytuł? Bardzo tak! Piękna i wzruszająca historia o przyjaźni i tolerancji. Poznajemy niesamowicie mądrego i sympatycznego chłopca. Każdy czytelnik utwierdzi się w przekonaniu, że to wcale nie wygląd jest najważniejszy. Wiele można się z niej nauczyć, wiele wyciągnąć i przy okazji miło spędzić czas, poznając historię Auggie'go.


'Gdy człowiek się rodzi, dostaje los i tylko przypadek decyduje, czy jest to los wygrany, czy przegrany. Decyduje łut szczęścia.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-12-01 18:23:46
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Przyznam szczerze, że nieczęsto sięgam po opowiadania. Te jednak przyciągnęły mnie do siebie i postanowiłam dać im szansę. Czy została ona wykorzystana?


'- Czemu on?
- Nie byłabym dobra dla człowieka naprawdę dobrego.'


Sięgając po tę pozycję otrzymujemy kilkanaście opowiadań. Jedne z nich są krótsze, inne dłuższe, jednak wszystkie opowiadają losy różnych kobiet. Nie byle jakich, bo takich,...
Przyznam szczerze, że nieczęsto sięgam po opowiadania. Te jednak przyciągnęły mnie do siebie i postanowiłam dać im szansę. Czy została ona wykorzystana?


'- Czemu on?
- Nie byłabym dobra dla człowieka naprawdę dobrego.'


Sięgając po tę pozycję otrzymujemy kilkanaście opowiadań. Jedne z nich są krótsze, inne dłuższe, jednak wszystkie opowiadają losy różnych kobiet. Nie byle jakich, bo takich, których życie nie do końca jest usłane różami. Mają swoje problemy i na swój sposób starają się je rozwiązywać. Jak zachowuje się matka, której dziecko nie żyje? A jakie życie prowadzi nastolatka, która jako dziecko została porwana i wykorzystywana przez dorosłego mężczyznę? Na te i inne pytania znajdziemy odpowiedź podczas lektury kolejnych opowiadań.


'Boję się dnia, w którym zostawi mnie na naszym łóżku, rozdartą w oczekiwaniu, aż mnie z powrotem poskłada.'


Szczerze mówiąc, sama nie wiem co sądzić o tej pozycji. Chyba przede wszystkim utwierdziłam się w przekonaniu, że wolę czytać dłuższe powieści. Czytając opowiadania nie ma możliwości, aby zżyć się z bohaterami. Jak tylko zacznę ich poznawać, opowieść właściwie już się kończy. Nie ma takiej bliskości jak w przypadku jedno- lub kilkutomowej powieści. I chyba właśnie to jest minusem.


'Ten, który rzuca kamieniem, nie kocha swojej kochanki, ale potrzebuje tych spotkań, podczas których nie musi widzieć za dużo i kochać za ostrożnie.'


Jeśli lubicie sięgać po opowiadania to ta pozycja z pewnością przypadnie wam do gustu. Same historie były na swój sposób wciągające i interesujące. Zdaję sobie sprawę, że opowiadania mają swoje grono odbiorców, także zachęcam do poznania tej książki.


'Słowo ładne nie musi opisywać wyglądu. Czasem ładne jest to, co się czuje.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-11-27 11:10:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Sam tytuł przykuł moją uwagę. Coraz częściej sięgam po thrillery, stąd moja decyzja. Liczyłam na świetną i wciągającą pozycję. Czy właśnie to otrzymałam?


'Chciał na chwilę stać się żałosnym stworzeniem, niepotrafiącym zwalczyć najprymitywniejszych słabości, niszczącym wszystko i wszystkich, na których mu zależało. Tak mniej więcej oceniał Aktora po prawie dwumiesięcznej obserwacji.'


Wiktor...
Sam tytuł przykuł moją uwagę. Coraz częściej sięgam po thrillery, stąd moja decyzja. Liczyłam na świetną i wciągającą pozycję. Czy właśnie to otrzymałam?


'Chciał na chwilę stać się żałosnym stworzeniem, niepotrafiącym zwalczyć najprymitywniejszych słabości, niszczącym wszystko i wszystkich, na których mu zależało. Tak mniej więcej oceniał Aktora po prawie dwumiesięcznej obserwacji.'


Wiktor jest zwykłym obywatelem. Prowadzi własną firmę wraz z przyjacielem, w domu czeka na niego kochająca żona. Czego więcej mógłby oczekiwać od życia? Otóż wraz z kochanką postanowił spędzić upojny dzień na leśnej polanie. Nie wiedział jeszcze, że ten dzień okaże się początkiem końca i jednocześnie będzie jednym z najgorszych w życiu.

Czy każdy człowiek ma w sobie pierwiastek mordercy i psychopaty? Wydaje mi się, że nie. I Wiktorowi też tak się wydawało. Stał się jednak ofiarą psychopaty, który szantażem wyciągnął z niego to, co najgorsze. Wydarzenie za wydarzeniem pochłaniały Wiktora, który stawał się zupełnie innym człowiekiem. Nie wydawał się też być tym specjalnie przejęty. Wręcz przeciwnie. Każde kolejne zadanie i czynność, którą wykonywał budziły w nim wewnętrznego psychopatę.

Ludzka psychika jest niepojęta. Nikogo nie można być w stu procentach pewnym. Człowiek, z którym dzielimy życie tak naprawdę może okazać się mordercą. Nigdy także nie wiadomo, co kieruje ludzkimi czynami. Czy łatwo pozbawić życia drugiego człowieka? Pytanie powinno brzmieć inaczej. W imię czego jesteśmy w stanie zabić?


'Cała nasza praca polegała na znalezieniu odpowiednio bogatego jelenia i odpowiednio taniej unikatowej bzdury, którą mogliśmy uczynić drogą. Resztę załatwiał dar przekonywania.'


Książka dała mi to, czego oczekiwałam. Wciągająca, pełna napięcia i nieprzewidywalna. Warto po nią sięgnąć i warto poznać historię Wiktora. Polecam!


'Gdy przeglądałem folder, zrozumiałem, że popełniłem największy błąd swojego życia. Każda kolejna fotografia mnie w tym utwierdzała. Większość zdjęć miała dobrą jakość, niektóre nieco gorszą, ale żadne nie budziło wątpliwości.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-11-24 10:49:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Nazwisko autorki było mi znane jednak na tym koniec. Nie czytałam poprzednich książek, więc nie miałam porównania. Nie wiedziałam też czy to coś dla mnie czy wręcz przeciwnie. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że to świetna pozycja!


'- Czyli uważasz się za lepszego ode mnie, ponieważ nie dbasz o wygląd?
- Nie powiedziałem, że nie dbam o wygląd. Dbam. Świadczą o tym choćby...
Nazwisko autorki było mi znane jednak na tym koniec. Nie czytałam poprzednich książek, więc nie miałam porównania. Nie wiedziałam też czy to coś dla mnie czy wręcz przeciwnie. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że to świetna pozycja!


'- Czyli uważasz się za lepszego ode mnie, ponieważ nie dbasz o wygląd?
- Nie powiedziałem, że nie dbam o wygląd. Dbam. Świadczą o tym choćby tatuaże. Nie dbam natomiast o to, co inni sądzą o moim wyglądzie.'


Ava i Caleb są dwójką przypadkowych osób, które spotykają się na lotnisku, a później na pokładzie samolotu. Kobieta wraca do domu, mężczyzna wyjeżdża w sprawach służbowych. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ich pierwsze spotkanie nie było pozytywne. Wręcz przeciwnie, opierało się wyłącznie na kłótniach i wyzwiskach. Drugie także. I kolejne... A mimo to zdecydowali się na związek bez zobowiązań. Zero miłości, tylko seks. Czy takie relacje w ogóle istnieją?

Pierwotnie wspomniany związek opierał się wyłącznie na cielesności. Z czasem zaczęło się to zmieniać, a zarówno Ava jak i Caleb zaczęli odczuwać wszystko na swój sposób. Jedno i drugie to osoby po przejściach, z bogatą, zawiłą i nieprostą historią. Bronią się przed uczuciem, które moim zdaniem było nieuniknione. Czy raz złamane serca można posklejać? Wydaje mi się, że tak. Nie zmienia to jednak faktu, że bohaterowie się przed tym bronią jak tylko mogą. Co więcej, jak tylko mają wrażenie, że związek przechodzi do kolejnego etapu, bronią się przed tym i uciekają. Ludzie z przeszłością, o której nie można zapomnieć. Ale czy nie warto? Z pewnością odpowiedź znajduje się podczas poznawania historii.


