Dominika Ziętara 
Kocham książki tak samo jak podróże! Tutaj możecie mnie znaleźć : http://www.zaczytana-na-zaboj.pl/ https://www.instagram.com/zaczytana.na.zaboj/
21 lat, kobieta, Koluszki, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 7 cytatów, ostatnio widziana 3 dni temu
Teraz czytam
  • Duma i uprzedzenie
    Duma i uprzedzenie
    Autor:
    Na początku XIX wieku niezbyt zamożny ojciec pięciu córek nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy już się pojawił, następowały d...
    czytelników: 40313 | opinie: 1673 | ocena: 8,01 (21639 głosów) | inne wydania: 48
  • Żona wyklęta
    Żona wyklęta
    Autor:
    Kochała niezłomnego. Aby ocalić tę miłość, sama musiała stać się niezłomna Gdy jego walka się skończyła, ona rozpoczęła swoją Historia plutonowego Władysława Grudzińskiego „Pilota”, żołnierza z oddzia...
    czytelników: 306 | opinie: 27 | ocena: 7,88 (76 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-19 14:31:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie
Autor:
Cykl: Siostry Shakespeare (tom 2)

FABUŁA:
Kitty jest studentką filmoznawstwa na Uniwersytecie Kalifornijskim, tam od długiego czasu poszukuje stażu. Wiele rozmów, prób i ogrom chęci wciąż spoczywał na wielkim "niczym". Los jednak sprawił jej niespodziankę, spróbowała sił w wytwórni Evertta Kleina. Mężczyzna postanowił zatrudnić dziewczynę, ale w zupełnie innej roli niż chciała. Kitty miała pozostać NIANIĄ w okresie Bożego...
FABUŁA:
Kitty jest studentką filmoznawstwa na Uniwersytecie Kalifornijskim, tam od długiego czasu poszukuje stażu. Wiele rozmów, prób i ogrom chęci wciąż spoczywał na wielkim "niczym". Los jednak sprawił jej niespodziankę, spróbowała sił w wytwórni Evertta Kleina. Mężczyzna postanowił zatrudnić dziewczynę, ale w zupełnie innej roli niż chciała. Kitty miała pozostać NIANIĄ w okresie Bożego Narodzenia, bo jak napisała w swoim CV wcześniej nią była. Dziewczyna z nadzieją pokazania się być może przyszłemu pracodawcy z najlepszej strony przyjmuje propozycję. W drodze do domu Kleina Kitty ma wypadek, a właściwie kraksę. Uderza jelenia i jest w wielkim szoku, na szczęście zjawi się Adam, który jak się okaże jest bratem Kleina. Początek ich znajomości nie będzie wyglądał najlepiej, ale na szczęście mężczyzna zrozumie, że to zachowanie do niczego dobrego nie doprowadzi. Postanawia zacząć od nowa z Kitty. Para zacznie poznawać się, rozumieć i spędzać ze sobą więcej czasu, ale czy to wystarczy by iskra rozpaliła ich serca na dłużej? Czy Kitty dostanie wymarzoną pracę?

MOIM ZDANIEM:
Zainteresowałam się tą książką ze względu na autorkę o której wcześniej nie słyszałam. Postanowiłam przeczytać jej pierwszą powieść. Autorka ma niezwykły dar budowania spokojnej, a jednocześnie wartkiej akcji. Bohaterowie w tej książce zdecydowanie są mocno nacechowani. Carrie Elks starała się po trochu przedstawić każdego z nich i nadać mu jego własny charakter. Jednym z głównych wątków, poza Kitty a Adamem, będzie jego konflikt z bratem. W bardzo przejmujący sposób przedstawia terapię Adama i to jak usilnie stara się unikać swojego brata.
Kitty i Adam nie mieli łatwego startu, wrogie spojrzenia, przeniki złości potrafiły mnie nawet czasem rozbawić, mimo, że autorka stała się utrzymać napiętą atmosferę. Widoczna jednak jest ogromna różnica charakterów tych dwojga. Wydawałoby się, że tak zupełnie inne od siebie osoby nie mają szans na stworzenie czegoś razem, ale autorka zaskakuje ponownie. Okazuje się, że chemia między nimi będzie wyczuwalna coraz bardziej, zacznie się robić romantycznie, ale nie cukierkowo. Patrząc na okładkę miałam wrażenie, że może być to typowa powieść dla nastolatek, ale nie. Jest ona też dla dziewczyn i kobiet. Znajdziecie w niej wiele śmiesznych dialogów, zwroty akcji, trochę smutku i złości, ale też dużą dawkę humoru. Nie zabraknie też okresu świąt, który nada powieści przyjazny i ciepły klimat! Kocham święta, więc na mnie to zawsze robi duże wrażenie, kiedy odczuwalny jest ten magiczny czas. Nie zawiodą Was losy Kitty, akcja nas zaskakuje i prowadzi przez dalsze strony książki niezwykle szybko. Nie będę też twierdzić, że jest to najbardziej ambitna i romantyczna książka jaką czytałam, ale jest na prawdę przyjemna! Nie jest przesłodzoną historią dwojga nienawidzących się ludzi, którzy się w końcu w sobie zakochują, ale historią o tym, że życie czasem daje nam wiele trudnych przystanków, nie zawsze pozwala nam rozumieć nas samych i wystawiana próbę nie tylko nas, ale też naszych bliskich. Książka sprawdzi się nie tylko w okresie świąt czy zimy, ale też w trakcie jesieni kiedy już mocniej zatęsknicie za zimowym klimatem!

DLA KOGO:Polecam tą książkę wszystkim czytelnikom, którzy poszukują książek, które dają możliwość odpoczynku, odejścia od złych myśli i zatopienia się w przyjemnej i lekkiej powieści.

www.zaczytana-na-zaboj.pl

pokaż więcej

 
2019-01-17 10:55:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie, Ulubione

My ludzie stawiamy sobie coraz wyżej poprzeczkę, gonimy za karierą, nauką, rodziną, znajomymi. Nie potrafimy wypośrodkować mądrze swojego czasu tym samym zapominając o sobie. Nie potrafimy rozporządzić 24 godzin doby na tyle sprytnie, żeby pogodzić wszelkie aspekty ze sobą. Nie ukrywam, że w moim przypadku nadal jest to problemem. Książkę przeczytałam i dała mi wiele wskazówek, jednak to nie... My ludzie stawiamy sobie coraz wyżej poprzeczkę, gonimy za karierą, nauką, rodziną, znajomymi. Nie potrafimy wypośrodkować mądrze swojego czasu tym samym zapominając o sobie. Nie potrafimy rozporządzić 24 godzin doby na tyle sprytnie, żeby pogodzić wszelkie aspekty ze sobą. Nie ukrywam, że w moim przypadku nadal jest to problemem. Książkę przeczytałam i dała mi wiele wskazówek, jednak to nie oznacza, że z dnia na dzień zmieni się wszystko. Wszelkie metody należy wdrażać powoli i z pewną dozą przestrzeni na to co dookoła. Największy problem u mnie pojawił się z momentem zbiegnięcia się na prawdę wielu ważnych rzeczy w moim życiu. Studia, dwie prace, prowadzenie bloga, życie osobiste stawało się wręcz niemożliwe do pogodzenia ze sobą. Brakowało mi czasu dosłownie na wszystko. Często miałam pretensje do samej siebie o to, że się nie wyrabiam. Miałam momenty zwątpienia w siebie samą i chęci rzucenia wszystkiego w cholerę. Nie wielu z Was zdaje sobie sprawę z tego jak wygląda np. prowadzenie bloga recenzenckiego. Przede wszystkim dla mnie to pasja, ale też masa zobowiązań i terminów, z początku starałam się trzymać fason i godnie trzymać się każdego ustalonego dnia, ale z czasem zaczęłam mieć wrażenie, że nie ma możliwości, żeby to utrzymać. Dzień, dwa albo pięć obsuwy wydaje się niczym strasznym, a jednak. To burzy całą waszą organizację. Kiedy czujecie, że jesteście w tyle z jedną rzeczą kolejne walą się jedna po drugiej. Nie ma szans, żeby iść na przód zostawiając za sobą niedokończone rzeczy. U mnie głównym problemem było właśnie to. Kiedy natrafiłam na książkę pani Agnieszki Makarow stwierdziłam, że to moja pierwsza deska ratunku. Po przeczytaniu byłam w wielkim szoku, że tak wartościową i życiową książkę była w stanie napisać prawie moja rówieśniczka. Metoda S.M.A.R.T czy Pomodoro była mi znana z moich studiów, w końcu to Zarządzanie :D! Jednak brakowało mi wisienki na torcie, czegoś więcej - dostałam świetne rady, poznałam czym jest OATS czy zdeterminowałam moje plany krótko i długoterminowe, to one są kluczem do sukcesu. Agnieszka w niezwykle umiejętny sposób działa na przykładzie życiowych i codziennych obowiązków, pokazuje co robimy źle i jak to poprawić. Na wielki plus zasługuje dbałe i dobre uporządkowanie całej książki. Spis treści już sam w sobie staje się małym kompendium naszej wiedzy. A no i nie mogłabym zapomnieć o super ostatnim rozdziale w którym poznajemy aplikacje, które mogą pomóc w uporządkowaniu naszych codziennych zadań Tak, tak! Aplikacje mobilne.

