jusia1986 
32 wiosen, niezliczona ilość rozczarowań i wzruszeń...
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 5 książek i 2 cytaty, ostatnio widziana 5 dni temu
Teraz czytam
  • Biały Szanghaj
    Biały Szanghaj
    Autor:
    W kolejnej części cyklu „Burzliwa epoka” Elwira Baryakina zabiera nas do Szanghaju. To metropolia, w której przedstawiciele wielkich mocarstw oraz ogólnie pojętej białej rasy mają o wiele większe praw...
    czytelników: 170 | opinie: 13 | ocena: 7,29 (35 głosów)
  • W imię miłości
    W imię miłości
    Autor:
    Jako zastępca prokuratora Nina Frost prowadzi postępowania w najtrudniejszych sprawach dotyczących przemocy wobec dzieci. Nieraz przeżywa frustrację, gdy sprawcom udaje się wykorzystać luki prawne i u...
    czytelników: 4682 | opinie: 213 | ocena: 7,53 (2030 głosów) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-04-13 19:20:28
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2019-04-10 12:39:50
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-04-10 12:37:26
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Burzliwa epoka (tom 2)
 
2019-04-08 14:58:56
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-04-07 22:12:54
Autor:

Małe miasteczka są „straszne”!Małe miasteczka „powodują”klaustrofobię,bo są miejscami, w których każdy Cię zna od maleńkości.Ciebie,Twoją rodzinę, wasze problemy.Czyż nie jest to przerażające?Jeśli chcesz poznać taki klaustrofobicznie przyciągający klimat–sięgnij po „Kredziarza”!Czeka Cię nie lada przeżycie…

Zupełnie inne wyobrażenie o tej powieści miałam zanim po nią sięgnęłam.Książka (a...
Małe miasteczka są „straszne”!Małe miasteczka „powodują”klaustrofobię,bo są miejscami, w których każdy Cię zna od maleńkości.Ciebie,Twoją rodzinę, wasze problemy.Czyż nie jest to przerażające?Jeśli chcesz poznać taki klaustrofobicznie przyciągający klimat–sięgnij po „Kredziarza”!Czeka Cię nie lada przeżycie…

Zupełnie inne wyobrażenie o tej powieści miałam zanim po nią sięgnęłam.Książka (a raczej jej okładka) od czasu do czasu pojawiała się w pozycjach sugerowanych do przeczytania,jednak dość długo się jej opierałam.Obawiałam się, że to kolejny „hit” z cyklu:wilkołaki etc.”Kredziarz” absolutnie zaskoczył mnie IN PLUS.Historia/fabuła jest prosta,ale postaci już nie.Poraziła mnie wiadomość, że lektura ta była debiutem autorki.Czytając odniosłam wrażenie,że tylko „rasowy pisarz”w taki inteligentny sposób potrafi pisać o ludziach dla ludzi.Niepokój graniczący z chorobliwą wręcz ciekawością, to najczęściej pojawiające się we mnie odczucia, podczas zasiadania każdego wieczora z lekturą.Pamiętam,że czytałam kiedyś coś podobnego (ogólne składniki fabuły,były podobne)i pamiętam jaka myśl mi wówczas towarzyszyła:”Obym kiedyś przeczytała coś równie dziwnie zachwycającego”.To jedna z tych powieści,o których długo się nie zapomina.Dosyć długo zabierałam się do jej recenzji (powodem był przede wszystkim brak weny do pisania),ale stwierdziłam,że choćbym zrobiła to za rok, to i tak wciąż wiele bym z niej pamiętała.Mocnym plusem jak już wspomniałam był charakter/klimat tego thrillera.Sama łapałam się na myśli,że nie chciałabym tam dorastać,a jednocześnie chciałabym!Akcja działa się na dwóch płaszczyznach czasowych.W roku ’86, jak i czasach współczesnych.Przez bardzo długi czas nie potrafiłam domyśleć się rozstrzygnięcia całej intrygi.Emocje nie opuszczały mnie ani na moment.Konstrukcja powieści jest pod każdym względem genialna!Powieść ta zasługuje na uwagę, szczególnie polecam wszystkim fanom thrillerów psychologicznych.Autorka pięknie zadbała o szczegóły.Brawa!Z wielką, ogromną wręcz chęcią,czekam na coś„nowego”tej autorki.Tej powieści mówię: TAK!

