Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Szatow 
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 2 książki, ostatnio widziany 18 godzin temu
Teraz czytam
  • Słup ognia
    Słup ognia
    Autor:
    DŁUGO WYCZEKIWANA KONTYNUACJA NAJPOPULARNIEJSZEJ SAGI HISTORYCZNEJ KENA FOLLETTA OBEJMUJĄCEJ POWIEŚCI FILARY ZIEMI I ŚWIAT BEZ KOŃCA. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia 1557 roku. Młody Ned Will...
    czytelników: 1258 | opinie: 54 | ocena: 7,92 (251 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-02-19 22:40:31
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Filary ziemi (tom 3)
 
2018-02-19 22:39:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-02-08 22:54:18
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-02-08 22:44:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Robert Langdon (tom 5)

Zdaje mi się, że książka ta nie wyszła spod pióra Dana Browna, którego "radosną twórczość" już miałem okazję poznać... Książka całkowicie inna od poprzednich tego autora... Inna nie znaczy tu lepsza. Rozwlekła w opisach i wątkach... Brak jej po prostu charakteru, intrygi, pomysłu. Wydaje mi się, że nawet sam główny bohater, Robert Langdon, czekał z niecierpliwością na zakończenie tej mało... Zdaje mi się, że książka ta nie wyszła spod pióra Dana Browna, którego "radosną twórczość" już miałem okazję poznać... Książka całkowicie inna od poprzednich tego autora... Inna nie znaczy tu lepsza. Rozwlekła w opisach i wątkach... Brak jej po prostu charakteru, intrygi, pomysłu. Wydaje mi się, że nawet sam główny bohater, Robert Langdon, czekał z niecierpliwością na zakończenie tej mało intrygującej hiszpańskiej historii...

Panie Brownie, gorący apel do Pana: Proszę o pisanie czegoś w stylu "Aniołów..." lub "Kodu...". To, czym Pan obecnie karmi ciekawość swoich Czytelników lekko zapewne ich zasmuca. Mnie wręcz przeraża... Niech Pan pozostanie lepiej przy starych pomysłach pisania, tj. opierania fabuły na podstawie historii i sztuki klasycznej. W tej współczesnej, modernistycznej nie czuje się Pan chyba zbyt dobrze.

Z nadzieją na lepsze książkowe jutro

Zmartwiony Czytelnik

pokaż więcej

 
2018-01-30 23:30:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Harry Potter
 
2018-01-30 23:29:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Filary ziemi (tom 2)
 
2018-01-17 23:02:17
Ma nowego znajomego: Bohater_Literacki
 
2018-01-15 22:14:04
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Filary ziemi (tom 1)
 
2018-01-15 00:41:04

Wraz z upływem czasu zmienia się wszystko. Nie tylko ludzie, nie tylko ich poglądy, ale także ich sposób na życie, ich zwyczaje i obyczaje. Dotyczy to wszystkich, każdego z nas. Krocząc ku nowemu stuleciu zmieni się zapewne to wszystko. Już teraz dostrzegamy zjawiska, jakim staje się masowe okupowanie stoisk z „żarciem”, bo już nie z prawdziwym, domowym jedzeniem. Ludzie zachłystują się... Wraz z upływem czasu zmienia się wszystko. Nie tylko ludzie, nie tylko ich poglądy, ale także ich sposób na życie, ich zwyczaje i obyczaje. Dotyczy to wszystkich, każdego z nas. Krocząc ku nowemu stuleciu zmieni się zapewne to wszystko. Już teraz dostrzegamy zjawiska, jakim staje się masowe okupowanie stoisk z „żarciem”, bo już nie z prawdziwym, domowym jedzeniem. Ludzie zachłystują się żywnością bez smaku, zapachu, wyglądu. Homogenizacja kultury posuwa się w tak zastraszającym tempie, że niedługo slogan „Dziękuję mamo, jadłem na mieście” całkowicie zagości na ustach Polaków, i nie tylko ich! Przestaniemy jadać w domach, całkowicie zrezygnujemy z przygotowania posiłków w domowym zaciszu, odrzucimy ich wspólne spożywanie na rzecz kupowania za kosmiczne sumy przetworzonego mechanicznie, składającego się z samej chemii, jedzenia! I oporni mogą mówić: „Możemy rodzinnie zjeść w restauracji. To przecież to samo”. Jednakże nie to samo! Nic nie zastąpi prawdziwie przygotowanego jedzenia w domu z produktów, które w pocie czoła uprawia się w przydomowych ogródkach i działkach.
Nic tego nie może zastąpić! Hmm… W sumie jedynie upływający czas i wszelka chęć na zmiany i napływające mody. Być może już za kilka lat legalne będzie jedynie to, co wytworzone zostanie przez człowieka sztucznie, a to, co zdrowe i wyhodowane w zgodzie z naturą zostanie surowo zabronione! I wtedy wielu z nas ironicznie powtórzy za Cyceronem: „O tempora, o mores!” („O czasy, o obyczaje!") A w sklepach, barach i restauracjach serwować będą nam produkty z pudełek i pojemników, oznaczonych niechlubnymi etykietami: „Produkt głęboko mrożony niewiadomego pochodzenia”. I zatęsknimy za tym, co utraciliśmy na rzecz nowego, wyczekiwanego przez wielu, stulecia.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-01-14 23:39:51

