Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Ciągnie wilka do lasu. Bardzo lubię to przysłowie, bo oddaje odwieczną, człowieczą tęsknotę za pierwotną naturą. Nie ma chyba innych zwierząt równych wilkom, których cechy są tak bogat...

Tańcząca z wilkami w Bieszczadach

Autor recenzji:
Tytuł książki: Nakarmić wilki
Autor książki: Maria Nurowska
6,68 (1232 ocen i 194 opinie)

Ciągnie wilka do lasu. Bardzo lubię to przysłowie, bo oddaje odwieczną, człowieczą tęsknotę za pierwotną naturą – byciem prawdziwym, bez żadnej maski, może nawet zbuntowanym przeciwko konwenansom. Nie ma chyba innych zwierząt równych wilkom, których cechy są tak bogatym źródłem legend i podań o wolności i dzikości natury. Sama piękna okładka nowego wydania bestsellerowej powieści Marii Nurowskiej „Nakarmić wilki” zachęca do lektury. Ale czy warto zapoznać się też z treścią? Zapraszam do przeczytania recenzji!

Kasia, świeżo upieczona absolwentka nauk leśnych, mająca już pewne doświadczenia w obserwacji dzikiej przyrody na Podlasiu, decyduje się na wyjazd w Bieszczady, aby tam zebrać materiały do pracy doktorskiej o wilkach. Warunki w stacji badawczej są dalekie od XXI-wiecznych standardów, nawet biorąc pod uwagę to, że książka przedstawia realia lat 2006–2008, jednak odważna dziewczyna ma za nic brak wygód cywilizacji. Od samego początku daje się poznać jako silna kobieta, reagująca na seksistowskie zaczepki, a jednocześnie umiejąca dostosować się do każdych okoliczności. Jest to bohaterka, którą z pewnością da się lubić. A najbardziej ciekawi czytelnika, jakie nosi w sobie demony i tajemnice, związane np. z tatuażem na obojczyku czy relacją z ojcem.

Zaledwie po pierwszej, nocnej obserwacji stada wilków i nauce wycia, fascynacja Kasi na punkcie wilków umacnia się i pogłębia. Zaprzyjaźnia się z Klunejem, który staje się dla niej niczym starszy brat i najbliższy przyjaciel, oraz ulega urokowi Olgierda – tajemniczego przystojniaka, najbardziej doświadczonego z całej trójki obserwatorów bieszczadzkich wilków. Marzy o sprowadzeniu w rejony Bieszczad owczarków podhalańskich, które odstraszałyby wilki od łakomych kąsków, jakimi są okoliczne stada owiec, i nie zmuszały leśniczych do odstrzału, tzw. selekcji. Po jakimś czasie Katarzynie udaje się namówić samotną gospodynię, panią Bździnek, na przyjęcie owczarków do gospodarstwa w celu ochrony jej owiec. Czy ten eksperyment się powiedzie?

Brzmi banalnie, prawda? Już wiadomo, że będzie romans Kasi i Olgierda, ale jakie są przeszkody? W teorii żadna dobra książka nie obędzie się bez twistów. Jest nim np. wyjazd Olgierda do Norwegii czy przyjazd Joasi, narzeczonej Kluneja z Londynu – czy oba uczucia przetrwają? Zapewniam, to nie jest książka o miłości. Tutaj, pomimo spokojnego i nieśpiesznego prowadzenia akcji, czytelnik łatwo może zauroczyć się mistycyzmem relacji człowiek–zwierzę czy przedstawionym z nostalgią pięknem ucieczki od codziennej rutyny wielkich miast w głębokie lasy i niezbadane do końca, przygraniczne polskie góry.

Autorka powieści wykonała bardzo dobry research na temat wilków i sposobów prowadzenia obserwacji w terenie. Dziennik obserwacji Kasi czyta się bardzo szybko i kibicuje się śledzonym wilkom, ulubieńcowi młodej pani magister – Sokratesowi – czy małemu Juniorowi. Losy okolicznych mieszkańców, począwszy od leśniczego i jego nieznośnego pomocnika Kapuzy, na właścicielach sklepików skończywszy, są ściśle związane z populacją wilków, a relacje społeczne panujące w Łupkowie czy Komańczy są przedstawione wiarygodnie.

Najmniej podobał mi się późniejszy opis pracy Katarzyny na uczelni, obrona jej doktoratu i warszawskie życie – tę część powieści uważam nie tyle za zbędną, co zaburzającą nieco melancholijny, romantyczny styl i klimat powieści. Językowo książka jest bardzo prosta i przez to łatwa w odbiorze, dająca się szybko przeczytać. Akurat ostatnio miałam ochotę na niezobowiązującą i lekką obyczajówkę, a Maria Nurowska zręcznie mnie wciągnęła w swój wykreowany świat bieszczadzkich wilków.

Kończąc, przytoczę cytat z powieści, który najlepiej oddaje dylematy i rozterki bohaterów: „Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków: miłość, gniew, odwagę, strach… Przeżyją tylko te, które nakarmisz”. Dzięki lekturze „Nakarmić wilki” czytelnik może doświadczyć bogatego wachlarza emocji, o które czasami trudno w literaturze obyczajowej. Tutaj bez wątpienia nakarmimy swoje uczucia.

Alicja Klebba



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Powiązane treści
Maria Nurowska obchodzi dzisiaj urodziny!

Maria Nurowska, autorka m.in. "Zabójcy", "Rosyjskiego kochanka", czy "Drzwi do piekła" odchodzi dzisiaj swoje 70. urodziny. Z tej okazji składamy Autorce najserdeczniejsze życzenia! Stu lat i napisania jeszcze wielu świetnych powieści!


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Kult

Uważam, że proza Łukasza Orbitowskiego stylem przypomina tę Wiesława Myśliwskiego. A twórczość Pana Myśliwskiego uwielbiam, więc na tym mogłabym zako...

zgłoś błąd zgłoś błąd