Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
„To” – jedna z najbardziej rozpoznawalnych książek mistrza grozy, dwukrotnie sfilmowana i ciesząca się wciąż niegasnącą sławą. Wizerunek klowna z pękiem kolorowych balon...

Miasteczko, w którym zalęgło się zło

Autor recenzji:
Tytuł książki: To
Autor książki: Stephen King
7,8 (8836 ocen i 922 opinie)

„To” – jedna z najbardziej rozpoznawalnych książek mistrza grozy, dwukrotnie sfilmowana i ciesząca się wciąż niegasnącą sławą. Wizerunek klowna, z pękiem kolorowych baloników trzymanych w dłoni, wyzwala nieprzyjemny dreszcz u każdego, kto kiedykolwiek czytał tę książkę bądź oglądał jej ekranizację. Wiele osób przestało chodzić do cyrku z obawy przed klownem, którego mogliby tam spotkać. Wiele cyrków zrezygnowało z udziału klownów w przedstawieniach – z obawy przed utratą klienteli. A wszystko przez To, którego wtajemniczeni znają jako Pennywise’a.

I choć wydaje ci się, że było źle i jest źle, nie oszukuj się – może być jeszcze gorzej.*

Pennywise żywił się strachem zabijanych ludzi, który starał się w swoich ofiarach dodatkowo wcześniej rozniecić. Straszył tym, czego straszony bał się najbardziej. Jedni bowiem truchleją na myśl o zejściu do ciemnej piwnicy, inni obawiają się pająków, bezdomnych, widoku krwi albo ognia. Każdy ma coś takiego, co powoduje, że oddech w nim zamiera, a serce wpada w szaleńczy rytm, zupełnie jakby chciało wyrwać się z klatki piersiowej i uciec, gdzie pieprz rośnie. To ten stan jego ofiar był dla Pennywise’a najbardziej upragniony. Rozrywał je wtedy dosłownie na strzępy.

Sama taktyka mordowania stosowana przez tego klowna przeraża, ale fakt, że gustował przede wszystkim w dzieciach, sprawia, że trudno jest przebrnąć przez „To” bez robienia sobie przerw na dojście do siebie. Odnosiłam nawet wrażenie, że King musiał mieć problemy z psychiką, kiedy zasiadał do spisywania tych wszystkich potworności. Mimo to trudno nie nazwać tej książki arcydziełem. Bałam się jak nigdy dotąd i o to właśnie chodziło. Byłam zachwycona.

Zapachy kurzu, wilgoci i dawno zgniłych warzyw mieszały się ze sobą, tworząc jedyny w swoim rodzaju odór – odór potwora, apoteozę wszystkich potworów. To była woń czegoś, co nie miało nazwy, woń tego skulonego, przyczajonego w ciemności i gotowego do skoku stwora, który przełknąłby wszystko, ale największą ochotę ma zawsze na świeże dziecięce mięso.*

„To” jest wspaniałym opisem relacji w grupie siedmiorga dzieciaków z niewielkiego amerykańskiego miasteczka. King z niezwykłą wnikliwością i drobiazgowością pisze o dorastaniu i głębokiej przyjaźni. Porusza przy tym różnorodną tematykę, zahaczając o przemoc domową, kwestie nadopiekuńczości rodziców, prześladowań w szkole czy rasizmu. Dzieciaki radzą sobie ze swoimi problemami w różny sposób, ale kiedy okazuje się, że każde z nich miało styczność z dziwnym klownem, podejmują najtrudniejszą walkę, na jaką mogli się zdobyć. Staną bowiem oko w oko ze złem w czystej postaci. Będzie to walka z pozoru nierówna, bowiem Pennywise dysponuje przecież całą masą magicznych sztuczek, podczas gdy im pozostaje jedynie odrobina sprytu. Szybko odkryją, że jedyną szansą na zwycięstwo będzie trzymanie się razem. Żadne sztuczki nie mogą się bowiem równać z siłą dziecięcej przyjaźni.

„To” stanowi zatem przedziwną mieszaninę opowieści o dzieciństwie z naprawdę mocno przerażającym horrorem. To ten kontrast, połączony z niesamowitą wielowątkowością, przy której wcale nie tracimy z oczu głównego tematu, a wręcz przeciwnie, coraz mocniej i głębiej wchodzimy w tę koszmarną historię, sprawił, że „To” jest dziś właściwie jednym z najlepiej rozpoznawalnych horrorów.

Jedynym, co zupełnie do mnie nie przemówiło, a wręcz przeciwnie, sprawiło mi ogromny zawód, było zakończenie. „To” liczy przeszło tysiąc stron, podczas których wyzwala w nas potężne emocje i trzyma mocno w napięciu, ale nagle cała tak kunsztownie utkana historia ulega zupełnemu wykolejeniu i szybkiemu urwaniu w sposób, którego nikt nie jest w stanie przewidzieć. Czy po tylu stronach lektury na koniec zwyczajnie ze mnie zakpiono? No cóż, nawet jeśli w istocie tak było, i tak warto było „To” przeczytać.

Polecam gorąco.

Izabela Straszewska

 

* Cytaty z książki.



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Powiązane treści
Najpierw książka, później film (10.09.2019)

Zaskakujące wieści z festiwalu w Wenecji i świetne wyniki filmu „To: Rozdział 2” w box office zdominowały ostatnie dni świata kina. To jednak nie koniec książkowo-filmowych newsów tego tygodnia.


więcej
Pokolenie Stephena Kinga

Od wczoraj w kinach można oglądać „To: Rozdział 2”, a już w przyszłym tygodniu premiera najnowszej książki Stephena Kinga, zatytułowanej „Instytut”. To świetny moment, by przyjrzeć się bliżej twórczości Mistrza Grozy. Wychowało się na niej całe pokolenie, a poznawało ją nie tylko z kart książek, lecz także z dużego i małego ekranu. Ekranizacjom Kinga przygląda się Bartosz Czartoryski.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Jeździec miedziany

Bardzo przyjemna książka. Polubiłam głównych bohaterów. Ona bardzo dobra a przy tym tak naiwna, ale myślę, że to nierozerwalne cechy. On - bohater, db...

zgłoś błąd zgłoś błąd