Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
Nie można jednak zapominać podczas lektury „Waldenu”, że Thoreau to jeden z największych umysłów epoki. Chowa się za prostotą, to fakt, czasami przechodzi nawet do rachunków,&nb...

Almanach rolniczo-filozoficzny

Autor recenzji:
Autor książki: Henry David Thoreau
7,73 (709 ocen i 80 opinii)

Tę recenzję, proszę Państwa, zaczniemy od wycieczki w przeszłość – nie w przeszłość zamierzchłą, do czasów pierwszego wydania „Waldenu”, lecz kilkanaście lat wstecz. Fantasy przeżywało wtedy kolejną ze swych złotych er, tym razem związaną z niesamowitą popularnością filmowej trylogii nakręconej na podstawie „Władcy Pierścieni”. Wiele osób za sprawą monumentalnej kinowej przygody po raz pierwszy usłyszało o Tolkienie i postanowiło sięgnąć po literacki pierwowzór. I niejeden od powieści się odbił (co nie dotyczy wyłącznie czytelników sporadycznych, bo sam Salman Rushdie uznał wyższość adaptacji nad oryginałem). Najczęstszy zarzut: ciągnące się w nieskończoność opisy przyrody, które dominowały nad interakcjami między bohaterami oraz fabułą. I tutaj, moi Państwo, możemy wrócić do „Waldenu, czyli życia w lesie” - albo też, streszczając, jednego wielkiego opisu przyrody.

Henry David Thoreau, niesiony na fali amerykańskiej rewolucji intelektualnej w połowie XIX wieku, postanowił przeprowadzić eksperyment – i to eksperyment na sobie samym: sprawdzić, w jakim stopniu da radę wrócić na łono natury. Upatrzył więc sobie chatę na tytułowym stawem Walden, zajął ją i zaczął utrzymywać z pracy własnych rąk. Przetrwał? Przetrwał, a to co przeżył, zapisał w tym niezwykle oryginalnym tomie.

„Walden, czyli życie w lesie” to mieszanka dziennika, powiastki filozoficznej i almanachu rolniczego... brzmi szalenie? Nic dziwnego, bo to książka jedyna w swoim rodzaju. Thoreau za swoje główne zadanie uznaje upraszczanie życia: postanawia wyrwać się z podporządkowania ekonomii, dostosować do rytmu zmieniających się pór roku, nie pracować ani chwili dłużej, niż wymaga tego proste dotrwanie do następnego wschodu słońca. Amerykański pisarz bez trudu wywoła u większości czytelników dyskomfort: nie tylko psychiczny (ten pojawia się natychmiast, gdy zdać sobie sprawę, jak wielkiej odwagi wymaga jego beztroska – dla współczesnego człowieka życie z dnia na dzień to konstrukt absolutnie abstrakcyjny), ale i fizyczny, choćby wtedy, gdy opisuje zwierzęta buszujące po jego chacie.

Nie można jednak zapominać podczas lektury „Waldenu”, że Thoreau to jeden z największych umysłów epoki. Chowa się za prostotą, to fakt, czasami przechodzi nawet do rachunków, które – choć zapewne rzetelne i autentyczne – raczej nie mają szans nikogo do niczego przekonać, bywa głęboko ironiczny, czasami wręcz złośliwy, ale wszystko to stanowi tylko fasadę. Gdzieś w tle mamy ostry, przenikliwy umysł, który ponad sto pięćdziesiąt lat temu bezlitośnie punktował wady wczesnego kapitalizmu (można przenieść je na kapitalizm późny właściwie bez jakichkolwiek zastrzeżeń) i gotów był narazić się na wyśmianie, żeby znaleźć od niego ucieczkę. Jednocześnie tworzy podręcznik – nieco szalony – życia podporządkowanego ochronie środowiska. Trudno oczekiwać, aby ktoś więcej niż odważni eksperymentatorzy podjął się wprowadzania jego rad w życie, ale przewidzenie kryzysu ekologicznego w połowie XIX wieku to wyczyn zasługujący na podziw.

„Walden, czyli życie w lesie” bez wątpienia jest pozycją zasługującą na szczególną uwagę. Dzieło Thoreau wydaje się aktualne jak nigdy, a wydawnictwo Rebis i tłumaczka oraz redaktorka, Halina Cieplińska, zadbali o to, aby dostarczyć dociekliwym czytelnikom całe mnóstwo dodatkowych informacji. Jeśli komuś wydaje się, że gotów jest wracać na łono natury, niech sięgnie po ten tom – przekona się, że to wyjątkowo skomplikowana sprawa.

Bartosz Szczyżański



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Koniec lutego za pasem, a co za tym idzie koniec Plebiscytu. Kiedy większość z was będzie przewracać kolejne strony wciągających książek, my będziemy odświeżać stronę plebiscytu i patrzeć jak przybywa głosów. W przerwach może coś uda nam się poczytać...


więcej
Dzień Powolności idealny na powolną lekturę

25 lutego przypada Dzień Powolności. To dzień proklamowany kilka temu we Włoszech przez zwolenników życia bez pośpiechu i stresu. Obecnie obchodzony jest już nie tylko we Włoszech, ale na całym świecie. Z tej okazji przedstawiamy zestawienie książek o powolnym życiu i takie, które idealnie wpisują się w ideę powolnego czytania. Pamiętajcie: spieszcie się powoli. 


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Miłość na Gwiazdkę

Jeśli lubicie książki pełne słodkości, miłości i ciepła to ta książka jest dla Was. "Miłość na gwiazdkę" to świetna książka, dzięki której m...

zgłoś błąd zgłoś błąd