Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Jak dotąd największą zaletą tej serii jest humor. Pod tym względem autor ma doskonałe wyczucie chwili i w pełni korzysta ze swego lekkiego pióra. Bo jest ono niesłychanie lekkie i dzięki t...

Błędny rycerz, święty i łajdak

Autor recenzji:
Tytuł książki: Cień rycerza
Autor książki: Sebastien de Castell
7,88 (171 ocen i 46 opinii)

Falcio val Mond zdecydowanie nie ma szczęścia do kobiet. Chociaż nie – ma, tyle że nie w sposób, w jaki każdy normalny mężczyzna by sobie życzył. Wprawdzie Falcio nie do końca jest normalnym mężczyzną, ale w ciągu jednego roku w jego życiu kobiet pojawiło się całkiem sporo i wszystkie przyprawiają go o ból głowy. Dobra księżniczka, zła księżniczka, niby księżniczka, matka króla i jeszcze parę innych na dokładkę (w tym widmo jego zamordowanej żony). Do tego wszyscy rycerze królestwa mają chętkę na jego głowę, a Krawcowa i książęta knują intrygi raczej niewróżące mu i jego najbliższym towarzyszom świetlanej przyszłości.

Nazwanie tej książki naiwną to jak stwierdzenie w ciemno, że kolejna książka Remigiusza Mroza okaże się literackim bestsellerem. To oczywistość i raczej nie zmieni się w kolejnych tomach. Ale dzięki osadzeniu akcji w takich, a nie innych realiach ta naiwność ma specyficzny urok. Bo, bądźmy szczerzy, taki rozwój wypadków nie sprawdziłby się w obecnej rzeczywistości. Motyw błędnego rycerza powinien być wykorzystany właśnie w takiej serii jak „Wielkie Płaszcze”, gdzie zostaje wykreowana odpowiednia atmosfera i środowisko. Choć jak się nad tym zastanowić, fabuła „Cienia rycerza” jest naiwna tylko do pewnego stopnia, bo od któregoś momentu zaczyna się dziać dużo bardzo nieprzyjemnych rzeczy. Ale nie martwcie się, Falcio nieustannie nadrabia te braki; bohater prze do przodu wbrew ludziom, świętym i bogom. Ten człowiek jest jakby wyrwany z innej epoki, a to sporo znaczy, zważywszy, że mamy do czynienia z cyklem fantasy. W swoich działaniach kieruje się wzniosłą ideą, tyle że jest ona niemożliwa do urzeczywistnienia i w zasadzie tylko on jeden w nią wierzy. Jak sam Brasti stwierdził: Falcio chce zbawić świat, zamiast skupić się na ludziach, którzy go tworzą. Idealista w każdym calu.

Jak dotąd największą zaletą tej serii jest humor. Pod tym względem autor ma doskonałe wyczucie chwili i w pełni korzysta ze swego lekkiego pióra. Bo jest ono niesłychanie lekkie i przez to lektura jest o wiele przyjemniejsza i w znacznym stopniu rekompensuje absurdalne części fabuły. A głównym ich bohaterem jest oczywiście Falcio, który zdaje się być niezniszczalny, choć przy takim trybie życia powinien umrzeć jeszcze w pierwszym tomie. Nie zapominajmy też o jego towarzyszach, którzy na szczęście nie tworzą tylko tła i również odgrywają istotne role. Szczególne laury należą się Brastiemu, co nie powinno specjalnie dziwić, ponieważ oryginalni wydawcy zarezerwowali mu miejsce na okładce. Zaiste jego czyny powinne być opiewane w pieśniach jeszcze długo po jego śmierci. A przynajmniej Brasti tak twierdzi, gdyż trubadurzy pewnie i tak wszystko przekręcą i wyjdzie na to, że cały ten czas spędził w pobliskiej karczmie, pijąc i zabawiając się z oberżystkami, podczas gdy jakiś Brazti Gudpow ratował świat. Kest również wniósł sporo do fabuły i choć jest znacznie mniej zrównoważony niż w poprzedniej części (w końcu jest teraz świętym), to nadal pozostaje moim ulubionym bohaterem i bez niego książka nie byłaby nawet w połowie tak interesująca, choć to oczywiście kwestia gustu. Słowem, ci trzej są gwiazdami serii o „Wielkich Płaszczach”.

W „Cieniu rycerza” naprawdę sporo się dzieje i jestem bardzo ciekawa, co Sebastian de Castell zaserwuje czytelnikom w kolejnych dwóch tomach. Jednak można być pewnym, że w „Krwi świętego” i „Tronie tyrana” czeka nas sporo intensywnej akcji, mnóstwo humoru i jeszcze więcej naiwności, która w przypadku tej serii jest wręcz wskazana. Bo odrobina absurdu nikomu nie zaszkodzi i pozwoli oderwać się na chwilę od nudnej rzeczywistości.

Natalia Neisser



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Wielkie Płaszcze w świetnej formie – druga część fantastycznej serii już w księgarniach

Debiutancka książka Sebastiena de Castella, a zarazem pierwsza część czterotomowej serii „Wielkie Płaszcze”, spotkała się z fantastycznym przyjęciem czytelników i krytyków. Czas na kolejną część serii!


więcej
Patronaty tygodnia

Święta, święta... i po świętach. Na pocieszenie prezentujemy listę książek pod naszym patronatem, które trafią w tym tygodniu na księgarskie półki. Wśród nich znajdziecie m.in. „Cień rycerza” Sebastiena de Castell, czyli fantastykę spod znaku płaszcza i szpady, i „Monachium” – thriller szpiegowski Roberta Harrisa. A to nie wszystko. Sprawdźcie, jakie jeszcze nowości szykują dla Was wydawcy. 

 


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Kolacja z zabójcą

Bardzo dobra książka. Składanie napisana, wartka akcja, inteligentni bohaterowie. Aleksandra Marinina to gwarancja porządnej, kryminalnej lektury. Pol...

zgłoś błąd zgłoś błąd