Lubimyczytać.pl Sp. z o.o

Pomysł na tę książkę był prosty. Jedenastu autorów, jedenaście miast, jedenaście historii kryminalnych. Historii tak różnych, jak ich autorzy i miasta, w których rozgrywa...

Polska literatura kryminałami stoi. W ciągu ostatnich kilku lat kryminał stał się zdecydowanie jednym z najbardziej popularnych gatunków nad Wisłą. Kiedyś uznawany za złą literaturę, dziś jego lektura nie jest niczym wstydliwym. Wręcz przeciwnie – na kolejne książki takich twórców jak Katarzyna Bonda, Zygmunt Miłoszewski czy Marek Krajewski czekają z wypiekami na twarzy zarówno czytelnicy, jak i krytycy. Do grona uznanych autorów wciąż dołączają nowi. „Rewers” to swoisty przewodnik po nazwiskach, które dziś warto czytać, zbiór opowiadań autorów będących dziś na fali.

Pomysł na tę książkę był prosty. Jedenastu autorów, jedenaście miast, jedenaście historii kryminalnych. Historii tak różnych, jak ich autorzy i miasta, w których rozgrywa się akcja. Tytuł – „Rewers” – to sugestia, że mamy do czynienia z tą drugą, mroczną stroną każdej miejscowości. A w to, że każde miasto taką mroczną stronę ma, nietrudno uwierzyć. Do zbrodni może dojść zarówno w malutkiej Rapie, jak i w Warszawie czy we Wrocławiu. Nie wszystkie zbrodnie robią jednak takie samo wrażenie, podobnie jak nie wszystkie ze zgromadzonych w „Rewersie” opowiadań czyta się z równie dużą przyjemnością. Klimatyczne są opowiadania retro – zarówno Ryszarda Ćwirleja, jak i Marcina Wrońskiego. Ten pierwszy przedstawia nieco karykaturalny obraz PRL-owskiej milicji, drugi sięga po swojego ulubionego bohatera, czyli komisarza Maciejewskiego, który tym razem pomaga w rozwikłaniu zagadki swojemu synowi – funkcjonariuszowi SB. Na zupełnie innym biegunie leży otwierające tom opowiadanie Wojciech Chmielarza. „Babcia Chmielewska” to współczesna opowieść o gangsterskim światków dilerów narkotykowych, napisana z humorem, zakończona zaskakującą puentą. Nie zawodzi jak zwykle Remigiusz Mróz, który sprawdza się w krótkiej formie równie dobrze, co w powieściach. Jego opowiadanie „Przez ciemne okulary” to historia zniknięcia młodej kobiety. Po latach policja wpada na jej trop, okazuje się też, że w sprawę mógł być zamieszany przyjaciel narzeczonego ofiary.

O niewyjaśnionym zaginięciu pisze też Marta Mizuro. Jej historia mogła się wydarzyć naprawdę, zwłaszcza, że w grę wchodzi prostytucja. W swoim opowiadaniu Mizuro oddaje głos kilku bohaterom, dzięki którym krok po kroku poznajemy prawdę o zaginięciu Sylwii. Pod względem kompozycji najciekawsze jest jednak opowiadanie Joanny Opiat – Bojarskiej. Stworzona przez nią historia do ostatniej chwili trzyma w napięciu, głównie dzięki przeplatającym się zeznaniom dwóch kobiet podejrzanych o zabicie mężczyzny – jego żony i wynajętej przez nią tzw. „testerki wierności”, której zadaniem było sprawdzenie skłonności denata do zdrady. Każda miała motyw (ukryte w sejfie diamenty) i okazję, obydwie twardo jednak zaprzeczają, by to zrobiły. Czy uda się tę zagadkę rozwikłać w cztery godziny? Opowiadanie Opiat – Bojarskiej to zdecydowanie mój faworyt, jednak na uznanie zasługuje też debiutant Robert Małecki. Akcja jego opowiadania dzieje się w Toruniu, w środowisku dziennikarskim. Kryminalna zagadka jest tu bezpośrednio powiązana z życiem osobistym próbującego ją rozwikłać dziennikarza, co czyni tę historię bardzo emocjonalną. To opowiadanie wyróżnia się także z innego powodu – występuje w nim, będący jakże dzisiaj na czasie, wątek aborcji. Ale jeśli o kontrowersje chodzi, to te zapewne najbardziej wzbudzi Gaja Grzegorzewska. Jej „Niedzielne popołudnia” to opowiadanie trochę z innej bajki, zupełnie nieprzystające do reszty. Intryga kryminalna wyłania się z niego bardzo powoli, a większość miejsca zajmują obserwacje głównej bohaterki dotyczące grupy emerytów, którzy podobnie jak ona spędzają lato na terenie krakowskiego kamieniołomu. W powietrzu czuć jednak napięcie czy nawet grozę, która narasta, gdy bohaterka wspomina swoje dzieciństwo. Bliżej Grzegorzewskiej do horroru niż do kryminału, co nie zmienia faktu, że jej opowiadanie jest przekombinowane, a ona sama chce w nim poruszyć zbyt ambitną tematykę (zbrodnia wojenna), próbując jednocześnie za wszelką cenę zaszokować czytelnika. Zarówno styl, jak i język, którego używa kompletnie nie pasują do formuły kryminału, co sprawia, że „Niedzielne popołudnia” są opowiadaniem, o którym chciałoby się jak najszybciej zapomnieć.

Wbrew temu co sugeruje Joanna Jodełka w oryginalnym, bo eksperymentalnym opowiadaniu zamykającym „Rewers”, kryminał to dziś często coś więcej niż sama zagadka, kto zabił. To opowieść o ludziach, o naszej historii lub teraźniejszości, często społecznie zaangażowana. Opowiadania zawarte w „Rewersie” można odbierać jako wyznacznik trendów, które dominują dzisiaj w polskim kryminale. Dla czytelników, którzy nie znają wszystkich zgromadzonych w nim autorów jest to szansa, by poznać nowych twórców i być może wśród nich znaleźć swojego ulubieńca. To punkt wyjścia do dalszych czytelniczych poszukiwań i okazja do rozszerzenia literackich horyzontów. A przy tym znakomita rozrywka.

Malwina Sławińska



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Jak napisać opowiadanie – siedem rad

To, że zgodziłem się napisać opowiadanie do antologii „Rewers”, uważałem przez długi czas za duży błąd. Jasne, projekt był ciekawy, współuczestnicy to najlepsze nazwiska w polskim kryminale – fajnie byłoby się wśród nich znaleźć, lecz było jedno ale – nie potrafię pisać opowiadań.


więcej
Patronaty tygodnia

Co prawda, ich premiery na księgarskich półkach będą mieć miejsce dopiero 28 września, ale my już teraz wielu z nich nie możemy się doczekać. Dlatego już dziś przedstawiamy Wam część książek objętych przez nas patronatem medialnym. 10 tytułów – wszystkie polecamy! 


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Guerra

Patrząc tylko na okładkę pomyślałam sobie że ta oto cudowna książka będzie burzliwym romansem 😂😂 Możecie się tylko domyślać , jakie było moje zdziwien...

zgłoś błąd zgłoś błąd