Pochwalić muszę niezmiernie ćwiczenia jakie przygotowała dla nas autorka, przyswajają w nas na prawdę nowe nawyki oraz pokazują WIELE błędów! Pamiętajcie też, że jednokrotne przeczytanie takiego poradnika nic nie zmieni! Potrzebujecie czasu, powtarzania i powracania do tej pozycji aby na stałe utrwalić.

DLA KOGO:

Polecę książkę każdej osobie, która poszukuje wciąż drogi do tego aby zaoszczędzić odrobinę swojego czasu, ale też lepiej się zorganizować. Jeśli chcesz chociaż spróbować lepiej zarządzać swoim czasem w pracy, szkole i tym wolnym to śmiało sięgaj po tą książkę! Ja dzięki niej zaczęłam lepiej organizować swoje życie, ale nie ukrywam jeszcze dłuuuuuuuuuuuuuuuuga droga przede mną!

pokaż więcej

 
2019-01-04 20:32:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

Jak idzie Wam nauka języków obcych? Lubicie angielski? Ja nigdy nie miałam z nim większych problemów. Bez większego trudu komunikuje się po angielsku, ale zawsze brakowało mi większej swobody w posługiwaniu się nim.

MOIM ZDANIEM:

Książka jest napisana w bardzo klarowny i przystępny sposób. Nie ma w niej cienia niezrozumiałych sformułowań i zdań, jednak czy to oznacza, że jest wystarczająco...
Jak idzie Wam nauka języków obcych? Lubicie angielski? Ja nigdy nie miałam z nim większych problemów. Bez większego trudu komunikuje się po angielsku, ale zawsze brakowało mi większej swobody w posługiwaniu się nim.

MOIM ZDANIEM:

Książka jest napisana w bardzo klarowny i przystępny sposób. Nie ma w niej cienia niezrozumiałych sformułowań i zdań, jednak czy to oznacza, że jest wystarczająco dobra?

Autorka obnaża przed nami, że podstawą prawidłowego opanowania języka jest pisanie, mówienie, słuchanie i czytanie w danym języku - tutaj angielskim. Czy my tego nie wiemy? A no wiem, ale nie wystarczająco wiele. Ta pozycja ma za zadanie ułatwić nam zrozumienie języka angielskiego 'amerykańskiego'. Autorka skutecznie przechodzi poprzez ukazanie braku odmian i końcówek, znaczeniach i funkcjach wyrazów. Wiele rozdziałów poświęconych zostało przedimkom, dlaczego? Są to najczęściej używane wyrazy w języku angielskim. Pani Dagmara bardzo rzeczowo, ale dla mnie nie do końca zrozumiale przedstawia nam czasy i formy ich używania. Niestety z czasami zawsze miałam nie mały problem i ten poradnik w tym przypadku poległ. Wciąż poszukuje książki, która w lekki a zarazem dosadny sposób wyjaśni elementy działania czasów w języku angielskim. Bardzo przydatną rzeczą okazuje się na końcu kilka stron o popularnych idiomach, które warto zapamiętać.



Nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła ciekawej i ładnej szaty graficznej książki.

Książka dla mnie okazała się przyjemną książką, niestety nie wniosła za wiele nowych i zapamiętanych dla mnie do głowy rzeczy. Starałam się w wielkim skupieniu i ciszy czytać tą książkę, ale to chyba mój mózg po prostu nie potrafi zrozumieć czasów!



DLA KOGO:

Książka na pewno okaże się przydatna dla osób, które chcą dowiedzieć się nieco więcej o idiomach i przedimkach - w tym przypadku to niemała kopalnia wiedzy. Przydatne okazuje się też poznanie slangu, który autorka przytacza. Nie będzie to poradnik idealny, ale zapewne znajdziecie parę ciekawych treści dla siebie :)

pokaż więcej

 
2018-12-22 15:44:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Opowiadania, które są stworzone z myślą na umilenie tego magicznego czasu jakimi jest okres świąt. Różni bohaterowie, różne historie i różne emocje - to wszystko w tej książce.

Ta książka okazała się moją ulubioną pozycją tych świąt! Dlaczego? Już Wam śpieszę z wyjaśnieniami. Otóż forma krótkich opowiadań, które zawierają największą esencję świąt była najbardziej trafna dla mnie! Mogłoby się...
Opowiadania, które są stworzone z myślą na umilenie tego magicznego czasu jakimi jest okres świąt. Różni bohaterowie, różne historie i różne emocje - to wszystko w tej książce.

Ta książka okazała się moją ulubioną pozycją tych świąt! Dlaczego? Już Wam śpieszę z wyjaśnieniami. Otóż forma krótkich opowiadań, które zawierają największą esencję świąt była najbardziej trafna dla mnie! Mogłoby się wydawać iż to niemożliwe, przecież krótkie opowiadania nie mogą nieść za sobą głębszych emocji i przywiązań do bohaterów. Nonsens! Właśnie to było w nich urocze! Krótkie, treściwe, można było przeczytać jedno lub dwa, a do reszty lektury powrócić za jakiś czas. Każdy z autorów dał 100% swoich umiejętności i emocji. W każde z opowiadań wczuwałam się niesamowicie mocno. Z niektórymi z autorów miałam do czynienia po raz pierwszy i na pewno nie ostatni! Dzięki tym opowieściom zachęcili mnie do zapoznania się z ich innymi dziełami.

MOIM ZDANIEM:
Książka nie tylko o Bożym narodzeniu, świątecznej atmosferze i przyprószonym śniegiem pensjonacie. To książka o ludziach, emocjach, uczuciach, miłości, nostalgii i przemyśleniach. Każde z opowiadań jest inne i pozwala zanurzyć się w odmiennych losach. W tej pozycji losy bohaterów bezpośrednio nie łączą się ze sobą, ale jednocześnie mają odniesienie w tym samym czasie i miejscu. "Pensjonat pod Świerkiem" prowadzą Gabriel i Ewa, ludzie o złotych sercach, którzy służą zawsze dobrą radą, zrozumieniem i bije od nich niepohamowane ciepło. Tatry to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce, kiedy nadchodzi zima zamienia się w magiczną krainę. Góry, górale, ludowa muzyka, piękne klimatyczne domy i zapach oscypków i grzanego wina unosi się w powietrzu każdego dnia. Bohaterowie książki przybywają tam z myślą spędzenia świąt. Czy może być coś bardziej magicznego niż spędzenia jednego z najważniejszych dni w roku właśnie w Tatrach?
14 opowiadań, które poruszają różnorakie tematy, stwierdziłam natomiast, ze nie ma większego sensu, abym przytaczała Wam pokrótce fabułę każdego z opowiadań. Są one na tyle krótkie, że nie ma potrzeby zdradzać ich treść.


Moje serce zdecydowanie skradły"Zaręczyny" i tragedia ich bohaterów, ale jednocześnie niosąca się nadzieja i "Przyjaciel w wigilijną noc". Nie zamieszkam wspomnieć o "Edgarze" czyli opowieści o podupadłym artyście, który popełnił pewien nieodwracalny błąd. Te i wszystkie inne były dla mnie wyjątkowe i wartościowe.

Każdy z autorów zasługuje na pochwałę i docenienie czytelników, bo spójnie razem stworzyli książkę, która podnosi na duchu, ukazuje magię świąt i przenosi nas do pięknego i malowniczego miejsca.

DLA KOGO:
Niezwykłe historie zwykłych ludzi. Piękno świąt, miłości i chwile zapomnienia - to da Wam ta piękna w swej treści książka! Polecam z całego serca, nie tylko w świąteczny okres będzie świetną lekturą! No i to piękne wydanie w twardej oprawie! Nie wspomnę o cudnej okładce!

www.zaczytana-na-zaboj.pl

pokaż więcej

 
2018-12-21 12:25:30
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie
Cykl: Wieczór taki jak ten (tom 3)

Święta czas magii, cudów i ogromnej mocy miłości. Czy miłość gości w każdym z nas? Czy każdy potrafi ją okazać? Czy każdy potrafi wybaczyć i w ten magiczny dzień jeden w roku się zjednać?

FABUŁA:
Bieszczadzkie miasteczko obsypane śniegiem, urocze miejsca i kochani mieszkańcy. Nadchodzą święta, a wraz z nimi wszystkim udziela się świąteczna atmosfera, ale zaraz czy na pewno każdemu?...
Święta czas magii, cudów i ogromnej mocy miłości. Czy miłość gości w każdym z nas? Czy każdy potrafi ją okazać? Czy każdy potrafi wybaczyć i w ten magiczny dzień jeden w roku się zjednać?

FABUŁA:
Bieszczadzkie miasteczko obsypane śniegiem, urocze miejsca i kochani mieszkańcy. Nadchodzą święta, a wraz z nimi wszystkim udziela się świąteczna atmosfera, ale zaraz czy na pewno każdemu? Michalina, która spodziewa się dziecka. Jeśli znacie jej losy z poprzednich części, to wiecie, że dziewczyna nie miała szczęścia w miłości, a kiedy ją znalazła wszystko posypało się jak domek z kart. Czy Przemek potrafi zaufać i wybaczyć Michalinie? Czy dziecko, którego spodziewają się wychowa się w pełnej rodzinie? Te i wiele pytań dręczy dziewczynę. Babcia Michaliny - Zofia, która prowadzi cukiernie "Cynamonowe serca" również boryka się z problemami. Wystarczył niefortunny wypadek, aby wszelkie świąteczne zamówienia stanęły pod znakiem zapytania. Okaże się, że to najwyższy czas aby zatrudnić jakiegoś pomocnika do cukierni. Nie pozostaną nam obojętne losy przedsiębiorczej Amelii, która zechce zakupić stary dworek i stworzyć w nim SPA. Arleta przedstawi nam natomiast niesamowitą i niezwykłą opowieść o miłości, która się tam rozegrała. Każdy będzie borykał się ze swoimi problemami, ale przecież święta to magiczny czas i wszystko może jeszcze się zdarzyć...


MOIM ZDANIEM:
Niezwykle emocjonująca, budująca i pokrzepiająca książka. Nie będę ukrywać, że mimo wszystko postacie nie były jakoś bardzo rozbudowane i nacechowane, ale jednak ciekawiły i pozwalały zatopić się w powieści. Cała książka niezwykle oddaje klimat świąt i atmosfery z nimi związanej. Polubiłam Michalinę, ale największą sympatię wzbudziła we mnie Zofia. Ciepła i miła osoba, budząca wiele pozytywnych emocji. Kojarzy się z prawdziwą babcią, która niezwykle dba o rodzinne dobro. Nie znajdziemy w tej powieści tylko świątecznych pełnych wzruszeń chwil radości, będzie też złość i łzy. Powieść obfituje w różnorakie emocje i barwy, dzięki temu jest wyjątkowa i nie przekłamuje rzeczywistości. Ciekawe i nienudzące historie kobiet i nie tylko wciągną Was na długie chwile! Zdecydowanie ta książka pozwoli Wam poczuć magię świąt! Nie zapominajmy jednak, że aby ta historia wgłębiła nas na dobre byłoby dobrze przeczytać poprzednie części, oczywiście to nie obowiązkowe - zapewniam! :)


DLA KOGO:
Chcecie poczuć magię świąt? Ta książka będzie idealna, ale nie tylko. To książka o ludziach dla ludzi. O emocjach, uczuciach i miłości. O tym co powinno towarzyszyć nam cały rok, nie tylko od święta :)

www.zaczytana-na-zaboj.pl

pokaż więcej

 
2018-12-01 14:16:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

www.zaczytana-na-zaboj.pl

Nie ma zbrodni doskonałych, nie ma niewinnych...

FABUŁA:
Niemcy, małe miasto na północy. Pewnego dnia znika tam Timo Waldorf. Nie jest to czysty przypadek, wszystkie tropy prowadzą do utwierdzenia się w tym, że jest to porwanie. Sprawę przejmuje komisarz Henry Pallas i młoda praktykantka Moniką Steinhoff. Sytuacja skomplikuje się gdy okaże się, że w porwanie...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

Nie ma zbrodni doskonałych, nie ma niewinnych...

FABUŁA:
Niemcy, małe miasto na północy. Pewnego dnia znika tam Timo Waldorf. Nie jest to czysty przypadek, wszystkie tropy prowadzą do utwierdzenia się w tym, że jest to porwanie. Sprawę przejmuje komisarz Henry Pallas i młoda praktykantka Moniką Steinhoff. Sytuacja skomplikuje się gdy okaże się, że w porwanie zamieszany jest gang nazywany Świętą Trójcą. Geesthacht to miasto pełne tajemnic, sprzeczności, bezduszności. Porywacz nie będzie zamierzał zaprzestać, a zacznie szykować listę osób, które będą następne.
Młoda policjantka, po ukończeniu szkoły posiada naprawdę wielką wiedzę. Za priorytet stawia sobie rozwiązanie sprawy. Komisarz Pallas to stanowczy, czasem porywczy i oziębły mężczyzna z wielkim bagażem doświadczeń i wiedzy, biorąc pod swoje skrzydła Monikę nie będzie zamierzał stosować dla niej taryfy ulgowej. Czy razem stworzą zgrany team? Czy rozwiążą sprawę?


MOIM ZDANIEM:
Coraz bardziej przekonuję się do polskich autorów, ale czy w tym przypadku zostałam zaskoczona? Czy podobała mi się książka? Czy styl pisania Przemysława Sendziuka przypadł mi do gustu? Niestety z wielkim bólem stwierdzam, że coś mi przeszkadzało. No właśnie, to coś sprawiło, że nie mogłam dosłownie przebrnąć przez tą książkę. Opis wydawał mi się niezwykle ciekawy i mroczny. Niestety wyszedł klops. Może ostatnio czytałam za dużo dobrych kryminałów, żeby móc zagłębić się w tą lekturę. Jasne, że nie było AŻ tak źle! Na miarę polskiej książki jest całkiem nieźle, ale mnie nie porwało i trochę się dłużyło. Miejsce akcji to Niemcy, co automatycznie wywołało we mnie jakby niechęć, myślałam, że książka będzie przesycona niemieckimi nazwami, ale jak miło się okazało, nazw niemieckich była znikoma ilość. Domyślałam się, że książka będzie brutalna, ale czasami tej straszności, krwi i przemocy było za dużo. Miałam też nieodparte wrażenie, że autor jakby za dużo się tam działo.. Zresztą musielibyście ocenić sami! Moja recenzja nie będzie długa, ponieważ nie mam zbyt wiele o tej książce do powiedzenia,. Nie stwierdzam, że to totalna klapa, ale spodziewałam się czegoś więcej po tak ciekawym opisie.


DLA KOGO:
Książka dla fanów mocniejszych lektur, nie bojących się krwi, przemocy i strasznych wydarzeń, może do tych osób trafi! :)

pokaż więcej

 
2018-11-29 23:39:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

www.zaczytana-na-zaboj.pl

Mocno się trzymajcie, bo ta książka to HIT! Na wstępie zaznaczę, że musicie liczyć się z tym, że po jednokrotnym przeczytaniu książki nie zaczniecie mówić płynnie po angielsku. Poradnik zawiera wiele form, ćwiczeń i zadań, które mają na celu POMÓC Ci mówić. Ta książka ma pchnąć Cie do działania, ruszyć twoje cztery litery i zachęcić do mówienia po angielsku.

...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

Mocno się trzymajcie, bo ta książka to HIT! Na wstępie zaznaczę, że musicie liczyć się z tym, że po jednokrotnym przeczytaniu książki nie zaczniecie mówić płynnie po angielsku. Poradnik zawiera wiele form, ćwiczeń i zadań, które mają na celu POMÓC Ci mówić. Ta książka ma pchnąć Cie do działania, ruszyć twoje cztery litery i zachęcić do mówienia po angielsku.

Weronika Sokołowska - anglistka i iberystka. Jest właścicielem szkoły językowej Language Academy. Prowadzi genialny blog językowy i lifestylowy Language Lifestyle. ( koniecznie tam zajrzyjcie!)

MOIM ZDANIEM:
Zanim napiszę Wam co dała mi ta książka, chciałabym nakreślić jakie ja mam umiejętności i co do tej pory potrafiłam a czego nie. Odkąd sięgam pamięcią szybko zapamiętywałam słówka po angielsku, nie miałam większego problemu ze złożeniem zdania (bez znajomości gramatyki) tak aby ktokolwiek zdołał zrozumieć o co mi chodzi. W szkole nie byłam wybitna z angielskiego, ale nigdy nie stwarzał mi większych problemów, jeśli przysiadłam do książek naprawdę pisałam sprawdziany na dobre oceny. Z czasem zaczęłam zauważać, że za mało mówię. Mam duży zasób słów, mniej znajomości gramatyki, ale jednak w myślach potrafię sklecić dobre zdania, problem pojawiał się za każdym razem kiedy miałam je głośno powiedzieć. Pojawiała się jak przysłona dymna bariera, która nie dawała mi możliwości powiedzenia czegokolwiek. W ostateczności dawałam radę, ale to nie było to czego chciałam. Na studiach więcej mówienia, mniej pisania, ale dalej to nie to. Egzamin językowy na moim uniwersytecie (ustny) zdałam z ogromną łatwością, ale to co innego... Wciąż brakowało mi tej swobody, którą widziałam u innych. Dodatkowo moja praca wymaga bardzo dobrej znajomości angielskiego. W rozumieniu i pisaniu nie ma problemu, ale przy mówieniu nadal pojawiały się chwile zwątpienia. Kiedy zaczęłam współpracę z wydawnictwem Edgar, natknęłam się na książkę Weroniki Sokołowskiej. Stwierdziłam, że to idealna chwila, żeby spróbować. Było warto!

Zacznę od przestawienia tego jak podzielona jest książka. Pierwszy rozdział odpowiada na pytanie skąd powstaje bariera przed mówieniem i jakie jest źródło tego strachu. Drugi pozwala zidentyfikować nas na jakiej aktualnie ścieżce w języku angielskim jesteśmy, określić cel i skłania do chwilowej refleksji. W trzecim zaczyna się prawdziwa przygoda! Dzięki określeniu etapu na jakim jesteście możecie się przenieść do technik podzielonych na 5 etapów - Stawiasz pierwsze kroki, Zaczynasz rozumieć, Zaczynasz mówić, Mówisz, Mówisz coraz lepiej.
No tak, ale skąd będę wiedział/a na jakim etapie jestem? Spokojnie autorka zadbała o wszelkie szczegóły! Na samym końcu książki znajduje sie świetny/ genialny DZIENNIK ROZWOJU JĘZYKOWEGO. Znajdziecie tam test, który określi waszą drogę, zaznaczycie etapy, określicie wasze sukcesy, szanse. Ten dziennik to coś wspaniałego! Jestem zachwycona pomysłowością Weroniki. Okazuje się na tyle przydatny, że co chwilę do niego wracacie.
W każdym z etapów od 1- 5 znajdziecie metody tego jak doskonalić swoje mówienie. Rubryki "Przykład" idealnie obrazują co i jak! Nie wspomnę o "Zapamiętaj", które często zapisywałam w swoim notatniku. Nie obędzie się bez "Ćwiczeń", które naprawdę chce się robić. Bez marudzenia, wymówek czy zmęczenia, wystarczy wyznaczyć swój cel.
Na końcu książki autorka opisała wszelkie mity związane z komunikacją w języku obcym, o czym powinniśmy na dobre zapomnieć a na czym się skupić. Dla mnie cała ta książka to absolutny HIT! Dostałam ją w paczce około października, a dopiero teraz piszę recenzję, to dlatego, że naprawdę poważnie do niej podeszłam i studiowałam ją. Przeczytałam od A do Z. Określiłam swój etap - w moim przypadku to Zaczynasz mówić. Przestudiowałam to jakie techniki dla mnie są najlepsze i wypróbowałam je. Wiecie co jest najlepsze? Ta książka zmienia całkowicie nasze myślenie o mówieniu w innym języku. Nie będę Was okłamywać, że przeczytałam tą książkę i od wczoraj mówię płynnie po angielsku. Przysiadając do tej książki musimy mieć na uwadze to, że nie stanie się zaraz po jej ukończeniu. Regularne ćwiczenia dadzą efekt, bo ja już widzę zauważalne zmiany. Zrobię update po kilku miesiącach i dam znać jak dalej mi poszło! Ps. seriale już w 90% oglądam bez napisów czy lektora, wielki sukces

Ciągłe próby, ćwiczenia, stosowanie i powtarzanie jest w stanie dzięki radom autorki pomóc Wam mówić!

DLA KOGO:
Poszukujesz właściwej drogi do tego aby mówić po angielsku? To wystarczy, żebyś sięgnął/a po tą pozycję!

pokaż więcej

 
2018-11-25 19:23:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie, Ulubione
Autor:

www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:

Klaudia jest młodą i atrakcyjną kobietą, ma świetną prace i dobrego faceta, jednak pewnego dnia wszystko burzy się jak domek z kart. Za sprawą nowej dziewczyny w pracy Klaudia traci posadę i jednocześnie w zbiegu zdarzeń rozstaje się z chłopakiem, który zaczął wymagać od niej zobowiązania się do wspólnego życia. Dziewczyna przerażona ucieka od...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:

Klaudia jest młodą i atrakcyjną kobietą, ma świetną prace i dobrego faceta, jednak pewnego dnia wszystko burzy się jak domek z kart. Za sprawą nowej dziewczyny w pracy Klaudia traci posadę i jednocześnie w zbiegu zdarzeń rozstaje się z chłopakiem, który zaczął wymagać od niej zobowiązania się do wspólnego życia. Dziewczyna przerażona ucieka od odpowiedzialności i postanawia na nowo rozpocząć swoją przyszłość. Wyjeżdża do ciepłych krajów, wybór pada na Maroko. Cudowna kultura, różnorodność smaków, kolorów przekonuje ją aby właśnie tam zebrać swoje myśli. Słoneczna pogoda, drinki, plaża i piękne widoki pozwalają się wyciszyć Klaudii i zebrać myśli. Do szczęścia brakuje tylko przewodnika, wycieczki która pokaże dziewczynie najpiękniejsze zakątki Maroka. Podczas urlopu kontaktuje się z nią jej bardzo dobra znajoma Eliza, która jest w związku z Marokańczykiem Selimem. Informuje Klaudię, że do Maroka zawita ich znajomy z Anglii - Raszid, który chętnie pokaże dziewczynie uroki kraju. Klaudia bez zastanowienia się godzi i wyrusza w kulturową, ale i miłosną podróż. Dziewczyna zaczyna fascynować się egzotycznym mężczyzną, a on robi wszystko by kobieta czuła się jak księżniczka. Nie braknie miłosnych uniesień i dozy romantyzmu, ale bajka nie będzie trwała wiecznie, szczególnie gdy Klaudia zostanie żoną Raszida...