pokaż więcej

 
2019-04-07 20:23:50
Ma nowego znajomego: Ania Materzynska
 
2019-03-22 22:58:08
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książka elektroniczna, Rok 2019

Dzisiejsze społeczeństwo zatraciło umiejętność „chwytania każdej z chwil".Pozornie mogłoby się wydawać,że nagrywając wszystko i wrzucając do „sieci”, ludzie chcą zapamiętać każdy moment,ale to nie tak powinno wyglądać.True i Hope są przykładem osób,które żyły według maksymy:carpie diem!Nie myśleli o tym co będzie, gdy skończy się ich pobyt na Sunset Beach.Liczyło się to co dzieje się... Dzisiejsze społeczeństwo zatraciło umiejętność „chwytania każdej z chwil".Pozornie mogłoby się wydawać,że nagrywając wszystko i wrzucając do „sieci”, ludzie chcą zapamiętać każdy moment,ale to nie tak powinno wyglądać.True i Hope są przykładem osób,które żyły według maksymy:carpie diem!Nie myśleli o tym co będzie, gdy skończy się ich pobyt na Sunset Beach.Liczyło się to co dzieje się teraz.Nie chodzi o to,by żyć beztrosko, rzecz w tym by cieszyć się z tego co dane jest nam przeżywać teraz!

Pierwsze skojarzenie?”Z każdym twym oddechem” przypominało mi klimatem „List w butelce”,który do tej pory jest numerem 1 na mojej osobistej liście książek pana Sparksa.Tru i Hope wiodą tak różne życia,że mało prawdopodobne było, aby spotkali się kiedykolwiek,gdyby nie zrządzenie losu.Od razu czytelnika nachodzi myśl:„no przecież oni nie mają żadnych szans, na szczęśliwe wspólne życie”.Przyznaję, że nie zastanawiało mnie to w ogóle.Niewątpliwym plusem tej powieści w części pierwszej,był klimat powieści.Momentalnie dałam się przenieść w miejsce wydarzeń.Niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, obserwowałam „romans” głównych bohaterów,ciesząc się każdą chwilą spędzoną z nimi.Unikatows otoczka wydarzeń i sympatyczne postaci, nie pomijając dramy-tego poszukuję w książkach pana Nicolasa.Nie chcę zdradzać szczegółów fabuły, więc muszę bardzo ograniczać się w tym co napiszę.Jestem zdania,że jest to bardzo udana powieść,choć nie brakuje w niej luk,które nie pozwoliły na to,bym wystawiła jej najwyższą z ocen.Kto przeczytał co najmniej 3 książki tego autora (najlepiej, aby jedna z nich,była jedną z jego pierwszych książek) wie jak NS lubi dręczyć czytelnika.Nie ma łatwo, kiedyś odnosiłam wrażenie,że autor uwielbia się pastwić nad czytelnikami,a mimo wszystko jego powieści nadal są bestsellerami.W czym tkwi tajemnica?Myślę, że to po prostu talent.”Z każdym oddechem” jest mieszanką najlepszych elementów jego powieści.Polubiłam głównych bohaterów,ich losy mnie zainteresowały.Czekałam na moment,gdy będę mogła wreszcie przeczytać co stało się dalej.Jeśli dla czytelnika, akurat ta książka otwiera przygodę z jego literaturą, może poczuć on lekkie rozczarowanie.Dla stałych odbiorców (do których ja się zaliczam) jest to pozycja godna polecenia.Ujęła mnie pod wieloma względami.Umówmy się – nie powaliła, jednak czas spędzony z bohaterami był naprawdę przyjemny.Nie mogłam się oprzeć uczuciu, że Tru i Hope kogoś mi przypominają.Tacy ludzie z sąsiedztwa,ludzie, których znam i którzy mogli przeżyć podobną historię.Zakończenia nie zdradzę.Jestem takim rodzajem czytelnika, którego naprawdę ciężko zadowolić jeśli chodzi o zakończenie, rzadko kiedy nie mam żadnego „ale”.I tu ono się pojawiło, w którym momencie? Zachowam to dla siebie, w końcu to tylko moje subiektywne odczucie.Pomyślałam sobie, że z ogromną chęcią obejrzałabym ekranizację tej powieści.Dziękuję panu panie Sparks za Hope i Tru!Warto!

