Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sprawa Dantona

Wydawnictwo: Universitas
7,46 (13 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
4
7
3
6
1
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-242-0158-0
liczba stron
312
język
polski

Pięcioaktowy dramat z 1929. Stanowi udramatyzowaną kronikę wydarzeń pomiędzy aresztowaniem i egzekucją hebertystów a procesem i śmiercią Dantona.

 

źródło opisu: wikipedia.org

źródło okładki: universitas.com.pl

Brak materiałów.
książek: 1191
Dociekliwy_Kotek | 2014-12-26
Przeczytana: grudzień 2014

Zdaje się, że to Szymborska protestowała przed dzieleniem książek na dobre i złe, ponieważ nawet w najgorszej książce może być coś godnego uwagi, chociaż to czy owo autorowi kompletnie się nie udało. I mniej więcej tyle można też powiedzieć o dramacie Przybyszewskiej.
Oczywiście, ponieważ jest to dramat, niechby i nawet dramat historyczny, trudno oczekiwać albo wymagać obiektywności, bezstronności, rzeczowej analizy przyczyn i skutków. No, może przy dramacie wyższych lotów, sprawniejszym technicznie można by mieć jakąś nadzieję, ale urok dziełka Przybyszewskiej polega między innymi na absolutnej, nieskrywanej, głębokiej i wręcz obsesyjnej fascynacji autorki postacią Robespierre'a. Jeśli komukolwiek się wydawało, że fanfick to współczesny wynalazek, proszę zerknąć w didaskalia "Sprawy Dantona": to już nawet nie jest próba ożywienia historycznych postaci, to jest próba tchnięcia życia w swoją własną fantazję (a skądinąd wiadomo, że Przybyszewska, jak chyba większość autorów z pretensjami, była niezwykle czuła na punkcie interpretacji swojej pracy).
Zatem wartość historyczna jest w najlepszym razie średnia, czemu zresztą trudno się dziwić, wartość artystyczna w mojej ocenie jest przynajmniej dyskusyjna. Są bowiem w tym dramacie fantastyczne fragmenty, jak niemal antyczny agon między Dantonem a Robespierrem, jest sporo momentów pełnych napięcia, ale i wiele mielizn, przede wszystkim w samym procesie Dantona, w których trudno oprzeć się wrażeniu, że autorka nie była w stanie zapanować nad treścią, znaleźć satysfakcjonującego sposobu na ukazanie kluczowych scen, wydobyć i zaakcentować ich znaczenie i głębię.
I te wszystkie braki w jakimś stopniu rekompensuje czytelna, widoczna, wypływająca z każdego niemal zdania fascynacja i uwielbienie dla podjętego tematu. Niełatwo znaleźć dziś autora, który by pisał z takim przekonaniem i taką pasją. A że styl trochę już trąci myszką, a sam Robespierre oceniany jest raczej na podstawie terroru niż - trudnych czasem do uchwycenia - tak zwanych dobrych chęci, idealizmu i chwalebnych intencji...?

Czytelnikom zainteresowanym gorąco rekomenduję odszukanie scenicznej adaptacji Jana Klaty, wyemitowanej swego czasu przez Teatr Telewizji. Wszystko, co w dramacie Przybyszewskiej jest zbędne, przegadane i raczej zaciemniające obraz niż go wzbogacające, Klata po mistrzowsku, odważnie wyciął. Przybyszewska prawdopodobnie przewróciłaby się w grobie, ale inscenizacja ma tę przewagę nad tekstem, że pozwala też postawić pytanie o naturę terroru, o jego konieczność, o jego źródła. I to nie tylko w kontekście Rewolucji Francuskiej.
A na to Przybyszewskiej z kolei zabrakło albo odwagi, albo przenikliwości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znak Ateny

W porządku. Annabeth wraca, Percy jest nadal, reszta też jest nadal niestety, potem wraca Nico i wtedy już jest nawet nieźle. Generalnie nie lubię ani...

zgłoś błąd zgłoś błąd