MOIM ZDANIEM:

Banalna z pozoru historia zostaje przedstawiona w niezwykły sposób. Czy na pewno znamy tych których kochamy? Często okazuje się, że nie. Klaudia zaufała bezgranicznie, miłość, wiersze, romantyczne kolacje i wycieczki to wszystko sprawiło, że gdzieś pomiędzy zatraciła swoją uwagę i ostrożność wobec tak naprawdę obcego mężczyzny. Wschodnie kraje wydaja się być tak blisko, a jednak dalece inne od naszej kultury. Dziewczyna nie wzięła tego pod uwagę. Dyktowane sercem decyzje doprowadziły do okrutnych wydarzeń. Rychłe zaręczyny i ślub stały się otwarciem drzwi do piekła.

Najlepsze przyjaciółki Klaudia i Eliza wydawałoby się, że są w swoim najlepszym okresie razem. Zaręczyny, wspólny ślub scaliły je ze sobą. Mimo, że do końca nie wiedziały czym zajmują się ich mężczyźni wierzyły, że to nic wielkiego. A jednak, cudowni i kochani mężowie okazali się dżihadystami. Szczęście dziewczyn szybko zmieniło się w wielką traumę. Wszyscy znajomi, którym ufały okazali się największymi wrogami. W obliczu zła nie miały nikogo poza sobą. Co je spotkało? Kim tak naprawdę byli Raszid, Salim i ich znajomi? Tego dowiecie się z książki.

Opisane wydarzenia są wielce tragiczne. O terroryzmie mówi się wiele w mediach, ale nikt nie pokazuje jak wygląda on od podszewki. Samobójcy, masowe zabójstwa, pobicia, strzelaniny i rozboje to codzienność w życiu dżihadystów. Najgorszym jest to, że werbują własne dzieci do tego aby działały w imieniu Allaha. Kilkuletni chłopcy uczeni są obsługi broni, podstaw koranu i tego jak zabijać. Eliza, która była w ciąży z chłopcem zaczęła zdawać sobie sprawę co czeka jej dziecko... Jak skończyła się jej historia?

Książka dostarcza tak wielu emocji, że nie sposób o niej zapomnieć. Obrazy z powieści przewijają się przez głowę wiele razy. Nie byłam w stanie ogarnąć umysłem, że w XXI wieku takie rzeczy nadal się dzieją w cywilizowanym kraju jakim jest np. Wielka Brytania. Laila Shukri ukazuje w bardzo brutalny, ale i dosadny sposób jak wygląda życie muzułmanów i kobiet, które decydują się na życie z nimi. Dla mnie to było wstrząsające i rażące. To pierwsza książka tej autorki jaką czytałam, ale na pewno sięgnę po jeszcze inne pozycje, bo przyznam, że ten styl pisania i ciekawe historie niezwykle mnie zainteresowały.

DLA KOGO:

Polecam serdecznie tą książkę każdej osoby, która chce dowiedzieć się więcej o tym jak wygląda religia islamu i życie tych ludzi. Fani prawdziwych historii nie będą zawiedzeni, a wręcz przeciwnie. Gorąco polecam!

pokaż więcej

 
2018-11-25 06:10:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:

Wkrótce święta Bożego Narodzenia, czas spokoju, miłości i radości. "Siedem cudów" przedstawia historię siedmiu bohaterów. Monika - pracuje w perfumerii, wpada wciąż spotyka byłego chłopaka - Ksawerego. Ksawery z kolei jest pilnym studentem, który jednak wciąż nadal kocha Monikę. Nie zabraknie Ani, ciężarnej studentki, która lada chwila ma urodzić wymarzoną...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:

Wkrótce święta Bożego Narodzenia, czas spokoju, miłości i radości. "Siedem cudów" przedstawia historię siedmiu bohaterów. Monika - pracuje w perfumerii, wpada wciąż spotyka byłego chłopaka - Ksawerego. Ksawery z kolei jest pilnym studentem, który jednak wciąż nadal kocha Monikę. Nie zabraknie Ani, ciężarnej studentki, która lada chwila ma urodzić wymarzoną córkę. Marek traci pracę, ale nie zamierza prędko się do tego przyznawać. Maciek, zamierza oświadczyć się Małgosi, jednak data nie okaże się tą idealną. Małgorzata odmawia wyjazdu w góry, bo wie jak cennym czasem będzie ten spędzony z Maćkiem. Zapracowana Jola nie zwolni tempa. Każda z tych siedmiu osób ma nadzieję, że te święta będą "inne". Ich losy przeplatają się ze sobą tworząc osobne historie, a jednocześnie tak bliskie sobie. Autorka przeprowadza nas przez tydzień przed świętami wraz z bohaterami i strona po stronie w stronę Bożego Narodzenia i kulminacji zdarzeń. Każdy z bohaterów doświadczy świątecznego cudu, ale jaki on będzie? Zobaczycie w książce!

MOIM ZDANIEM:

Zacznę od tego, że kocham święta Bożego Narodzenia. To niezwykle magiczny czas, mimo szaleństwa zakupowego, które dopada nas na już miesiąc przed to uwielbiam to! Kupowanie prezentów, słuchanie świątecznych piosenek, oglądanie filmów z motywem świat w tle i picie gorącej herbaty z imbirem nastraja cudownie na święta. Możliwość spędzenia czasu z rodziną i dzielenia się z nimi radością Bożego Narodzenia jest naprawdę cudowne! Święta nieodzownie kojarzą mi się z : mandarynkami, pasterką i "Kevinem samym w domu". Każde święta również spędzam z książką w tle, te zdecydowanie będą pod sygnaturą pani Agaty Przybyłek. To w jaki sposób nastroiła mnie na święta jest niezwykłe! Książka spełniła 100% moich oczekiwań. Nie mam żadnych obiekcji co do niej.

Wielowątkowość poprowadzona w tej książce nie wprowadza chaosu, idealnie jednak wpasowuje w wir przedświątecznych szaleństw. Bohaterowie przeżywają wzloty i upadki, szczęścia, radości, ale też zawody. Wraz z nimi przeżywamy każdą sytuację równie mocno co oni sami. Autorka w bardzo realny i zarazem emocjonalny sposób przedstawia nam losy Ani, Ksawerego, Joli, Moniki, Maćka, Gosi i Marka. Nie oderwiecie się od tej książki szybko. Przepadniecie na dobre. "Siedem cudów" to powieść , która rozgrzewa nie tylko nasze czytelnicze podniebienia, ale i serca. Pryz tej lekturze odprężycie się i zrelaksujecie, książka nie raz rozbawi was do łez, ale też wzruszy. Kocham książki, które nie są przesłodzone do szpiku kości, ale pokazują prawdziwe oblicze ludzi w okresie świąt , ich problemy i troski, a także radości. Jeśli oglądaliście "Listy do M." i wiecie jak wygląda fabuła wielowątkowości tego filmu, to w przypadku "Siedmiu cudów" jest bardzo podobnie!

