Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
mizantropka 
Witaj! Pewnie oczekujesz, że przeczytasz tu c o ś, co głęboko zapadnie w twojej pamięci, co nakarmi twoje żądne sensacji zmysły, co pozwoli poznać moją osobę i z radością zakrzyknąć: "O! Zostaniemy wirtualnymi przyjaciółmi!". Błąd. Pomyłka. Chcesz uciąć sobie towarzyską pogawędkę, to odwiedź inny profil, a mnie zostaw w spokoju. Ludzie to gówno. Banda hipokrytów, egoistów i materialistów, dbających wyłącznie o swój luksus. Wolą udawać uprzejmych i kochanych, tym samym tłamsząc prawdziwy charakter, niż zdobyć się na odrobinę szczerości. Lepiej żyć samotnie, bo wtedy nikt cię nie zawiedzie. "Ludzie są podobni do dżumy albo cholery, zabijają powoli i bezlitośnie", jak powiedział pewien dobry pisarz. Pozdrawiam i życzę "miłego" dnia. Podpisano: Człowiek, który postanowił zerwać kontakt z ludźmi i zostać największym cynikiem tego świata.
15 lat, kobieta, Ciemne Miejsce, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 6 godzin temu
Teraz czytam
  • Atramentowa śmierć
    Atramentowa śmierć
    Autor:
    Gdy wrócisz, unicestwisz białe milczenie Pustej Księgi. Napełnisz ją słowami, nim nadejdzie wiosna. W przeciwnym razie dla ciebie zima nigdy się nie skończy i w zamian za Żmijogłowego zabiorę nie tylk...
    czytelników: 4182 | opinie: 115 | ocena: 7,63 (2071 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-04-27 12:44:51
Cykl: Świat Dysku (tom 1)
 
2017-04-27 12:38:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Kupione w 2017, Posiadam
 
2017-04-27 10:23:20
Cykl: Zabić drozda (tom 1)
 
2017-04-27 10:20:46
Cykl: Zabić drozda (tom 2)
 
2017-04-23 09:27:46
 
2017-04-21 16:51:55
Wypowiedziała się w dyskusji: Czytamy w weekend

Chatka Puchatka Chatka Puchatka

Przeczytałam już pierwszą część i będę wdzięczna za małe wyjaśnienie pewnej kwestii. Otóż przeglądając listę cytatów z "Kubusia Puchatka" zauważyłam, że połowy z nich nie było w książce. Czy to ja mam dziwne wydanie, czy... czy co?

więcej...
 
2017-04-21 12:34:10
 
2017-04-20 17:07:37
Autor:
Cykl: Doktor Dolittle (tom 1) | Seria: Lektura Szkolna
 
2017-04-18 15:20:01
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-18 12:55:12

To niesprawiedliwe, żeby ze względu na płeć lekceważyć daną osobę. Mężczyźni nie zawsze są lepsi w "naukach technicznych". Nienawidzę stereotypów...

więcej...
 
2017-04-17 22:11:15

Sto lat, sto lat... W przypadku książek A. A. Milne'a nie powinniśmy śpiewać tej piosenki. Któż z nas życzyłby swojemu najlepszemu przyjacielowi tak krótkiego okresu czasu tu, na ziemi? Powieści pojawiają się i znikają. W głowie się kręci, gdy człowiek pomyśli o tym, ile ich powstało na przestrzeni wielu wieków, a jak niewielki ułamek całości dotrwał do dziś. Analizując literaturę współczesną,... Sto lat, sto lat... W przypadku książek A. A. Milne'a nie powinniśmy śpiewać tej piosenki. Któż z nas życzyłby swojemu najlepszemu przyjacielowi tak krótkiego okresu czasu tu, na ziemi? Powieści pojawiają się i znikają. W głowie się kręci, gdy człowiek pomyśli o tym, ile ich powstało na przestrzeni wielu wieków, a jak niewielki ułamek całości dotrwał do dziś. Analizując literaturę współczesną, głównie XXI wiek, zastanawiam się, czy powieści teraz nowe i poczytne będą popularne w przyszłości. Mam nadzieję, że nie. Jaki jest przepis na stworzenie utworu mogącego przez lata zachwycać czytelników na całym świecie, w różnym wieku, w innych sytuacjach? Nie wiem, gdybym to wiedziała, nie zawachałabym się użyć tej potężnej broni. Może sekret tkwi w uniwersaliźmie? A może właśnie w wyrazistych bohaterach? Przeglądając wypowiedzi pozostałych użytkowników, nie dziwiło mnie stwierdzenie: "W każdym widzę cząstkę siebie." Nie jesteśmy tak bardzo kontrastowi, jak postacie fikcyjne. Nasze charaktery są wyśrodkowane i złagodzne. Od tego weźmiemy to od innego tamto. Jednak czujemy większy sentyment do niektórych cech, tych które mamy w sobie w większym procencie. Skłaniam się ku Kłapouchemu. Izoluję się od społeczeństwa, żyję we własnym szałasie, gdzie snuję pesymistyczne przemyślenia. Ale nie odtrącam ludzi całkowicie. Jeżeli chcę, czuję potrzebę, mam do kogo się zwrócić. Choć jestem milcząca i nietowarzyska rówieśnicy lubili spędzać ze mną czas. Milne ukazał szereg skrajnych charakterów po to, abyśmy poczuli, że książka jest o nas. Miejmy nadzieję, że kolejne pokolenia dzieci nie zapomną o tej mądrej lekturze i Kubuś Puchatek przeżyje więcej, niż kolejne dziesięć lat.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-17 16:48:05

Często, za często zmuszana byłam wybierać między ambicją a moralnością. To jak zdecydowanie się na to, czy słuchać serca, a może rozumu. Najtrudniejszą sytuacją była historia rodem z "Ani z Zielonego Wzgórza". Po ukończeniu gimnazjum, z najlepszą średnią w szkole, pragnęłam kontynuować naukę w jednym z najbardziej prestiżowych liceów w kraju. Nie musiałam martwić się o pieniądze, bo z... Często, za często zmuszana byłam wybierać między ambicją a moralnością. To jak zdecydowanie się na to, czy słuchać serca, a może rozumu. Najtrudniejszą sytuacją była historia rodem z "Ani z Zielonego Wzgórza". Po ukończeniu gimnazjum, z najlepszą średnią w szkole, pragnęłam kontynuować naukę w jednym z najbardziej prestiżowych liceów w kraju. Nie musiałam martwić się o pieniądze, bo z łatwością uzyskałam stypendium. Biedna dziewczynka, wychowana przez samotną matkę. Złożyłam wszelkie potrzebne papiery i czekałam. Każdego ranka zaglądałam do skrzynki, niepewność targała mną i nie pozwalała na normalne funkcjonowanie. Cały czas myślałam o jednym, czy dostanę się i czy będę mogła spełnić moje największe marzenie. Tydzień przed otrzymaniem wyników moja siostra próbowała popełnić samobójstwo. Znalazłam ją w kuchni, otoczoną kilkoma pustymi opakowaniami tabletek nasennych. Leki były tak słabe, że wypuścili ją po kilku dniach, ale rozmowy z psychologiem ujawniły, że jest chora na depresję. Moja biedna, kochana, zawsze uśmiechnięta siostra kryła w sobie przerażającą tajemnicę. "Z radością zawiadamiamy, że pani ... została przyjęta do Liceum..." Długo patrzyłam w kartkę, która kiedyś byłaby moim największym skarbem, a teraz jej nienawidziłam. Miałam alternatywę. Iść do szkoły tam, czy wybrać szkołę tutaj. Równało się to zostawieniu siostry lub jej wspieraniu. Wtedy przypomniałam sobie historię Ani Shirley, ona nie opuściła Maryli, wiedziałam, że postąpię podobnie. Z okrutnym żalem, ze łzami w oczach napisałam odmowę. Ale postąpiłam słusznie. Kiedy musisz wybierać pomiędzy ambicją a moralnością wybierz moralność. Kiedy nie wiesz czy słuchać serca, czy rozumu wybierz serce. Jednak musisz pamiętać, że osoby z miękkim sercem, muszą mieć twardą dupę.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-17 16:27:25

Zadane pytanie kierowane jest do osoby dorosłej, prawda? Bo to najczęściej oni pragnęliby zmienić swoje życie. Nie akceptują tego, co przynosi im los. Chcą zmian, rozpaczliwie chcą zmian. W moim przypadku jest inaczej. Z upływem czasu, nabieraniem doświadczenia czułam się coraz lepiej we własnej skórze. Teraz nie myślę o zamianie, nagłej i cudownej przemianie w drugą osobę, bo po co? Zdaję... Zadane pytanie kierowane jest do osoby dorosłej, prawda? Bo to najczęściej oni pragnęliby zmienić swoje życie. Nie akceptują tego, co przynosi im los. Chcą zmian, rozpaczliwie chcą zmian. W moim przypadku jest inaczej. Z upływem czasu, nabieraniem doświadczenia czułam się coraz lepiej we własnej skórze. Teraz nie myślę o zamianie, nagłej i cudownej przemianie w drugą osobę, bo po co? Zdaję sobie sprawę, że to marzenia nierealne i rozmyślania bezsensowne. Teraz. Ale kiedyś było inaczej. Nie pamiętam, żebym jako kilkuletnia dziewczynka myślała o sobie jako "Ja". Zazwyczaj używałam zaimka "Ona". Oczywiście nie przy innych, jedynie w głowie. "Była dzisiaj na dworze i bawiła się z koleżanką, ale mama kazała jej wrócić szybko do domu i było jej smutno." W zależności od obejrzanego filmu, czy przeczytanej książki dodawałam do fabuły swoją osobę. Byłam drugą siostrą Winnetou. Koleżanką Krzysia ze Stumilowego Lasu. Ja nie wyobrażałam siebie w rolach innych. Bohatera tego czy tego, koleżanki tej czy tej. Po prostu byłam postaciom, którą rządziłam, rozkazywałam jej a ona robiła co chciałam. Zabawne i przerażające jednocześnie. Nikt nie domyśliłby się, że to małomówne dziecko układa w głowie setki scenariuszy, dopasowując siebie do rozmaitych światów. Z czasem zaprzestałam tej zabawy. Zaczęłam myśleć o sobie w pierwszej osobie i nie układałam fikcyjnych żywotów, a te realne. Planowałam i pokonałam moją dziwną przypadłość. Często wracam myślami do tamtego czasu i zastanawiam się, co było przyczyną tego dziwnego zachowania, ale nie znajduję odpowiedzi. Jako dzieci robimy rzeczy bardzo, bardzo nienaturalne.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-17 16:06:11

Wigilia w domu Kowalskich nie różniła się od innych. Dopiero późną nocą usłyszeli pukanie do drzwi.
- Ja otworzę – krzyknął brat Cynki.
Chłopiec wybiegł z salonu.
Cynka z rodzicami czekali. Poczuli lodowate powietrze pełzające po podłodze, ocierające się o ich stopy.
Minęła minuta, cicha minuta.
- Pójdę sprawdzić. – rzekł tata Cynki.
Minęła minuta, cicha minuta.
- Co się tam dzieje? – rzekła...
Wigilia w domu Kowalskich nie różniła się od innych. Dopiero późną nocą usłyszeli pukanie do drzwi.
- Ja otworzę – krzyknął brat Cynki.
Chłopiec wybiegł z salonu.
Cynka z rodzicami czekali. Poczuli lodowate powietrze pełzające po podłodze, ocierające się o ich stopy.
Minęła minuta, cicha minuta.
- Pójdę sprawdzić. – rzekł tata Cynki.
Minęła minuta, cicha minuta.
- Co się tam dzieje? – rzekła mama Cynki.
Minęła minuta, cicha minuta.
Cynka wstała i zniknęła w długim korytarzu. Na jego końcu znajdowały się drzwi- otwarte. Ruszyła do przodu. W połowie drogi stanęła. Z mroku zaczęła wyłaniać się sylwetka człowieka, był to rosły mężczyzna. Zatrzymał się na progu.
- Kim pan jest?
Nic.
- To pan pukał do drzwi?
Nic.
- Widział pan moją rodzinę?
- Widziałem.
- Gdzie oni są?
Roześmiał się. Upiornie.
- Znajdź ich.
Cynka wybiegła na zewnątrz. Uważnym wzrokiem rozejrzała się dookoła. Kilka kroków dalej coś ciemnego leżało na śniegu. Podbiegła. Nachyliła się i zobaczyła buźkę swojego brata. Spróbowała go podnieść, był sztywny, jej ręce dotknęły ciepłej cieczy, pokrywającej jego plecy. Uniosła dłoń do twarzy, zdawała się czarna. Noc rozdarł krzyk przerażonego dziecka. Dziewczynka wpadła w panikę. Dlaczego on się nie rusza. Dlaczego nikogo tu nie ma. Przy ścianie ktoś kucał. Podbiegła. Zerknęła i wrzasnęła. To był jej tata, patrzył martwymi oczami, a jego głowa była nienaturalnie skręcona. Cynka przebiegała wzrokiem okolice. Coś leżało na zamarzniętej tafli jeziora. Dziewczynka chciała biec, ale usłyszała dźwięk pękającego lodu. Po chwili pod ciałem jaj mamy powstała wyrwa, utonęło w niej. Cynka, nie myśląc o niczym pobiegła do najbliższego miejsca, gdzie znajdowali się ludzie. Nim przekroczyła próg gospody, zobaczyła skrytą za rogiem postać rosłego mężczyzny, zapytał ją: „Znalazłaś ich?”

pokaż więcej

więcej...
 
2017-04-17 15:10:08

Super, ja gratuluję wszystkim uczestnikom konkursu.

więcej...
 
Moja biblioteczka
190 0 21
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (61)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd