Ailith 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 dni temu
Teraz czytam
  • Zrób mi jakąś krzywdę
    Zrób mi jakąś krzywdę
    Autor:
    Debiut literacki autora bestsellerowych powieści: Radio Armageddon, Instytut, Ślepnąc od świateł i Wzgórze Psów oraz współtwórcy popularnego serialu Belfer. Powieść ukazała się po raz pierwszy w 2006...
    czytelników: 8085 | opinie: 342 | ocena: 6,89 (3235 głosów) | inne wydania: 4

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-15 07:32:10
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-08-14 14:21:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Przyznam szczerze, że miałam lekkie obawy zabierając się za ta powieść, bo już kilka powieści "nowej fali o Polsce" już przełknęłam i było to ciężkie doświadczenie, obdarte prawie całkowicie z jakiejkolwiek przyjemności czytania.
W tym wypadku lektura sprawiła mi całkiem sporą przyjemność, pomimo dużego stężenia języka kolokwialnego i przekleństw oraz trochę męczącego potoku pogmatwanych myśli...
Przyznam szczerze, że miałam lekkie obawy zabierając się za ta powieść, bo już kilka powieści "nowej fali o Polsce" już przełknęłam i było to ciężkie doświadczenie, obdarte prawie całkowicie z jakiejkolwiek przyjemności czytania.
W tym wypadku lektura sprawiła mi całkiem sporą przyjemność, pomimo dużego stężenia języka kolokwialnego i przekleństw oraz trochę męczącego potoku pogmatwanych myśli głównego bohatera pod koniec książki (ileż można o tych robakach...)
Tym razem książka pozostaje w mojej prywatnej bibliotece i nie podzieli losu poprzednich powieści, które z lekkim duchem oddałam do biblioteki.
Jestem również ciekawa, czy Żulczyk utrzyma poziom, gdy zabiorę się za jego kolejne powieści.

pokaż więcej

 
2018-08-14 14:16:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Dobrowolnie oddane do biblioteki

W pierwszej klasie ogólniaka miałam etap fascynacji powieściami Alexandra Dumas - zarówno ojca jak i syna. Klub Dumas był dla mnie pod tym względem miłym powrotem i nawiązaniem do przeszłości. Poza tym atmosfera powieści jest całkiem przyjemna, trzyma w lekkim napięciu i do końca naszpikowana jest ogromem informacji historycznych. Do tego pozwala na małą zabawę w detektywa na etapie... W pierwszej klasie ogólniaka miałam etap fascynacji powieściami Alexandra Dumas - zarówno ojca jak i syna. Klub Dumas był dla mnie pod tym względem miłym powrotem i nawiązaniem do przeszłości. Poza tym atmosfera powieści jest całkiem przyjemna, trzyma w lekkim napięciu i do końca naszpikowana jest ogromem informacji historycznych. Do tego pozwala na małą zabawę w detektywa na etapie analizowania rycin. Mimo to poczułam się trochę rozczarowana, gdy doszłam do końca. Chyba oczekiwałam bardziej wyrafinowanego zakończenia. Choć podejrzewam również, że gdybym zabrała się za tą powieść w pierwszej klasie ogólniaka, równolegle do Dumas byłabym zachwycona. No cóż, widocznie przeoczyłam właściwy moment

pokaż więcej

 
2018-08-03 17:51:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, E-booki
Autor:
Seria: Gaiman

Dawno się tak dobrze nie ubawiłam czytając książkę.Świetnie napisana historia, lekki język, równie lekki absurd (w odniesieniu do powszechnie znanej szarej rzeczywistości) i równoległy świat pełny zaskakujących charakterów. Od pierwszego akapitu poczułam to samo głębokie zainteresowanie, któe towarzyszyło mi przy lekturze Amerykańskich Bogów.
To moje drugie spotkanie z Gaimanem i na pewno nie...
Dawno się tak dobrze nie ubawiłam czytając książkę.Świetnie napisana historia, lekki język, równie lekki absurd (w odniesieniu do powszechnie znanej szarej rzeczywistości) i równoległy świat pełny zaskakujących charakterów. Od pierwszego akapitu poczułam to samo głębokie zainteresowanie, któe towarzyszyło mi przy lekturze Amerykańskich Bogów.
To moje drugie spotkanie z Gaimanem i na pewno nie ostatnie. Nie mogę się doczekać kolejnej jego powieści, któa wpadnie w moje łapki.

pokaż więcej

 
2018-07-16 13:33:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Pożyczone od znajomych

Po przeczytaniu tej książki jestem na „tak” i na „nie”
Na „tak” bo ten beletrystyczny reportaż jest dobrze napisany i pozwala na wyrobienie sobie własnego zdania na ten temat, bez narzucania obowiązkowego punktu widzenia.
Jestem na „nie” bo to po prostu oburzające jak wiele można ukryć i kupić odpowiednią pozycją i pozorami w Watykanie. Aż sunie się na język rozżalenie – widzisz Boże, a nie...
Po przeczytaniu tej książki jestem na „tak” i na „nie”
Na „tak” bo ten beletrystyczny reportaż jest dobrze napisany i pozwala na wyrobienie sobie własnego zdania na ten temat, bez narzucania obowiązkowego punktu widzenia.
Jestem na „nie” bo to po prostu oburzające jak wiele można ukryć i kupić odpowiednią pozycją i pozorami w Watykanie. Aż sunie się na język rozżalenie – widzisz Boże, a nie grzmisz. Nawet takie znakomitości jak Jan Paweł II nie dawały wiary w zeznania ludzi pokrzywdzonych. I jak tu wierzyć...

pokaż więcej

 
2018-07-04 17:21:52
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-07-04 17:02:43
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-06-28 12:24:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, E-booki
Autor:

Życiowe, przyjemne, może nawet leciuteńko refleksyjne.

 
2018-06-28 10:53:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, E-booki
Autor:

Gdy byłam młodsza uważałam powieści Stephena Kinga za majsersztyki - trzymały w napięciu, rozbudzały wyboraźnię, budziły grozę...

A teraz mam wrażenie, że "wyrosłam" z tej młodzieńczej fascynacji.

Spodobała mi się koncepcja opowiadania - cienka, bardzo łatwo zacierająca się granica między zdrowymi zmysłami a szaleństwem, okraszona mocno wyczuwalnym w opowiadaniu napięciem.

Mimo to nie...
Gdy byłam młodsza uważałam powieści Stephena Kinga za majsersztyki - trzymały w napięciu, rozbudzały wyboraźnię, budziły grozę...

A teraz mam wrażenie, że "wyrosłam" z tej młodzieńczej fascynacji.

Spodobała mi się koncepcja opowiadania - cienka, bardzo łatwo zacierająca się granica między zdrowymi zmysłami a szaleństwem, okraszona mocno wyczuwalnym w opowiadaniu napięciem.

Mimo to nie poczułam żadnego "wow" po zakończeniu czytania. Jedna pozycja więcej skreślona z listy "to read"

pokaż więcej

 
2018-06-12 16:13:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, E-booki

Z jednej strony autorka ujmuje szczerością swoich słów - z drugiej zamęcza powtarzającymi się wyrazami wdzięczności dla rodziców i przyjaciół.
Z jednej strony chylę przed nią czoła, że tak mocno się w sobie zawzięła i postanowiła ostatecznie schudnąć, a z drugiej wciąż zachodzę w głowę jak po tak trudnej drodze w kierunku zgrabnej sylwetki mogła powrócić do tak dużej nadwagi jaką ma obecnie?
...
Z jednej strony autorka ujmuje szczerością swoich słów - z drugiej zamęcza powtarzającymi się wyrazami wdzięczności dla rodziców i przyjaciół.
Z jednej strony chylę przed nią czoła, że tak mocno się w sobie zawzięła i postanowiła ostatecznie schudnąć, a z drugiej wciąż zachodzę w głowę jak po tak trudnej drodze w kierunku zgrabnej sylwetki mogła powrócić do tak dużej nadwagi jaką ma obecnie?
Szanuję Dominikę Gwit za to jaka jest i jak wiele osiągnęła w życiu i wiem doskonale, że otyłość jest naprawdę poważną chorobą wspólczesnego świata, ale nie potrafię zrozumieć dlaczego w momencie, gdy poczuła, że jej ciało jest jej tak obce, nie wyciągnęła ręki po pomoc psychologiczną?
Mam bardzo mieszane uczucia...

...jak paprykowe chipsy z lodami waniliowymi.

pokaż więcej

 
2018-06-12 13:45:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Dobrowolnie oddane do biblioteki

Brutalnie, szczerze i bez jakiegokolwiek owijania w bawełnę. Jedna z tych powieści, która albo już utwierdza w przekonaniu albo dopiero ostatecznie obdziera ze złudzeń.
Co prawda bardzo celne ujęcie obrazu polskiego społeczeństwa, ale jednocześnie jednorazowa lektura. Dziękuję, przeczytałam, ale już nie wrócę.

 
2018-05-23 09:56:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Przeczytałam "Folwark..." już któryś raz i po raz kolejny jestem pod olbrzymim wrażeniem. Niby satyryczne zobrazowanie rewolucji rosyjskiej, a tymczasem pod przedstawiony obraz buntujących się zwierząt pod wodzą jakże mądrych świń można podpiąć znacznie więcej niż sytuację polityczną naszego wschodniego sąsiada.
Bo czyż nie jest to dość popularne zjawisko, że ludzie najpierw się buntują...
Przeczytałam "Folwark..." już któryś raz i po raz kolejny jestem pod olbrzymim wrażeniem. Niby satyryczne zobrazowanie rewolucji rosyjskiej, a tymczasem pod przedstawiony obraz buntujących się zwierząt pod wodzą jakże mądrych świń można podpiąć znacznie więcej niż sytuację polityczną naszego wschodniego sąsiada.
Bo czyż nie jest to dość popularne zjawisko, że ludzie najpierw się buntują przeciwko konkretnej sytuacji i grzmią, że przecież można inaczej, a potem sami wpadają w te same schematy? Do tego niemalże bezwarunkowe zaufanie w mądrość rządzących i mamy obraz wspólczesnego świata.
Co tu dużo mówić - ponadczasowa!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
271 94 544
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (10)

Ulubione cytaty (1)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd