Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Nele Neuhaus lubi poruszać tematy trudne – pedofilię, gwałty, spiski – oto standard charakteryzujący jej twórczość. Nie inaczej jest i tym razem, bowiem pod pretekstem „zwyczajnego” m...

Nikt nie ginie bez przyczyny

Autor recenzji:
Tytuł książki: Żywi i umarli
Autor książki: Nele Neuhaus
7,57 (385 ocen i 64 opinie)

Nadkomisarz Pia Kirchoff wybiera się na zasłużony urlop. Nim jednak zdąży wyjechać, otrzymuje pilne wezwanie – ktoś bowiem zamordował staruszkę podczas spaceru z psem. Pytanie brzmi – dlaczego? Odpowiedź wcale nie jest ani prosta, ani łatwa. A właściwie – wcale jej nie ma, gdyż ofiara zdaje się być całkowicie przypadkowa. Kolejna zresztą też. I następna. Czyżby seryjny morderca?

Oczywiście z urlopu nici. Jak bowiem tu zostawić swoich kolegów (i koleżanki) samych, przetrzebionych przez wszechobecną grypę w obliczu wielkiego wyzwania śledczego? No po prostu się nie da – poczucie obowiązku i solidarności wygrywa. Podobnie jak rosnąca z dnia na dzień, a z czasem także z godziny na godzinę, frustracja związana z brakiem dochodzeniowych postępów, zmową milczenia wśród świadków i skrajną nieodpowiedzialnością we własnych szeregach. A morderca uderza – systematycznie, nieustępliwie i wyrafinowanie.

Nele Neuhaus lubi poruszać tematy trudne – pedofilię, gwałty, spiski – oto standard charakteryzujący jej twórczość. Nie inaczej jest i tym razem, bowiem pod pretekstem „zwyczajnego” morderstwa ukryta została mroczna tajemnica związana z wielkimi pieniędzmi i jeszcze większym bestialstwem. A wszystko to niby w imię nauki… „Żywi i umarli” to kryminał „pełną gębą” – mamy tu zbrodnię, ślimaczące się śledztwo, masę podejrzanych i spektakularny (ale bez przesady) finał. Co więc wciąga, a ręczę Wam, że tak jest, w tej książce? Drugie dno, a momentami wręcz i trzecie, całe mnóstwo zawiłości, zaskoczeń i brutalności – ale nie takiej rodem z tanich horrorów, lecz prawdziwej, dosadnej i przez to naprawdę poruszającej wyobraźnię. I momentami żołądek.

Co więcej Neuhaus wyjątkowo udanie opisuje emocje, jakie towarzyszą policjantom przy pracy, lub w ich codziennym życiu. A tych w miarę braków postępów w śledztwie jest coraz więcej. Wspomniana frustracja to raptem ich wierzchołek. Dzięki umiejętnością pisarskim autorki wyjątkowo łatwo jest się „wczuć” i w sytuację stróżów porządku, i w towarzyszące im emocje. Będąc szczerym w to co towarzyszy zabójcy i całej plejadzie świadków też. I to właśnie ten element sprawia, że już po raz kolejny (polecam „Złego wilka” tejże autorki) jestem mocno na „tak” po lekturze. Pozostawia bowiem w głowie ślad nie dając o sobie zbyt szybko zapomnieć. A przecież o to w książkach chodzi, nieprawdaż?

Jeśli więc macie ochotę na nieco cięższy gatunkowo kryminał, który i dobrze się czyta, i jeszcze lepiej przeżywa – oto pozycja godna uwagi. Z pozoru prosta, a w rzeczywistości niesamowicie skomplikowana, pełna rozmaitych emocji, nagłych zwrotów akcji (zawsze musi nastąpić przełom w śledztwie…) i tak nie do końca przewidywalna. Po prostu dobry kryminał. I już.

Bartek `barneej` Szpojda



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Powiązane treści
Nele Neuhaus odpowiedziała na Wasze pytania!

Czy lubiła się bać, kiedy była dzieckiem? Czy od zawsze chciała pisać kryminały? Czy dobro w każdym wypadku zwycięża? I jakie ma cechy wspólne z Pią Kirchhoff? Na te i szereg innych pytań znajdziecie odpowiedź na wywiadzie, który przeprowadziliśmy z Nele Neuhaus.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Brzydki, zły i szczery

Gdyby przejrzeć mój profil na portalu Lastfm, można by dojść do wniosku że OSTR jest moim ulubionym muzykiem. W końcu od dawna plasuje się on na pierw...

zgłoś błąd zgłoś błąd