DLA KOGO:

Jeżeli lubicie nastroić się na święta, chcecie poczuć magię nadchodzącej Wigilii i Bożego Narodzenia to wybierzcie książkę Agaty Przybyłek! No dla mnie to była niesamowita książka. Pełna radości, ciepła i emocji. Nie pozostawia słodkiej chmurki, ale przedstawia wiele problemów i rozterek z jakimi musieli sobie radzić bohaterowie. Wszechobecna miłość zasieje w Was wiele nadziei i poczujecie atmosferę świąt!

pokaż więcej

 
2018-11-25 02:31:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:
Joanna jest młodą kobietą, pewnego dnia budzi się na szpitalnej sali. Przerażona i wystraszona nie ma pojęcia co takiego wydarzyło się iż znalazła się w tym miejscu. Usilnie próbuje zdać sobie sprawę z okoliczności, ale mimo wysiłku umysłu nie może sobie przypomnieć. Mąż wydaje się jej zupełnie obcą osobą i czuje do niego niepohamowaną odrazę, ale dlaczego?...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:
Joanna jest młodą kobietą, pewnego dnia budzi się na szpitalnej sali. Przerażona i wystraszona nie ma pojęcia co takiego wydarzyło się iż znalazła się w tym miejscu. Usilnie próbuje zdać sobie sprawę z okoliczności, ale mimo wysiłku umysłu nie może sobie przypomnieć. Mąż wydaje się jej zupełnie obcą osobą i czuje do niego niepohamowaną odrazę, ale dlaczego? Joanna nie tylko nie pamięta dlaczego jest w szpitalu, ale nie może sobie przypomnieć aż roku wyjętego ze swojego życia. Ma wrażenie, że wszyscy którzy podają się za jej bliskich, wcale nie chcą dla niej jak najlepiej. Wszystko wydaje się jej obce i nieznane. Nie potrafi zaufać nikomu kto stara się jej pomóc, a zachowanie męża coraz bardziej budzi podejrzenia. Długo nie będzie w stanie egzystować w takich warunkach i zechce rozwikłać zagadkę jej wypadku i ostatniego roku. Joanna jeszcze nie wie, że prawda może być nie tylko bolesna dla niej... Historia kobiety, której życie zostało wywrócone do góry nogami, a pamięć jakby została wyczyszczona do zera. Nie będzie łatwo, ale przecież nikt nie chce żyć w permanentnym kłamstwie.

MOIM ZDANIEM:
Nie będę ukrywać tego, że od początku książka niezwykle kojarzyła mi się z "Na skraju załamania". Mąż, który coś ukrywa, wypadek i zanik pamięci. Pozycje jednak różnią się od siebie - na szczęście!
Prawdopodobnie wielu z Was na początku książki może nie czuć się przekonanym do dalszego czytania, bynajmniej ja tak miałam. Trochę zawirowań, za dużo zaników pamięci, ale później jest coraz lepiej, a autorka nie zwalnia tępa! Cały czas podczas czytania miałam za sobą poczucie lekkiego strachu. Zupełnie normalna rodzina, zupełnie normalny dom, a jednak coś nie gra. Nic tak naprawdę nie jest takie jak powinno, bo Joanna swoją kobiecą intuicją wyczuwa coś w powietrzu. Pozycja wciąga strona po stronie, ale w pewnym momencie zew emocji puszcza. Nie trzyma w napięciu do końca, ale nie można zarzucić jej nudy. Nie jestem detektywem, ale mniej więcej w połowie książki zaczęłam coś podejrzewać - czy odkryłam prawdę? Tego nie powiem :) Zaznaczę, że autorka ma wielki talent swobodnego pisania - zdecydowanie. Przez książkę właściwie można przejść w góra dwa dni przy kilku godzinach wolnego w ciągu dnia. Potrafi zaskoczyć, a jednocześnie natychmiast ostudzić nasze emocje - jest to bardzo fajne, nie każdy autor potrafi tak lawirować w wątkach. Różnorodność bohaterów jest dużą zaletą, nie mniej jednak nie jest to pogmatwane z poplątanym. Wszystko jest jasne i klarowne, a dzięki temu nie pogubimy się w czasie czytania. Jo staje się silną kobietą, która za wszelką cene odnajdzie swoje "ja" i dowie się co jest nie tak w jej domu. Nie kończy się w sposób budzący wielkie emocje, ale zapewniam, że pozostaje na długie dni jeszcze w naszej pamięci pomimo prostej złożoności. Łączenie przeszłości i teraźniejszości pozwala nam jeszcze głębiej brnąć w historię. Próbujemy odnaleźć drugie dno i rozwikłać zagadkę.

DLA KOGO:
Jeżeli jesteście fanami B.A Paris to ta książka też Was wciągnie. Bez zbędnych pytań i zawiłych wątków, dobry thriller z ciekawym tematem nie pamięci w tle.

pokaż więcej

 
2018-11-25 00:28:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:
Idąc za ciosem przedstawiam Wam kolejną książkę autorstwa pani Katarzyny Gurnard. Pani Henryka to emerytka, która pewnego dnia zostaje obdarowana przez nieżyjącą już ciotkę. Kobieta zupełnie nie kojarzy nikogo o nazwisku Camaicestomon więc wybiera się do kancelarii, która przesłała list. Na miejscu okazuje się, że spadek nie jest pomyłką Czym została...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:
Idąc za ciosem przedstawiam Wam kolejną książkę autorstwa pani Katarzyny Gurnard. Pani Henryka to emerytka, która pewnego dnia zostaje obdarowana przez nieżyjącą już ciotkę. Kobieta zupełnie nie kojarzy nikogo o nazwisku Camaicestomon więc wybiera się do kancelarii, która przesłała list. Na miejscu okazuje się, że spadek nie jest pomyłką Czym została obdarowana pani Henryka? Sporą sumą pieniędzy, którą postanowiła przeznaczyć na wyjazd w południową część polski. Miejscem okaże się pensjonat o nazwie "Yorkshire." Biuro podróży zapewnia kobiecie pełną ofertę a emerytka z wielkim entuzjazmem wyjeżdża na wypoczynek. Na miejscu okaże się, że Henryka zostanie postawiona w środku nietypowych zdarzeń, a jej udział okaże się niezwykle istotny. Morderstwo pokojówki hotelu stanie się priorytetową sprawą rozwiązania zagadki jej śmierci przez emerytkę.

MOIM ZDANIEM:

Poprzednią książkę pani Katarzyny przyjęłam z wielkim entuzjazmem, w przypadku tej pozycji nie będzie inaczej. Pani Henryka to niezwykle sympatyczna kobieta, która nie zamierza rezygnować z poszukiwania mordercy. Jako świadek tego jak znaleziono młodą kobietę stawia sobie za cel odnalezienia winnych lub winnego. Rezolutna emerytka spotka na swojej drodze wiele ciekawych osób, kilku z nim będzie pomagać bezinteresownie. Od pierwszych stron naprawdę polubicie Henrykę, jeśli jesteście w stanie wyobrazić sobie starszą kobietę o nieprzeciętnej inteligencji i wesołym usposobieniu to właśnie ona! Niezwykle serdeczna i przyjazna innym wniosła nie tylko wiele dobrego do Yorkshire, ale też pokazała innym, że starsza kobieta może być też pełna wigoru i energii. Działając w teamie z inną pokojówką starają się uzyskać jak najwięcej informacji na temat denatki i morderstwa. W krótkim czasie Henryka pozyska naprawdę wiele istotnych i ciekawych informacji na temat śledztwa. Raz po raz będą zadawać sobie pytania: "Kto jest mordercą?", "Czy morderca jest w hotelu?" Katarzyna Gurnard w niezwykły sposób balansuje pomiędzy komedią, a kryminałem. Już w poprzedniej książce autorki jaką czytałam doceniłam talent autorki. W tej pozycji nie tylko poznacie sprawę morderstwa, ale też relacji między ludzkich i wiele emocji. Nie raz uśmiechniecie się przy jej czytaniu, ale też wzruszycie i niekiedy nawet może i przerazicie.

DLA KOGO:

Jeżeli poszukujesz książki która potrafi zaskoczyć, zmienić zwrot akcji, ale jednocześnie wywołać uśmiech to wybierz tą pozycję! Jednocześnie nie spodziewajcie się niezwykłej powieści przenoszącej w inny wymiar, to książka idealna na oderwanie się od codziennych czynności. Lekka i zabawna sprawdzi się super na spokojny wieczór!

pokaż więcej

 
2018-11-19 20:56:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:
Wioletkę poznajemy w czasie zakrętu życiowego. Trzydziestolatka właśnie ma przestać pracować w cukierni Słodka Babeczka. Dziewczyna niezwykle zżyła się z innymi pracownikami w związku z czym ogromnie żałuje, że już musi odejść. Sen z powiek spędzają jej też dodatkowe kilogramy, które nabyła podczas pracy w cukierni. Przybyło jej tu i ówdzie. Okres...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

FABUŁA:
Wioletkę poznajemy w czasie zakrętu życiowego. Trzydziestolatka właśnie ma przestać pracować w cukierni Słodka Babeczka. Dziewczyna niezwykle zżyła się z innymi pracownikami w związku z czym ogromnie żałuje, że już musi odejść. Sen z powiek spędzają jej też dodatkowe kilogramy, które nabyła podczas pracy w cukierni. Przybyło jej tu i ówdzie. Okres wypowiedzenia w pracy jednak będzie niezwykły. Z zamiłowania fanka kryminałów zaczyna podejrzewać dziwne rzeczy w pracy i tak zaczyna się przygoda Wioletki na tropie :) Sprawa którą zacznie badać okaże się jednak ogromną pomyłką, ale to nie koniec. Wioleta trafi na prawdziwy zbieg zbrodni i tym razem nie odpuści. Co się stało? Jaka zbrodnia? Dowiecie się z książki, więcej zdradzić nie mogę, bo będzie spoiler!


MOIM ZDANIEM:
Pierwsze moje spotkanie z autorką no i już wiem, że nie ostatnie! Nie sądziłam, że można tak umiejętnie połączyć kryminał z komedią! Brawa dla autorki. Moje wielkie nadzieje pokładane w polskich autorach sprawdzają się do tej pory bezbłędnie! Książka jest napisana w bardzo przyjemny, subtelny, a jednocześnie konkretny sposób. Uśmiejecie się niejednokrotnie jeśli tylko lubicie wszelkiego rodzaju komedie. Ja przemknęłam przez książkę dość szybko, mimo tego, że nie należy do najcieńszych. Sporo dialogów, bez przynudzania i rozwlekania w czasie. Poznacie paru bohaterów których z pewnością polubicie, albo i nie? :) Wiele ciekawych i zabawnych sytuacji rozbawia w najmniej oczekiwanych momentach i dzięki temu ta książka jest naprawdę wyjątkowa i wesoła mimo zbrodni w tle. Wielki blok i sąsiadki, które lepiej znają twój rozkład dnia od Ciebie samego, brzmi znajomo? Tutaj nie obędzie się bez ciekawskich sąsiadek, różnych problemów mieszkańców, zawirowań rodzinnych czy rozterek. Połączone wiele wątków tworzy spójną całość.
Przyznaje z wielkim szacunkiem, że do końca nie domyśliłam się jaką intrygę zaplanowała dla nas autorka. Jestem fanką kryminalnych historii, ale niestety detektyw jest ze mnie marny. Może komuś z Was udałoby się szybciej rozwiązać zagadkę :) Mimo infantylności bohaterki nie czujemy się znużeni jej zachowaniem, to całkiem inteligentna babka! Cała akcja jest ciekawa i naprawdę zmusza nas do pogłówkowania.


DLA KOGO:
Jeśli lubicie kryminały, ale ośmielacie się też przednio bawić na komediach to ta książka będzie dla Was fajnym połączeniem. Autorka pozwoli oderwać nam się od codziennych spraw i na dłużej zabawić ze specyficzną Wioletką :)

pokaż więcej

 
2018-11-19 16:22:28
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie

www.zaczytana-na-zaboj.pl

Jeśli mnie znacie, albo chociaż moje recenzje to z pewnością wiecie, że uwielbiam literaturę faktu. Czasem te powieści bywają przesączone szczęściem i radością, innym razem brutalnym światem i złem. Taka jest ta pozycja. Historia gangstera, który wiele złego zrobił, ale czy zdołał naprawić swoje błędy?

FABUŁA:
Lata 90. Warszawa. Piotr wraz z kolegami wstępuje w małą...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

Jeśli mnie znacie, albo chociaż moje recenzje to z pewnością wiecie, że uwielbiam literaturę faktu. Czasem te powieści bywają przesączone szczęściem i radością, innym razem brutalnym światem i złem. Taka jest ta pozycja. Historia gangstera, który wiele złego zrobił, ale czy zdołał naprawić swoje błędy?

FABUŁA:
Lata 90. Warszawa. Piotr wraz z kolegami wstępuje w małą grupę przestępczą. Kradzieże, pobicia i rozboje. Całe życie mężczyzny jest podyktowane przeszłością. Przemoc w rodzinie, wychowywanie przez ciotkę i dom dziecka ukształtowały jego charakter. Od najmłodszych lat musiał walczyć o własne przetrwanie, pozbawiony wzorców znalazł mentorów w osobach, które nie były nieskazitelne. Nauczyły go wiele złego, a on sam do tego przystąpił. Chciał być postrzegany jako ten zły, jako okrutny i bezwzględny. Chęć posiadania władzy i byciem człowiekiem z honorem sprawiły, że jego los został usłany w nie najlepszy sposób. Pierwsza zła decyzja rodziła kolejne złe, a z błędnego koła ciężko się wydostać. W tej książce dosięgamy największego dna społecznego począwszy od przemocy, po alkohol, narkotyki i śmierć. Nie ma taryfy ulgowej dla czytelnika. Nie było taryfy ulgowej dla ofiar. Nie obędzie się bez utraty najbliższych. Niejednokrotnie zostaniecie postawieni przed sprawą w bardzo brutalny sposób. Więzienia są drugim domem. Książka opowiada o drodze Piotra Mudzyna przez ciężkie dzieciństwo, czasy małych grup przestępczych po wielkie kartele. Poznacie jego historię i życie.

MOIM ZDANIEM:
Czytałam dwie książki MASY i dla mnie były szokiem, ale ta pozycja jest zupełnie inna. Tutaj odnajdziecie nie tylko opis szarego, ciężkiego życia, ale też odrodzenia. Momentami bywało mi ciężko, nie mogłam zrozumieć jak małe dzieci mogą przeżywać aż tak wielkie traumy, są zostawione same sobie a na końcu trafią do domów dziecka, które tylko gorszą ich jako ludzi. Brak tam wsparcia, nadziei i miłości. Nikt nie przekazuje im podstawowych wartości o życiu i ludziach. Nikt nie uczy co wolno a czego nie. Od małego dzieci te czują instynkt przetrwania, są skryte a jednocześnie stanowcze. To wszystko wpływa na ich całe życie.

Piotr niejedno ma na sumieniu, nie jedną osobę skrzywdził i zranił. Narkotyki, pieniądze, przemoc - to wszystko ukazane w tak realny i prawdziwy sposób wywiera na nas ogromne wrażenie. Na szczęście negatywne w sensie znaczenia codziennego. Złe decyzje spowodowały, że znalazł się na dnie. Postanowił się na nowo odrodzić. Na nowo siebie stworzyć i swoje życie. Pewne decyzje, zdarzenia i wspomnienia pozostaną jednak z nim na zawsze. Żadna osoba nie może pożegnać się z przeszłością, zawsze będziemy ją pamiętać, zawsze będzie zapisana w naszym życiorysie. Możemy jednak zmieniać i kształtować naszą przyszłość. Na nią mamy już wpływ. Nie każdy z nas dostaje szanse, ale jeśli ją mamy warto ją wykorzystać. Czy Piotrowi się udało? Tego dowiecie się z książki.

Autorka umiejętnie lawiruje w opisach lat 90 tych. Przenosimy się w tamten czas i stajemy się naocznymi świadkami kradzieży, włamań, morderstw. Przez czas kiedy czytamy tą książkę stajemy się jej częściami. Widzimy bezprawie panujące w kraju i rzuca nami bezradność i bezsilność wobec zła. Mocna i brutalna (czasami aż za bardzo) książka, która mi przede wszystkim udowodniła, że nie chciałabym takiego życia...

DLA KOGO:

Ciekawi warszawskiego życia lat 90 tych będą zachwyceni. Ciężka i mocna historia dla osób, które chcą poznać ludzi z przeszłością, ale i z przyszłością. Dla wszystkich, którzy chociaż raz zastanawiali się jak wygląda życie w mafii od podszewki.

pokaż więcej

 
2018-11-13 20:51:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie
Autor:
Cykl: Inspektor Armand Gamache (tom 2)

www.zaczytana-na-zaboj.pl

Zimowe miasto owiane tajemnicą i niezwykła sceneria Three Pines tak zaczyna się ta książka...

FABUŁA:
Niewiele czasu upłynęło w Three Pines od ostatniego morderstwa. Wydaje się, że wszystko jest w najlepszym porządku, a mieszkańcy czują się bezpiecznie, jednak nic bardziej mylnego... Do miasta przeprowadza się niejaka CC de Poitiers, nie wzbudza ona jednak sympatii...
www.zaczytana-na-zaboj.pl

Zimowe miasto owiane tajemnicą i niezwykła sceneria Three Pines tak zaczyna się ta książka...

FABUŁA:
Niewiele czasu upłynęło w Three Pines od ostatniego morderstwa. Wydaje się, że wszystko jest w najlepszym porządku, a mieszkańcy czują się bezpiecznie, jednak nic bardziej mylnego... Do miasta przeprowadza się niejaka CC de Poitiers, nie wzbudza ona jednak sympatii mieszkańców. Pięćdziesięciolatka budzi niechęć i wycofanie, jej śmierć więc nie dziwi nikogo. Sama zbrodnia nie jest jednak wykonana w zwykły sposób. Ktoś kto podjął się zabójstwa kobiety musiał zadać sobie wiele pracy, aby je wykonać. Atmosfera nadchodzących świąt Bożego Narodzenia będzie przeplatać się z tajemniczą śmiercią. Ponownie będziemy mieć przyjemność zobaczyć w akcji inspektora Gamancha. Sprawa zajmie mu wiele czasu, bo podejrzanych jest na tyle wielu, że ciężko kogokolwiek wykluczyć z kręgu.

MOIM ZDANIEM:
Zawsze ciężko jest pisać recenzje książek, które są drugą częścią. Typowa powieść kryminalna, która pozwala zatopić się w jej fabule. Nie ukrywam, że atmosfera świąt zawsze udziela mi się już w listopadzie, ale jednak ta radosna jej strona. W tej książce znajdziemy nie tylko odwołanie do świąt, ale też do jakże ciemnego i mrocznego jednak miasteczka. Senność, nostalgia i spokój to zdecydowanie słowa, które idealnie opisują Three Pines. Z mojego punktu widzenia ta część podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwsza i z chęcią przeczytałabym kolejne książki Louise Penny. Zaprzyjaźniłam się z inspektorem Gamache i na dobre zostałam wtajemiczona we wszystkie sprawy mieszkańców. Tak jak w przypadku "Złe towarzystwo" miałam wrażenie, że oglądam na prawdę dobry serial kryminalny. Szybkość i lekkość z jaką czyta się te książki jest niebywałą zaletą. Nie ma skomplikowanych wątków przez co spokojnie możecie do niej powrócić za kilka dni, jeśli brakuje Wam czasu. Zapewniam jednak, że jak już zaczniecie, to nie przestaniecie tak szybko jej czytać! Wciągnie Was na dobre!
Dodam od siebie, że do tej pory czytałam cztery pozycję Wydawnictwa Poradnia K i nie mam do żadnej z nich większych zastrzeżeń, wydawca idealny? To się okaże :)

DLA KOGO:
Dobry kryminał na jesienne wieczory dla fanów tajemnic i nie tylko, zachęca? Mnie tak!

pokaż więcej

 
2018-11-10 17:15:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Recenzenckie
Autor:

Któraś z Was jest histeryczką? Ja czasami bywam, a właściwie myślę, że każda z nas ma momenty histerii. Ta książka jednak nie jest tą z typu "lekkich". Histeryczki to opowieść o kobietach dla kobiet. Roxane Czy porusza ciężkie tematy takie jak przemoc, gwałt, samotność, a nawet śmierć.


FABUŁA:
Książka, która opowiada ciężkie historie. Historie kilku kobiet, które poruszą nasze serca...
Któraś z Was jest histeryczką? Ja czasami bywam, a właściwie myślę, że każda z nas ma momenty histerii. Ta książka jednak nie jest tą z typu "lekkich". Histeryczki to opowieść o kobietach dla kobiet. Roxane Czy porusza ciężkie tematy takie jak przemoc, gwałt, samotność, a nawet śmierć.


FABUŁA:
Książka, która opowiada ciężkie historie. Historie kilku kobiet, które poruszą nasze serca bezpowrotnie. Poznamy bogate, ale i biedne dziewczyny. Poznamy te, które są szczęśliwe, ale również te które pozostają w wielkim smutku. Striptizerka, która mierzy się z nachalnym klientem, czarnoskóra dziewczyna, która ciągnie za sobą przeszłość, porwane siostry czy żona, która przechodzi o wiele za dużo. Każda z tych historii przypisuje wiele bólu, tragedii i nieszczęść. Każda z nich pozostawia w nas pewną dozę odrazy do świata, do tego jak traktuje kruche istoty jakimi są kobiety. Autorka przeprowadzi nas nie tylko przez losy tych dziewczyn, ale też przez brudne ulice Ameryki i współczesny świat. Nie chciałabym w rubryce fabuła zdradzać Wam za wiele o tych historiach. Streszczanie ich czy głębsza dywagacja na ich temat zepsułaby całą radość z przeczytania tej książki, także pozwólcie, że więcej opowiem Wam o moich odczuciach i wrażeniach...

MOIM ZDANIEM:
Nigdy nie interesowałam się feminizmem, nigdy za feministkę się nie uznawałam. Podchodzę do tego z pewną rezerwą i dystansem. Zanim zaczęłam czytać "Histeryczki" pobuszowałam w Internecie na temat Roxane Gay. To niezwykle silna i przezabawna kobieta. Jeśli znajdziecie chwilę polecam Wam jej przemówienie na TED'zie. Genialne! Uznałam, że przeczytanie paru informacji o autorce, zapoznanie się z nią pozwoli mi bardziej przeniknąć w lekturę. Zdawałam sobie sprawę, że książka nie należy do lekkich, więc postanowiłam podejść do niej z dużą wyrozumiałością. Ja zaprzyjaźniłam się z każdą z tych kobiet. Przeżywałam razem z nimi ich rozterki, radości, smutki i płacze. Ani razu nie czułam się znudzona. Pochłonęłam ją w dwa dni. Nie spodziewajcie się, że obok tej książki przejdziecie obojętnie. My kobiety powinnyśmy wspierać inne kobiety. Ta książka nada Wam więcej odwagi, empatii i wrażliwości. Po tą pozycję powinny sięgać dziewczyny świadome siebie i swojej cielesności, nie bojące się wyrażać swojego gniewu, nienawiści, bezradności czy miłości. Przygotujcie się na dużą dawkę seksualności, ale spokojnie, nie koli w oczy. Czujemy każdą emocję jaką włożyła w tą książkę autorka. Wyczuwalne jest to, że Roxane przeżyła wiele z tych uczuć, którymi nacechowała bohaterki swojej książki. Nie jest im obojętna, utożsamia się z nimi i trwa z nimi w ich doli. Histeryczki to kobiety które, traktowane są z góry, niesprawiedliwie i krzywdząco. Ich histeria polega na bezsilności, bezradności i krzyku o pomoc. Przepiękne było to, że opowiadanie kończące książkę daje nadzieje, nie pozostawia nas w tej pełnej emocji chwili. Pozwala pomyśleć nad tym, że jest duża szansa na lepsze jutro...


DLA KOGO:
Książka budzi wielkie emocje i jeśli nie jesteście na to przygotowani to nie sięgajcie po nią. Jeśli czujecie, że temat dyskryminacji oraz złego traktowania kobiet z ich punktu widzenia Was interesuje to śmiało kupujcie. Poruszy wasze serca na długo.

www.zaczytana-na-zaboj.pl

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
129 55 734
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (33)

Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd