Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Franek 
Pasjonat: - tenisa ziemnego - języka niemieckiego - polskich i skandynawskich kryminałów (i nie tylko)
25 lat, mężczyzna, Poznań, status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 dni temu
Teraz czytam
  • Ciało
    Ciało
    Autor:
    Koniec lata. Na Gänsehäufel, plaży nad Dunajem odpoczywają całe rodziny. Kąpiący się młodzi ludzie zauważają w wodzie dziwny przedmiot, który początkowo biorą za nadgniłą, grubą tekturę. Po bliższych...
    czytelników: 147 | opinie: 14 | ocena: 6,3 (33 głosy)
  • Czarna Madonna
    Czarna Madonna
    Autor:
    Boeing 747 irlandzkich linii lotniczych miał wylądować w Tel Awiwie o trzeciej w nocy. Nigdy nie dotarł na miejsce, a kontakt z maszyną utracono gdzieś nad Morzem Śródziemnym. Na pokładzie znajdowało...
    czytelników: 861 | opinie: 23 | ocena: 7,55 (58 głosów)
  • Lampiony
    Lampiony
    Autor:
    Trzecia z serii czterech książek o utalentowanej profilerce Saszy Załuskiej. Kolejne portrety psychologiczne zbrodniarzy krok po kroku prowadzą ją do odkrycia mrocznej tajemnicy z własnej przes...
    czytelników: 3321 | opinie: 276 | ocena: 5,67 (1255 głosów)
  • Małe życie
    Małe życie
    Autor:
    Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni. Najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku, kt...
    czytelników: 13817 | opinie: 831 | ocena: 8,02 (3999 głosów) | inne wydania: 1
  • Ofiara losu
    Ofiara losu
    Autor:
    Policja w Tanumshede bada wypadek samochodowy. To, co wygląda na tragiczne zdarzenie bez śladów niecnych intencji, okazuje się czymś całkowicie innym. Kiedy dochodzi do kolejnego, równie tajemniczego...
    czytelników: 13857 | opinie: 533 | ocena: 7,13 (8256 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-18 17:44:22
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-07-16 23:35:50
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-07-16 09:40:43
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-07-15 02:03:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

No i nadszedł ten moment, kiedy to muszę przyznać, iż przeczytałem kryminalny gniot. Otóż bowiem, "Biegacz" Piotra Bojarskiego okazał się jak dotąd moim największym czytelniczym rozczarowaniem w 2017 roku.

Dlaczego? Poniżej moje największe zarzuty skierowane bezpośrednio do autora "Biegacza":

- polityczna propaganda, czyli największy minus tego kryminału. Ja rozumiem, że Pan Piotr Bojarski...
No i nadszedł ten moment, kiedy to muszę przyznać, iż przeczytałem kryminalny gniot. Otóż bowiem, "Biegacz" Piotra Bojarskiego okazał się jak dotąd moim największym czytelniczym rozczarowaniem w 2017 roku.

Dlaczego? Poniżej moje największe zarzuty skierowane bezpośrednio do autora "Biegacza":

- polityczna propaganda, czyli największy minus tego kryminału. Ja rozumiem, że Pan Piotr Bojarski jest dziennikarzem "GW" i że akurat tej redakcji obecnie nie wiedze się dość najlepiej, ale żeby swoją złość i polityczne poglądy przelewać na fabułę powieści i podkreślać, co drugi rozdział, jak to w Polsce źle mają nauczyciele, bo likwidują gimnazja (naprawdę niedobrze mi się robiło gdy czytałem o tym po raz setny w tej książce ....). Poza tym liczne nawiązania do obecnego rządu, wzmianka o tragedii smoleńskiej (w dość niezręczny moim zdaniem sposób) oraz nieustanne podkreślanie nieudolności partii rządzącej - to wszystko rzutuje strasznie negatywnie na całą fabułę powieści.

- miejscem akcji jest Poznań, czyli miasto, w którym żyję od 7 lat. Jednakże tego Poznania i opisu miasta jest w tej książce jak na lekarstwo. A fragment, w którym główny bohater je obiad w "Marche" rozwalił mnie totalnie. Jest tyle pięknych zabytków i miejsc, o których Piotr Bojarski mógł wspomnieć i opisać, ale tego nie uczynił ....

- sama zagadka kryminalna jest niestety naciągana i dość prosta. Przeczytałem w swoim życiu już wiele kryminałów i finał powieści przewidziałem już we wczesnej jej fazie. Poza tym podczas całej powieści bohater spotyka na swojej drodze praktycznie osoby, które szczęśliwym trafem zawsze są w stanie mu pomóc, mają cenne wskazówki i służą pomocą - sorry, ale w normalnym świecie tak to nie działa i nie funkcjonuje. Można mieć oczywiście szczęście, ale nie przez ponad 400 stron tej powieści ....

- czas czytania tej książki. Kryminały powinno się czytać lekko, przyjemnie, historia powinna czytelnika wciągać i pochłonąć bez reszty. A mnie ta historia zanudziła, czytałem książkę przeszło tydzień i chciałem ją wielokrotnie odłożyć na półkę i do niej nie wracać, ale w końcu dobrnąłem do końca tracąc przy tym dużo czasu na czytanie czegoś o wiele lepszego ....

- błędy językowe i literówki.

Naprawdę nie wiem co było dobrego w tej książce? Może troszkę wątek historyczny i przytoczenie historii księdza Popiełuszki. Są to przecież twarde fakty, kawał polskiej historii, a na pewno ważne dzieje polskiego duchowieństwa.

Reasumując - nie każdy jak się okazuje potrafi pisać kryminały. Obecnie na polskim rynku co rusz słyszy się o jakimś "wielkim" debiucie, o nowej powieści kryminalnej, wielu pisarzy/pisarek kieruje swoje pióro w tymże kierunku. Jednakże nie wszystkim to wychodzi. I "Biegacz" Piotra Bojarskiego jest tego najlepszym przykładem.

Osobiście nie polecam, ale oczywiście sprawdźcie sami. Jak dla mnie - wielki zawód, prosta fabuła, przewidywane zakończenie + polityczna propaganda pisarza obecnej opozycji.

pokaż więcej

 
2017-07-09 13:03:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"Tajemna historia" Donny Tartt to literatura tak zmysłowa, tak sensualna i tak emocjonalna, że należy, a właściwie trzeba ją należycie dawkować, aby rozkoszować się każdym rozdziałem, stroną, zdaniem, wyrazem. Dlatego też czytałem tę książkę tak długo, ponieważ co kilka stron odkładałem ją na biurko i myślałem, a gdy fabuła i treść książki pozostają na długo w głowie, oznacza to, że czytana... "Tajemna historia" Donny Tartt to literatura tak zmysłowa, tak sensualna i tak emocjonalna, że należy, a właściwie trzeba ją należycie dawkować, aby rozkoszować się każdym rozdziałem, stroną, zdaniem, wyrazem. Dlatego też czytałem tę książkę tak długo, ponieważ co kilka stron odkładałem ją na biurko i myślałem, a gdy fabuła i treść książki pozostają na długo w głowie, oznacza to, że czytana książka to naprawdę coś wielkiego, rzadko spotykanego.

Oglądając wywiady z Donną Tartt od razu stwierdziłem, że jej osobowość, sposób wypowiadania się i przeogromna wiedza to istny ewenement w świecie literatury. I to wszystko przelała autorka na papier tworząc "Tajemną historię".

Jest to zdecydowanie najlepsza książka w moim całym życiu, to książka, która daje do myślenia, która nie daje o sobie na długo zapomnieć, która jest świetnym pretekstem do tego, aby zadać sobie pytanie, jak wygląda nasze aktualne życie i jakimi pobudkami się kierujemy.

Wszyscy bohaterowie w tej powieści to postacie złożone, jednostki indywidualne, które zmagają się z losem, przeznaczeniem, życiową karmą. Ich dialogi, sposób wysławiania się, cechy charakteru - tego nie spotyka się w żadnym innym dziele literackim.

Jestem pewny, że będę wracał do tej pozycji wielokrotnie, a Donna Tartt jako pisarka dołącza do grona moich ulubionych autorek/autorów książek. Czy przeczytam kiedyś jeszcze coś równie dobrego? Wow ....

pokaż więcej

 
2017-07-07 23:11:28
Został fanem autorki: Donna Tartt
 
2017-07-07 23:11:01
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-07-07 22:25:42
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Joanna Chyłka (tom 6)
 
2017-07-02 00:23:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i od razu wielkie ukłony i brawa za "Bad Mommy".
Po tę książkę sięgnąłem tylko i wyłącznie przez ten cały hype na nią w internecie i szczerze powiedziawszy miałem pewne obawy, bo Tarryn Fisher kojarzy mi się bardziej z młodzieżówkami bardziej dla dziewczyn, aniżeli chłopaków, z historiami o miłości, które raczej nie należą do ambitnej literatury....
Jednak...
Pierwsze spotkanie z Tarryn Fisher i od razu wielkie ukłony i brawa za "Bad Mommy".
Po tę książkę sięgnąłem tylko i wyłącznie przez ten cały hype na nią w internecie i szczerze powiedziawszy miałem pewne obawy, bo Tarryn Fisher kojarzy mi się bardziej z młodzieżówkami bardziej dla dziewczyn, aniżeli chłopaków, z historiami o miłości, które raczej nie należą do ambitnej literatury....
Jednak motyw przewodni tej książki zaintrygował mnie i dość mocno zachęcił do kupna tego psychologicznego thrillera.

Sama książka podzielona jest na 3 części, w każdej narratorem jest jedna z trzech głównych postaci. Zabieg ten pozwala czytelnikowi nie tylko poznać bliżej główne postaci, ale również ich motywy działania, przemyślenia oraz lęki i obawy przed odkryciem ich kłamstw i tajemnic.
Autorka bardzo drobiazgowo przedstawiła każdego bohatera, wykreowała barwne postacie o złożonej konstrukcji psychicznej, co jeszcze bardziej podkreśla wartość "Bad Mommy".

To co mi się rzuciło w oczy to zdecydowanie lekkość w czytaniu. Akcja powieści toczy się w teraźniejszości, a Fisher bardzo umiejętnie wlepiła w fabułę język i motywy z czasów obecnych jak np. rola i funkcje instagrama w sieci, czy też korzystanie z wszystkich modnych aktualnie aplikacji mobilnych.

Fabuła opiera się na życiu trzech osób, które w pewnym sensie żyją w miłosnym trójkącie. Ich codzienne spotkania, zwierzenia, obserwacje i szczere rozmowy powodują, iż odkrywane zostają kolejne karty ich osobowości, które kryją za sobą czarną i mroczną stronę ludzkiej psychiki.

Co do samego zakończenia - szokuje, daje do myślenia, zmienia dość znacznie własny punkt widzenia tego thrillera; jest unikatowe i jedyne w swoich rodzaju.

Sam jestem zaskoczony tak wysoką oceną, ale naprawdę nie mam Tarryn Fisher nic do zarzucenia. Jedyną może negatywną uwagą jest przedstawienie męża Figg, ponieważ w pewnym momencie bohaterka męża już nie ma (nie mieszka z nim, nie ma kontaktu), po czym w ostatniej części rozmawia z nim i przebywa, co jest dość dziwne i dość niewytłumaczalne...

Anyway - "Bad Mommy" to książka z pewnością psychodeliczna, przesiąknięta mrocznym klimatem, która zostawi u dużej liczby czytelników literackiego kaca! ;)

pokaż więcej

 
2017-06-23 17:11:33
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Vestmanna (tom 2) | Seria: Ślady zbrodni
 
2017-06-23 14:52:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Jako wielki miłośnik kryminałów (ostatnio przede wszystkim kryminałów polskich autorów) z wielką chęcią sięgnąłem po debiutancką powieść kryminalną Przemysława Borkowskiego "Zakładnik". W sumie sam nie wiedziałem czego się spodziewać, jednak wystarczyło kilka pierwszych rozdziałów, abym stwierdził, że to może być naprawdę coś dobrego.

I w zasadzie tak było, a przynajmniej pierwsze 100 stron...
Jako wielki miłośnik kryminałów (ostatnio przede wszystkim kryminałów polskich autorów) z wielką chęcią sięgnąłem po debiutancką powieść kryminalną Przemysława Borkowskiego "Zakładnik". W sumie sam nie wiedziałem czego się spodziewać, jednak wystarczyło kilka pierwszych rozdziałów, abym stwierdził, że to może być naprawdę coś dobrego.

I w zasadzie tak było, a przynajmniej pierwsze 100 stron to dla mnie osobiście najlepszy fragment tego kryminału. Akcja z każdym rozdziałem rozpędza się, powstają nowe pytania, a fabuła zaskakuje i szokuje czytelnika.

Niestety, samo śledztwo jakie prowadzili dwaj główni bohaterowie, z biegiem czasu staje się dość monotonne i nudne. Obie postacie metodą prób i błędów próbują rozwiązać kryminalną zagadkę, przepytując i nawiedzając po kolei każdą podejrzaną osobę. Zabrakło mi tutaj ewidentnie tego, aby autor troszkę bardziej rozszerzył te poszukiwania, aczkolwiek z drugiej strony z każdym rozdziałem dowiadujemy się coraz więcej, sami możemy poskładać wszystko w jedną całość i sprawdzić, czy idziemy tym samym tropem, co nasi śledczy.

To co mi się najbardziej podobało to aspekt ludzkiej psychiki w tej powieści. Autor z dużą dokładnością i znawstwem przybliża nam wiedzę z tego zakresu, wyjaśnia różnorodne pojęcia, podpiera się także informacjami naukowymi. Czytelnik, który na co dzień interesuje się psychologią (ale i nie tylko), z pewnością znajdzie tutaj wiele istotnych wskazówek i informacji.

Jak na debiut Pana Borkowskiego daję temu kryminałowi dobrą czwórkę(tutaj 7 gwiazdek). Jest parę rzeczy na pewno do dopracowania (jeszcze większe budowanie napięcia, poprawna korekta książki - sam znalazłem kilka literówek!), aczkolwiek to w jaki sposób wykreował głównych bohaterów, stworzył całą fabułę i zagadkę kryminalną, połączył wreszcie losy każdej postaci - to wszystkich zasługuje na ocenę dobrą i zapowiada także dobrą kontynuację tej serii.

I jeszcze jedna uwaga: proszę nie czytajcie tyłu książki, bo moim zdaniem zostało tam zawarte stanowczo za dużo spoilerów, które mogą całkowicie zepsuć Wam zabawę (zwłaszcza w pierwszej części książki).

pokaż więcej

 
2017-06-17 17:43:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Tom Douglas (tom 3) | Seria: Mroczna strona

To już moje trzecie spotkanie z kryminałami Rachel Abbott.
I zacznę od tego, że każda książka tej pisarki ma podobną treść - fabuła powieści opiera się na poszukiwaniu kogoś z rodziny, rozwiązywaniu zagadek z przeszłości oraz na odnalezieniu winnej osoby.
Tak naprawdę wszystkie trzy książki, które dotąd przeczytałem (wszystkie oprócz najnowszej "Szóste okno") są do siebie bardzo podobne w...
To już moje trzecie spotkanie z kryminałami Rachel Abbott.
I zacznę od tego, że każda książka tej pisarki ma podobną treść - fabuła powieści opiera się na poszukiwaniu kogoś z rodziny, rozwiązywaniu zagadek z przeszłości oraz na odnalezieniu winnej osoby.
Tak naprawdę wszystkie trzy książki, które dotąd przeczytałem (wszystkie oprócz najnowszej "Szóste okno") są do siebie bardzo podobne w formie, strukturze i treści.

Rachel Abbott po raz kolejny wykreowała postać matki, która wręcz obsesyjnie boi się o swoje dzieci, nieustannie o nich myśli i martwi się o ich dalsze losy. Mamy tutaj również wiele monologów wewnętrznych głównej bohaterki, która opisuje swoje odczucia, lęki, pustkę po dzieciach.

Z jednej strony podobne motywy w tej powieści mogą naprawdę spowodować, iż czytelnik po pewnym okresie czasu może zdecydowanie ,o czym R. Abbott pisała w danej książce. Z drugiej jednak strony pomimo tych wszystkich powtórzeń, autorka napisała kolejny dość dobry kryminał, który czysta się swobodnie, szybko, a czytelnik pragnie dotrzeć do końca, aby poznać całą prawdę i rozwiązać zagadkę kryminalną.

Osobiście polecam tę książkę, jednak ponownie troszkę się zawiodłem, ponieważ w książkach Abbott brakuje mi większego tempa akcji, jeszcze barwniejszych bohaterów oraz podjęcia innej tematyki, aniżeli stosunek matka <->dzieci.

pokaż więcej

 
2017-05-20 18:13:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Miała być trylogia, a przeczytałem właśnie czwartą i jak już wiadomo nie ostatnią część tej serii.
Wszyscy zadają sobie pytanie, czy Remigiusz Mróz nie popełnił błędu pisząc dalsze losy Wiktora Forsta? Było to oczywiście bardzo ryzykowne, jednak moim zdaniem opłaciło się.
Ilość wydarzeń, wątków oraz spraw, które opisuje w tej książce autor, to wszystko powoduje, że Mróz zaskakuje po raz...
Miała być trylogia, a przeczytałem właśnie czwartą i jak już wiadomo nie ostatnią część tej serii.
Wszyscy zadają sobie pytanie, czy Remigiusz Mróz nie popełnił błędu pisząc dalsze losy Wiktora Forsta? Było to oczywiście bardzo ryzykowne, jednak moim zdaniem opłaciło się.
Ilość wydarzeń, wątków oraz spraw, które opisuje w tej książce autor, to wszystko powoduje, że Mróz zaskakuje po raz kolejny (!) swoich czytelników, a jego pomysły na fabułę nie mają końca.
Sama książka dzieli się przede wszystkim na dwie części - losy Forsta + dochodzenie, które prowadzą Wadryś-Hansen i Osica.
Książkę czyta się szybko, bo jak to u Mroza bywa, czytelnik chce jak najszybciej dojść do samego końca i rozwiązać kryminalną zagadkę.
Zakończenie szokuje, ale też troszkę zmusza do refleksji - czy warto było znów poruszać ten sam wątek w końcowych zdaniach "Deniwelacji"? (osoby, które już mają lekturę za sobą pewnie wiedzą o kogo mi chodzi). Bo mam troszkę wrażenie, że ta historia znowu zatacza koło i znajduje się w punkcie, wktórym już kiedyś była .... Nie wiem czy tylko ja doszedłem do takich wniosków?!
Oczywiście nie umniejsza to temu, że Mróz znów mnie zaskoczył i omal nie spowodował, że minąłem moje miasto, gdy miałem wysiadać z pociągu! :D

Reasumując - Remigiusz Mróz trzyma poziom, ale do "Przewieszenia" czy też "Trawersu" troszkę jednak brakuje, stąd nie ma maksymalnej ilości gwiazdek ode mnie.
Mimo wszystko życzyłbym sobie, aby wszystkie książki innych autorów trzymały mnie tak w napięciu jak "Deniwelacja" .... ;)

pokaż więcej

 
2017-05-06 15:44:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Szóstka wron (tom 2)

Jak już wspominałem przy recenzji "Szóstki Wron" nie jestem wielkim fanem książek fantasy (z wyjątkiem serii o Harrym Potterze), ale Leigh Bardugo tworząc tę serię sprawiła, że chyba będę musiał sięgać częściej po ten gatunek literacki.
Otóż, "Królestwo Kanciarzy" to idealna kontynuacja pierwszej części, czyli "Szóstki Wron". Cała szóstka głównych bohaterów została dopracowana i wykreowana...
Jak już wspominałem przy recenzji "Szóstki Wron" nie jestem wielkim fanem książek fantasy (z wyjątkiem serii o Harrym Potterze), ale Leigh Bardugo tworząc tę serię sprawiła, że chyba będę musiał sięgać częściej po ten gatunek literacki.
Otóż, "Królestwo Kanciarzy" to idealna kontynuacja pierwszej części, czyli "Szóstki Wron". Cała szóstka głównych bohaterów została dopracowana i wykreowana przez autorkę do perfekcji; ich losy, życiowe doświadczenia, marzenia i lęki powodują, iż czytelnik utożsamia się z każdym z nich, mimo, że mamy tutaj aż szóstkę postaci.
Leigh Bardugo stworzyła wspaniały i jedyny w swoim rodzaju świat magii, griszów, kanciarzy, oszustów i zbrodniarzy.
I choć momentami, aż chciałoby się powiedzieć, że Bardugo powinna inaczej zakończyć losy każdego z bohaterów, to w ostatecznym rozrachunku tak musiało się to zakończyć, ponieważ nie wyobrażam sobie innego zakończenia - wszystko jest przemyślanie, spięte w całość do ostatniego momentu.

P.S. I chyba będę musiał sięgnąć prędzej czy później po trylogię Griszy, bo już mi tęskno za tym światem, wykreowanym przez autorkę!:D

pokaż więcej

 
2017-05-01 18:41:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Potrzebowałem aż czterech książek Katarzyny Bondy, aby zrozumieć jej fenomen i swego rodzaju talent pisarski. Po bardzo średnim "Pochłaniaczu", przyzwoitym "Okularniku" i kilkuset stronach "Lampionów" sięgnąłem po pierwszą część przygód profilera z Katowic, czyli mam na myśli tutaj Huberta Meyera.
I okazało się, że wcale nie potrzeba napisać ponad 800 stron (jak ma to w zwyczaju autorka), aby...
Potrzebowałem aż czterech książek Katarzyny Bondy, aby zrozumieć jej fenomen i swego rodzaju talent pisarski. Po bardzo średnim "Pochłaniaczu", przyzwoitym "Okularniku" i kilkuset stronach "Lampionów" sięgnąłem po pierwszą część przygód profilera z Katowic, czyli mam na myśli tutaj Huberta Meyera.
I okazało się, że wcale nie potrzeba napisać ponad 800 stron (jak ma to w zwyczaju autorka), aby zaciekawić czytelnika i sprawić, iż pochłaniało się rozdział za rozdziałem w dość szybkim tempie.

Katarzyna Bonda przedstawiła dość prostą historię tytułowej Niny Frank. Bardzo drobiazgowo nakreśliła jej przeszłość, która w bezpośredni sposób wpływała na wydarzenia z teraźniejszości (jej związki i romanse z mężczyznami, relacje z matką oraz własne problemy natury egzystencjalnej).

No i trzeba wspomnieć o Hubercie Meyerze, który jak dla mnie jest o wiele lepszą postacią, aniżeli wychwalana i bardziej znana Sasza Załuska. Co prawda w tej pierwszej części może Hubert nie odgrywa najważniejszej roli, jednakże można go szybko lubić, jest postacią z charakterem, którą da się łatwo zapamiętać.

Bonda jak zwykle zresztą idealnie opisała i przedstawiła psychologiczny portret zabójcy (jej wiedza profilerska jest przeogromna i robi wrażenie). Książkę czytało się lekko i była o wiele bardziej zrozumiała i ułożona w logiczny sposób, aniżeli inne tytuły jej książek wymienione wyżej.

Warto wspomnieć również o dwóch ostatnich rozdziałach książki, która wywołują u czytelnika nie lada emocje, pytania, rodzą wszelakie wątpliwości, ale daję czytelnikowi możliwość otwartej interpretacji.

Jeżeli by to zależało ode mnie, to seria z Hubertem M. jest o wiele lepsza od przygód Saszy Załuskiej (być może zmienię zdanie po dwóch kolejnych tomach, aczkolwiek wątpię).

Polecam!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
44 30 198
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (6)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (17)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd