Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Siostra_Kopciuszka 
status: Czytelnik, dodał: 1 cytat, ostatnio widziany 4 godziny temu
Aktywności
2017-03-24 17:01:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2017
Cykl: Tom Douglas (tom 3) | Seria: Mroczna strona

'' Śpij dzisiaj spokojnie kochanie , bo jutro po ciebie przyjdę ''

Czytając tą książkę miałam wrażenie że właśnie zafundowałam sobie przejażdżkę na Shambhali największej i najszybszej kolejce górskiej w Hiszpanii i chyba nawet w całej Europie . Akcja w powieści zmienia się , pędzi i zawraca dając wrażenie właśnie takiej jazdy emocji raz w górę , potem na złamanie karku w dół i znowu w górę ....
'' Śpij dzisiaj spokojnie kochanie , bo jutro po ciebie przyjdę ''

Czytając tą książkę miałam wrażenie że właśnie zafundowałam sobie przejażdżkę na Shambhali największej i najszybszej kolejce górskiej w Hiszpanii i chyba nawet w całej Europie . Akcja w powieści zmienia się , pędzi i zawraca dając wrażenie właśnie takiej jazdy emocji raz w górę , potem na złamanie karku w dół i znowu w górę . Aby było jeszcze ciekawiej , obrazy mijane w czasie tej szaleńczej jazdy zmieniają się jak w kalejdoskopie (niektórzy chyba jeszcze pamiętają jak wygląda i do czego służy kalejdoskop ?), tworząc coraz to inne wzory i konfiguracje . A więc , poznajemy Olivie Brookes . Piękną kobietę , dobrą żonę i cudowną matkę trójki małoletnich dzieci . Rodzina jest zgrana , mąż uwielbia wprost swoją piękną żonę i gotów jest przychylić jej nieba . Najlepsze ciuchy od najmodniejszych projektantów . Najdroższe i bosko pachnące perfumy i inne kosmetyki . Niejedna kobieta w tym momencie westchnie ciężko , wesprze brodę na dłoni i pomyśli wzdychając '' Ach... żeby mnie ktoś tak szalenie kochał , jakież to romantyczne '' . Niestety to nie romans i nie miłość . To tylko stek bzdurnych pozorów . W rzeczywistości to kwintesencja obsesji posiadania na własność kobiety i wręcz maniakalnej kontroli nad nią i jej życiem . Z romansowego rozmarzenia , zjeżdżamy kolejką w dół , wrzeszcząc z napięcia i dziwiąc się jak ona , Olivia to wszystko wytrzymuje . Ten skrupulatny co do sekundy rozkład dnia i wpisy gdzie była i co robiła i co jeszcze ma zrobić . Mąż Robert Brookes obserwuje żonę w każdej chwili , bez jej wiedzy i zgody okamerował cały dom . Wszystko wie , wszystko widzi i wszystko słyszy . Nic się przed nim nie ukryje . Autorka doskonale oddała umysł psychopaty , jakim przecież jest Robert . Olivia tak mówi o tym jak się czuje : '' A jeśli wcześniej miałam wrażenie, że mnie obserwował, to teraz czułam się jak ameba pod mikroskopem . W byciu obserwowaną dziwne jest to, że nie zawsze wiesz, kiedy to się dzieje. Ale i tak to czujesz. '' Jak właściwie doszło do tego że mądra wykształcona kobieta wyszła za mąż za takiego psychopatę ? Otóż okazuje się że kiedy Olivia była w ciąży ze swoim chłopakiem , ten ją zostawił i wyjechał do Australii . W miesiąc potem jej oboje rodziców zaczadzili się gazem i oboje naraz opuścili ten nie najlepszy ze światów . Biedna skołowana kobieta , która nagle straciła wszystkich swoich bliskich , nie myślała racjonalnie . Wtedy pojawił się dobry Robert , który utulił , pomógł , pozwolił się wypłakać i do niczego nie zmuszał , przynajmniej na początku małżeństwa . Pewnego dnia jej mąż zabiera dzieci i stwierdza że pojedzie z nimi na pizzę . Olivia jest nawet zadowolona , w końcu będzie miała czas dla siebie , kiedy jednak mija kilka a potem kilkanaście godzin , a mąż z dziećmi nie wraca , zawiadamia policję . Na miejsce przyjeżdża inspektor Tom Douglas , jest trochę zdziwiony , trochę zasmucony , a trochę podejrzliwy , bo już był wzywany przez Olivię kiedy zniknął jej arabski kochanek , a potem kiedy znaleziono zwłoki jej zatrutych gazem rodziców . Na szczęście tym razem mąż z dzieci szybko się znajdują , Robert zdziwiony opowiada policji że wyjechał z dziećmi na weekend i że żona dobrze o tym wiedziała , bo sama ich pakowała . Tom Douglas doświadczony śledczy czuje swoim policyjnym nosem że coś jest nie tak . Coś dziwnego dzieje się w tej rodzinie . Ale to tylko jego przypuszczenia i przeczucia . Mijają dwa lata i znika sama Olivia z dziećmi...Douglas jest coraz bardziej zdziwiony , ale pomału , zaczyna kojarzyć pewne fakty , niedomówienia , przeczucia ....Książka jest bardzo dobra , a końcówka była znowu pionowym zjazdem górską kolejką . Narratorzy się zmieniają . Mamy więc okazję , my czytelnicy zorientować się jak i co myśli Olivia , inspektor i jakie chore myśli lęgną się w głowie Roberta . Od samego '' słuchania '' go , jego despotycznych zapędów niedobrze mi się robiło . Jeszcze nad jednym się zastanawiałam , nad tym że jednak czasami trzeba się zatrzymać i rozejrzeć i sprawdzić kto i kiedy nam się przygląda i jakie może mieć wobec nas zamiary . By potem nie obudzić się jak Olivia z przysłowiową ręką w nocniku . Dobrze też jest mieć i doceniać swoich przyjaciół , nigdy nie wiadomo kiedy to oni jedyni będą tymi którzy mogą i zechcą nam pomóc . Sposób pisania autorki podoba mi się , jej wykreowane na potrzeby tej powieści postacie są prawdziwie pełnokrwiste . A najbardziej przypadła mi do gustu...nie , nie Olivia , ale jej przyjaciółka z czasów studenckich , bohaterska dziewczyna która uratowawszy kilka osób wróciła trochę pokiereszowana z misji w Iraku . Polecam tę pozycję literacką , warto , ja na pewno będę czytać inne powieści Rachel Abbott .

pokaż więcej

 
2017-03-24 12:32:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014
Cykl: Rizzoli/Isles (tom 9)

Bardzo lubię tę autorkę i jej książki , zawsze mnie zaskakują i nigdy nie nudzą , tak było i tym razem , kiedy czytałam '' Milczącą dziewczynę '' . Już na początku książki , następuje drastyczne zdarzenie . Oto Billy Foo oprowadza po chińskiej dzielnicy Bostonu wycieczkę i opowiada im o różnych dziwnych i tajemniczych zdarzeniach w tych okolicach , atmosferę potęguje późna już pora i... Bardzo lubię tę autorkę i jej książki , zawsze mnie zaskakują i nigdy nie nudzą , tak było i tym razem , kiedy czytałam '' Milczącą dziewczynę '' . Już na początku książki , następuje drastyczne zdarzenie . Oto Billy Foo oprowadza po chińskiej dzielnicy Bostonu wycieczkę i opowiada im o różnych dziwnych i tajemniczych zdarzeniach w tych okolicach , atmosferę potęguje późna już pora i zapadające ciemności , nagle jedno z dzieci znajduje równiutko odciętą kobiecą rękę , uczestnicy wycieczki sądząc że to pomysłowy rekwizyt , chwilę się śmieją zanim...zaczną krzyczeć...Ja co prawda nie krzyczałam , ale ciarki przebiegające po moich plecach , były bardzo realne . Dalej do gry wkraczają dwie jakże różne , ale przyjaźniące się ze sobą kobiety , ulubione bohaterki Tess Gerritsen : Detektyw Jane Rizzoli , oraz znakomity patolog Maura Isles . Obie kobiety , oczywiście przy udziale swoich kolegów policjantów , próbują wyjaśnić co się właściwie stało . Im dalej tym sprawa robi się dziwniejsza i ciekawsza . Mamy w niej piękne połączenie współczesnych technologii kryminalistycznych , jak ta która nawet po 20 latach od zbrodni pozwala wykryć ślady krwi , na nawet najbardziej porządnie wymytej podłodze , oraz chińskiej magii w postaci legendy o Małpim królu . Pojawia się też '' coś '' co jest tak szybkie i zwinne , że nie rejestrują tego kamery . Podobał mi się też pomysł , częściowej narracji , prowadzonej przez Iris Fang , wprowadzała więcej tajemniczości i była przeze mnie jakiś czas podejrzana :) Bo mimo swojego wieku i choroby była bardzo zwinna . Książka bardzo dobra , zakończenie zaskoczyło mnie totalnie , ale pozytywnie . Cytat który mi utkwił w pamięci : '' Kiedy widzisz co jeden człowiek może wyrządzić drugiemu , zaczynasz się zastanawiać , co to znaczy być człowiekiem '' (str.240) . Polecam miłośnikom gatunku i Pani Gerritsen :)

pokaż więcej

 
2017-03-24 10:29:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014
Cykl: Kathryn Dance (tom 2)

Myśl przewodnią tej powieści kryminalnej można zawrzeć cytatem , który co jakiś czas przewija się na jej kartach '' Ujawniamy w sieci za dużo informacji o sobie . Zdecydowanie za dużo '' . Ja oczywiście zgadzam się z tą myślą i przyznaję też iż bardzo spodobał mi się pomysł na tą kryminalną historię . Zaczyna się bardzo moim zdaniem ciekawie , otóż przy drogach okręgu Monterey zaczynają się... Myśl przewodnią tej powieści kryminalnej można zawrzeć cytatem , który co jakiś czas przewija się na jej kartach '' Ujawniamy w sieci za dużo informacji o sobie . Zdecydowanie za dużo '' . Ja oczywiście zgadzam się z tą myślą i przyznaję też iż bardzo spodobał mi się pomysł na tą kryminalną historię . Zaczyna się bardzo moim zdaniem ciekawie , otóż przy drogach okręgu Monterey zaczynają się pojawiać krzyże i kwiaty pod nimi , i nie byłoby w tym nic dziwnego , bo w naszym kraju też takie przydrożne krzyże często można spotkać . '' Dziwne '' pojawia się wtedy kiedy się okazuje że daty na tych krzyżach są '' do przodu '' . Czyli tak , jakby dopiero miał zdarzyć się wypadek , jakby dopiero jutro , może pojutrze ktoś miałby zginąć , jakby były zapowiedziami...morderstw...Książka jest na pewno ciekawa , dobrze się czyta i przyznaję , nie przewidziałam kto rzeczywiście zabijał , ale strasznie mnie irytowały opisy gier RPG i w ogóle , miejscami miałam wrażenie , że czytam poradnik serfowania po internecie , albo poradnik grania w gry. Za dużo było '' cytatów '' z blogowych rozmów i opisów ubrań nawet mniej ważnych detektywów . Ale za to bardzo mi się podobały fragmenty informacji dotyczących tak ciekawej dziedziny jak Kinezyka . Reasumując , można przeczytać , ale bez rewelacji .

pokaż więcej

 
2017-03-24 10:00:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014

Książkę tę przeczytałam niejako przypadkiem , akurat byłam w bibliotece i ktoś ją oddał z bardzo dobrą opinią , którą poparła również pani bibliotekarka . Pomyślałam czemu nie przeczytać ? chociaż nie bardzo przepadam za autobiografiami . Zawsze mam wrażenie że nie są obiektywne i za mocno '' podkolorowane '' i rozwleczone . W tym wypadku mile zostałam zaskoczona . Pani Monika Jaruzelska pisze... Książkę tę przeczytałam niejako przypadkiem , akurat byłam w bibliotece i ktoś ją oddał z bardzo dobrą opinią , którą poparła również pani bibliotekarka . Pomyślałam czemu nie przeczytać ? chociaż nie bardzo przepadam za autobiografiami . Zawsze mam wrażenie że nie są obiektywne i za mocno '' podkolorowane '' i rozwleczone . W tym wypadku mile zostałam zaskoczona . Pani Monika Jaruzelska pisze przede wszystkim zwięźle , są to króciutko opisane historie - zdarzenia , bez nie wiadomo jak długich i moim zdaniem niepotrzebnych opisów . Nikogo też w swojej książce nie oskarża , ale też i nie gloryfikuje . Jest to po prostu prosta relacja z jej życia ,którą ja czytałam z prawdziwym zaciekawieniem . To były trudne czasy i z pewnością z takim nazwiskiem nie było jej łatwo , ale też jakoś specjalnie nie użala się nad sobą w swojej książce . Monika Jaruzelska była zwykłym - niezwykłym dzieckiem . Tak właśnie próbowałam na nią patrzeć , biegała z innymi dziećmi , najadła się cementu i posypała sobie nim głowę , bo był taki miękki , lekki i sypki , ukradła psa , była strasznym niejadkiem . Czyli była po prostu dzieckiem i trochę trwało zanim zrozumiała że jest '' wyjątkowa '' . Dla mnie ta książka była ciekawym doświadczeniem czegoś innego niż beletrystyka . Wydaje mi się prawdziwa , nie napuszona . Pani Monika nie broni i nie próbuje wybielać swojego ojca . Nie '' politykuje '' więcej niż musi . Opowiada po prostu o sobie i swoim ojcu , oraz chłodnej , niedoścignionej urody matce . Dowiedziałam się na przykład jak to się stało , że Monika córka generała Jaruzelskiego , została ochrzczona . Z kim się przyjaźniła , co czyta i co lubi oglądać . Jakie kraje zwiedziła przy okazji podróży ojca i jakie wyniosła z tych wyjazdów wrażenia . Dowiedziałam się jak to się stało że wylądowała w '' Twoim Stylu '' . Skąd się wzięło imię jej syna - Gustaw i wiele innych ciekawych , a jednak '' zwyczajnych '' jak na taką znaną osobę faktów z jej życia . Ja polecam tym którzy potrafią się wznieść ponad politycznymi podziałami i podejść do tej autobiografii jak do każdej innej , bez zacietrzewienia .

pokaż więcej

 
2017-03-21 00:48:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2017

Kiedy zaczęłam czytać '' Karuzelę '' , kiedy stosunkowo dłuuugim początkiem autorka pokazuje nam jak bardzo Renata jest zajęta . Odezwało się w mojej głowie jak gong dzwonu zdanie które gdzieś kiedyś usłyszałam lub przeczytałam , w sumie nie pamiętam gdzie i kiedy . Ale pamiętam to zdanie , brzmi ono '' Ludzi niezastąpionych są wszędzie pełne cmentarze '' . Zdanie to pojawiło się już niemal na... Kiedy zaczęłam czytać '' Karuzelę '' , kiedy stosunkowo dłuuugim początkiem autorka pokazuje nam jak bardzo Renata jest zajęta . Odezwało się w mojej głowie jak gong dzwonu zdanie które gdzieś kiedyś usłyszałam lub przeczytałam , w sumie nie pamiętam gdzie i kiedy . Ale pamiętam to zdanie , brzmi ono '' Ludzi niezastąpionych są wszędzie pełne cmentarze '' . Zdanie to pojawiło się już niemal na samym początku czytania i nie opuściło mnie do końca tej książki . Renata też jest z tych '' niezastąpionych '' , szczęśliwa mężatka , matka trójki wspaniałych , lecz niezmiernie absorbujących dzieciaków i żona przystojnego , lecz bardzo zapracowanego męża Mateusza . Renata , kobieta młoda trochę po trzydziestce , spełniona nagle zaczyna odczuwać dziwne objawy . Staje się coraz słabsza , doznaje zawrotów głowy , szwankuje jej też odporność , więc się przeziębia , ale pójście do lekarza wciąż odkłada na bliżej nieokreśloną przyszłość . Bo dom , bo dzieci , (nastoletni Eryk oraz młodsi , Krzyś i Krysia) , bo tyle spraw na głowie . Nawet kiedy zaczyna mieć krwotoki z nosa nie idzie do lekarza , bo....pójdzie po świętach . Bo to na pewno nic poważnego . Na pewno jest przepracowana i przemęczona . W końcu kobieta decyduje się na wizytę u lekarza i poddaje się zleconym przez niego badaniom . Wyniki są jak wyrok - białaczka . Stan jest poważny ale przecież mamy XXI wiek , medycyna ma całkiem dużo do powiedzenia w sprawie tej mimo wszystko groźnej choroby . Renata przy wsparciu całej rodziny rozpoczyna więc leczenie . A czytelnik zaciska kciuki i bardzo mocno kibicuje głównej bohaterce . W trakcie leczenia , wlewów chemii i pobytów w szpitalu , autorka stosuje retrospekcje z życie Renaty . Poznajemy więc jej rodzinę siostrę , matkę , ojca . Matka która zaciskając zęby '' wzięła '' na swoje barki cały dom córki i na prawdę potrafiła to wszystko doskonale ogarnąć , wydawała się bardzo w porządku i zasługiwała na pochwały . Niestety z przywoływanych przez pisarkę cofnięć w czasie , matka Renaty jawi się jako ktoś dla kogo to '' co ludzie powiedzą '' jest najważniejsze . Zaściankowa Dulszczyzna wyłazi z niej na każdym kroku . Raz autorka nie cofnęła się w czasie lecz wybiegła do przodu aż '' za 50 lat '' . Na pewno był to celowy zabieg , bo tylko jeden w przód w całej książce . Zastosowany został mniej więcej w połowie książki i odebrał mi nadzieję na wyzdrowienie Renaty . Ta wycieczka do przodu w kilku dosłownie zdaniach , nie dosadnych i nie w wprost , ale takich że rezolutny i nawet średnio kumaty czytelnik na pewno się domyśli co dalej się stało z Renatą i jej rodziną . Jak dalej potoczyły się ich losy . Wyszło na to że to nie kolejna łzawa historia ze szczęśliwym happy Endem . Zirytował mnie ten zabieg . Opadły mi ręce i już wiedziałam że teraz to już tylko będę obserwowała z każdą kolejną kartką '' umieranie Renaty ''. To o to autorce chodziło , o pokazanie umierania . A to umieranie pokazała na szorstko , bez owijania w przysłowiową bawełnę , realistycznie i prawdziwie do bólu . Dlaczego się tak zirytowałam ? cóż , bo myślałam sobie , '' no dobra , trochę zawaliła , mogła iść wcześniej , ale już przecież się leczy , dajmy jej szansę '' . Niestety książka i walka Renaty skończyła się tak jak skończyła , przez takie zakończenie na pewno jest bardzo wiarygodna , a jej wartość dydaktyczna jest znacznie większa i poważniejsza , wręcz nakazuje nie lekceważyć swego ciała i sygnałów przez nie wysyłanych . Zerkając na początek moich rozważań nad tą książką , zastanawiam się ile takich Renat wśród nas codziennie spotykamy , czy aby sami nie jesteśmy jedną z nich . Bo to przecież nie ważne jak mamy na imię , choroba o nie nie pyta . Polecam tę książkę , jako życiowy hamulec i napomknienie doskonale zdała egzamin . Sama w końcu zapisałam się do lekarza do którego nigdy nie mam jakoś czasu się wybrać . Polecam z całego serca , mimo kilku drobnych niedociągnięć w fabule ogólnie oceniam ją bardzo wysoko .

pokaż więcej

 
2017-03-21 00:03:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2017

'' Jesteśmy tylko drobinami białka w okrutnym krzemowo - ognistym wszechświecie ''

Do niektórych lektur trzeba po prostu dorosnąć , pamiętam jak czytałam ją w szkole strasznie mnie nudziła , ale wtedy miałam inne priorytety i inne rzeczy i tematy mnie interesowały . Teraz psychicznie i mentalnie dorosłam do tego by z podstarzałym pisarzem , który już dawno niczego nie napisał wędrować po...
'' Jesteśmy tylko drobinami białka w okrutnym krzemowo - ognistym wszechświecie ''

Do niektórych lektur trzeba po prostu dorosnąć , pamiętam jak czytałam ją w szkole strasznie mnie nudziła , ale wtedy miałam inne priorytety i inne rzeczy i tematy mnie interesowały . Teraz psychicznie i mentalnie dorosłam do tego by z podstarzałym pisarzem , który już dawno niczego nie napisał wędrować po Warszawie . Wędrujemy więc razem , oglądamy ludzi , pochody , pielgrzymki . Patrzymy jak nasza stolica świętuje kolejną rocznicę powstania PRL - u . Tylko jakoś nie wiadomo jaki właściwie dzień mamy , w każdym miejscu które odwiedzamy , na każdym kalendarzu widnieje inna data...Wędrujemy w różne miejsca , spotykamy różnych coraz dziwniejszych ludzi . Znajduje się nawet Pikuś , z łapkami jak frędzelki , który zginął już tak dawno temu . W którymś momencie dostajemy do ręki niebieski kanister z benzyną i importowane zapałki i wciąż zmierzamy w stronę Placu Defilad . By tam dokonać tego o co zostaliśmy poproszeni...Czy starczy nam siły ? odwagi ? czy warto ? czy to coś zmieni ?

pokaż więcej

 
2017-03-20 23:39:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2017

Lubię retro kryminałki pani Kłodzińskiej . Swego czasu gdzieś w piwnicy wyszukałam ich cały karton pozostałych po rodzinie i teraz sobie czasem podczytuje po jednym . Ten też zapowiadał się ciekawie . Oto bowiem jest czwartkowy wieczór drugiego października . Szosa między Złotowem a Kamionkiem , czerwony maluch (kto jeszcze pamięta i wie co to za samochód ten maluch ?) prowadzony przez... Lubię retro kryminałki pani Kłodzińskiej . Swego czasu gdzieś w piwnicy wyszukałam ich cały karton pozostałych po rodzinie i teraz sobie czasem podczytuje po jednym . Ten też zapowiadał się ciekawie . Oto bowiem jest czwartkowy wieczór drugiego października . Szosa między Złotowem a Kamionkiem , czerwony maluch (kto jeszcze pamięta i wie co to za samochód ten maluch ?) prowadzony przez Dębkowskiego uderza w coś . Kierowca zastanawia się przez chwilę , w końcu postanawia wysiąść i sprawdzić . Tak też robi , początkowo nie widzi nic , jest taka okropna mgła że choć oko wykol . Jednak w końcu dostrzega nieruchomy kształt leżący na ulicy . Rozgląda się uważnie dookoła i spycha zwłoki do rowu z wodą , wsiada i odjeżdża . Niestety tylko mu się wydawało że prócz niego i zabitego przez niego chłopaka nikogo na szosie nie było . Jak więc widzicie zapowiadało się intrygująco , ale potem akcja '' skręciła '' w stronę tajnych agentów z byłego RFN - u i naszych dzielnych milicyjnych jeszcze wtedy chłopaków usiłujących ich namierzyć i zneutralizować . Niestety mnie tematy szpiegowskie interesują niespecjalnie . Dlatego tak nisko oceniłam tę akurat pozycję autorki , mimo że nawet tutaj , co prawda pod koniec , ale jednak , pojawił się naczelny i mój ulubiony '' Bond '' wymyślony przez pisarkę , czyli przystojny major Szczęsny .:)

pokaż więcej

 
2017-03-20 23:25:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014

Trochę tę powieść '' zmęczyłam '' i nie ukrywam że po cudnych '' Okruchach dnia '' po tym autorze spodziewałam się czegoś więcej. Dlatego ode mnie tylko pięć gwiazdek . Niewątpliwie , opowiedziana w tej książce historia jest bardzo ciekawa i wielotematyczna . Jest tu i wojna i przyjaźń angielsko japońska , co prawda dziecięca , ale jednak . Jest handel opium przynoszący krociowe zyski i jakże... Trochę tę powieść '' zmęczyłam '' i nie ukrywam że po cudnych '' Okruchach dnia '' po tym autorze spodziewałam się czegoś więcej. Dlatego ode mnie tylko pięć gwiazdek . Niewątpliwie , opowiedziana w tej książce historia jest bardzo ciekawa i wielotematyczna . Jest tu i wojna i przyjaźń angielsko japońska , co prawda dziecięca , ale jednak . Jest handel opium przynoszący krociowe zyski i jakże zgubny dla uzależnionych odeń Chińczyków . Jest wielka tajemnica zniknięcia , czy porwania ? rodziców małego Christophera w Szanghaju , ale to wszystko jest tak jakoś rozwleczone , w ogóle bez polotu , że co i raz ziewałam z nudów czytając tę książkę . Kiedy dorosły już Christopher Banks zresztą sławny detektyw z powrotem przyjeżdża do Szanghaju , by szukać swoich rodziców , wydaje się nadal być emocjonalnie chłopcem , nie dorosłym mężczyzną . Jego sposób bycia , rozmowy i postrzeganie życia według mnie nadal jest na poziomie dziecka w wieku wczesnoszkolnym...Jednym zdaniem , niewiarygodnie nudno i słabiutko.

pokaż więcej

 
2017-03-20 23:08:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014

Majgull Axelsson , to jedna z nielicznych pisarek przez duże '' P '' . Nielicznych , którym ja daję bardzo wysoką , a często i najwyższą ocenę , z pełną i uczciwą świadomością że im się to należy . Pisarka w swoich książkach (a przeczytałam ich większość) porusza bardzo '' ciężkie '' i bardzo niewygodne dla świata sprawy i problemy . Nie inaczej jest i w tej opowieści . Słuchamy opowiadania... Majgull Axelsson , to jedna z nielicznych pisarek przez duże '' P '' . Nielicznych , którym ja daję bardzo wysoką , a często i najwyższą ocenę , z pełną i uczciwą świadomością że im się to należy . Pisarka w swoich książkach (a przeczytałam ich większość) porusza bardzo '' ciężkie '' i bardzo niewygodne dla świata sprawy i problemy . Nie inaczej jest i w tej opowieści . Słuchamy opowiadania narratorki i zarazem głównej bohaterki Cecyli prowadzonej , niejako , dwutorowo . Jeden tor to wspomnienia z lat dziecinnych , jakże gorzkie i pełne strachu i bólu psychicznego wspomnienia , drugi tor to biegnąca powoli , prawie że leniwie opowieść o już dorosłej 43 - letniej Cecyli , '' ustawionej życiowo '' na eksponowanym stanowisku w ministerstwie . Autorka nie oszczędza nikogo , opowiada z pełną szczerością o łapówkach i układach w tak zwanej dyplomacji . O przymusowej sterylizacji cygańskich kobiet w Szwecji . O okropnie wykorzystywanych , ludziach w krajach najbiedniejszych . O tym że sprzedają swoje organy , bo są tak ubodzy , że nie mają z czego żyć . Dzieci wykorzystywane do morderczej i marnie płatnej pracy w najgorszych warunkach . Niesamowita historia Dolores , kilkuletniej dziewczynki pracującej w przędzalni , której maszyna włókiennicza zaczepiwszy za włosy , odrywa je z części głowy wraz ze skalpem . O dzieciach którymi '' bawią się '' i traktują jak maskotki , amerykańscy żołnierze i równie jak zbędne już maskotki które się znudziły , odrzucając je potem . Sama główna bohaterka , zdaje się być trochę naiwna , trochę nie bardzo chce wierzyć na przykład w opowieść że '' biali '' łapią ludzi i wycinają im organy na sprzedaż . To wydaje się tak nieprawdopodobne , że aż niemożliwe , ale czy na pewno nie możliwe ? Na to pytanie autorka nie odpowiada , ale samym pytaniem zasiewa ziarenko do rozmyślań . Cecylia , ma '' luksusowy '' zawód , natomiast życie prywatne , nie jest już tak lukratywne . Jest po rozwodzie z Ulfem , również dyplomatą , ma córkę , z którą nie jest '' blisko '' i ma wielkie poczucie winy....Poznajemy ją w chwili kiedy opiekuje się terminalnie chorą na raka matką z którą też nie była nigdy blisko . Nigdy się nie rozumiały . Matka zawsze na nią krzyczała i biła ją . Nie będę dalej się rozwodzić nad treścią , chociaż mogłabym jeszcze długo :) Powiem tylko jeszcze że ta książka wywołała we mnie mnóstwo wspomnień i wyprodukowała całe ogromy emocji , rozważań i rozmyślań , ale jedno zdanie utkwiło mi szczególnie w głowie '' Byłam młoda , jedwabiście miękka na zewnątrz i szorstka w środku '' (str.104) . Czy miejsce jedwabistości i szorstkości zmienia się z wiekiem ? Czy może z rodzajem przeżytych doświadczeń ? Reasumując BARDZO POLECAM ,tym którzy lubią po przeczytanej książce porozmyślać i pozastanawiać się , a nie przeczytać , odłożyć i ....za dzień , zapomnieć .

pokaż więcej

 
2017-03-20 23:02:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014
Autor:

Ta książka to specyficzny zapis wtorkowych rozmów autora , czyli Mitcha Alboma z profesorem Morriem Schwartzem , socjologiem , autorem wielu naukowych publikacji . Morrie zawsze będący lubianym przez swoich uczniów , również poświęcał im dużo czasu i robił to nie z obowiązku , ale z czystej przyjaźni i chęci kontaktów z ludźmi. Lubił tańczyć , rozmawiać i ciągle był w ruchu . Po... Ta książka to specyficzny zapis wtorkowych rozmów autora , czyli Mitcha Alboma z profesorem Morriem Schwartzem , socjologiem , autorem wielu naukowych publikacji . Morrie zawsze będący lubianym przez swoich uczniów , również poświęcał im dużo czasu i robił to nie z obowiązku , ale z czystej przyjaźni i chęci kontaktów z ludźmi. Lubił tańczyć , rozmawiać i ciągle był w ruchu . Po sześćdziesiątce zachorował na astmę , nie mógł już tańczyć , potem przyszły kłopoty z chodzeniem . Przewracał się , ciągle był zmęczony , źle sypiał . W końcu po wielu badaniach w 1994 roku został zdiagnozowany . Stwardnienie Zanikowe Boczne (SLA) . Od tej pory zaczęło się '' umieranie '' Morriego...Jest to książka o życiu , o sprawach o których się nie bardzo rozmawia , o obłaskawianiu śmierci ,o oddemonizowaniu jej , o przekonaniu że to nierozerwalna część życia . Może i to nie są nowe rzeczy , nowe sprawy , bo przecież od zawsze każdy wie , że umrze , ale nikt o tym nie rozmawia . Dzięki tej książce można sobie przypomnieć , co tak naprawdę jest w życiu ważne , o co w nim chodzi , jak można godnie żyć i godnie umierać . Ta książka to swoista perspektywa z jaką , po jej przeczytaniu patrzy się na świat , na ludzi , na siebie samego...Mnie urzekła , serdecznie polecam.

pokaż więcej

 
2017-03-20 00:07:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014
Seria: Proza

W moim odczuciu jest to powieść bardzo nierówna , dałam jej sześć gwiazdek ze wskazaniem na sześć minus , ponieważ uważam , że gdyby zostawić w niej tylko konkretną treść z '' cegły '' o ponad czterysta stronicach , zostałoby może połowę . Zaczyna się od pięćdziesięcioletniej Olgi , dziewicy , singielki , czy jak kto woli starej panny , która pewnej późnej nocy znajduje na swojej wycieraczce... W moim odczuciu jest to powieść bardzo nierówna , dałam jej sześć gwiazdek ze wskazaniem na sześć minus , ponieważ uważam , że gdyby zostawić w niej tylko konkretną treść z '' cegły '' o ponad czterysta stronicach , zostałoby może połowę . Zaczyna się od pięćdziesięcioletniej Olgi , dziewicy , singielki , czy jak kto woli starej panny , która pewnej późnej nocy znajduje na swojej wycieraczce pobitego nastolatka . Janek , bo tak ma na imię ów nastolatek , uczeń technikum , mieszkaniec internatu i narkotykowy diler , jest klasycznym ''reprezentantem '' wielu współczesnych nastolatków . Dla niego najważniejszym życiowym pytaniem jest '' za ile żyję '' a nie '' po co żyję '', a słowo '' kurwa '' licznym przerywnikiem w rozmowach z innymi , jak i ze sobą . Zapowiadało się więc dość ciekawie . Następnie poznajemy innych bohaterów części pierwszej , Kamę , Maćka , Rafała , Ankę i tak dalej i tutaj zaczyna się dla mnie coś , co mi się kojarzy z takim usypiającym bla , bla , bla . Ponieważ każda sytuacja opowiedziana jest z perspektywy każdej z osób biorących w niej udział , czyli czytamy ileś razy to samo , tylko opisane różnymi słowami . W drugiej części owe rozpoczęte wątki zastąpione zostały bogami i to już mnie całkowicie znudziło , ale jakoś przetrwałam , ponieważ w trzeciej części bogowie schodzą na ziemię , do kraju '' w promocji '' czyli Polski , ale to tylko troszeczkę poruszyło akcją . Reasumując , mimo że daleka jestem od zachwytów nad tą książką , bo za dużo dygresji , dywagacji i odnośników w nawiasach , to jednak udało mi się ją skończyć. Co z niej wyniosłam ? Kilkanaście mądrych chociaż banalnych i nie odkrywczych zdań , kilka perełek ironicznych ale ciekawych i uderzających w samo sedno . Ciekawy wykład na temat statystyki (str.161 - 163) a zdanie które mnie z lekka rozbawiło brzmi : '' Gładka muskulatura zwykle idzie w parze z gładkością kory mózgowej '' (str.155) . Tak więc polecam ...umiarkowanie ;)

pokaż więcej

 
2017-03-19 23:49:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014
Seria: Proza

'' Nagi sad '' to debiutancka powieść Pana Myśliwskiego , autora którego ogromnie cenię , chociaż zaczęłam czytać trochę '' od tyłu '' , najpierw te późniejsze , potem tą pierwszą . Jak na powieść debiutanta , jest ona niezwykle dojrzała , pisana piękną polszczyzną . Literki układają się w słowa i błyszczą jak prawdziwe perły. Sama opowieść równie piękna , chociaż miejscami smutna . Jak życie... '' Nagi sad '' to debiutancka powieść Pana Myśliwskiego , autora którego ogromnie cenię , chociaż zaczęłam czytać trochę '' od tyłu '' , najpierw te późniejsze , potem tą pierwszą . Jak na powieść debiutanta , jest ona niezwykle dojrzała , pisana piękną polszczyzną . Literki układają się w słowa i błyszczą jak prawdziwe perły. Sama opowieść równie piękna , chociaż miejscami smutna . Jak życie :) Zawsze jak czytam powieści Pana Myśliwskiego , rzucają one na mnie jakiś czar , mam wrażenie że opowiada mi je sam autor swoim cichym spokojnym głosem , opowiada historię o ojcu i synu , o ich dowodach wzajemnej miłości , nie tej wypowiadanej , bo ojciec mówi bardzo niewiele , dziś powiedzielibyśmy pewnie że jest introwertykiem . Mimo że tak mało mówi , na każdym kroku widać jak bardzo swego syna kocha . Był w stanie obiecać dziedziczce wszystko czego chciała , byle tylko pożyczyła mu konia , aby przywieść swego syna '' ze szkół '' w mieście . Był z syna bardzo dumny , nie pozwalał mu '' tykać '' ziemi , bo przecież nie po to syna kształcił . Syn został w końcu nauczycielem , ojciec przychodził pod szkołę , aby go tylko zobaczyć , siedział nieraz moknąc na deszczu . Syn nie był mu dłużny , szukał ojca , kiedy za długo go nie widział , tylko po to by wiedzieć '' Tylko czy jesteś ''. Czytał ojcu wieczorami i tu posłużę się pięknym cytatem , który mnie chwycił za serce '' To czytanie stało się jakimś rodzajem codziennej z sobą rozmowy , bo poza tym nigdy czasu nie było , żeby się sobą podzielić . On miał swoją ziemie ja swoją szkołę i jedno tylko to czytanie mieliśmy wspólne , dzięki któremu wracaliśmy wieczorem do siebie , odnajdywaliśmy się na powrót jakby w jednej naszej osobie '' A opowieść jak chorego syna matka niosła przez dziewięć mostów i jak się zachował wtedy ojciec , doczekała się nawet pięknego poetyckiego filmu pt. '' Przez dziewięć mostów '' . Polecam tę książkę tym którzy potrafią docenić naprawdę dobrą literaturę.

pokaż więcej

 
2017-03-19 14:30:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014

'' Jeździec na niebie '' to zbiór opowiadań , znalazłam je w bibliotece i ucieszyłam się że jest to wydanie w świetnym tłumaczeniu Jerzego Krzysztonia . Pierwsze osiem opowiadań tematycznie dotyczy wojny secesyjnej i to w jej ramach czytamy o różnych dziwnych zdarzeniach , o strzelbie która może w każdej chwili wypalić a człowiek jest unieruchomiony przez zwalony na niego dach budynku , o... '' Jeździec na niebie '' to zbiór opowiadań , znalazłam je w bibliotece i ucieszyłam się że jest to wydanie w świetnym tłumaczeniu Jerzego Krzysztonia . Pierwsze osiem opowiadań tematycznie dotyczy wojny secesyjnej i to w jej ramach czytamy o różnych dziwnych zdarzeniach , o strzelbie która może w każdej chwili wypalić a człowiek jest unieruchomiony przez zwalony na niego dach budynku , o głuchoniemym chłopcu , który prowadził trupy żołnierzy do źródła , czy chociażby o tym jak trudno i ciężko jest '' dobić '' cierpiącego towarzysza i przyjaciela żołnierza dla którego już nie ma ratunku . Następne po tych ośmiu , opowiadania są już '' cywilne '' ale wcale przez to nie mniej ciekawe . Autor wykazywał swoistą lekkość w posługiwaniu się piórem i rodzajem makabreski , obdarzając swoje opowiadania nawet czasami specyficznym rodzajem czarnego humoru (zwłaszcza końcowe cztery) Tutaj mamy spory wachlarz opowieści i naprawdę dużo pomysłowości która mnie pozytywnie zaskoczyła , było i o myślących maszynach i o oczach żmii które są w stanie zabić , chociaż żmija jest tylko dmuchaną zabawką , albo o melodii , właściwie arii z '' Rigoletta '' która powoduje samobójstwa , nie mogło też zabraknąć duchów które wychodzą z obrazu i energii jaką osoby zmarłe zostawiają w przedmiotach które kiedyś do nich należały . Albo już na '' śmiesznie '' o ciotce Pacjencji , która miała czesaną krowę o imieniu Febe . Ale chyba najbardziej przypadło mi do gustu opowiadanie '' Pasterz Haita '', z którego to można się sporo dowiedzieć o tym ,czym jest szczęście i o jego '' namacalnych '' właściwościach . W moim odczuciu to książka bardziej w tonacji makabreski i czarnego humoru niż horroru , żadne z opowiadań mnie nie wystraszyło , czasem , w czasie czytania miałam nieodparte skojarzenia z twórczością Stefana Grabińskiego . W każdym razie polecam sympatykom gatunku i nie tylko .

pokaż więcej

 
2017-03-19 14:18:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2017
Autor:

Nie ! Nie ! i Nie ! Po raz kolejny i po trzykroć pani Munro mówię NIE ! . Nie potrafię zrozumieć fenomenu tej autorki i jej opowiadań , chociaż od dawna już bardzo się staram . '' Coś, o czym chciałam ci powiedzieć '' , to już kolejna książka tej pani której daję szansę i czekam na te wszystkie wrażenia o których piszą ci zachwyceni czytelnicy . Czekam na tę delikatność , głębokie spojrzenie... Nie ! Nie ! i Nie ! Po raz kolejny i po trzykroć pani Munro mówię NIE ! . Nie potrafię zrozumieć fenomenu tej autorki i jej opowiadań , chociaż od dawna już bardzo się staram . '' Coś, o czym chciałam ci powiedzieć '' , to już kolejna książka tej pani której daję szansę i czekam na te wszystkie wrażenia o których piszą ci zachwyceni czytelnicy . Czekam na tę delikatność , głębokie spojrzenie na kobiety , bo to kobieta jako taka jest zbiorowym bohaterem głównym u tej pisarki , na subtelność i psychologiczną głębię postaci . A jeśli nie na to , to może chociaż któreś z opowiadań mnie zwyczajnie zainteresuje , a nie koszmarnie znudzi . I rzeczywiście czasami , chociaż niezmiernie rzadko zdarza się że w którymś zbiorze znajdzie się jedno dobre , może nie rewelacyjne , ale przynajmniej interesujące . W tym zbiorze , było to opowiadanie numer 5 , czyli '' Przebaczenie w rodzinie '' . Reszta opowiadań to jakieś bzdety . Mam nieodparte wrażenie że niektóre opowiadania mieszczą się w granicach wiejskich plotek , a inne są rojeniami jakiejś na wpół trzeźwej kobiety która coś tam opowiada , ale nie wiadomo co , komu i właściwie o co i o kogo chodzi w tych opowiadaniach . Takie jest moje zdanie , a każdy ma prawo do swojej opinii i oceny . Pewnie po coś jeszcze sięgnę tej autorki , bo ja łatwo nie odpuszczam :) ale póki co muszę od niej odpocząć , gdyż okrutnie mnie ten tom zmęczył i znużył .

pokaż więcej

 
2017-03-18 01:15:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, ☀️ Rok 2014

Karen to szesnastoletnia siostra - anorektyczka Donniego . Całą opowiedzianą historię w tej książce widzimy właśnie z jego perspektywy i konfrontujemy się z jego odczuciami . Przyznaję że jeszcze nie spotkałam tak dobrze napisanej książki nie o samej anoreksji tylko , lecz o odczuciach rodzin tych kogo ta smutna choroba dotyka . Już na początku dowiadujemy się że Karen umrze , że zagłodzi... Karen to szesnastoletnia siostra - anorektyczka Donniego . Całą opowiedzianą historię w tej książce widzimy właśnie z jego perspektywy i konfrontujemy się z jego odczuciami . Przyznaję że jeszcze nie spotkałam tak dobrze napisanej książki nie o samej anoreksji tylko , lecz o odczuciach rodzin tych kogo ta smutna choroba dotyka . Już na początku dowiadujemy się że Karen umrze , że zagłodzi się na śmierć , że wciśnie się przed śmiercią w sweterek zrobiony dla małego kilkuletniego dziecka . A Donni , nasz narrator pierwszy ją znajdzie i nawet będzie próbował reanimować , jednak bezskutecznie . To straszne przeżycie dla czternastoletniego chłopca , który ma masę problemów sam ze sobą , który próbuje stać się niewidzialny , bo i tak w szkole nikt z nim nie rozmawia . Który przeżywa pryszcze wyskakujące mu na twarzy , ale też pierwsze fascynacje dziewczyną , przyjaciółką Karen , Amandą . Prócz tego wszystkiego Donni żyje z rodzicami którzy się wiecznie kłócą i w końcu się rozstają . Rodzeństwo więc teraz ma '' niedzielnego tatę '' i jeszcze ta anoreksja Karen , wokół której kręci się świat rodziny i której jest podporządkowany . To naprawdę strasznie dużo jak na chłopca w okresie dojrzewania , kiedy tak wiele w psychice i osobowości się kształtuje . Donni próbuje sobie radzić , racjonalizować , tłumaczyć i obłaskawiać problemy i tutaj muszę przytoczyć fragment , który mnie bardzo poruszył '' Oto jak się czuję : Próbuję utrzymać równowagę na lodowatym silnym wietrze , stojąc na szczycie metalowego , olbrzymiego stożka , który góruje ponad wszystkim w moim świecie . Mam poczucie że jeśli uda mi się nie wywrócić , wszystko pozostanie tak jak jest , tak źle jak jest . Nie będzie ani trochę gorzej . Jeśli jednak stracę równowagę , zlecę z wierzchołka stożka i cały świat się rozpadnie....'' (str.104) Czytając to czułam w jakim napięciu żyje cały czas Donni...Widać w niej też wyraźnie bezsilność rodziców , i...służby zdrowia wobec tej okropnej choroby . Karen była dwa razy hospitalizowana i mimo wszystko można powiedzieć że na oczach całego świata zagłodziła się na śmierć...To bardzo dobra książka , tym bardziej że to debiut amerykańskiej autorki . Znalazłam ją w bibliotece w dziale ...dla dzieci. A ona jest jak najbardziej dla dorosłych również , a może nawet przede wszystkim . Polecam .

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
61 61 1034
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (17)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd