Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Daguchna 
status: Czytelnik, dodał: 14 cytatów, ostatnio widziany 2 godziny temu
Teraz czytam
  • Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach
    Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach
    Autor:
    „Antarktyda jest dla mnie rajem, to tak powinien ten świat wyglądać. Zapraszam do swojego raju…” – pisze Mikołaj Golachowski we wstępie do książki. Zwierzętami interesował się od najmłodszych lat (pi...
    czytelników: 347 | opinie: 21 | ocena: 8,18 (79 głosów)
  • Dzieła wybrane T. 4: Utwory dramatyczne
    czytelników: 4 | opinie: 0 | ocena: 7 (1 głos)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-20 21:54:58
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Paul West (tom 6)
 
2017-07-20 21:54:54
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Paul West (tom 5)
 
2017-07-20 21:54:50
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Paul West (tom 4)
 
2017-07-20 21:51:57
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Paul West (tom 3)
 
2017-07-20 21:48:12
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Paul West (tom 2)

Druga część przygód Brytyjczyka w Paryżu. Z typowymi grzeszkami drugiej książki - mniej lotna, mniej zabawna, mniej wciągająca od poprzedniczki. Co nie zmienia faktu, że czyta się nadal dobrze, Paul West z wrednego Angola ewoluuje w nieco bardziej złożoną postać, a francuskie życie nadal serwuje solidne porcje szeroko rozumianego merde. Na tyle, że ułomności "Merde! W rzeczy samej" nie... Druga część przygód Brytyjczyka w Paryżu. Z typowymi grzeszkami drugiej książki - mniej lotna, mniej zabawna, mniej wciągająca od poprzedniczki. Co nie zmienia faktu, że czyta się nadal dobrze, Paul West z wrednego Angola ewoluuje w nieco bardziej złożoną postać, a francuskie życie nadal serwuje solidne porcje szeroko rozumianego merde. Na tyle, że ułomności "Merde! W rzeczy samej" nie zniechęcają do sięgnięcia po kolejny tom. Ba - sprytne i intrygujące zakończenie wręcz zachęca do przeczytania dalszego ciągu...

pokaż więcej

 
2017-07-12 00:01:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Domowa biblioteczka

To nie jest podręcznik z automatycznymi receptami na wszystko. Nie każdemu spodoba się humorystyczna, "ornitologiczna" nomenklatura. Ale jeśli ktoś szuka bezpretensjonalnej, dającej podstawę do małych lub średnich porządków w głowie lektury - trafił bardzo dobrze. Kto wie, ta książka dla wielu może być o wiele skuteczniejszą opcją niż poważny, nadęty, pełnoprawnie "psychologiczny"... To nie jest podręcznik z automatycznymi receptami na wszystko. Nie każdemu spodoba się humorystyczna, "ornitologiczna" nomenklatura. Ale jeśli ktoś szuka bezpretensjonalnej, dającej podstawę do małych lub średnich porządków w głowie lektury - trafił bardzo dobrze. Kto wie, ta książka dla wielu może być o wiele skuteczniejszą opcją niż poważny, nadęty, pełnoprawnie "psychologiczny" poradnik. Chociażby za sprawą dowcipnego stylu autorki, który pozwala odpowiednio zdystansować się do tematu flirtów, randek i związków damsko-męskich.

pokaż więcej

 
2017-06-27 22:23:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Domowa biblioteczka

Jeśli ktoś szukał akademickiego, tchnącego umysłową i dosłowną stęchlizną poradnika w staroświeckim stylu (taki złośliwy przytyk do pewnej innej recenzji...), to się przeliczył. Ale jeżeli komuś zależy na mało nadętej pozycji, z którą niekoniecznie trzeba się zgadzać, ale która jednocześnie pewne sprawy rozjaśni i uporządkuje - jest w domu. Pierwsza część może odrzucać ze względu na formę, ale... Jeśli ktoś szukał akademickiego, tchnącego umysłową i dosłowną stęchlizną poradnika w staroświeckim stylu (taki złośliwy przytyk do pewnej innej recenzji...), to się przeliczył. Ale jeżeli komuś zależy na mało nadętej pozycji, z którą niekoniecznie trzeba się zgadzać, ale która jednocześnie pewne sprawy rozjaśni i uporządkuje - jest w domu. Pierwsza część może odrzucać ze względu na formę, ale lektura drugiej tłumaczy, dlaczego bez tamtej (i bez tematu budowania własnej pewności siebie) ani rusz. Trudno mi powiedzieć, czy przedstawione przez autorkę metody są faktycznie aż tak skuteczne, ale jak już wspominałam - "Alchemia uwodzenia" pozwala poukładać sobie co nieco kwestie kontaktów damsko-męskich, odzierając je z niepotrzebnej, ucukrowanej, romantycznej otoczki.

Bo wszystko to chemia i psychologiczne myki, kochani! ;)

pokaż więcej

 
2017-06-26 19:45:01
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-06-14 17:46:21
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Domowa biblioteczka
 
2017-06-14 16:59:32
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-06-14 16:56:25
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Seria: EKO
 
2017-06-03 23:28:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Paul West (tom 1)

To nie jest lektura dla grzecznych, wychuchanych ludzi, którzy w książkach szukają wyłącznie wzniosłych słów, wyidealizowanych postaci i cukierkowych perypetii. Ci podczas czytania będą zanosić się płaczem i wyklinać, na czym świat stoi, nie mogąc znieść dosadnej i realistycznej wycieczki na fali ironii, seksu i merde.

Przygody Paula Westa nie są żadną wybitną literaturą i do bycia takową nie...
To nie jest lektura dla grzecznych, wychuchanych ludzi, którzy w książkach szukają wyłącznie wzniosłych słów, wyidealizowanych postaci i cukierkowych perypetii. Ci podczas czytania będą zanosić się płaczem i wyklinać, na czym świat stoi, nie mogąc znieść dosadnej i realistycznej wycieczki na fali ironii, seksu i merde.

Przygody Paula Westa nie są żadną wybitną literaturą i do bycia takową nie roszczą sobie pretensji. Stanowią za to zabawną i trafną zarazem satyrę nie tylko na odwiecznie, wręcz stereotypowo napięte stosunki francusko-brytyjskie, ale i na ogólnie pojęte relacje międzyludzkie. I choć wielu bohaterów nie grzeszy rozbudowanymi charakterystykami, a sam finał mógłby być trochę lepszy, te niedociągnięcia nie rażą aż tak bardzo. Rekompensują je żywy język i cięty humor - nie wiem, na ile wierne jest polskie tłumaczenie, ale czyta się lekko i przyjemnie. W wielu momentach zaśmiewałam się najszczerzej, jak się tylko da, co ostatecznie przekonało mnie, aby tuż po zakończeniu lektury sięgnąć szybko po drugą część.

A czy ty masz odwagę spędzić rok w merde?

pokaż więcej

 
2017-06-03 23:09:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Po pewnym drobnym zachwycie "Azazelem" bardzo chciałam sięgnąć po "Gambit turecki", mając ochotę na kolejną porcję podszytego charakterystycznie słowiańskim duchem kryminału w stylu mocno retro. Niestety, choć drugą część przygód Erasta Fandorina czyta się zupełnie dobrze, w pewnym - dość znacznym - stopniu się zawiodłam. Sceneria walk pomiędzy Rosją a Turcją mimo działań wojennych nie jest... Po pewnym drobnym zachwycie "Azazelem" bardzo chciałam sięgnąć po "Gambit turecki", mając ochotę na kolejną porcję podszytego charakterystycznie słowiańskim duchem kryminału w stylu mocno retro. Niestety, choć drugą część przygód Erasta Fandorina czyta się zupełnie dobrze, w pewnym - dość znacznym - stopniu się zawiodłam. Sceneria walk pomiędzy Rosją a Turcją mimo działań wojennych nie jest bardziej frapująca niż XIX-wieczna Moskwa. Zawiła intryga, mimo iż zgrabnie nawiązuje do wydarzeń z "Azazela", po rozwiązaniu nie przynosi satysfakcji. Fandorin niemal w niczym nie przypomina młodego, energicznego registratora kolegialnego z poprzedniej części. Owszem, ma to swoje uzasadnienie, ale nie zmienia faktu, że z ciekawej indywidualności Erast Pietrowicz zmienił się w dość generycznego detektywa-z-mroczną-i-traumatyczną-przeszłością™. Nie pomaga również powierzenie niemal równorzędnej roli Warwarze Suworow, "emancypantce", która w praktyce nieustannie kołysze się pomiędzy nijakością a irytowaniem odbiorcy niekonsekwentnym zachowaniem. Czarę goryczy w moim wypadku przelało uśmiercenie w dość nieuzasadnionych okolicznościach hrabiego Zurowa, bodaj najbarwniejszej persony, z którą do tej pory zetknęłam się w fandorinowskim uniwersum.

"Gambit turecki" nie jest złą książką. Ale ze względu na powyższe słabości zamiast być udanym sequelem klimatycznego poprzednika, stał się - niestety! - tylko porządnym czytadłem, stawiającym pod znakiem zapytania to, czy sięgnę po kolejną część.

pokaż więcej

 
2017-05-31 15:45:24
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-05-25 23:22:59
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
623 15 68
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubione cytaty (18)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd