Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Jeśli przyjrzeć się nowoczesnym księżom, można zauważyć pewną nić łącząca wszelkie postulaty, a mianowicie taką, że każdy musi swoją wiarę odnaleźć i wykuć na własną modłę. ...

Czyny, nie słowa

Któż by pomyślał, że po lekturze „Porwania Edgarda Mortary", czyli przybliżenia sprawy, która postawiła kościelnych dostojników pod ścianą i fundamentalnie zmieniła relację świecko-religijną, w moje ręce trafi coś w kontrze do tej pozycji. I to w żadnym razie dysputa wygładzająca czy usilnie chwaląca Pana w sposób, do którego mogliśmy w ostatnim czasie przywyknąć. Bardziej pójście w inną, mniej znaną stronę, co wcale nie znaczy, że nie wartą sprawdzenia. Wszystko za sprawą rozmowy z polskim księdzem Zbigniewem Czendlikiem, który praktycznie od samego początku czyni swoją duszpasterską posługę w Czechach i zyskał tym sobie całkiem sporą popularność.

Po przeczytaniu całości trudno mi się dziwić temu zainteresowaniu. Przede wszystkim dlatego, że ksiądz Czendlik prezentuje jakże zdroworozsądkowe podejście do rzeczywistości i twardo stąpa po ziemi. Rzadko przecież zdarza się, by ktoś o tej pozycji potrafił przyznać się do uczucia wstydu, drobnych wpadek tak dobrze znanych nam samym, które boleśnie zatruwają pamięć w losowych momentach. Albo zbytniemu przywiązaniu do drogich perfum czy serów.

To rzecz jasna ludzkie, bardzo ziemskie pierwiastki osoby jednak z innej egzystencjalnej parafii. Jednak bardzo dobrze wprowadzają w religijne przekonania kapłana. Kogoś, kto potrafi z jednej strony powiedzieć, że Pismo Święte nie jest szczególnie potrzebne do odpowiedniego podejścia do wiary, krytykować modlitwę na pokaz, a przy tym wykazać na czym naprawdę polega miłość do Boga, ukazać jak często nasze wspaniałe słowa niwelowane są przez wątłe czyny.

Jeśli przyjrzeć się nowoczesnym księżom, można zauważyć pewną nić łącząca wszelkie postulaty, a mianowicie taką, że każdy musi swoją wiarę odnaleźć i wykuć na własną modłę. Podejście Zbigniewa Czendlika znakomicie się w te ramy wpisuje. Nie zmusza on nikogo do przychodzenia na łamy kościoła czy bezwarunkowego trzaskania pacierzy. Zamiast tego zachęca do pomocy bliźnim, bezpośredniego kontaktu z ludźmi w potrzebie.

Aspektem, o którym nie warto zapominać jest mimowolnie pojawiające się porównania polskiej i czeskiej rzeczywistości na niwie religijnej właśnie. Podejścia do duchownego, ale także samych wyznawców. Mentalności, która często może zaskakiwać szczególnie gdy próbujemy ją zestawić z nikczemnie zakorzenionymi stereotypami. Z jednej strony dowiadujemy się więcej o innych, z drugiej zaś o sobie i jest to rachunek zysków z gatunku tych wartościowych.

Odczuwam swoisty niedosyt po tej lekturze, ale może właśnie tak powinno być. Podobnie jak wciąż winniśmy pielęgnować w sobie głód wiary, tak i w przypadku książkowego przedstawienia pewnych prawd i spostrzeżeń, zwyczajnie nie ma co przesadzać. Grunt by z tych przeczytanych słów wyłoniły się czyny, a tu już piłeczka przechodzi na stronę czytelnika, który jeśli jest otwarty na nowe, mniej szablonowe podejście do religii nie powinien czuć się zawiedziony.

Patryk Rzemyszkiewicz



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Bulwarowy proboszcz

Urodził się w Brennej, dorastał w Dębowcu. Po skończeniu seminarium w Katowicach wyjechał do Chorzowa, a potem – do Czech. Dziś jest proboszczem w niewielkim Lanškrounie i – według gazety „Denik” – jednym z dziesięciu najbardziej wpływowych Czechów. Ma swój talk-show w telewizji i program w radiu, przyjaźni się z celebrytami. Media nad Wełtawą okrzyknęły go nową twarzą czeskiego Kościoła.


więcej
Patronaty tygodnia

Pierwszy tom nowego cyklu Vincenta V. Severskiego, zbiór opowiadań brytyjskiej pisarki nigeryjskiego pochodzenia, poradnik Magdaleny Witkiewicz o tym, jak wydostać się z Czarnej D., książki o chłopakach, którzy lubią robić na drutach i dziewczyna, które lubią się bić - to tylko niektóre z naszych propozycji. Zobaczcie sami jakie tytuły polecamy w tym tygodniu.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Kaszmirowy szal

Literatura kobieca.Kaszmirowy szal autentycznie przeniósł mnie do świata Indii z czasów kolonialnych,tych widzianych od trudniejszej strony.Czytałam g...

zgłoś błąd zgłoś błąd