Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Już na samym początku „Królestwo ze szkła” jawi się jako mniej udana wersja „Rywalek” Cass. O ile przygody Ameriki w jakiś sposób wciągały i fascynowały, czytelnik ...

I żyli długo i szczęśliwie?

Autor recenzji:
Tytuł książki: Royal. Królestwo ze szkła
Autor książki: Valentina Fast
6,77 (318 ocen i 74 opinie)

Powieści dystopijne nadal cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem nastoletnich, choć nie tylko, czytelników. Tym razem jednak w czołówce głównych motywów w nich wykorzystywanych są te związane z… baśniami. Waleczne Katniss czy Tris ustąpiły miejsca dziewczynom, które stają w szranki o serce następcy tronu. Mieliśmy już „Klejnot” Amy Ewing, „Selekcję” Kiery Cass, a teraz swoją cegiełkę do gatunku baśniowej dystopii postanowiła dodać Valentina Fast.

Rok 2130. Tatiana to sierota, którą wychowuje wujostwo – wymagająca i nieczuła na potrzeby dziewczynki ciotka oraz sympatyczny, jednak znajdujący się pod pantoflem żony wuj. Starsza siostra bohaterki wyprowadziła się, rozpoczęła własne życie u boku męża, aczkolwiek pragnie, by protagonistka u niej zamieszkała. Niestety każda próba przekonania do tego pomysły ciotki dziewczynek spełza na niczym. Wszystko zmienia się w momencie, kiedy ogłoszony zostaje nabór do Wyboru Księżnej – eliminacji, podczas których ma zostać wyłoniona wybranka następcy tronu. Ciotka Tatiany zrobi wszystko, by jej podopieczna wzięła udział w konkursie, zgodzi się nawet na przeprowadzkę bohaterki, jeśli ta tylko wykrzesa z siebie iskrę zainteresowania walką o księcia. Dziewczyna nie ma więc wyboru, a by zamieszkać ze starszą siostrą, musi wziąć udział w walce o serce następcy tronu.

Zadanie nie będzie jednak należało do najłatwiejszych, ponieważ protagonistka musi uwieść aż czterech kawalerów – jeden z nich to książę, reszta znajomi, którzy szukają drugiej połówki. Czy Tatiana odkryje kto jest kim?

Już na samym początku „Królestwo ze szkła” jawi się jako mniej udana wersja „Rywalek” Cass. O ile przygody Ameriki w jakiś sposób wciągały i fascynowały, czytelnik polubił bohaterki powieści i współczuł protagonistce, kiedy ta natykała się na kolejne przeszkody, o ile w przypadku Tatiany coś takiego nie ma w ogóle miejsca. Dziewczyna jest nijaka. Niby bierze udział w Wyborze ze względu na chęć przejęcia kontroli nad własnym życiem, jednak bardzo szybko daje się wciągnąć w grę polegającą na odkryciu, kto okaże się księciem.

Raz mówi, że cała ta zabawa jest trywialna i niewarta jej czasu, by później zostać przyłapaną na snuciu rozważań na temat tożsamości następcy tronu. Co gorsza, bohaterka bardzo szybko wpada w sidła miłości, wystarczy, że zobaczy pierwszego z kandydatów do rozkochania i już traci grunt pod nogami. Nie jest jak America – stanowcza, waleczna i o ciętym języku. Tatiana okazuje się nijaka – nie trzyma się swoich postanowień, cały czas zmienia zdanie, w pewnym momencie sam czytelnik nie wie, czego się po niej spodziewać.

Miłość miłością, jednak tutaj jest ona grubymi nićmi szyta, zwłaszcza że obiekt uczuć protagonistki zachowuje się nagannie i zasługuje na potępienie, a nie maślane oczy. Niestety Fast nie wie, jak napisać ciekawą historię miłosną. Wie, że chce uraczyć odbiorców wątkiem wielkiego uczucia, jednak nie ma pojęcia, jak sprawić, by okazał się on sensowny. Czytelnik nie da się nabrać na ckliwe rozwiązania, mimo tego, że jest to powieść przeznaczona do nastoletnich osób, powinna coś sobą reprezentować.

Tymczasem nie dość, że Fast nie wie, jak wiarygodnie spleść ze sobą ścieżki bohaterów, to jeszcze nie potrafi wykreować interesujących postaci. Każda osoba pojawiająca się w „Królestwie ze szkła” jest podobna do siebie, gdyby nie imiona i płeć, nie byłabym w stanie rozróżnić poszczególnych charakterów. W „Rywalkach” każdy bohater miał w sobie coś własnego, nie mylił się z innymi postaciami.

Valentina próbowała poruszyć w swojej opowieści wątek uprzedmiotawiania kobiet. Dziewczęta, które muszą walczyć o względy kawalerów, uśmiechać się, robić dobre miny, nie mogą podejmować za siebie decyzji, muszą trzymać się z góry określonych zasad. To, co nie przystoi płci pięknej, jest piętnowane. Niestety także w tej materii autorka nie wykazała się. Zabrakło jakiegoś lepszego rozbudowania problemu, lepszego pociągnięcia dalej tematu. Nie wykluczam jednak, że kolejne tomy rzucą nieco więcej światła na tę kwestię.

Jest jednak jedna rzecz, która przemawia na korzyść książki – ciekawość. Czytelnik chce wiedzieć, który z bohaterów jest księciem i z jakim zwiąże się protagonistka opowieści. Na to przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, gdyż seria liczy sobie sześć części.

Monika Doerre



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęśliwe dziecko czyli jak uniknąć najczęstszych błędów wychowawczych

Szukałam książki która pozwoliłaby mi ,,zdrowo"podejść do kwestii wychowania dzieci. Nie zachwyciła mnie niczym. Tematy i ich rozwiązania dość p...

zgłoś błąd zgłoś błąd