Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Podchodząc do tej pozycji byłem pełen zapału. Pewności, że odkryję wiele ciekawych treści, które kto wie, może sprawdzę na własnej skórze. Tymczasem już od samego początku miałem wra...

Lecznicze obrazy

Autor recenzji:
Tytuł książki: Filmoterapia
Autor książki: Małgorzata Kozubek
6,5 (4 ocen i 0 opinii)

Swego czasu przeczytałem bardzo interesujący materiał w Focusie na temat filmoterapii. Z racji, że kinematografia jest mi bardzo bliska, możliwość leczenia filmami była dla mnie interesującą nowinką. Jednakże ten artykuł, choć bardzo wdzięcznie napisany, bardziej rozbudził moją ciekawość niż ją zaspokoił. Od tego momentu minęło już trochę czasu, ale gdy tylko dowiedziałem się, że wychodzi pozycja na ten temat, wiedziałem, że muszę się z nią zapoznać.

„Filmoterapia” w wydaniu Małgorzaty Kozubek dzieli się na trzy zasadnicze części. W pierwszej z nich poznajemy teorię z zakresu kultury terapeutycznej i zagadnień teoretycznych związanych z odbiorem filmu. Druga to swoisty most między teorią a praktyką, który opowiada o doborze filmów. Trzecia dotyczy praktyki. W tym wypadku badań autorki w młodzieżowych ośrodkach socjoterapii. Te trzy rozbudowane zagadnienia tworzą swoistą całość i mają wszerz i wzdłuż zapoznać nas z tytułowym tematem.

Podchodząc do tej pozycji byłem pełen zapału. Pewności, że odkryję wiele ciekawych treści, które kto wie, może sprawdzę na własnej skórze. Tymczasem już od samego początku miałem wrażenie, że wpadłem na grząskie piaski, z których wyjście nie będzie należało do łatwych. Mam chyba jakieś uczulenie na dyskurs akademicki, bo taki styl dominuje w tej książce. Jedni powiedzą, że to dogłębna eksploracja tematu, ja odpowiem, że dla mnie to dzielenie włosa na czworo.

Z pierwszej części pamiętam bardzo, ale to bardzo niewiele. Kojarzę cokolwiek z kultury poradnikowej czy oddziaływania medium na widza. I choć brzmi to ciekawie, jest rozwlekłe do granic możliwości. Odnoszę wrażenie, ze dało się to zdecydowanie skrócić, atrakcyjniej skondensować. Ten tryb swoistych rozbudowanych esejów wydaje się tu wciśnięty niejako na siłę. Bardziej odrzuca, niż przyciąga do cokolwiek intrygującego tematu.

Język jest tu zwyczajnie ciężki, akademicki w najczystszej formie. Rozumiem oczywiście, że zarzucanie jego poprawności mija się z celem, ale kwestia atrakcyjności jest równie ważna. Cóż z tego, że to dyskurs stworzony z rozmachem, skoro mało kto przebrnie przez pierwsze kilkanaście kartek. Lepiej wygląda to, gdy przejdziemy do części drugiej, acz wciąż sporo tu zmagania się z często niewdzięczną i trudną do zaakceptowania materią.

Najprzystępniej i najciekawiej przedstawia się tu spotkanie z praktyką. Mamy dwie grupy badanych, wybrane zestawy filmów, które występują w segmentach mających przybliżyć dziewczętom i chłopcom w pewnym wieku określoną tematykę. Tutaj w końcu można odnieść wrażenie działania na żywej tkance, przekonać się o możliwościach filmoterapii. Reakcji obu grup na dane produkcje. Poznać wyrażane przez nich zdanie i wątpliwości.

Dla mnie „Filmoterapia” to stracona szansa. Możliwość stworzenia lektury interesującej i przydatnej, która przez swą przeładowaną formę mało do kogo dotrze. Najlepiej wypada, jeśli spojrzeć na nią jak na film z kilkoma wartymi uwagi scenami. Jeśli wyjmiemy z niej te najbardziej interesujące fragmenty, można sporo skorzystać. W całości to pozycja hermetyczna i ciężkostrawna, którą poznają wyłącznie najbardziej zdeterminowani.

Patryk Rzemyszkiewicz



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drapieżcy

Ostatnio bardzo spontanicznie wybieram pozycje spośród książek na moim kindlu, od tak na chybił-trafił, co otworzę to czytam. I udaje mi się wybierać...

zgłoś błąd zgłoś błąd