Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Tom Sweterlitsch oparł swoją powieść na trzech solidnych filarach: jeden to podróże w czasie, drugi – klasyczny amerykański thriller z setkami tajnych służb krzyżujących się w boju...

Nie igraj z czasem

Autor recenzji:
Tytuł książki: Świat miniony
Autor książki: Tom Sweterlitsch
6,74 (43 ocen i 15 opinii)

Los, moi Państwo, wespół w zespół ze starożytnym rzymskim bogiem długich weekendów sprawili, że piszę tę recenzję 21 czerwca. Jest to dzień premiery drugiego sezonu serialu „Dark”, który prawie dwa lata temu reklamowany był jako niemiecka odpowiedź na fenomen „Stranger Things”. Szybko okazało się jednak, iż to twór zupełnie inny – rzadziej mrugający do odbiorcy okiem, oferujący zdecydowanie mniej lekkiej frajdy, dużo mroczniejszy, a – co najważniejsze dla nas – przy tym wszystkim odważnie (szczególnie jak na serial) eksperymentujący z chronologią. Mieszkańcy Winden musieli pogodzić się z tym, że czas wcale nie działa tak, jak się do tego przyzwyczaili – podobnie jak bohaterowie „Świata minionego”.

Tom Sweterlitsch oparł swoją powieść na trzech solidnych filarach: jeden to wspomniane już podróże w czasie, drugi – klasyczny amerykański thriller z setkami tajnych służb krzyżujących się w boju z przestępczością, trzeci – apokalipsa. Na początek, cóż za zaskoczenie, zajmiemy się pierwszym. Autor bierze na warsztat niezwykle popularną koncepcję światów równoległych, które zrodzić potrafią się w efekcie podjęcia choćby najprostszej decyzji (miłośnicy Netflixa znowu mogą odwołać się do serialu – podobną ideę podejmuje odcinek „Bandersnatch” z antologii „Black Mirror”).

Jednym ze znanych, szczególnie miłośnikom komiksów, problemów tego rozwiązania jest powstawanie kolejnych linii czasowych, które są wobec siebie niezależne, co zdecydowanie obniża napięcie związane z konsekwencjami działań bohaterów – bo nawet najpoważniejsze, jak śmierć, mogą zostać zwyczajnie anulowane w innej nitce. Sweterlitsch bolączkę tę eliminuje poprzez wprowadzenie jednej obowiązującej rzeczywistości, która konstytuuje teraźniejszość i przeszłość – można skakać do alternatyw, ale tylko tych osadzonych w przyszłości. Zabieg ten doskonale współgra z wizją apokalipsy, którą bada główna bohaterka. Shannon Moss wielokrotnie ogląda koniec świata, ale wie, że prawdziwa tragedia nadejdzie dopiero wtedy, gdy dotknie ona głównej linii czasowej.

Ten prosty zabieg był „Światu minionemu” wybitnie potrzebny, bo bez niego narracja byłaby tak poplątana, że nie sposób byłoby czegokolwiek z fabuły zrozumieć. Sweterlitsch zdecydował się na bardzo subtelne powiązanie ze sobą kolejnych rzeczywistości, na mocne rozrzucenie detali po kolejnych alternatywach. Do tego jeszcze stworzył miejsce, w którym potencjalne przyszłości się mieszają – i to tam umieścił decydujące wydarzenia. Trzeba mieć sporo cierpliwości, aby tę plątaninę rozwiązać.

Czy warto? Tak, choć z pewnością powieść ma swoje wady. Bardzo poważną jest nijaka główna bohaterka, którą autor sprowadził do powtarzania „kto inny by się poddał”. „Świat miniony” skupia się na niej w stu procentach, pozostałe postaci pojawiają się w rolach co najwyżej drugoplanowych, a jednak nie sposób się nią zaciekawić. Nadzieje daje jej nieco dłuższy pobyt w jednej z przyszłości (żywo przypominający „zimowanie” Cienia z „Amerykańskich bogów”), ale ta szybko się rozwiewa, bo Moss każdorazowo wraca, żeby – cóż za szok – dalej walczyć. Trudno ukryć także, iż cała thrillerowa obudowa mocno pachnie literaturą klasy B spod znaku Grahama Mastertona. Mnóstwo krwi, kilkoro odważnych bohaterów, diaboliczni mordercy (wśród nich oczywiście ten wysoki i umięśniony, który zamiast broni palnej woli użyć pięści), którzy przykrywają własne psychozy kołdrą logiki – w sumie nudnawo.

Mimo to warto dać „Światu minionemu” szansę. Jako thriller nie sprawdza się może najlepiej, bo morduje go miałkość bohaterów, ale jako połączenie odważnego koncepcyjnie science fiction i literatury katastroficznej robi spore wrażenie. Wydawnictwo Rebis wcale nie tak dawno dogodziło polskim miłośnikom fantastyki naukowej przetłumaczeniem Cixina Liu, a teraz podejmuje kolejną ważną próbę przewietrzenia rynku przy użyciu nieco mniej popularnego twórcy. Próbę, którą warto docenić.

Bartek Szczyżański



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Powiązane treści
Nie chciałbym żyć wiecznie – wywiad z Tomem Sweterlitschem

„Incepcja” połączona z „Prawdziwym detektywem” – tak „Świat miniony” podsumował „New York Times”. To niezwykłe science fiction, inspirowane dziełami Kubricka i Tarkowskiego, w którym detektywistyczną zagadkę można rozwiązać przenosząc się w przyszłość. Skąd ten pomysł? Tom Sweterlitsch zdradza odpowiedź w wywiadzie.


więcej
Patronaty tygodnia

Za nami jedne z ważniejszych imprez książkowych organizowanych w Polsce – Warszawskie Targi Książki i Międzynarodowy Festiwal Kryminału we Wrocławiu. Nie oznacza to jednak, że rynek wydawniczy zwolni w oczekiwaniu na następne wydarzenie tego typu. Wręcz przeciwnie, wydawnictwa trzymają tempo i na początek nowego miesiąca proponują kolejne, ciekawe tytuły. Przed wami pierwsza lista czerwcowych patronatów serwisu lubimyczytac.pl.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Spowiedź polskiego kata

ZŁA SIĘ NIE ULĘKNĘ Ilekroć sięgam po literaturę faktu stawiam wobec niej bardzo wysokie wymagania. Nie często zdarza mi się trafić na książkę, która...

zgłoś błąd zgłoś błąd