Nie dane było mi poznać mojej praprababki, która zmarła przeszło 50 lat przed moimi narodzinami. Jednakże, w rodzinnych wspomnieniach praprababka Kazimiera powraca jako kobieta nietuzinkowa, a z perspektywy czasu za takie także ocenia się jej postępowanie. Jej życie to jeden wielki wybór pomiędzy tym co słuszne, a tym co w chwili wyboru potrzebne.
Losy praprababki były dość burzliwe, a to...
Nie dane było mi poznać mojej praprababki, która zmarła przeszło 50 lat przed moimi narodzinami. Jednakże, w rodzinnych wspomnieniach praprababka Kazimiera powraca jako kobieta nietuzinkowa, a z perspektywy czasu za takie także ocenia się jej postępowanie. Jej życie to jeden wielki wybór pomiędzy tym co słuszne, a tym co w chwili wyboru potrzebne.
Losy praprababki były dość burzliwe, a to głównie z przyczyny jej niechlubnej decyzji oddania jedynej, 4-letniej córki do rodziny zastępczej, która jak gruba i widoczna rysa odcina się na całym życiu Kazimiery. Sam fakt podjęcia takiej decyzji był czynem ponad siły i wymagał od Kazimiery prawdziwej matczynej miłości. Ona wiedziała jednak, że inaczej uczynić nie może. Najtrudniejszy wybór w życiu był jednocześnie jedynym dobrym rozwiązaniem zaistniałej sytuacji, który po wielu latach w rodzinie określa się jako paradoks sytuacji, jakiś zgrzyt moralny: Kazimiera z zawodu akuszerka i opiekunka oraz nieformalna przybrana matka 9 osieroconych dzieci, oddaje własne dziecko do „adopcji”, a chętnie piastuje obce dzieci.
W rodzinie zachowało się jedne zdjęcie, na którym trwale została uwieczniona podobizna praprababki. To wizerunek majestatycznie siedzącej matrony ze starannie uczesanymi kruczoczarnymi włosami! o powściągliwych rysach twarzy i surowym, przenikliwym wzroku. Spracowaną dłonią podtrzymuje wnuka, tuląc go do piersi. Tuż obok stoi starszy wtulony także, ale w drugie ramię drugi wnuk. Całość tak jakby nazbyt sielankowa, ale to w twarzy Kazimiery właśnie, w jej oczach i napiętej, pomimo pozycji siedzącej kibici, widać jakąś troskę, jakąś powagę i zmartwienie. Zdjęcie to wyraża jakiś niepokój praprababki Kazimiery, sumę jej trudnych wyborów „stale stroskanej mateczki”.
[img]file:///C:/Users/User/Pictures/Zdj%C4%99cie.jpg.png[/img]

pokaż więcej

więcej...
 
2018-01-05 22:57:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-01-05 22:56:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Harry Potter
 
2017-12-15 22:31:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-12-06 21:49:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Zabić drozda (tom 2)
 
2017-11-30 23:52:35
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Cormoran Strike (tom 3)
 
Moja biblioteczka
167 8 22
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

zgłoś błąd zgłoś błąd