Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
„Labirynt duchów” to prawdziwa powieść-katedra: wielopoziomowa, misternie utkana z imponującej ilości intryg, a wreszcie wykończona z dbałością o najmniejsze szczegóły. Widać...

W labiryncie słów

Autor recenzji:
Tytuł książki: Labirynt duchów
Autor książki: Carlos Ruiz Zafón
8,31 (2600 ocen i 398 opinii)

Czy wiatr może mieć cień, anioł prowadzić grę, a niebo przetrzymywać więźnia? Okazuje się, że tak. Podobnie, jak w poprzednich częściach Cmentarza Zapomnianych Książek, tytuł stanowi swego rodzaju grę słów; metaforę, którą należy odczytywać zarówno dosłownie, jak i w przenośni. I w podobny sposób można chyba opisać całość twórczości Zafóna - realizm splata się tu ze zjawiskami niewyjaśnionymi, jednocześnie łapiąc czytelnika w labirynt iluzji, w którym wszystko jest możliwe.

Muszę przyznać, że moje oczekiwania względem finału Cmentarza były ogromne. Po arcydziele, którego mianem śmiało mogę określić „Cień wiatru”, trzymającej w napięciu, momentami psychodelicznej „Grze Anioła” i smutnym, tajemniczym „Więźniu Nieba”, pragnęłam prawdziwego giganta - odpowiedzi na mnożące się pytania, zamknięcia splatających się od kilkunastu lat wątków, a także nowych, intrygujących sytuacji i bohaterów. Trzeba przyznać, że otrzymałam to wszystko, a może jeszcze więcej.

„Labirynt duchów” to prawdziwa powieść-katedra: wielopoziomowa, misternie utkana z imponującej ilości intryg, a wreszcie wykończona z dbałością o najmniejsze szczegóły. Widać, że autor dobrze spędził ostatnie lata, w czasie których czytelnicy wyczekiwali kolejnej części. Po tak długiej rozłące znów możemy spotkać się z rodziną Sempere i Ferminem, powróciły też wątki Juliana Caraxa, Corella i Davida Martina. Już samo rozwiązanie zawiłości fabularnych związanych z głównymi bohaterami poprzednich tomów z pewnością wystarczyłoby na zapełnienie kilkunastostronicowej powieści. Tymczasem w „Labiryncie…” Zafón nie ogranicza się jedynie do odkrycia starych, pokrytych już kurzem sekretów. Wręcz przeciwnie - wprowadza kolejne, i to z jakim rozmachem! Trudno się więc dziwić rozmiarom jego najnowszej książki.

Finałowa część to prawdziwa cegiełka, napisana charakterystycznym dla autora stylem. Jego liryczna wręcz poza jest kwestią niezwykle subiektywną w odbiorze - niektórzy mogą na nią przewracać oczami, inni kochają całym sercem. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy, choć jednocześnie odniosłam wrażenie, że poetyckie wyżyny, na które wspinał się Zafon, momentami przysłaniały wartką akcję i fabularną płynność przenikających się wątków, za którą pokochałam „Cień Wiatru”. Na szczęście kwieciste wyrażenia jak zwykle przeplatane były brutalnością niektórych scen, potocznymi określeniami czy skrzącymi się od dowcipu, inteligentnymi dialogami.

Niewątpliwym plusem wszystkich książek Zafóna są bohaterowie. Jak zwykle pełnokrwiści i wielowymiarowi, starzy znajomi nie stracili nic ze swej głębi. Jednocześnie w ”Labiryncie duchów” autor nareszcie wytrącił mi mój największy zarzut, którym posługiwałam się zawsze ilekroć podejmowałam temat wykreowanych przez niego postaci - a mianowicie, kiepsko napisane kobiety. Tak naprawdę poza Isabellą Sempere Zafónowi nie udało się do tej pory stworzyć żadnej, naprawdę ciekawej i wyrazistej heroiny, której głównym zajęciem byłoby coś innego niż wspieranie mężczyzny i towarzyszenie mu w jego poczynaniach. Teraz na kartach powieści pojawia się główna (sic!) bohaterka, Alicja Griss, którą nazwać można na nie wiele sposób, lecz na pewno nie da się określić jej mdłą, nudną czy mało istotną. To prawdziwa femme fatale, żywa kobieta-sukub, jakiej od dawna brakowało mi w prozie katalończyka. Jest agentką, niezwykle inteligentną, za którą ciągnie się mroczna przeszłość, odciskająca się piętnem na teraźniejszości. I chociaż towarzyszy jej równie dobrze wykreowany kapitan, nie ulega wątpliwości, że to właśnie ona gra w tym duecie pierwsze skrzypce.

Długo czekałam na finał Cmentarza Zapomnianych Książek i - jak już wspominałam - nie zawiodłam się na nim. To wspaniała lektura; momentami nieco zbyt rozciągnięta, częściej zaś satysfakcjonująca pod względem literackim i po prostu niesamowicie wciągająca. To również prawdziwy miszmasz gatunków, dlatego podobnie jak w poprzednich częściach granica między powieścią obyczajową, kryminałem, szczyptą romansu, suspensu a nawet fantastyki pozostaje rozmyta. Z resztą, jakakolwiek klasyfikacja byłaby dla Cmentarza i „Labiryntu…” krzywdząca. To przede wszystkim jednocześnie realistyczny i baśniowy, równie krwawy i brutalny co magiczny i poetycki hołd złożony książkom - i w taki właśnie sposób powinien zapisać się w pamięci czytelników.

Karolina Antczak



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Czytaj i słuchaj gdzie chcesz z EmpikGO

Podczas biegania, w podróży, na plaży i w trakcie sprzątania – teraz ulubiona lektura może towarzyszyć książkomaniakom zawsze i wszędzie. Empik stworzył innowacyjną aplikację, dzięki której miłośnicy książek będą mieli do nich niemal nieograniczony dostęp, a limity wagowe bagażu, pojemność torby czy konieczność korzystania z trybu samolotowego nie będą mieć znaczenia przy wyborze tytułu. 


więcej
Carlos Ruiz Zafón odpowie na Wasze pytania!

Do 17 października będziemy zbierać propozycje pytań do Carlosa Ruiza Zafona. Najciekawsze wybierzemy i prześlemy do pisarza, a jego odpowiedzi opublikujemy w serwisie. Autorom trzech najciekawszych pytań przekażemy książki „Labirynt duchów” ufundowane przez wydawnictwo Muza! Nie przegapcie takiej okazji!


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Stalin. Dwór czerwonego cara

Kawałek doskonałej literatury historycznej. Gruba księga dostarczająca wiedzy w bardzo przyjemny sposób. Piękny język.

zgłoś błąd zgłoś błąd