'Panuje mylne wyobrażenie, że kobiety ubierają się ładnie tylko po to, żeby znaleźć partnera. Bzdura. Niektóre z nas mają obsesję na punkcie ciuchów, butów i makijażu, i po prostu lubią dobrze wyglądać, dla samych siebie. Po prostu szok!'


Wiem już, że chciałabym przeczytać pozostałe książki autorki. Historia choć nie całkowicie romantyczna, okazała się piękna i wciągająca. Dwójka dorosłych ludzi, która stara się ułożyć swoje życia w oparciu o tworzenie przyjaźni opartej na seksie. Piękna i wciągająca. Jestem zdecydowanie na tak! Jeśli nie znacie jeszcze twórczości autorki to od tej historii warto zacząć. Ja właśnie tak zrobiłam.


'Serce biło mi jeszcze szybciej, ponieważ prawdę mówiąc, mimo niechęci do tego faceta, nadal czułam do niego idiotyczny pociąg. I to jaki. Miałam ochotę rzucić się na niego i zerwać z niego ubranie, tu i teraz. Co się ze mną dzieje?'

pokaż więcej

 
Aga
2018-11-16 17:44:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Czy ta okładka nie jest wystarczającym argumentem, aby sięgnąć po tę książkę? Dorzucamy opis i obecność baśni i już mamy gotowy sukces! Czy faktycznie tak się stało i książka okazała się strzałem w dziesiątkę?


'Kiedy świat podejmie decyzję, ciężko go nakłonić, żeby zmienił zdanie.'


Alex i Conner to dwunastoletnie rodzeństwo - bliźniacy, którzy całe dzieciństwo spędzają na poznawaniu baśni....
Czy ta okładka nie jest wystarczającym argumentem, aby sięgnąć po tę książkę? Dorzucamy opis i obecność baśni i już mamy gotowy sukces! Czy faktycznie tak się stało i książka okazała się strzałem w dziesiątkę?


'Kiedy świat podejmie decyzję, ciężko go nakłonić, żeby zmienił zdanie.'


Alex i Conner to dwunastoletnie rodzeństwo - bliźniacy, którzy całe dzieciństwo spędzają na poznawaniu baśni. W pewnym momencie swojego życia otrzymują od babci księgę, w której znajdują się wszystkie opowieści, które poznawali przez całe swoje dotychczasowe życie. Pozornie nie jest to nic nadzwyczajnego, jednak księga zaczyna nawoływać do siebie dzieci do momentu, aż nie postanowią wejść do jej świata. I to dosłownie. Jakie będą efekty tego działania? Czy Alex i Conner będą mieli możliwość powrotu do świata realnego?


'Może gdybyśmy całym sercem pokochali baśnie, łatwiej byłoby nam żyć długo i szczęśliwie.'


Kto z nas w dzieciństwie nie zastanawiał się jakie są dalsze losy bohaterów naszych ulubionych baśni? Co spotkało Kopciuszka, Śpiącą Królewnę czy Królewnę Śnieżkę? W tej historii właśnie tego się dowiadujemy. Poznajemy ich królestwa i dalsze życie. Alex i Conner trafiają w sam środek codziennego życia w Krainie Opowieści. Niestety, aby się z niej wydostać muszą zdobyć przedmioty, które są ważne dla każdej z królowych, w innym wypadku nie będą mieli możliwości powrotu. Nie są jednak jedyni, Zła Królowa również próbuje je zdobyć, aby spełnić własne życzenie. Jak zakończy się ta historia?


'Alicja trafiła do Krainy Czarów po tym, jak wpadła do króliczej nory. Domek Doroty został zgarnięty przez tornado, które zrzuciło ją w krainie Oz. Dzieciaki z cyklu o Narnii przeniosły się tam, wchodząc do starej szafy... a my trafiliśmy do baśniowej krainy, wskakując do książki.'


Docelowy wiek podany na książce to dzieci powyżej ósmego roku życia. Ja jestem zdecydowanie starsza, a jednak nie odczułam, że książka jest skierowana wyłącznie dla dzieci. Wręcz przeciwnie. Zaspokoiłam swoją ciekawość, poznając dalsze losy księżniczek z bajek. Cała historia ma w sobie także wiele nauk, skierowanych do czytelników w każdym wieku. Świetnie bawiłam się podczas lektury.


'Odwagi, moi mili. Odwaga to coś, czego nikt nigdy wam nie odbierze.'


Zastanawiacie się czy sięgnąć po Krainę Opowieści? Ja bardzo polecam! Ciekawa i wciągająca historia w pięknej oprawie. Wydanie naprawdę przyciąga wzrok i zdecydowanie nie jest to jedyna zaleta tej książki. Polecam!


'Świat zawsze będzie przedkładał wygodę nad rzeczywistość. (...) Łatwiej jest nienawidzić, obwiniać i bać się niźli rozumieć. Nikt nie szuka prawdy, wszyscy pragną jedynie rozrywki.'

pokaż więcej

 
Aga
2018-11-10 18:35:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Jak tylko ujrzałam okładkę i tytuł wiedziałam już, że koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę. Opis również okazał się bardzo zachęcający. Jak wypadła sama treść i historia?


'Zgodnie ze swoją diabelską naturą złoto pochłonęło kolejne ludzkie istnienie.'


W roku 1967 dokonano morderstwa kilku jedenastolatków. Po czterdziestu latach dokonywane są kolejne morderstwa. Komisarz Przytuła wraz ze...
Jak tylko ujrzałam okładkę i tytuł wiedziałam już, że koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę. Opis również okazał się bardzo zachęcający. Jak wypadła sama treść i historia?


'Zgodnie ze swoją diabelską naturą złoto pochłonęło kolejne ludzkie istnienie.'


W roku 1967 dokonano morderstwa kilku jedenastolatków. Po czterdziestu latach dokonywane są kolejne morderstwa. Komisarz Przytuła wraz ze swoimi podwładnymi starają się odnaleźć sprawcę. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ nic nie składa się w jedną całość. Kiedy mężczyźni myślą, że już mają swój trop wszystko zmienia się z prędkością światła. Kto zabija? I czy nowe morderstwa mają coś wspólnego z tymi z przeszłości? Dlaczego jedynym znakiem łączącym morderstwa jest moneta pięciozłotowa w kieszeni każdej ofiary?


'(...) albo zajmował się kolejną stresującą sprawą, gdzie niezbędnym składnikiem pracy śledczej była konsumpcja piwa, drożdżówek i wysypianie się do południa.'


Autor połączył klasyczny kryminał z elementami metafizyki. Już po kilku stronach wiedziałam jednak, że historia nie okaże się tak wciągająca, jak liczyłam na samym początku. Wydarzenia przedstawiane były przez długi czas w niezrozumiały dla mnie sposób. Ponadto wplecione zostały nieistotne wątki, jak egzamin z mobbingu przeprowadzony na komisariacie czy test sprawnościowy policjantów. Po co to wszystko? Nie znalazłam odpowiedzi. Właściwą historię poznajemy z dwóch perspektyw: teraźniejszej i sprzed czterdziestu lat. Myślałam, że nie będę mogła się oderwać od tej książki, a okazało się wręcz przeciwnie.


'Jakiś psychol? To naprawdę zastanawiające. Większość zabójców po morderstwie po prostu ucieka, a nie masakruje ofiary.'


Podsumowując, bardzo długo męczyłam tę książkę. Brakowało mi jakiegokolwiek punktu zaczepienia, dzięki któremu mogłabym ją pochłonąć. Brakowało mi tego czegoś. Jeśli jesteście ciekawi jak ta historia się kończy i jaki ma przebieg to zapraszam do lektury, jednak nie polecam. Niestety.


'Czyżby trzeba jakoś odkupić tę niewinnie przelaną krew? Czy tych dwóch zamordowanych to właściwie ofiary, które dosięgnął los po ponad czterdziestu latach?'

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
163 132 1129
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (14)

zgłoś błąd zgłoś błąd