pokaż więcej

 
2019-03-22 22:23:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-03-22 22:21:48
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-03-10 15:27:57

Do pewnego momentu życia jego świat był bezpiecznie przewidywalny i uporządkowany.Przyzwyczaił się do tego.Zawsze mógł liczyć na: kochających rodziców, siostrę, która wskoczyłaby za nim w ogień, bliską rodzinę i najlepszego przyjaciela.Gdy przypadkowo dowiaduje się, że jego mama postanowiła wysłać go do szkoły– jego świat staje w miejscu, otwierając przed nim morze nieskończonych możliwości i... Do pewnego momentu życia jego świat był bezpiecznie przewidywalny i uporządkowany.Przyzwyczaił się do tego.Zawsze mógł liczyć na: kochających rodziców, siostrę, która wskoczyłaby za nim w ogień, bliską rodzinę i najlepszego przyjaciela.Gdy przypadkowo dowiaduje się, że jego mama postanowiła wysłać go do szkoły– jego świat staje w miejscu, otwierając przed nim morze nieskończonych możliwości i trosk jakie mogą na niego spaść.Nasz bohater doskonale zdaje sobie sprawę, co go czeka w szkole, ponieważ nieraz doświadczył tego na własnej skórze.Czy Auggie przejdzie tę próbę?Czy jednak przekona rodziców, do zmiany zdania?
Ta książka powinna być lekturą obowiązkową!

Pamiętam, że kiedyś czytałam bądź słyszałam o filmie z Julią Roberts i Owenem Wilsonem.Kojarzyłam, że głównym bohaterem jest oszpecony chłopiec.Nie pamiętam już w jaki sposób ebook pod tym samym tytułem trafił na moją elektroniczną półkę.Najważniejsze, że trafił!Przyznaję (nie wiem dlaczego), że na początku odniosłam wrażenie, iż „Cudowny chłopak” jest lekturą dziecięcą/młodzieżową.Na początku podchodziłam do niej z dystansem, ale jedynie do pewnego momentu.Myślę, że punktem kulminacyjnym był moment, gdy pierwszy raz popłynęły mi łzy.Powieść napisana została w „iście amerykańskim stylu”, czyli „American dream”.Auggie, to 10 letni chłopiec, który w wyniku „pomyłki” jednego chromosomów, urodził się z wyraźną wadą twarzy.Przez bardzo krótki okres swojego życia musiał przejść bardzo wiele złego.Gdy sytuacja jego stanu zdrowia się normalizuje matka chłopca postanawia zapisać go do 5-tej klasy szkoły podstawowej.Oczywiście chłopczyk nigdy wcześniej nie uczęszczał na zajęcia.Cała historia/fabuła losów Auggiego i jego rodziny zaczyna się praktycznie od tego momentu (we fragmentach mamy retrospekcje).Co mnie najbardziej uderzyło w tej lekturze?Jest uniwersalna,ponadczasowa,jakby w sam raz „skrojona”na obecne czasy, choć mamy globalizację, ludzie wciąż odtrącają to „co inne”.Strach, obrzydzenie, obawa przed „zarażeniem się” od Auggiego jego twarzą sprawia, że chłopak przechodzi istne piekło.W świecie, gdy wszyscy muszą być piękni, fit, i ogólnie świetni nie ma miejsca dla „odstawających” od normy?W szkole każdy z nas (a przynajmniej znaczna część) cierpiała z powodu zachowania rówieśników, czy nauczycieli.Cóż takiego musi czuć osoba,która nie może „ukryć” swojej wady,ale musi się z nią obnosić na co dzień?Wraz z Auugiem, jego siostrą (której rodzice skupieni na młodszym bracie zaniedbywali ją emocjonalnie), rodzicami,a także jego kolegami ze szkoły poznajemy życie Auggiego z różnych perspektyw.Ta lektura naprawdę jest niesamowita.W gruncie rzeczy nie jest tu jedynie słodko, bądź gorzko, mamy przedstawione różne palety kolorów życia.Auggie to outsider. Odniosłam wrażenie,że autorka przelała na niego emocje wszystkich tych, którzy zmagają bądź zmagali się z krzywdzącą oceną środowiska.Tak jak wspomniałam cudownym „zabiegiem”, było pokazanie sytuacji bohatera oczami innych dzieci.Tak jak w życiu, zawsze znajdzie się ktoś, kto walczy ze sobą, z oceną środowiska.Nie bądźmy hipokrytami, rzeczą wiadomą jest, że choćbyśmy byli bardzo tolerancyjni i nic nas nie szokowało (jak w tym przypadku twarz 10-latka), zawsze znajdzie się coś, co nas zaskoczy.Ważne jest jednak to jak się zachowamy, jakie postawy przyjmiemy na przyszłość.Niesamowita książka,do której podeszłam na zimno, a w efekcie końcowym płacząc jak dziecko.Dzięki niej otrzymałam coś jeszcze.Lektura, która powinna być omawiana w szkołach, by uczyć od najmłodszych lat szacunku, i tolerancji, do tych, którzy choć różnią się od nas, są tak naprawdę tacy sami jak my. Też są ludźmi, którzy zasługują na godne traktowanie!

Po stokroć polecam.

pokaż więcej

 
2019-03-02 19:59:24

Pewnego poranka Manuel otrzymuje wstrząsającą wiadomość.Dowiaduje się, że osoba, którą obdarzył uczuciem prowadziła podwójne życie, co gorsza zginęła w wypadku samochodowym.Sprawy przybierają niezwykle szybki bieg wydarzeń, nie pozwalając mu „wziąć oddechu” na przeżywanie żałoby.Ile może znieść człowiek w obliczu prawdziwej tragedii spotęgowanej tajemnicami,o których nie miał pojęcia?Weź nie... Pewnego poranka Manuel otrzymuje wstrząsającą wiadomość.Dowiaduje się, że osoba, którą obdarzył uczuciem prowadziła podwójne życie, co gorsza zginęła w wypadku samochodowym.Sprawy przybierają niezwykle szybki bieg wydarzeń, nie pozwalając mu „wziąć oddechu” na przeżywanie żałoby.Ile może znieść człowiek w obliczu prawdziwej tragedii spotęgowanej tajemnicami,o których nie miał pojęcia?Weź nie pytaj, po prostu przeczytaj!

„Dam Ci to wszystko” Dolores Redondo, jest powieścią „iście” hiszpańską, a takie kocham najbardziej.Według mnie nie jest to typowy kryminał, gatunkowo bardziej przypomina mi thriller psychologiczny z elementami obyczajowości.Fabuła posiada wszystko to za co kocham hiszpańską literaturę.Mamy tutaj kilka standardowych punktów, które powinny znaleźć się w każdym kryminale/thrillerze,ale mamy także opowieść o ludziach.Co mam na myśli?Nie mogę zdradzić zbyt wiele.Zdecydowanym pozytywem powieści było jak dla mnie "odkrywanie drugiego dna", ale nie tylko to.Gdy już czytelnik myśli,że zna rozwiązanie „historia skręca” w takim kierunku,którego nigdy by się nie spodziewał.Wielokrotnie zastanawiałam się co jeszcze może się wydarzyć?Kolejnym bardzo istotnym „plusem”był fakt,że dla autorki nie same wydarzenia były istotne,ale również podłoże psychologiczne bohaterów,które sprawia, że stali się oni naprawdę „ludzcy”.Uwielbiam powieści o ludziach i dla ludzi, a „Dam Ci…”zawiera to wszystko co cenię najbardziej.Nie brakuje tutaj również poruszenia tematów tak istotnych w obecnych czasach.Jeśli ktoś interesuje się Hiszpanią,wydarzenia w tej powieści nie będą dla niego zaskoczeniem.Jeśli nie interesował się nią wcześniej, myślę,że powieść może zachęcić go do jej poznania.Naprawdę nie potrafię znaleźć punktów, do których mogłabym się przyczepić.Czas spędzony z lekturą był naprawdę przyjemny.Polecam!

pokaż więcej

 
2019-02-28 00:14:41
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-02-14 18:09:26
Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2019-02-13 22:10:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Książka elektroniczna, Rok 2019
Cykl: Burzliwa epoka (tom 1)

Nie potrafił znieść despotyzmu ojca (prokuratora), więc jako młody chłopak uciekł z domu.Zawędrował aż do Argentyny, gdzie odnalazł swoje miejsce na ziemi.Jednak po wielu latach wrócił do Rosji, aby odebrać spadek po ojcu despocie.Lekko cyniczny bawidamek pierwszego dnia swojego pobytu w rodzinnej miejscowości poznaje Ninę, przyjaciółkę dalekiej kuzynki.Chciałoby się krzyknąć: uciekaj Klimie... Nie potrafił znieść despotyzmu ojca (prokuratora), więc jako młody chłopak uciekł z domu.Zawędrował aż do Argentyny, gdzie odnalazł swoje miejsce na ziemi.Jednak po wielu latach wrócił do Rosji, aby odebrać spadek po ojcu despocie.Lekko cyniczny bawidamek pierwszego dnia swojego pobytu w rodzinnej miejscowości poznaje Ninę, przyjaciółkę dalekiej kuzynki.Chciałoby się krzyknąć: uciekaj Klimie póki możesz!Ale czy posłuchałby nas? Choć świat staje na głowie, bolszewicy przejmują kontrolę nad państwem - Rogow postanawia zostać w kraju u boku ukochanej,i dla ukochanej…

Klim wraca do Rosji po wielu latach.Pewnie, gdyby nie spadek, który otrzymał po ojcu, nie ruszyłby się z Argentyny.Nie mógł przewidzieć tego jak jego życie się odmieni.Gdy na swojej drodze spotyka Ninę,nie waha się zostać,choć wie, że powinien czym prędzej uciekać ze swojej ojczyzny.Nina i Klim to para bohaterów,których polubiłam od razu.Mają w sobie odwagę,spryt,chęć przeżycia i pokłady miłości w stosunku do siebie.Nina jest bohaterką z tzw: „krwi i kości”, aby przeżyć, musi zachowywać się jak „rasowy mężczyzna”.Po śmierci męża, ma na utrzymaniu młodszego brata, a także teściową.Ludzie się z nią nie liczą,nie doceniają jej trudu, mając ją za gorszą.Dla niej Klim na początku ich znajomości jest zagrożeniem,obawą.Mężczyzna będzie musiał wiele uczynić,by udowodnić jej swoją miłość i oddanie.

Długo zastanawiałam się jakie wrażenie zrobiła na mnie ta książka.Biorąc pod uwagę tematykę,postaci,styl autorki, prawdy zawarte w powieści i moją osobistą chęć do spędzania z nią czasu.I właśnie ten ostatni argument powoduje, że nie mogę wystawić tak wysokiej oceny jaką powinnam.Dlaczego?Po prostu nie odczuwałam, aż tak wielkiej chęci do dalszego czytania,tzn nie myślałam o tym, by spędzać z lekturą każdej wolnej chwili, a jednak w jej ostatnim etapie poświęciłam jej bardzo dużo z mojego cennego czasu, czego nie żałuję.Jest to w gruncie rzeczy bardzo udana powieść, godna polecenia fanom takich pozycji jak: „Saga Jeździec Miedziany”, „Saszeńka”, „Serafima”, czy „Biała wilczyca”.Nie przesłodzona, napisana z rozmachem i rozwagą.W przeciwieństwie do okrzykniętego fenomenem: „Zimowego wiatru na Twojej twarzy” (Carli Montero), „Miłość w czasie rewolucji” mnie nie odrzuciła, a bohaterzy nie irytowali na każdym kroku.Jeśli jeszcze nie wystarczająco was zachęciłam, to najlepiej, abyście przekonali się sami.Z całą pewnością sięgnę po następne części sagi już wkrótce!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
435 271 1785
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (21)

Ulubieni autorzy (10)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (37)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd