Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/

Moc wielka w literaturze, czyli stary i nowy kanon „Gwiezdnych wojen”

8 wartościowy tekst

„Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...”. Słynne zdanie wprowadzające do uniwersum „Gwiezdnych wojen” może sugerować, że jest to baśń. Niezwykła, bo dziejąca się w kosmosie. Motywy i wzorce charakterystyczne dla tego gatunku – choćby wiara w ingerencję mocy (dosłownie!) nadprzyrodzonej, odwieczna walka pomiędzy dobrem a złem, wędrówka, czyli metamorfoza bohatera – są łatwo dostrzegalnym elementem świata przedstawionego. Literatura kocha takie historie. Poznajmy zatem najlepsze opowieści literackie „Gwiezdnych wojen”!

Gdy mówimy o „Gwiezdnych wojnach”, najczęściej, niejako automatycznie, myślimy o filmach. Historie z kosmicznej odysei zapoczątkowanej w 1977 roku przez George'a Lucasa znajdują się jednak nie tylko na celuloidowych taśmach, są bowiem także zapisane na tysiącach stron książek i komiksów. Niezwykle popularna seria, i międzypokoleniowy fenomen, wykracza poza ramy jednego gatunku i konkretnego medium artystycznego. Nie wszyscy wiedzą, że moc w gwiezdno-wojennej literaturze jest równie silna, co ta wydobywająca się ze srebrnego ekranu.

Literackie uniwersum „Gwiezdnych wojen” jest nieprawdopodobnie bogate, a to dlatego, że kształtuje się od dekad. Dokładnie od 1978 roku, gdy na rynku ukazała się książka Spotkanie na Mimban autorstwa Alana Deana Fostera. Premiera powieści o tajnej misji księżniczki Lei i Luke'a nastąpiła jeszcze przed wyświetleniem filmu „Imperium kontratakuje”. Wspomniana książka stanowiła pierwszą pozycję składającą się na dorobek tak zwanego Expanded Universe, a więc – w wolnym tłumaczeniu – Rozszerzonego Wszechświata. Nie tylko literatura i komiksy, ale również wirtualne gry stanowiły oficjalne rozwinięcie mitologii znanej z kinowych „Gwiezdnych wojen”. Historia Starej Republiki, mroczne dziedzictwo Sithów, kosmiczne kampanie największych komandosów, międzygalaktyczne intrygi polityczne, a także rodzinna saga opowiadająca między innymi o dzieciach księżniczki Lei i Hana Solo rozdartych pomiędzy jasną a ciemną stroną mocy – oto niektóre z literackich tematów podejmowanych w ramach EU. Teraz są to już tylko (lub aż) legendy. Nazwa nie jest ani przypadkowa, ani bez znaczenia.

Wszystko zmieniło się bowiem w 2014 roku. Wszystko, czyli w tym kontekście znaczenie Expanded Universe. Disney po wykupieniu imperium Lucasa postanowił, że Rozszerzony Wszechświat przestanie istnieć. A przynajmniej istnieć w znanej dotychczas formie. Włodarze rozrywkowego giganta chcieli bowiem zacząć budować nowy, własny kanon w oparciu o kolejną trylogię filmów, któremu początek dała premiera „Przebudzenia mocy”. Wraz z pojawieniem się postaci Rey i Kylo Rena stare historie uznane zostały jako niekanoniczne względem filmów. Można mówić, że jest to alternatywna historia galaktyki, choć dla wielu fanów to właśnie dawne opowieści posiadają największą moc oddziaływania. Sentyment to jednak wielka siła. Z drugiej strony nowi fani, którzy odczuwają chęć zapoznania się z tym – jako rzekło się na początku – kosmicznie baśniowym uniwersum, mogą nie wiedzieć, po jakie historie warto zasięgnąć. Nadszedł czas, aby nieco rozjaśnić sytuację.

Stary kanon, czyli prawdziwe legendy

Kenobi John Jackson Miller

Uczeń Quin-Gon Jina, mentor Anakina Skywalkera oraz jego syna Luke'a – takimi słowami można byłoby opisać Bena Kenobiego, charyzmatycznego i potężnego rycerza Jedi, a także jedną z najważniejszych postaci dla całej sagi. Jak jednak wyglądało życie Mistrza na planecie Tatooine przed wydarzeniami znanymi z filmu „Nowa nadzieja”? To między innymi na jego barkach ciąży odpowiedzialność za opiekę nad młodym Lukiem. Dla miejscowych znany jest jako ekscentryczny pustelnik, ale też obrońca. Jego zmagania z ludźmi pustyni stanowią punkt wyjściowy do opowieści, która traktuje o samotności, przywiązaniu i trosce o najbliższych.

