karolajn 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-17 22:10:52
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Martin Servaz (tom 5)
 
2019-01-17 22:02:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Z zasady nie lubię książek w formie pamiętnika. Tu jednak jest wyjątek.
Lektura co prawda nawet nie ma fajnego klimatu,ale za to dostajesz napięcie i tajemnicę, która ciągnie za sobą inne, niosąc wraz z sobą wiele elementów zaskoczenia.
Bohateka to nie "łonderłumen",którą należy podziwiać, tylko raczej żałosna rozpijaczona nieudacznica,co czyni ją bardzo realną. Trochę wyluzowana, trochę...
Z zasady nie lubię książek w formie pamiętnika. Tu jednak jest wyjątek.
Lektura co prawda nawet nie ma fajnego klimatu,ale za to dostajesz napięcie i tajemnicę, która ciągnie za sobą inne, niosąc wraz z sobą wiele elementów zaskoczenia.
Bohateka to nie "łonderłumen",którą należy podziwiać, tylko raczej żałosna rozpijaczona nieudacznica,co czyni ją bardzo realną. Trochę wyluzowana, trochę wrażliwa i ma jak wielu z nas lekką skłonność do subtelnego stalkingu.

pokaż więcej

 
2019-01-12 22:35:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Książka dopracowana. Bardzo dobra znajomość ludzkiej psychiki i ciekawe tło, na którym widnieje Irlandia wraz z historycznym i współczesnym kolorytem. Rozwiązanie zagadki jest przewidywalne,ale autorka ciekawie Cię na nie naprowadza.
Mimo to, czegoś mi tu brak. Nie wiem dokładnie, może jakiejś finezji, płynności, czegoś co zespala i czyni książkę charakterną. To tak jak z przyprawianiem...
Książka dopracowana. Bardzo dobra znajomość ludzkiej psychiki i ciekawe tło, na którym widnieje Irlandia wraz z historycznym i współczesnym kolorytem. Rozwiązanie zagadki jest przewidywalne,ale autorka ciekawie Cię na nie naprowadza.
Mimo to, czegoś mi tu brak. Nie wiem dokładnie, może jakiejś finezji, płynności, czegoś co zespala i czyni książkę charakterną. To tak jak z przyprawianiem potraw, a konkretnie z solą. Gdy masz wrażenie, że czegoś sałatce brakuje, a nie wiesz czego, to zazwyczaj okazuje się, że chodzi o sól : )

pokaż więcej

 
2018-12-19 23:15:24
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-12-19 23:11:03
Wypowiedział się w dyskusji: Islandzka powódź książkowa

Nie chodzi o to, żeby całą Wigilę przesiedzieć z nosem w książce, ale jak się już rodzina i wszyscy wyciszą, zawsze miło jest zagłębić się na chwilkę w fajną lekturę.

więcej...
 
2018-12-19 23:07:45
Wypowiedział się w dyskusji: Islandzka powódź książkowa

Super:). W pamięci mam Wigilę z dzieciństwa, jak przeczytałam Alinę i Balladynę.

więcej...
 
2018-12-14 22:47:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Pretty Little Liars (tom 1)

Zazwyczaj książki są lepsze od filmu, jeśli jest innaczej, to jest słabo. Książka należy do tych, które okeślam mianem NOTHING SPECIAL.

Lubiałam oglądać PPL ze względu na nastrój, napięcie, piękne (subtelna buzia Ashley Benson) i charakterne, elokwentne i pomysłowe (Troian Belisario, Janel Parrish) dziewczyny.
Oglądając, czułam się, jakbym znowu była nastolatką i trzymała z nimi sztamę. Nie...
Zazwyczaj książki są lepsze od filmu, jeśli jest innaczej, to jest słabo. Książka należy do tych, które okeślam mianem NOTHING SPECIAL.

Lubiałam oglądać PPL ze względu na nastrój, napięcie, piękne (subtelna buzia Ashley Benson) i charakterne, elokwentne i pomysłowe (Troian Belisario, Janel Parrish) dziewczyny.
Oglądając, czułam się, jakbym znowu była nastolatką i trzymała z nimi sztamę. Nie drażniły mnie tam nawet nachalnie sprzedawane w serialu wątpliwe postawy moralne bohaterów. (Może dlatego, że mam już ukształtowany kręgosłup moralny, a serial był dla nastolatek, które można jeszcze zepsuć : /. Niczyjej nastoletniej córce oglądać bym nie poleciła).

Wracając do książki : język pospolity, nawet momentami bylejaki, nie ma aury, nie ma nastroju. Jest może trochę emocji, ale nie na tyle, by mnie wciągnąć. Może przebrnę jeszcze przez kolejny tom, ale to już tylko z samej ciekawości...

pokaż więcej

 
2018-12-14 22:23:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Nie mogę powiedzieć, że książka jest nic nie warta, ale od zdolnniejszych wymagamy więcej. Tak więc jak na panią Link to słabo.
Na początku książka wciąga, jest tym czego oczekujemy od thrillera - morderca straszy, zakrada się do Twoich progów, boisz się. Po przeczytani kilku kolejnych kartek zaczyna się inny świat. Pochłaniają Cię inne wątki. Zaczynają się sprawy obyczajowe, analiza związków...
Nie mogę powiedzieć, że książka jest nic nie warta, ale od zdolnniejszych wymagamy więcej. Tak więc jak na panią Link to słabo.
Na początku książka wciąga, jest tym czego oczekujemy od thrillera - morderca straszy, zakrada się do Twoich progów, boisz się. Po przeczytani kilku kolejnych kartek zaczyna się inny świat. Pochłaniają Cię inne wątki. Zaczynają się sprawy obyczajowe, analiza związków między kobietą i mężczyzną, w którym silniejsza połówka gardzi drugą słabszą. Niektórzy Cię irytują, innym kibicujesz.
Nie jest to złe, ale liczyłam na coś mocniejszego.
Pozatym, książka nie ma nastroju. ( A okolicznośći sprzyjają. Ani morza szum, ani wiatru śpiew w murach małego miasteczka nie zostały przekute na walory opisowe :-/. Wtedy wracam myślami do pani Martha Grimes i niedocenionego autora jednego kryminłu - Konstantego Klona ).

pokaż więcej

 
2018-11-27 22:38:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Zazwyczaj denerwuje mnie we współczesnych książkach kryminalnych retrospekcja i pamiętnik, ale nie tu... Autorka płynnie wplotła stare zdarzenia ze współczesnością. Lekko połączyła wątki obyczajowe z kryminalnymi, nie męcząc czytelnika chaosem.
Postacie bardzo realne. (chyba z każdej opisanej odnalazłam odpowiednik w ludziach, których znam. Może dlatego irytowała mnie trochę zadufana w sobie...
Zazwyczaj denerwuje mnie we współczesnych książkach kryminalnych retrospekcja i pamiętnik, ale nie tu... Autorka płynnie wplotła stare zdarzenia ze współczesnością. Lekko połączyła wątki obyczajowe z kryminalnymi, nie męcząc czytelnika chaosem.
Postacie bardzo realne. (chyba z każdej opisanej odnalazłam odpowiednik w ludziach, których znam. Może dlatego irytowała mnie trochę zadufana w sobie Leslie a imponowała charakterna Fiona).
Pisarka umiejętnie manipulowała moimi uczuciami, wtajemniczała, podsycała ciekawość by w niespodziewanym momencie wzruszyć. Tak jakbym spoglądałą na Niktosia z odległości 1,5 m.

pokaż więcej

 
2018-11-19 21:02:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Książka ciekawa.
Uchwycone są w tej lekturze bardzo wiarygodnie sytuacje,których może ja sama kiedyś tam, byłam świadkiem ...
Autorka sprawnie posługuje się napięciem, zestawia ze sobą z pozoru niezwiązane sytuacje, których połączenie wywołuje dreszcz.
Pani Link, może trochę nieświadomie, bywała niesprawiedliwa wobec stworzonych przez siebie postaci.Jednych traktuje i opisuje łagodnie, dla...
Książka ciekawa.
Uchwycone są w tej lekturze bardzo wiarygodnie sytuacje,których może ja sama kiedyś tam, byłam świadkiem ...
Autorka sprawnie posługuje się napięciem, zestawia ze sobą z pozoru niezwiązane sytuacje, których połączenie wywołuje dreszcz.
Pani Link, może trochę nieświadomie, bywała niesprawiedliwa wobec stworzonych przez siebie postaci.Jednych traktuje i opisuje łagodnie, dla innych jest bezlitosna upokarzając do granic. No i uważam, że czasem przesadza z przypisywaniem komuś opatrznie pojętych intencji np. ciepłą uprzejmość określając natręctwem.

pokaż więcej

 
2018-11-17 00:03:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Książka wstrząsająca,ale to jest wstrząs, który wprowadza pokój. Zmienia Twoje myślenie o Kościele i o naszej szarej codzienności.
Pomaga spojrzeć na siebie z perspektywy wieczności.

Porusza najtrudniejsze tematy w sposób uczciwy.
Można wierzyć lub nie.
Osobiście jestem przekonana ( a mówi mi to intuicja, doświadczenie życiowe i przekaz rodzinny) że to, co tu zostało napisane, to prawda.

 
2018-11-15 22:35:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Książkę przeczytałam jakiś czas temu, byłam jeszcze w szkole średniej. Na uwagę zasługuje styl pisarski Gordona- naprawdę lekkie pióro, bez popadania w wulgaryzmy i dziwne formy, ciekawie opisuje otaczającą rzeczywistość - trochę z nostalgią, gdzieniegdzie przyspieszy, gdzieindziej się zatrzyma...

Opisane od wewnątrz powierzchownie środowisko żydowskie I i II pokolenia w USA (liberalnej...
Książkę przeczytałam jakiś czas temu, byłam jeszcze w szkole średniej. Na uwagę zasługuje styl pisarski Gordona- naprawdę lekkie pióro, bez popadania w wulgaryzmy i dziwne formy, ciekawie opisuje otaczającą rzeczywistość - trochę z nostalgią, gdzieniegdzie przyspieszy, gdzieindziej się zatrzyma...

Opisane od wewnątrz powierzchownie środowisko żydowskie I i II pokolenia w USA (liberalnej aszkenazyjskiej diaspory) - analiza nie jest głęboka, ale jest w miarę uczciwa. Świat z pozoru otwarych ludzi, ale zakompleksionych, zdystansowanych do obcych. Nie czują się jeszcze pewni tak jak dziś w USA. Niektórzy całkiem ok, innym, mimo otwarcia się na wszystko co nowe pozostaje pogarda dla goja.
Tak szczerze mówiąc, dla mnie rabin + sziksa to trochę jakaś abstrakcja. Z drugiej strony rola rabina w judaizmie nie ma tak doniosłego znaczenia jak rola księdza w katolickiej wierze. Wydaje mi się, że bardziej się pilnuje, żeby w pewnych rodach nie było małżeńśtw na zewnątrz.

pokaż więcej

 
2018-11-09 21:01:33
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-08 11:20:14
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-11-07 00:16:12
Ma nowego znajomego: Wojciech Gołębiewski
 
Moja biblioteczka
44 23 143
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd