Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
W „Złym lesie” wyraźnie widać zmianę fabularną – autor przestał skupiać się na intrygach i tajemnicach, a coraz więcej miejsca poświęca historii i jej opisom. Może jest...

Wspaniale to już było

Autor recenzji:
Tytuł książki: Zły Las
Autor książki: Andrzej Pilipiuk
6,74 (196 ocen i 40 opinii)

Andrzej Pilipiuk literackiego Nobla nigdy nie dostanie. Rzemieślnicy rzadko zyskują uznanie grona, które skupia się wyłącznie na walorach artystycznych i szuka podtekstów w podtekstach. Każdy kolejny zbiór opowiadań, każda kolejna powieść Wielkiego Grafomana (jak autor „Złego lasu” żartobliwie określa sam siebie) ma wyłącznie na celu dostarczenie rozrywki po męczącym dniu w pracy lub stresującym weekendzie u teściów. Przez to jego proza jawi się krytykom jako coś gorszego, a wręcz nawet i niepotrzebnego.

Na szczęście krytycy literaccy wszystkich rozumów nie pozjadali i nie zamknęli Fabryki Słów, która już od osiemnastu lat wydaje książki Pilipiuka (a już niedługo czeka nas kolejny tom o kłusowniku-bimbrowniku). Dzięki nim poznaliśmy m.in. Jakuba Wędrowycza, Roberta Storma czy doktora Pawła Skórzewskiego – bohaterów wyrazistych, intrygujących, a przez to zapadających w pamięć. Można więc autora nie lubić, ale na pewno trzeba szanować za wszystkie opisane zagadki i tajemnice, w których braliśmy za ich pośrednictwem udział.

„Zły las” to zbiór czterech opowiadań, a w połowie z nich głównym bohaterem jest Robert Storm. W pierwszej historii, czyli „Tajemnicy zielonej teczki”, autor zabiera nas w podróż na Grenlandię, śladami neandertalczyków. Przez długi czas raczeni jesteśmy opisami przyrządów doskonale znanych w dwudziestoleciu międzywojennym (teraz już trochę mniej) i przy okazji poznajemy śmiałe teorie mało znanego instytutu badawczego. W kolejnym opowiadaniu – tytułowym „Złym lesie” – mniej chodzi o tajemnicę, a bardziej o pomoc uciśnionym w czasie II wojny światowej Żydom. Dwie ostatnie opowieści to już oddanie pola Stormowi. „Rozczochrana kochanka” to krótka historia ulegającego ciągłym zmianom obrazu. Rozstrzygnięcie oczywiście okaże się zaskakujące, jak to zwykle u Pilipiuka bywa. Ostatnie opowiadanie, czyli „Zemsta śmieciarzy”, niestety jest zdecydowanie najsłabsze w tym tomie. Autor przeszarżował z nachalnym dzieleniem się własnymi poglądami, czyniąc z tej historii niepotrzebną propagandę. Wolę jednak rozwiązywanie zagadek przeszłości niż wylewanie gorzkich żali poprzez głównego bohatera.

U Pilipiuka widać wyraźną tęsknotę za latami minionymi. Podejrzewam, że autor bardzo chętnie cofnąłby się w czasie i przespacerował się ulicami przedwojennej Warszawy tylko po to, aby odwiedzić kaletnika czy porównać ceny za naprawę obuwia u kilku praskich szewców. Oczywiście gdyby się urodził w tamtych czasach, zapewne nie byłby taki zadowolony, gdyż cechą ludzką jest tęsknota za tym, co było, jednak momentami nie można odmówić Pilipiukowi racji. Warszawa staje się coraz bardziej miejscem do mieszkania, a nie do życia.

Poza tym w „Złym lesie” wyraźnie widać zmianę fabularną – autor przestał skupiać się na intrygach i tajemnicach, a coraz więcej miejsca poświęca historii i jej opisom. Może jest to krok we właściwym kierunku, może czas zrobić sobie przerwę od fantastyki i zacząć pisać powieści historyczne? Tego nie wiem. Wiem jednak, że ostatnimi czasy Pilipiuk staje w coraz większym rozkroku między historią a powieściami niesamowitymi.

„Zły las” sprawdza się jako oderwanie od dnia codziennego. Przyjemnie jest po całym dniu w stresującej pracy oderwać się chociaż na chwilę i nie myśleć o wyrabianiu targetów. Literatura tego typu jest potrzebna i mam nadzieję, że Pilipiuk będzie nam ją dostarczał jak najdłużej. Jednocześnie nie mam nic przeciwko, aby autor trochę poeksperymentował i zaprezentował coś całkowicie nowego i oryginalnego. Tak jak nas do tego przyzwyczaił.

Michał Wnuk



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Powiązane treści
Już niedługo Warszawskie Targi Książki

Wielkimi krokami zbliżają się Warszawskie Targi Książki. Spotkania z autorami, panele dyskusyjne, a także niezliczona ilość wystawców – to wszystko sprawi, że już od 23 maja stadion PGE Narodowy zamieni się w raj dla książkowych maniaków. Co więcej, serwis lubimyczytać.pl zorganizuje wielką wymianę książkową, na którą już teraz zapraszamy.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
ZOO

Młody naukowiec Jackson Oz obserwuje niepokojące zachowanie zwierząt, próbuje przekonać do swojego odkrycia władze i wielkich naukowców. Czy uda mu si...

zgłoś błąd zgłoś błąd