Revan Drew Karphyshyn

Wyobraźcie sobie bohatera, który na początku był demonicznym wcieleniem zła, potężnym Sithem, który po stracie wszystkich swoich wspomnień powrócił na stronę dobra. Tylko czy jest to zmiana ostateczna? Historia jednej z najbardziej intrygujących postaci, w której moralny konflikt potrafi być siłą destrukcyjną, ale i wyzwalającą zarazem. Za sprawą moralnych niejednoznaczności fabuła zyskuje bardzo nieoczywisty wymiar.

Cienie imperium Steve Perry

Za schwytanie Luke'a Skywalkera została wyznaczona duża nagroda. Darth Vader z narastającą obsesją chce złapać i ostatecznie skonfrontować się z początkującym rycerzem Jedi. Wydarzenia rozgrywające się pomiędzy filmami „Imperium kontratakuje” i „Powrotem Jedi” otwierają przed nami świat, w których Republika zyskuje na sile, jednak to Imperium w dalszym ciągu rozdaje najważniejsze karty. W powieści Perry'ego w drobiazgowy sposób przedstawiono nowe-stare miejsca, jak choćby stolicę Coruscant, a na arenie zmagań pojawiły się intrygujące organizacje, choćby przestępcze Czarne Słońca, którymi dowodzi niejaki książę Xizor.

Dziedzic Imperium Timothy Zahn

Bodaj jedna z najistotniejszych książek dla Expanded Universe, a to z tego powodu, że stanowi pierwszą część trylogii koncentrującej się na losach bohaterów po zakończeniu wydarzeń znanych z filmowej sagi. Przez długi czas uważano, że książka Timothy'ego Zana posłuży za oficjalny scenariusz do kolejnej trylogii kinowej. Punkt wyjściowy jest niezmiernie ciekawy, bo w pięć lat po ostatecznym, jak mogłoby się zdawać, zwycięstwie Rebeliantów, do głosu dochodzi wielki admirał Thrawn, który zamierza odbudować dawną potęgę Imperium. Polityczne intrygi wiążą się z osobistymi dramatami, chęcią zemsty za śmierć bliskich.

Trylogia Dartha Bane'a Drew Karphyshyn

Historia, której akcja rozgrywa się tysiące lat przed filmową sagą, stanowi pole do popisu dla osób z wyobraźnią i umiejętnością eksploracji tego, co nieznane. Głównym bohaterem książki Karphyshyna jest Darth Bane, mroczny lord, który ustanowił słynną zasadę dwóch, mówiącą o tym, że w galaktyce może być naraz tylko dwóch Sithów. Pasjonująca opowieść, w której poznajemy, jak kształtuje się filozofia osób stojących po ciemnej stronie mocy.

Nowy kanon, czyli moc przebudzona

Star Wars. Tarkin James Luceno

Oto historia szarej eminencji Imperium, mistrza politycznych gier, genialnego taktyka. Wilhuff Tarkin to postać, którą poznaliśmy w filmie „Nowa nadzieja”, gdzie odgrywał ją niezastąpiony Peter Cushing. W książce spisanej piórem Jamesa Luceno czytelnicy mają okazję dowiedzieć się, jakie motywacje, a także jaka historia stoi za bezwzględnie skutecznym i wyrachowanym dowódcą Gwiazdy Śmierci. Agent Palpatine'a to jedna z najbardziej intrygujących postaci stojących po stronie Imperium, powieść Luceno stanowi na to niezbity dowód – doskonale sportretowano w niej również polityczne intrygi z różnych, odległych zakątków galaktyki.

Star Wars. Lordowie Sithów Paul S. Kemp

Opowieść, w której zdecydowanie lepiej, to znaczy wnikliwiej niż kiedykolwiek wcześniej rozpisano złożoność relacji pomiędzy Darthem Vaderem a Imperatorem Sidiousem. Paul S. Kemp stworzył sugestywną historię, w której dwójka największych antagonistów „Gwiezdnych wojen” musi skonfrontować się z wybuchem rebelii na planecie Ryloth, ale także z własnymi demonami. Trzymające w napięciu przedstawienie oparte na charakterologicznych niuansach i stopniowym zgłębieniu tajników ciemnej strony mocy. Wyprawa w nieznane i wojna z krewkimi Twilekami wzbudza zainteresowanie, podobnie jak oryginalne ukazanie emocjonalnych różnic pomiędzy Vaderem i Imperatorem.

Więzy krwi Claudia Gray

Księżniczka Leia to wytrawny polityk, charyzmatyczny lider, ale także kobieta targana wyjątkowo silnymi uczuciami. Claudia Gray sprawia, że postać, którą w filmach odgrywała niezastąpiona Carrie Fisher, zyskała bardzo interesujący wizerunek, a to za sprawą spisków antyrepublikańskich. Akcja powieści dzieje się zaledwie kilka lat przed wydarzeniami z „Przebudzenia mocy”, co pozwala nam uzyskać zupełnie nową perspektywę i uzmysłowić sobie połączenie oryginalnej trylogii z częścią VII. Doskonały mariaż politycznych roszad, bezkompromisowej akcji oraz emocji – Leia stać musi na straży demokracji, jednak prawdziwe zagrożenie dopiero się tworzy. Intrygująca, niejednoznaczna propozycja odsłaniająca kulisy działania władzy.

Co kryje dzika przestrzeń Cavan Scott, Tom Huddleston

„Gwiezdne wojny” łączą pokolenia – wyznawcami kosmicznej mitologii są zarówno starsi, jak i młodsi odbiorcy popkultury. Do tych drugich skierowana jest „Co kryje dzika przestrzeń”, a więc seria przygodowych książek dla dzieci, w której poznajemy losy rodzeństwa Milo i Liny Grafów. Ich rodzice zostali wzięci do niewoli przez imperialne siły, nic zatem dziwnego, że motywacją duetu bohaterów jest odnalezienie matki oraz ojca. Dzika przestrzeń to zaś słabo zasiedlone, nie do końca zbadane rejony galaktyki. Wartości rodzinne, przygodowa osnowa, ciekawe, niepozbawione humoru opowieści stanowią siłę serii Scotta i Huddlestona, podobnie jak urocze czarno-białe ilustracje.

Utracone gwiazdy Claudia Gray

Połączenie mocy tradycji i siły nowoczesności – nawiązania do historii z „Powrotu Jedi” oraz równoczesne wejście do świata znanego z „Przebudzenia mocy”. Opowieść spisana piórem Claudii Gray koncentruje się na przestawieniu złożonej relacji pomiędzy Thanem Kyrellem a Cieną Rey. W akademii Imperialnej rodzi się uczucie, które w niedalekiej przyszłości skonfrontowane zostanie z bezwzględnością wojny. Eros i Thanatos, miłość i śmierć. Ale nie tylko o tym traktuje opowieść zapisana w „Utraconych gwiazdach”, bo oprócz wątku uczuciowego przedstawiono wielką, wstrząsającą historię świata rozdartego pomiędzy równoważącymi się siłami Imperium i Republiki. Niesamowicie wciągająca, moralnie niejednoznaczna i po prostu kosmicznie wzruszająca propozycja.

Zarówno w nowym, jak i starym kanonie znajdują się historie, w których zawarto moc – jakkolwiek podniośle by to nie brzmiało. Przejawia się ona choćby i w tym, że nawet historie niekanoniczne wciąż znajdują swoich wyznawców. Legendy są przecież wiecznie żywe! Niech tytuły, które przywołaliśmy dla was powyżej staną się dla was – ni mniej, ni więcej – inspiracją do własnego poszukiwania – galaktyka z pomysłami jest ogromna, a historie zapisane w mitologii „Gwiezdnych wojen” różnią się zarówno tematycznie, jak i gatunkowo. Jedna z najpiękniejszych baśń w historii popkultury posiada wiele odmian – poznajcie literacką moc!   


Pokaż wszystkie artykuły użytkownika Marcin Waincetel


Komentarze
Autor:  Marcin |  wypowiedzi: 10  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 627
Marek
23-12-2017 19:09
Ze swojej strony bardzo polecam powieść "Ja Jedi". Ja znalazłem w niej to, za co pokochałem Gwiezdne Wojny - jest cudownie rozrywkowa, lekka i emocjonująca, to jedna z najlepszych pozycji w starym kanonie.
książek: 465
Karaś
23-12-2017 19:48
Większość EU to chłam, część to chałtura, tylko niewielki ułamek jest dobry.
książek: 67
kuska
23-12-2017 20:46
dzięki, wartościowy artykuł
Nie wiem, jak SWTOR mieście się w expanded universe, ale bardzo lubię.

http://www.swtor.com/
książek: 199
Bohomaz
23-12-2017 21:52
jak dla mnie to z książek w uniwersum Gwiezdnych Wojen dobra była tylko Trylogia Dartha Bane'a no i całkiem nieźle prezentował się też Łowca Mroku. Czytałem jeszcze kilka ale nawet nie pamiętam ich tytułów bo tak mizerny poziom prezentowały, że nie było warto. Cieszę się że najnowsza trylogia nie prezentuje dalszych losów tak jak pewna książka o dzieciach Solo i Lei bo byłby to wielki upadek... jak dla mnie to z książek w uniwersum Gwiezdnych Wojen dobra była tylko Trylogia Dartha Bane'a no i całkiem nieźle prezentował się też Łowca Mroku. Czytałem jeszcze kilka ale nawet nie pamiętam ich tytułów bo tak mizerny poziom prezentowały, że nie było warto. Cieszę się że najnowsza trylogia nie prezentuje dalszych losów tak jak pewna książka o dzieciach Solo i Lei bo byłby to wielki upadek serii a tak to mamy całkiem niezłe filmy (jakość jest kwestią sporną ale na pewno są lepsze od większości książek).
pokaż więcej
książek: 196
Kanezan
24-12-2017 15:06
Trylogia Dartha Bane`a rzeczywiście dobra. Poecam jeszcze wspomnianą powieść The Old Republic: Revan
Z nowego kanonu absolutnie odradzam książkę Star Wars: Lordowie Sithów
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 955
Mateusz
24-12-2017 09:18
W dzieciństwie zaczytywałem się książkami z serii Star Wars (i komiksami, grałem też w gry); ich poziom był różny, ale wspominam je z dużym sentymentem. Zwłaszcza kilka:

Opowieści z kantyny Mos Eisley Opowieści z kantyny Mos Eisley od zawsze lubiłem klimat półświatka i drobnej przestępczości, a co za tym...
W dzieciństwie zaczytywałem się książkami z serii Star Wars (i komiksami, grałem też w gry); ich poziom był różny, ale wspominam je z dużym sentymentem. Zwłaszcza kilka:

Opowieści z kantyny Mos Eisley Opowieści z kantyny Mos Eisley od zawsze lubiłem klimat półświatka i drobnej przestępczości, a co za tym idzie, krótka scena, gdy Luke z Obi-Wanem wchodzą do owianej złą sławą knajpy, by znaleźć pilota, z miejsca mnie zaintrygowała. A później odkryłem zbiór opowiadań, z których każde było poświęcone jednej z postaci, pojawiających się w filmie na ułamek sekundy. Poziom opowiadań jest różny, ale doceniam sam pomysł. Opowieść orkiestry, opowieść pilota, opowieść palacza, opowieść melomana - te historie przypominają mi się w pierwszej kolejności.

Podczas któregoś Falkonu miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z redaktorem tego zbioru Kevin J. Anderson - dusza człowiek!

Rajska pułapka Rajska pułapkaGambit Huttów Gambit HuttówŚwit Rebelii Świt Rebelii - trylogia o Hanie Solo, kończąca się właśnie w kantynie, czyli w momencie rozpoczęcia Nowej Nadziei. Widzę opinie, że książki są zbyt "babskie", ale jak dla mnie to nie była wada, fakt mamy trochę rozterek życiowo-sercowych głównego bohatera, ale mamy też legendarny lot z Kessel, owiany złą sławą Księżyc Przemytników, strzelaniny, bitwy kosmiczne. Jest też ukłon w stronę pierwszej trylogii o Hanie Solo, która powstała zaraz po pierwszym filmie: Han Solo na krańcu gwiazd Han Solo na krańcu gwiazdZemsta Hana Solo Zemsta Hana SoloHan Solo i utracona fortuna Han Solo i utracona fortuna - trącącej nieco myszką, ale zachowującej pewien urok.

W artykule wspomniano Cienie Imperium i bardzo słusznie. Do listy warto jednak dodać jednak jeszcze kilka komiksów (skoro są na portalu, to czemu nie?), a tak się składa, że jeden ma ten sam tytuł co książka i dotyczy tych samych wydarzeń, choć opowiedzianych z nieco innej perspektywy Star Wars: Cienie Imperium Star Wars: Cienie Imperium Warto też zagrać w grę komputerową, trochę starą, ale jarą.

Star Wars: Mroczne Imperium Star Wars: Mroczne ImperiumStar Wars: Mroczne Imperium II: Kres Imperium Star Wars: Mroczne Imperium II: Kres Imperium od zawsze powtarzałem, że genialnym pomysłem na trzecią filmową trylogię, byłaby ekranizacja Mrocznego Imperium. Twórcy mnie nie posłuchali. Szkoda. Ale do komiksu zawsze można wrócić. Tytuł zobowiązuje. Jest naprawdę mrocznie, co dobitnie podkreślają genialne ilustracje Cam Kennedy - galaktyka jest brudnozielona, zaśmiecona, pełna porzuconych wraków. Imperator się klonuje, Luke przechodzi na ciemną stronę, Han powraca na stare śmieci (wspomniany wyżej Księżyc Przemytników).

Karmazynowe ImperiumKarmazynowe Imperium tutaj mamy do czynienia z ciekawym pomysłem, jeśli chodzi o wybór głównego bohatera. Jeden z członków straży przybocznej samego imperatora. Lojalny wobec niego nawet po jego śmierci.
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Biblioteczka redaktora
310 1 141
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (5)

zgłoś błąd zgłoś błąd