Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Pewnego dnia funkcjonariusz milicji doznaje oświecenia i odkrywa, że jest inkarnacją Jezusa Chrystusa. Przybiera nowe imię Wissarion (ten, który daje życie) i tworzy w syberyjskiej tajdze Zon...

Nie wszyscy jesteśmy Chrystusami

Autor recenzji:
Autor książki: Jędrzej Morawiecki
6,03 (33 ocen i 5 opinii)

Jak głęboką trzeba mieć wiarę, by z milicjanta i kiepskiego malarza przeistoczyć się w Chrystusa? Jak wielką trzeba mieć charyzmę, żeby pociągnąć za sobą tylu różnych ludzi, sprawić że uwierzą w każde słowo wypowiedziane przez Wissariona? Siergiej Anatoljewicz Torop - Pomazaniec Boży czy zwykły hochsztapler?

Pewnego dnia funkcjonariusz milicji doznaje oświecenia i odkrywa, że jest inkarnacją Jezusa Chrystusa. Przybiera nowe imię Wissarion (ten, który daje życie) i tworzy w syberyjskiej tajdze nad jeziorem Tiberkut Zonę, azyl dla swoich wyznawców. Skupia wokół siebie tych, których wielka Matuszka Rasija najpierw przetrawiła a później, wyssawszy z nich uprzednio soki, wypluła na margines życia. Gromadzą się wokół niego przedstawiciele różnych grup społecznych i zawodów: jest pułkownik wojsk rakietowych, znana piosenkarka, naczelnik kolei, nauczyciele. Różni ich wiele, łączy jedno: zabrakło dla nich miejsca w nowym ustroju, stali się niepotrzebni, skazani na życie bez celu.
I nagle ci wykluczeni stali się wyróżnieni. Poszli za nauczycielem, który miał nadać sens ich życiu. Dali się porwać swoistej filozofii, mieszance prawosławia i buddyzmu. W Zonie wedle jego słów czekała na nich (...) bajka: jeździsz na sankach, chodzisz na piechotę, na wschodzie masz Górę, na zachodzie Świat. Zimą budujesz świątynię ze śniegu, chodzisz w chitonie, nosisz ciżmy, rozmawiasz z lasem (...) Kiedy idziesz do tajgi z dobrymi intencjami, idziesz, by oddać się lasowi, pomodlić się, dotknąć drzew, wtedy las się przed tobą otwiera i możesz wejść do bajki. Co wtedy? Traf sam, dowiesz się.

Być może tą samą dewizą kieruje się autor książki, Jędrzej Morawiecki, od ponad dekady przyglądający się sekcie wissarionowców. Jednakże niesłuszne i krzywdzące byłoby odbieranie „Łuskania światła” jako książki poświęconej tylko i wyłącznie wissarionowcom. W tej podróży chodzi coś więcej. Jazda koleją transsyberyjską w towarzystwie współpasażerów przeobraża się w podróż w głąb Rosji i samego siebie. Wrażliwość autora ustawia go w pozycji obserwatora próbującego obnażyć rosyjskie społeczeństwo. Próżno jednak szukać w jego prozie sensacji i skandali, za to rozprawia się z kilkoma stereotypami na temat mentalności Rosjan. Łuskanie światła staje się oswajaniem świata zastanego.

Morawiecki to nie tylko reporterskie „szkiełko i oko”, to również uczestnik i świadek zmian zachodzących w Zonie. Stara się zrozumieć motywy kierujące zwolennikami Wissariona, dostrzega jego judaszowe rządy. Bo odrzuconymi łatwo jest manipulować, obiecując im raj i wolność od ziemskich trosk w zamian za bezwzględne posłuszeństwo. Dla niektórych pobyt w samozwańczym raju kończy się rozczarowaniem i utratą nadziei, inni grzęzną w bezsilności, czasami uciekają.

Koloryt Rosji oddaje kolokwialny język książki: grubo ciosane słowa, proste zdania, a jednak nie pozbawione czaru i specyficznej metaforyki. Język nie zaskakuje, ale wciąga w świat barwnych postaci i dykteryjek opowiadanych przez napotkanych ludzi. Poprzez słowa autor dokopuje się do jestestwa tychże. Tekst uzupełniają czarno-białe fotografie Macieja Skawińskiego, opatrzone lapidarnymi komentarzami. Są zapisem osobistych tragedii, długiej drogi, poszukiwań. Twarze młode, pomarszczone, smutne, radosne, zamyślone. Czy oni są tam szczęśliwi? Na to pytanie czytelnik musi sam znaleźć odpowiedź. Szczęśliwi podobno czasu nie mierzą: Spójrz! Rozejrzyj się! Ci ludzie nie noszą nawet zegarków! (...) wybici z rytmu (…) żyją w utopii. Niestety, to co miało stać się enklawą i ucieczką w świat boskiej Idei, powoli staje się kolejną komercyjną atrakcją dla spragnionych wrażeń turystów i dziennikarzy. Co się z nimi stanie, jeśli prognostyki Wissariona okażą się nieaktualne: Może najlepsze, co mogłeś uczynić w swoim życiu, to tutaj przyjechać.

Magdalena Świtała

Cytaty za: „Łuskania światła. Reportaże rosyjskie”, Jędrzej Morawiecki, Wydawnictwo Sic!, Warszawa 2010.




Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kroki w nieznane. Almanach fantastyki 2007

Okładka możliwa skąd biblioteka fabuła zbiór Moja opinia dość,więcej nie tykam.Tego zbioru.Never.

zgłoś błąd zgłoś błąd