Anna 
Jeśli spodobały Ci się moje opinie albo chcesz poczytać literackie próby, zapraszam na www.Polbohater.pl - mojego bloga. _____________________________________________________ Na Lubimy Czytać od 2014 roku. Dzięki temu portalowi nawiązałam współprace z wydawnictwami, prowadziłam stronę z recenzjami (Literanna.pl) i przeczytałam dużo wartościowych książek. ___________________________________________________ Kontakt: annzbo1@st.amu.edu.pl
kobieta, -, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki, ostatnio widziana 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-09 11:23:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 r.

Dużo kartek, mało ciekawej treści... Uważam, że można by skrócić tę powieść w niektórych momentach. Pojawiło się wiele aforyzmów ciekawych i trafnych, ale również ich ilość w pewnym momencie męczyła i wydawała się nieco na siłę.

Sam moment zagubienia się był najciekawszy, ale występował dopiero pod koniec. Polecam osobom o dużej cierpliwości, bo akcja wlecze się bardzo niespiesznie i jest...
Dużo kartek, mało ciekawej treści... Uważam, że można by skrócić tę powieść w niektórych momentach. Pojawiło się wiele aforyzmów ciekawych i trafnych, ale również ich ilość w pewnym momencie męczyła i wydawała się nieco na siłę.

Sam moment zagubienia się był najciekawszy, ale występował dopiero pod koniec. Polecam osobom o dużej cierpliwości, bo akcja wlecze się bardzo niespiesznie i jest pretekstem do rozważań na metafizyczne tematy.

pokaż więcej

 
2018-12-07 11:11:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Odnoszę wrażenie, że to książka pisana pod ideę, zamysł (swoją drogą, z ogromnym potencjałem), a nie w celu opowiedzenia przemyślanej historii. Nie dałam rady doczytać do końca, zwłaszcza ze względu na styl i ogólną nudę.

Podzielę się wrażeniami z pierwszych pięćdziesięciu stron. Do tego czasu towarzyszyły mi zlepki jakiś przemyśleń osoby młodej, ale te przemyślenia nie wydawały się ani...
Odnoszę wrażenie, że to książka pisana pod ideę, zamysł (swoją drogą, z ogromnym potencjałem), a nie w celu opowiedzenia przemyślanej historii. Nie dałam rady doczytać do końca, zwłaszcza ze względu na styl i ogólną nudę.

Podzielę się wrażeniami z pierwszych pięćdziesięciu stron. Do tego czasu towarzyszyły mi zlepki jakiś przemyśleń osoby młodej, ale te przemyślenia nie wydawały się ani szczególnie interesujące, ani odkrywcze, ani prowadzące do czegokolwiek. Ot, taki pamiętnik, w którym autorka pisze to, co jej aktualnie przyjdzie go głowy - bez względu na to, czy jest to jakoś powiązane z wcześniejszymi doświadczeniami. Szkoła, bunt, chłopaki, zmiana muzycznych gustów, przemyślenia o aktualnej sytuacji i trendach...

Takie to wszystko wydawało się miałkie. Nie wciągało, nie niepokoiło, nie intrygowało - słowem: nie wywoływało żadnych emocji, których oczekuję od lektury. Kiedy próbowałam sobie uświadomić, o czym właściwie czytam, nie potrafiłam odpowiedzieć na to pytanie. Może za mało się skupiałam?

Sposób narracji. Zdania były wręcz przeciążone wszelkimi nazwami: zespołów, przebojów tamtych lat, imionami, co bardzo utrudniało czytanie. Jak ktoś słusznie już zauważył - strzelanie tytułami dawnych hitów jak amunicją nie wystarczy, by dobrze odmalować rzeczywistość, która w wielu osobach wywołuje uczucie sentymentu.

Nie jestem z tego pokolenia, ale chętnie przeniosłabym się do minionych czasów, chociażby i pośrednio, poprzez interesującą lekturę. Niestety, "Lata powyżej zera" to raczej nie literatura dla mnie. Może zapewni lepszą rozrywkę osobom, które są rówieśniczkami autorki i dostrzegą w niej coś, czego ja nie potrafię.

pokaż więcej

 
2018-11-28 22:41:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 r.

Kalejdoskop bohaterów i wątków. Dorośli, nastolatki, dzieci, geje, biseksualiści, lesbijki, drag queen, transwestyci, nosiciele HIV, mężczyzna po zmianie płci, prostytutki, zaginione siostry... W tle polityczne afery, gwałty, uzależnienie od seksu, kluby dla swingersów, kochanki i kochankowie, wielki majątek, hazard, sława, bogate rodziny…

Za dużo jak na mój gust. Mnóstwo postaci, ale kilka...
Kalejdoskop bohaterów i wątków. Dorośli, nastolatki, dzieci, geje, biseksualiści, lesbijki, drag queen, transwestyci, nosiciele HIV, mężczyzna po zmianie płci, prostytutki, zaginione siostry... W tle polityczne afery, gwałty, uzależnienie od seksu, kluby dla swingersów, kochanki i kochankowie, wielki majątek, hazard, sława, bogate rodziny…

Za dużo jak na mój gust. Mnóstwo postaci, ale kilka nie miało aż takiego wpływu na fabułę (na przykład Oxyn, Wiktor, Faustina, jej kochanek czy redaktor naczelny).

Plusy:
+ Niektóre historie mieszkańców bardzo ciekawe, poruszające, zabawne.
+ Ludwig (?) – dwudziestosześcioletni samotnik, aspołeczny miłośnik muzyki – był wspaniały. Poczytałabym całą powieść poświęconą jego postaci. Szkoda, że go tak mało. Naprawdę ciekawy męski bohater!
+ Lekki, barwny styl autora przeprowadził mnie przez ponad 700 stron niemal bezboleśnie.
+ Wątki pięknie splatały się ze sobą, chociaż pierwsza część książki nieco nużyła. Rozumiem jednak, czemu służyło zarysowanie poszczególnych postaci.

Minusy:
- Za dużo seksu i tematów temu poświęconych, takich jak małżeństwo w trójkę, homoseksualne związki, wymyślne praktyki seksualne itd.
- Powieść mogłaby być krótsza (dlatego uważam, że lepiej było zrezygnować z 3-4 bohaterów, którzy niewiele wnieśli do fabuły).
- Czasem nierealistyczne, ckliwe rozwiązania mnie dziwiły, ocierały się o tandetę.

Niemniej bardzo dobrze czytało mi się całą powieść. Podejrzewam, że jeszcze do niej wrócę. Napisana z fantazją i polotem, wciągnęła mnie na kilka wieczorów.

pokaż więcej

 
2018-11-24 16:13:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 r.

Początek zapowiadał ciekawą historię o wrażliwych, dorastających dziewczynach. Później w fabułę powoli wkradał się chaos. Nie rozróżniałam piszących w pamiętnikach nastolatek. Cytaty z Szekspira, zamiast dopełniać treść, w mojej opinii niepotrzebnie ją przerywały i spłycały, by w ogólnym rozrachunku nie mieć aż tak wielkiego wpływu na akcję.

Pojawił się ciekawy wątek korespondencji z...
Początek zapowiadał ciekawą historię o wrażliwych, dorastających dziewczynach. Później w fabułę powoli wkradał się chaos. Nie rozróżniałam piszących w pamiętnikach nastolatek. Cytaty z Szekspira, zamiast dopełniać treść, w mojej opinii niepotrzebnie ją przerywały i spłycały, by w ogólnym rozrachunku nie mieć aż tak wielkiego wpływu na akcję.

Pojawił się ciekawy wątek korespondencji z chłopakiem i rozwodu, ale to tyle. Większość problemów poruszonych w "Zazdrośnicach" raziło mnie powierzchownością - tak rzadką u autora, który w wielu opowiadaniach dał się poznać jako wnikliwy ilustrator wydarzeń i ludzkich przeżyć.

Nie tak dawno sama byłam nastolatką i nie do końca utożsamiam się z bohatekami tej lektury, ale to pewnie kwestia indywidualnego podejścia. Pisanie z kobiecej perspektywy, w dodatku tak młodych postaci, musiało sprawić mężczyźnie niejaką trudność (co widać).

Zainteresowało mnie to, że za ciążę jednej z postaci winiono jej chłopaka-rówieśnika, jako że niby na nim spoczywał obowiązek zabezpieczania się. W Polsce raczej byłoby na odwrót. Oczywiście nie twierdzę, że to dobrze, ale ta różnica rzuciła mi się w oczy.

Dosyć męcząco czytało się tę powieść, ale trzeba przyznać, że i szybko. Coś pchało mnie, by jednak ją dokończyć, mimo że po 3/4 czułam, że nie interesuje mnie prawie w ogóle, co się stanie z bohaterkami. Kilka myśli było celnych, jednak infantylny, właściwy młodzieży styl czasami trywializował fabułę.

Swoją drogą, najpopularniejszy na tym portalu cytat z "Zazdrośnic" jest cytatem z Arystotelesa, o czym też wspominają bohaterki, więc dziwi mnie, że ktokolwiek go wpisał.

pokaż więcej

 
2018-11-23 18:46:55
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 r.

Krótka, wciągająca, pulsująca emocjami. Zaskakujące zwroty akcji. Podobała mi się.

 
2018-11-20 10:35:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 r.

Jestem fanką autora, ale uważam, że ta powieść zdecydowanie mu nie wyszła. Może dlatego, że to debiut? ,,Sekta Egoistów" to ciekawostka odnośnie początku pisarskiej drogi Schmitta. Sądzę, że mogłam poświęcony na nią czas spożytkować lepiej, czytając chociażby najnowsze opowiadania francuskiego pisarza. Myśl o filozofii egoistycznej wydawała mi się dosyć naiwna i naciągana, a zakończenie... Jestem fanką autora, ale uważam, że ta powieść zdecydowanie mu nie wyszła. Może dlatego, że to debiut? ,,Sekta Egoistów" to ciekawostka odnośnie początku pisarskiej drogi Schmitta. Sądzę, że mogłam poświęcony na nią czas spożytkować lepiej, czytając chociażby najnowsze opowiadania francuskiego pisarza. Myśl o filozofii egoistycznej wydawała mi się dosyć naiwna i naciągana, a zakończenie przewidywalne. Styl pisania był natomiast niezły.

pokaż więcej

 
2018-10-27 14:47:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018 r.

Wciągająca powieść, która z wielu stron przygląda się zagadnieniu prawdy i autentyczności w literaturze. O pisaniu, procesie tworzenia i o czytelnikach, a także o drugiej, ukrytej naturze każdego artysty, która - jeżeli przejmie nad nim kontrolę - potrafi niszczyć jego życie w imię wyższej sztuki.

Niewątpliwie tym, co pchało mnie do przerzucania kolejnych stron, była wisząca w powietrzu...
Wciągająca powieść, która z wielu stron przygląda się zagadnieniu prawdy i autentyczności w literaturze. O pisaniu, procesie tworzenia i o czytelnikach, a także o drugiej, ukrytej naturze każdego artysty, która - jeżeli przejmie nad nim kontrolę - potrafi niszczyć jego życie w imię wyższej sztuki.

Niewątpliwie tym, co pchało mnie do przerzucania kolejnych stron, była wisząca w powietrzu tajemnica: do czego doprowadzi bohaterkę L.? Bez tej zapowiedzi pewnie nie pochłonęłabym książki tak szybko. Interesujące przemyślenia, bardzo dobrze nakreślone postacie, wartka akcja - dzięki temu uważam lekturę za udaną.

Przeniesienie takiego materiału na ekran było trudnym zadaniem. Sądzę, że historia tej toksycznej relacji lepiej sprawdza się na papierze, gdy narracja sidła czytelnika w unikatową perspektywę Delphine, odcinając go od reakcji otoczenia na postać L. Taki kameralny, osobisty świat pisarki, jej tragedii, lęków oraz przyjaciółki, która niepostrzeżenie przenika do codzienności autorki. Tę opowieść bardziej się czuje, niż widzi.

Z bohaterów najbardziej zapadł mi w pamięć partner Delphine – Francois, mimo że rzadko pojawia się na kartkach powieści. Mało który mężczyzna miałby tyle cierpliwości do niepokojących zachowań Delphine.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
663 143 10255
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (915)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd