Edyta Sawicka 
42 lat, kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-16 20:06:10

1. Planuj wszystko. Przed snem układaj sobie w myślach plan na jutrzejszy dzień.
2. Spróbuj porozmawiać z mężem. Powiedz mu, że małżeństwo to zespół i żeby wszystko w nim należycie funkcjonowało oboje musicie się zaangażować.
3. Ucz dzieci samodzielnego życia tak aby same potrafiły podejmować decyzje. Tylko zrób to tak żeby zawsze wiedziały, że mogą cię o wszystko zapytać i ty przedstawisz im...
1. Planuj wszystko. Przed snem układaj sobie w myślach plan na jutrzejszy dzień.
2. Spróbuj porozmawiać z mężem. Powiedz mu, że małżeństwo to zespół i żeby wszystko w nim należycie funkcjonowało oboje musicie się zaangażować.
3. Ucz dzieci samodzielnego życia tak aby same potrafiły podejmować decyzje. Tylko zrób to tak żeby zawsze wiedziały, że mogą cię o wszystko zapytać i ty przedstawisz im swój punkt widzenia.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-16 19:59:39

To były chyba jakieś Święta czy przyjęcia sprzed lat nie chcę pisać kto to był i gdzie, ale jestem przekonana, że słyszałam to z innego pomieszczenia. Jedna kobieta wypiła trochę alkoholu i rozmawiała z kolego z pracy swojego męża. Ja nie wiem, czy to można nazwać narzekaniem może na swój sposób tak. Ona miała wątpliwości czy chciała się upewnić u tego kolegi czy jej mąż jest jej wierny. I ten... To były chyba jakieś Święta czy przyjęcia sprzed lat nie chcę pisać kto to był i gdzie, ale jestem przekonana, że słyszałam to z innego pomieszczenia. Jedna kobieta wypiła trochę alkoholu i rozmawiała z kolego z pracy swojego męża. Ja nie wiem, czy to można nazwać narzekaniem może na swój sposób tak. Ona miała wątpliwości czy chciała się upewnić u tego kolegi czy jej mąż jest jej wierny. I ten kolega zapewniał ją że ten mąż jej na pewno nie zdradza. Ja myślę, że każda kobieta chce mieć wiernego męża i czasami zwłaszcza wtedy gdy małżeństwo trwa dłuższy czas ma wątpliwości czy boi się tej zdrady, a alkohol i kolega z pracy męża pod bokiem sprzyjają takim pytaniom. Zresztą co jej miał powiedzieć ten kolega męża musiał jej tak a nie inaczej powiedzieć. Muszę przyznać, że był przekonujący.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-16 19:38:04
Ma nowego znajomego: Barbara Bereżańska
 
2018-11-16 19:37:48
Ma nowego znajomego: Agnesto
 
2018-11-15 18:05:00

#łańcuch#choinka#światła#list#zima#pociąg#ciepło#chłód#mróz#twarz#policja

więcej...
 
2018-11-15 17:55:14

Dziewczyna ma jedną cechę - lubi jeździć pociągami i może nieustannie oglądać zdjęcia pociągów w Internecie. Doszło do tego stopnia, że zainteresowała się historią dworca w swojej miejscowości. Najbardziej podoba jej się balustrada na antresoli. Uważa, że jest secesyjna. Nawet jej dotykała. I chciała mieć pewność, czy to na pewno secesja. Nikt na dworcu nie umiał jej odpowiedzieć na to... Dziewczyna ma jedną cechę - lubi jeździć pociągami i może nieustannie oglądać zdjęcia pociągów w Internecie. Doszło do tego stopnia, że zainteresowała się historią dworca w swojej miejscowości. Najbardziej podoba jej się balustrada na antresoli. Uważa, że jest secesyjna. Nawet jej dotykała. I chciała mieć pewność, czy to na pewno secesja. Nikt na dworcu nie umiał jej odpowiedzieć na to pytanie, a ona chciała to wiedzieć. I to było takie jej śledztwo. Wertowała książki i czytała w Internecie o kolei warszawsko - petersburskiej, która kiedyś przebiegała przez jej miasto i oglądała stare fotografie. Czytała też o secesji i oglądała krakowskie balustrady, choćby te projektowane przez Wyspiańskiego przed laty. I już dziewczyna ma pewność to jest naprawdę secesja. Śledztwo dobiegło końca.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-15 17:45:06

Według mnie są one częścią tradycji i historii tylko nie można przesadzać i ich się trzymać za wszelką cenę. One też powinny być reformowalne. I jeżeli nawet dziś są rzadko stosowane to trzeba pamiętać, że tak było w historii. Mnie raz w życiu spotkało coś co mi się bardzo spodobało i pamiętam do dziś. To była zima i miałam płaszcz i pewien mężczyzna mi go podał a ja go włożyłam. Zrobił to w... Według mnie są one częścią tradycji i historii tylko nie można przesadzać i ich się trzymać za wszelką cenę. One też powinny być reformowalne. I jeżeli nawet dziś są rzadko stosowane to trzeba pamiętać, że tak było w historii. Mnie raz w życiu spotkało coś co mi się bardzo spodobało i pamiętam do dziś. To była zima i miałam płaszcz i pewien mężczyzna mi go podał a ja go włożyłam. Zrobił to w sposób bardzo elegancki z powagą i dużą wprawą. Myślę, że nie każdy mężczyzna potrafi się tak zachować. Ja to pamiętam do dziś. Chcę jeszcze podkreślić, że byłam niemal zszokowana jego zachowaniem, bo nigdy wcześniej mnie coś takiego nie spotkało. I jeszcze mi się podoba to, że ja wtedy mimo zaskoczenia potrafiłam się w tej sytuacji odnaleźć. Nie byłam na to przygotowana. Też musiałam zachować powagę. Nie mogłam wtedy powiedzieć, że tego nie chcę czy się wręcz roześmiać to by było źle przyjęte.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-11 15:19:18

Jest coś o czym może nie powinnam pisać, ale doszłam do tego wczoraj. Z tym, że chcę zaznaczyć, że mi z tego powodu głupio, ale jednocześnie trochę mnie to dowartościowuje jako kobietę. Jest to mianowicie to jak ja ja działam na mężczyzn dzięki temu, że z nimi rozmawiam i pokazuję im swoje zdjęcia. Nie chcę tego wyjaśniać ze szczegółami.

więcej...
 
2018-11-08 21:50:44

To był WYBUCH po którym wszystko się zaczęło w moim małym domu wśród lasów i łąk. Najpierw myślałam, że to jest jak poranek i rodzę się do życia, ale siła tego z czasem zaczęła mnie przytłaczać - jedna tajemnica za dużo. Nie byłam do tego przyzwyczajona. Dopiero CZERWONY ALARM wyrwał mnie z tego letargu i dał kopniaka. I jedno wiedziałam na pewno szybciej zamuruje to okno niż spojrzę w stronę... To był WYBUCH po którym wszystko się zaczęło w moim małym domu wśród lasów i łąk. Najpierw myślałam, że to jest jak poranek i rodzę się do życia, ale siła tego z czasem zaczęła mnie przytłaczać - jedna tajemnica za dużo. Nie byłam do tego przyzwyczajona. Dopiero CZERWONY ALARM wyrwał mnie z tego letargu i dał kopniaka. I jedno wiedziałam na pewno szybciej zamuruje to okno niż spojrzę w stronę DIABELSKIEGO MŁYNU.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-11-06 21:56:15

Ja mam marzenie związane z Syberią i to moje marzenie. Mianowicie chciałabym się przejechać koleją Transsyberyjską Moskwa - Władywostok. To magiczna linia. Ja czytałam o tej trasie i naprawdę chciałabym odbyć tą podróż.

więcej...
 
2018-11-06 21:53:36

Ja też pamiętam Powódź w roku 1997, ale inaczej niż ktoś tu wyżej pisze gdyż tam gdzie mieszkam tej powodzi nie było, ale wiem, że była na pewno we Wrocławiu. Ja wtedy słuchałam radio nocą w Jedynce. Program prowadził psycholog Andrzej Komorowski, którego zawsze bardzo ceniłam i tej nocy zadzwonił do niego mężczyzna z dachu wrocławskiego domu i rozmawiali na antenie. Taką rozmowę mógł... Ja też pamiętam Powódź w roku 1997, ale inaczej niż ktoś tu wyżej pisze gdyż tam gdzie mieszkam tej powodzi nie było, ale wiem, że była na pewno we Wrocławiu. Ja wtedy słuchałam radio nocą w Jedynce. Program prowadził psycholog Andrzej Komorowski, którego zawsze bardzo ceniłam i tej nocy zadzwonił do niego mężczyzna z dachu wrocławskiego domu i rozmawiali na antenie. Taką rozmowę mógł przeprowadzić tylko Komorowski. Ja myślę, że dzięki niemu ten mężczyzna pomyślała, że jeszcze świat się wcale nie zawalił, a jutro zaświeci słońce. Potem bodajże w roku 2000 albo 2001 pojechałam do Grodna i ze znajomą oglądałam polski program w grodzieńskiej telewizji i był konkurs trzeba było odgadnąć kto jest na zdjęciu. To był Krzysztof Zanussi. Moja znajoma zadzwoniła do telewizji i wygrała dla mnie kasetę. To była specjalna kaseta, którą nagrali polscy artyści na rzecz powodzian właśnie z roku 1997. Pamiętam jedną przewodnią piosenkę Moja i twoja nadzieja. Mam tą kasetę do dziś i nawet czasami słucham. Mam magnetofon, który mi to umożliwia. Taki zbieg okoliczności.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-28 09:02:37

Gdy urodziła się Ania Bartek miał siedem lat. Chłopak pokochał się siostrę od razu bezwarunkowo nie zwracając uwagi na jej niepełnosprawność. Nie widział tego. Ania na pierwsze Urodziny dostała jednorożca i od razu pokochała tą zabawkę. Spała z nią. Bartek lubił obserwować siostrę jak śpi. Sprawiało mu to przyjemność. Mama dzieci była szczęśliwa, że się oboje zaakceptowali. Gdy Ania skończyła... Gdy urodziła się Ania Bartek miał siedem lat. Chłopak pokochał się siostrę od razu bezwarunkowo nie zwracając uwagi na jej niepełnosprawność. Nie widział tego. Ania na pierwsze Urodziny dostała jednorożca i od razu pokochała tą zabawkę. Spała z nią. Bartek lubił obserwować siostrę jak śpi. Sprawiało mu to przyjemność. Mama dzieci była szczęśliwa, że się oboje zaakceptowali. Gdy Ania skończyła pięć lat wszyscy razem wybrali się na fermę strusi, która byłą pod miastem. Ania się cieszyła, a Bartek cieszył się jej radością tylko Ania już była w wieku gdy zaczęła zadawać pytania i chciała wiedzieć dlaczego różni się od innych dzieci. Bartek miał łzy w oczach. Sam ciągle był jeszcze dzieckiem i nie wiedział co siostrze powiedzieć. Rodzice, także byli bezradni. Ani pomógł psycholog dziecięcy - powiedział jej, że inny wcale nie znaczy gorszy i że mimo swojej niepełnosprawności może mieć wspaniałe życie i że powinna siebie zaakceptować i nie porównywać siebie z innymi dziećmi - wtedy będzie spokojna. Ania wzięła do siebie słowa psychologa,a Bartek był wdzięczny psychologowi, że porozmawiał z siostrą.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-25 14:25:35

Ja jak znajdę coś czego szukam to mówię bingo. I taki tytuł mogłaby nosić ta książka. Takie poruszanie się od nitki do kłębka.

więcej...
 
2018-10-25 14:23:05

Edytko trzeba było być bardziej asertywną i nie pozwolić nikomu na sposób w jaki cię wówczas traktowano. Trzeba było coś powiedzieć.

więcej...
 
2018-10-25 14:19:45

Ja myślę, że miałam kilka takich sukcesów w życiu, choćby zdanie matury czy ukończenie studiów wyższych. Ale za swój największy sukces uważam to co robię obecnie. Ja piszę różne krótsze i dłuższe teksty. Uważam, że wychodzi mi to całkiem dobrze i mam sukcesy. Za to swoje pisanie dostałam wiele nagród. I chcę dalej to robić. Nigdy jako dziecko nie chciałam zostać pisarką i sama nie umiem... Ja myślę, że miałam kilka takich sukcesów w życiu, choćby zdanie matury czy ukończenie studiów wyższych. Ale za swój największy sukces uważam to co robię obecnie. Ja piszę różne krótsze i dłuższe teksty. Uważam, że wychodzi mi to całkiem dobrze i mam sukcesy. Za to swoje pisanie dostałam wiele nagród. I chcę dalej to robić. Nigdy jako dziecko nie chciałam zostać pisarką i sama nie umiem wytłumaczyć sobie dlaczego sięgnęłam po pióro, ale stało się i sprawia mi to frajdę.

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
0 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

zgłoś błąd zgłoś błąd