Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Cztery Iks nareszcie został złapany. Obecnie znajduje się w szpitalu psychiatrycznym na zamkniętym oddziale, gdzie przebywa w izolatce dla bezpieczeństwa swojego i innych. Wydawałoby się, że...

Czas na rachunek sumienia

Autor recenzji:
Tytuł książki: Pokuta
Autor książki: Max Czornyj
7,72 (148 ocen i 34 opinie)

Cztery Iks nareszcie został złapany. Obecnie znajduje się w szpitalu psychiatrycznym na zamkniętym oddziale, gdzie przebywa w izolatce dla bezpieczeństwa swojego i innych. Wydawałoby się, że mieszkańcy mogą spać spokojnie, jednak w Lublinie nadal odnajdywane są ciała, których okaleczenia wpisują się w modus operandi schwytanego. Ponadto osadzony ze szczegółami potrafi opisać popełnione morderstwa. Czy lubelskiej policji uda się w końcu schwytać właściwą osobę, która jest odpowiedzialna za te sadystyczne zbrodnie?

Niestety, w „Pokucie” Max Czornyj dość szybko podpowiedział, kto jest mordercą. Następne sceny, w których występował konkretny bohater, tylko upewniały mnie w moich przypuszczeniach, by ostatecznie je potwierdzić. Muszę zwrócić uwagę na niespójność profilu postaci w stosunku do poprzednich tomów i zapytać, dlaczego ten bohater nie zachowywał się w podobny sposób we wcześniejszych częściach? Mam wrażenie, że autor dopiero przy pisaniu „Pokuty” wpadł na pomysł, w jaki sposób można zakończyć trylogię i kto tak właściwie jest Cztery Iksem, bo wcześniej jego postać była chyba potrzebna tylko po to, aby napisać sadystyczne sceny, a ostatecznie móc zakończyć poszczególne tomy... cóż, kto czytał, ten wie, jaki miały finał.

Zwykle nie zwracam uwagi na długość rozdziałów, po prostu przyjmuję do wiadomości, że rozdział jest długi lub krótki. W przypadku „Pokuty” muszę się przyczepić. Rozdziały są krótkie – średnio po 3-4 strony, w większości kończą się zawrotną sytuacją bądź dezorientującym zdaniem. Zazwyczaj jest to dobry zabieg, jednak w tej książce jego częstotliwość sprawia, że przy następnej okazji, gdy autor wraca do konkretnej sceny kilka rozdziałów dalej, emocje, która dane zdanie we mnie wzbudziło, zdążyły już osłabnąć. Miałam wrażenie, że Max Czornyj w każdym rozdziale chce zaszokować – czy to opisem sekcji zwłok, sadystycznych igraszek Cztery Iksa, czy właśnie zwrotem akcji – przez co czułam przesyt i przymus odczuwania przez całą książkę niepokoju. Szczerze mówiąc, bardzo mnie to znudziło.

Ostatnim, do czego chcę się odnieść, niestety również negatywnie, jest wątek psychologii istotny dla fabuły, przez który książka powinna zostać zaklasyfikowana do gatunku fantastyki psychologicznej. Owszem, autor mógłby w posłowiu wytłumaczyć się fikcją literacką, ale tym razem część „od autora” została pominięta, więc nie potrafię stwierdzić, czy rzeczywiście jest to fikcja, czy słaby research. W momencie, gdy jednemu z zaburzeń psychicznych autor przypisał objawy, które nawet ogólnodostępna Wikipedia wyklucza już w pierwszym akapicie artykułu na jego temat, mam prawo myśleć, że to jednak zaniedbanie tematu. Max Czornyj porusza także zagadnienie „standardowych narzędzi psychologicznej terapii”, zaliczając do nich hipnozę. Rozumiem, że w fabule jest to metoda konieczna do poprowadzenia jednego z wątków, ale nie należy przypisywać jej (przynajmniej dopóki „Pokuta” nie zostanie zaliczona do gatunku fantasy) wartości, której w rzeczywistym świecie nie ma, ponieważ hipnoza zdecydowanie nie jest częstym sposobem prowadzenia terapii.

Całość podsumuję parafrazą zdania z niniejszej książki: Poza chwytliwymi scenami „Pokuta” nie pozostawiła po sobie nic szczególnego.

Katarzyna Muszyńska



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, kibic

Ciekawa książka,opowiada o tajnej przykrywce policjanta, który przez dwa lata "udawał" stadionowego chuligana. Książka wciąga, zakończenie z...

zgłoś błąd zgłoś błąd