Baldwin 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 14 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-07-15 04:00:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Ambitna próba zsyntetyzowania bardzo szerokiego zagadnienia na 400 stronach. Armia włoska - wyszydzana, wykpiona, traktowana z przymrużeniem oka. Niby każdy wie, że Włochy były jednym z 3 filarów złowrogiej Osi ale tak naprawdę w pamięci historycznej zakodowano głównie czyn zbrojny III Rzeszy i dodatek do owego w postaci Japońsko - Amerykańskich zmagań na Pacyfiku. A przecież Włochy pchnęły na... Ambitna próba zsyntetyzowania bardzo szerokiego zagadnienia na 400 stronach. Armia włoska - wyszydzana, wykpiona, traktowana z przymrużeniem oka. Niby każdy wie, że Włochy były jednym z 3 filarów złowrogiej Osi ale tak naprawdę w pamięci historycznej zakodowano głównie czyn zbrojny III Rzeszy i dodatek do owego w postaci Japońsko - Amerykańskich zmagań na Pacyfiku. A przecież Włochy pchnęły na liczne fronty II Wojny miliony ludzi. Ci ludzie, żołnierze na tych frontach ginęli, odnosili rany i zaznawali całej tej wojennej męki. Dlaczego efekt ich wysiłku jest traktowany tak jak gdyby był on marną dekoracją całego tego koszmaru?
Na to pytanie stara się odpowiedzieć autor książki "Włochy na wojnie".
Jako, że jest on Włochem można by się spodziewać , że emocjonalny stosunek do zagadnienia może wypaczyć wnioski. Trzeba jednak przyznać, że w tym przypadku z niczym takim nie mamy do czynienia, przynajmniej nie w istotnym wymiarze. Autor dość dosadnie rozlicza się z ówczesnymi elitami politycznymi i wojskowymi kraju (i to nie tylko tymi faszystowskimi) a także z zapleczem gospodarczym i technologicznym ówczesnych Włoch (które ocenia bardzo zle). Zwraca uwagę na powszechną niechęć zwykłych żołnierzy, prostych, niezamożnych ludzi ( Włochy przedwojenne trudno zaliczyć w poczet bogatych, rozwiniętych państw) którym nakazano walczyć z innymi prostymi, biednymi ludzmi od Etiopii, przez Grecję aż po rosyjskie stepy. Książka sprawia wrażenie naprawdę szczerej,miejscami bolesnej, myślę, że w przeciętnym Włochu budzić ona musi wyrazny dyskomfort. Ta "alojalność" autora względem własnego narodu i kraju, jego dystans czyni tę pozycję naprawdę czystą rozprawką historyczną. Jest ona tym bardziej warta polecenia, że wiele z tego co jest w niej zawarte pokrywa się z opiniami innych historyków wojskowości/ wojskowych spoza Włoch, którzy badali w przeszłości przyczyny niskiej skuteczności armii włoskiej w omawianym okresie, z którymi miałem okazję się zapoznać.
Na koniec zwrócę uwagę na widoczne niedoskonałości warsztatu autora, rozumiane tutaj jako chaotyczność niektórych jego wywodów i tendencję do czynienia rozległych dygresji utrudniających jednolity odbiór. Czasami mamy także dość gwałtowne przejścia od szczegółu do ogółu i odwrotnie. Pan Rochat ma niewątpliwie ogromną wiedzę oraz istotne umiejętności analityczne ale braki w umiejętności jasnego i jednorodnego wykładania treści.
Niemniej książka ta jest pozycją interesującą tym bardziej, że na polskim rynku wydawniczym niewiele jest pozycji o wojnie Włoch faszystowskich.

pokaż więcej

 
2018-07-07 02:25:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Stanowiąca zamkniętą całość, trzezwo wyważona analiza amerykańskiej polityki względem obszaru określanego (umownie) mianem Bliskiego Wschodu.
Książka obejmuje okres od przełomu I i II kadencji młodszego Busha po końcówkę urzędowania Baraka Obamy. Autorka skupia się z jednej strony na zbiorze koncepcji i pomysłów stanowiących fundament amerykańskiej polityki względem regionu, tego co z tych...
Stanowiąca zamkniętą całość, trzezwo wyważona analiza amerykańskiej polityki względem obszaru określanego (umownie) mianem Bliskiego Wschodu.
Książka obejmuje okres od przełomu I i II kadencji młodszego Busha po końcówkę urzędowania Baraka Obamy. Autorka skupia się z jednej strony na zbiorze koncepcji i pomysłów stanowiących fundament amerykańskiej polityki względem regionu, tego co z tych idei i pomysłów się ostawało po konfrontacji z rzeczywistością (zarówno regionalną jak i tą polityczno - lobbystyczną wewnątrz samych USA)oraz na percepcji tych działań w najważniejszych państwach regionu BW. Co ciekawe - Pani Sasnal odnosi się tutaj nie tylko do reakcji i zachowań rządzących państwami bliskowschodnimi ale też stara się nakreślić nastawienie bliskowschodnich społeczeństw, co nie jest łatwe ze względu na to, że są to kraje autorytarne w których niełatwo o całościowy obraz relacji społecznych oraz o realne badania opinii publicznej.
To naprawdę solidna i zwięzła praca dotycząca spraw trudnych i nam bliskich, czy tego chcemy czy nie. Cieszy, że w Polsce zaczynają pojawiać się takie dobre, dogłębne opracowania zagadnienia. Jeszcze bardziej cieszy to, że autorka ewidentnie nie kieruje się sympatiami/uprzedzeniami z którymi tak często mamy do czynienia w Polsce gdy przychodzi nam czytać/słuchać nt. BW czy konfliktu Izraelsko - Palestyńskiego. Znaczna część naszych krajowych autorów wywodzi się z jasno określonych względem zagadnienia środowisk medialnych oraz jest związana z licznymi fundacjami (szczególnie amerykańskimi) co, niestety, często wpływa na ich sądy czy stosowane w opracowaniach proporcje. Tutaj tego nie ma, szczęśliwie, przynajmniej ja nie wychwyciłem niczego w tym guście. Dlatego osobom zainteresowanym tematem serdecznie polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-01 02:50:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Jest to dość bezpośredni, bogato egzemplifikowany opis stanu ucisku prawnego i administracyjnego stosowanego przez współczesny Izrael wobec palestyńskich Arabów. I to zarówno tych zamieszkujących obszary okupowane jak i tych mieszkających w samym Izraelu. Uznając samego siebie za osobę dość dobrze zorientowaną zarówno w realiach regionu jak i w kontekście politycznym oraz międzynarodowym... Jest to dość bezpośredni, bogato egzemplifikowany opis stanu ucisku prawnego i administracyjnego stosowanego przez współczesny Izrael wobec palestyńskich Arabów. I to zarówno tych zamieszkujących obszary okupowane jak i tych mieszkających w samym Izraelu. Uznając samego siebie za osobę dość dobrze zorientowaną zarówno w realiach regionu jak i w kontekście politycznym oraz międzynarodowym konfliktu izraelsko - palestyńskiego wiem, że to co jest zapisane w tej książce jest nieczęsto tak jasno i bezpośrednio wykładane w Polsce ( i przynajmniej części krajów tzw Zachodu). Przez to wielu ze zdumieniem przyjmuje opisane w tej pozycji fakty, niektórzy gotowi są przypisywać autorowi uprzedzenia względem Izraela czy nawet antysemityzm. Niezależnie jednak od tego co można (lub nie) Benowi White przypisać nie wykazano dotychczas w szerokim obiegu medialnym, w sposób naukowy, by zawarte w niej tezy i wnioski były nieprawdziwe. Nie podważa się również dokumentów i wypowiedzi na które autor się powołuje i to pomimo, że w Wlk Brytanii i USA wielokrotnie grożono mu procesami i go oczerniano.
W ostatnich latach zresztą pojawia się coraz więcej publikacji naukowych i medialnych dot. zjawiska opisanego w tytule tej pozycji co, podobnie jak publikacja Bena White, nakazuje inaczej spojrzeć na narrację o jedynej, krystalicznej demokracji w regionie walczącej z tłumem mających złe intencje i niezrozumiałych przeciwników.
Przecież w dzisiejszym świecie uważamy, że pewne prawa i obowiązki państwa są oczywiste, tym bardziej dla państwa demokratycznego czy też chcącego za demokrację uchodzić.
Żeby było jasno - warto przeczytać nie dlatego, że część osób używa zawartych w niej argumentów w politycznym sporze wokół konfliktu BW ale dlatego, że należy patrzeć prawdzie w oczy.
Jedna, zasadnicza uwaga - książka NIE jest historią, opisem konfliktu izraelsko - palestyńskiego. Jest opisem pewnego wycinka politycznej i społecznej rzeczywistości tego konfliktu.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
48 36 151
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd