Książka Roku 2018

Mapa i terytorium

Tłumaczenie: Beata Geppert
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,33 (1126 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
146
8
305
7
359
6
170
5
54
4
22
3
8
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La carte et le territoire
data wydania
ISBN
9788377475089
liczba stron
384
język
polski
dodał
Tymomateusz

Najnowsza powieść Houellebecqa, która stała się wydarzeniem, zanim trafiła do księgarń, a wkrótce po premierze została uhonorowana prestiżową Nagrodą Goncourtów oraz otrzymała wyróżnienie „Lista Goncourtów: polski wybór". Jed Martin, debiutujący artysta, odnosi olbrzymi sukces za sprawą zdjęć przedstawiających mapy, po czym powraca do swojej pierwotnej twórczości, czyli do malarstwa. Wstęp do...

Najnowsza powieść Houellebecqa, która stała się wydarzeniem, zanim trafiła do księgarń, a wkrótce po premierze została uhonorowana prestiżową Nagrodą Goncourtów oraz otrzymała wyróżnienie „Lista Goncourtów: polski wybór". Jed Martin, debiutujący artysta, odnosi olbrzymi sukces za sprawą zdjęć przedstawiających mapy, po czym powraca do swojej pierwotnej twórczości, czyli do malarstwa. Wstęp do katalogu wystawy jego obrazów ma napisać światowej sławy pisarz, Michel Houellebecq - typ niezbyt przystępny, zdecydowanie za dużo pijący i strasznie zaniedbany. Między artystami zawiązuje się nić przyjaźni. Gdy kilka lat później pisarz zostaje zamordowany, Martin decyduje się pomóc w wyjaśnieniu przerażającej zbrodni. Kolejną już powieść enfant terrible francuskiej sceny literackiej można czytać na kilku poziomach. Mapa i terytorium to oczywiście biografia fikcyjnego artysty Jeda Martina, z mocnym wątkiem kryminalnym. Ale jest to również błyskotliwa satyra społeczna - bo jak inaczej potraktować ironiczny portret paryskich środowisk artystycznych? - i traktat o ułomności relacji międzyludzkich, które tak dobrze obrazuje historia Jeda i jego ojca. Grzechem byłoby też nie wspomnieć o powracającym motywie grzejnika, czyli o zabawie pisarza z tradycją powieści francuskiej.

"W Mapie i terytorium pisarz zanurza się we współczesnym świecie artystycznym. Oczekiwaliśmy ładunku wybuchowego, zamiast tego otrzymaliśmy pokaz fajerwerków - mieszankę humoru, sarkazmu i melancholii". („Le Nouvel Observateur")

"U Houellebecqa geografia staje się geografią duszy, a psychologia - psychologią naszej pamięci zbiorowej". (Martine Aubry)

"Potrzeba było zaledwie minuty i dwudziestu dziewięciu sekund, żeby wyłonić zwycięzcę tegorocznej Nagrody Goncourtów - Michela Houellebecqa". (Didier Decoin)

"Urzekły nas bogactwo formalne, inwencja artystyczna i niepodrabialna ironia, z jakimi Houellebecq traktuje swoich literackich poprzedników, a także siebie. z uzasadnienia werdyktu jury nagrody „Lista Goncourtów: polski wybór" Houellebecq rozdaje razy, ale czyni to z wyraźnym przymrużeniem oka - czyżby w końcu odnalazł wewnętrzny spokój? Powracają, co prawda, niewesołe konkluzje dotyczące stosunków międzyludzkich, przemyślenia na temat samotności, starości, chronicznego braku miłości oraz nieuniknionej śmierci cywilizacji, ale wszystko to tym razem ubrane jest w formę burleski i błyskotliwej satyry". („Polityka")

 

źródło opisu: Wydawnictwo WAB, 2011

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1348

Być jak Michel H.

Tę książkę czyta się jednym czytelniczym westchnieniem. Szybko, lecz boleśnie. „Mapa i terytorium” to tekst, którego każda poszczególna strona emanuje bezbrzeżnym smutkiem i samotnością. Houellebecq w swojej najnowszej publikacji rysuje postacie szalenie emblematyczne w rzeczywistości high-tech. Pozbawione złudzeń i marzeń, konsekwentnie wybierające pustelnicze życie, dalekie od poświęceń i zażyłości. W świecie, gdzie liczy się produkt, ewentualnie podaż, ludzkie więzi nie mają najmniejszego znaczenia. Dlatego w tej książce trudno szukać pocieszenia, optymistycznej wizji przyszłości. Ta książka to jeden wielki, niezwykle trafny, ekshibicjonistyczny obraz żałosnej kondycji człowieka współczesnego.

Główni bohaterowie powieści, Jed Martin i Michel Houellebecq to postacie związane z szeroko pojętą sztuką. Pierwszy fotografik i malarz odnosi niewyobrażalne sukcesy zawodowe. Ten drugi to pisarz pogrążony w silnej depresji, człowiek w podeszłym wieku, którego życie ogranicza się do czterech ścian własnego domu. Ich drogi spotykają się, gdy Martin prosi Houellebecqa o krótki tekst poświęcony wystawie jego prac. Pączkująca przyjaźń i nić porozumienia, które nawiązuje się pomiędzy dwoma bohaterami, zostaje gwałtownie przerwana przez brutalne morderstwo, którego ofiarą staje się Houellebecq (!). W dalszych sekwencjach książki życie Martina toczy się według schematu życia pisarza – samotność, niemożność, czy może trafniej, niechęć w nawiązaniu relacji – nawet damsko-męskich,...

Tę książkę czyta się jednym czytelniczym westchnieniem. Szybko, lecz boleśnie. „Mapa i terytorium” to tekst, którego każda poszczególna strona emanuje bezbrzeżnym smutkiem i samotnością. Houellebecq w swojej najnowszej publikacji rysuje postacie szalenie emblematyczne w rzeczywistości high-tech. Pozbawione złudzeń i marzeń, konsekwentnie wybierające pustelnicze życie, dalekie od poświęceń i zażyłości. W świecie, gdzie liczy się produkt, ewentualnie podaż, ludzkie więzi nie mają najmniejszego znaczenia. Dlatego w tej książce trudno szukać pocieszenia, optymistycznej wizji przyszłości. Ta książka to jeden wielki, niezwykle trafny, ekshibicjonistyczny obraz żałosnej kondycji człowieka współczesnego.

Główni bohaterowie powieści, Jed Martin i Michel Houellebecq to postacie związane z szeroko pojętą sztuką. Pierwszy fotografik i malarz odnosi niewyobrażalne sukcesy zawodowe. Ten drugi to pisarz pogrążony w silnej depresji, człowiek w podeszłym wieku, którego życie ogranicza się do czterech ścian własnego domu. Ich drogi spotykają się, gdy Martin prosi Houellebecqa o krótki tekst poświęcony wystawie jego prac. Pączkująca przyjaźń i nić porozumienia, które nawiązuje się pomiędzy dwoma bohaterami, zostaje gwałtownie przerwana przez brutalne morderstwo, którego ofiarą staje się Houellebecq (!). W dalszych sekwencjach książki życie Martina toczy się według schematu życia pisarza – samotność, niemożność, czy może trafniej, niechęć w nawiązaniu relacji – nawet damsko-męskich, przeprowadzka na wieś, starość i niechybna śmierć.

Jed i Michel to bohaterowie na wskroś tragiczni. Nie mogą i nie potrafią zaakceptować zastanej rzeczywistości. Nadinterpretacja otaczającego, z założenia negatywnego świata, zamyka ich w szczelnym kokonie własnej samotności. Bliskość jest dla tych mężczyzn przekleństwem stanowiącym terytorium nie poznane, obce. Dlatego zakończenie nie może przynieść ulgi czytelnikowi. Nie w tym przypadku.

Houellebecq w „Mapie i terytorium” jawi się jako pisarz wybitny, który z wielką precyzją operuje konwencją literacką. Już wprowadzenie bohatera o tym samym imieniu i nazwisku co autor - alter ego pisarza - nie pozwala czytelnikowi złapać tchu, który z uwagą śledzi losy fikcyjnej postaci (?!). Co również warte uwagi i zaznaczenia - nie zachwyca i rozczarowuje fragment „sensacyjny", osadzony w środowisku policyjnym. Ta część powieści nuży i emanuje szelmostwem. Lecz te drobnostkę, na tle całej publikacji, można, a nawet należy wybaczyć. Tak samo jak wybaczyć należy autorowi fakt, że w zakończeniu książki podziękowania składa Wikipedii! Czyż to nie szalenie symptomatyczne!

Czy mamy zatem do czynienia z arcydziełem literatury? Na pewno z książką bardzo dobrą, która w pełni zasłużyła na wyróżnienie Nagrodą Goncourtów. Książką, która stanowi ważny krok w zrozumieniu rzeczywistości współczesnej. „Mapa i terytorium” to swoiste memento, które lepiej poznać nim zamkniemy się w twierdzy własnej samotności.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3819)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1672
lapsus | 2012-02-07
Przeczytana: 06 lutego 2012

Autosarkazm a la Houellebecq

Oto kolejne wybitne, conajmniej wybitne, dzieło mistrza francuskiej prozy. Po seksie, internecie, wojnie płci Houllebecq bierze na warsztat sztukę współczesną, a przy okazji bierze na warsztat samego siebie. Dystans i chłód, z jakim autor rozprawia się kultem cywilizacji technicznej, jest urzekającym zamrożeniem wszystkich zmysłów na czas lektury.

Lekkość literackiej formy i ważkość treści - połączyć te dwa elementy potrafi tylko Houellebecq. Kiedyś Kazan miał taką umiejętność, dziś ze znanych mi pisarzy może Pamuk, ale jego proza jest jednak mocno literacka, nie to co sucha, precyzyjna składnia autora "Mapy...". Ten styl tworzy wyjątkowy kontrast między obojętnością współczesnej cywilizacji a humanistyczną wrażliwością pisarza, który nie godzi się na zatomizowaną rzeczywistość otaczającego świata.

Współczesna sztuka jest dla Houellebecqa pretekstem do rozważań na temat alienacji społeczeństwa konsumpcyjnego. Wszystko kręci się tutaj wokół...

książek: 591
Katarzyna | 2018-03-29
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2018

Nieczęsto zdarza mi się poczuć tak ogromną pokorę wobec tekstu, który przeczytałam. I wcale nie o wyszukany język literacki tu chodzi ani o formę, która nota bene nawet nie pojawiłaby się wśród moich pomysłów, gdyby przyszło mi podobny tekst skonstruować. To co mam na myśli to nieograniczona wiedza, jaką prezentuje tu w pigułce Michel Houellebecq i niepojęte dla mnie wykorzystanie jej do zmieszania owych realnych informacji z elementami fikcji. Misterność połączenia tego, co wytworzyła wyobraźnia autora z tym, co zostało oparte na faktach, na rzeczywistych wydarzeniach i osiągnięciach, nie pozwala odgadnąć gdzie przebiegają między nimi granice. Bowiem w "Mapie i terytorium" owych granic nie ma.

Spotkanie fikcyjnego malarza (wcześniej fotografa przedmiotów i map) i jak najbardziej realnego pisarza, którym autor uczynił samego siebie, jest przyczynkiem do snucia rozważań bardzo różnej treści, o różnej wartości emocjonalnej i poznawczej. Mamy tu zaprezentowaną szeroko pojętą wiedzę...

książek: 398
Łukasz | 2015-05-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2015

*dźwięk powiadomienia messengera*
„Houellebecq za 4 złote w empiku!!!”
yyy, kto? Szybko przerzucam w głowie znanych mi autorów i tego pana tam nie znajduję. Dałem się owemu znajomemu namówić na dostawę do biblioteczki. Po 48 godzinach już miałem w rękach spore brązowe pudełko, a w nim między innymi „Mapa i terytorium”.
Biorę książkę do ręki. Kartkuję. Wącham. Czytam krótki opis na odwrocie. Dowiedziałem się z niego, że wstęp do katalogu wystawy głównego bohatera ma przygotować sam.. Michel Houellebecq. I w dodatku zostaje zamordowany! Rzucenie swojego nazwiska w wir fabuły jest pomysłem ciekawym, ale uśmiercenie tego bohatera jest czymś.. głupim? genialnym? absurdalnym? Chyba wszystko po trochu.
Jed Martin, główny bohater powieści, jest człowiekiem specyficznym. Jego życie towarzyskie nie jest złe, jest kompletnie tragiczne. Można by rzec, że w ogóle nie istnieje. Opis jego życia, który zaserwował nam Houellebecq jest do cna nasiąknięty smutkiem, który zaczął mi się udzielać,...

książek: 1096
Ania | 2015-06-12
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 12 czerwca 2015

Pierwsze spotkanie z autorem. Jestem zachwycona i zaskoczona.
Zaskoczyła mnie moja reakcja i odczucia związane z czytaniem "Mapy i terytorium".
Coś wspaniałego, żeby z taką łatwością i pozorną powierzchownością dotykać rzeczy trudnych. Bez nachalnego żerowania na emocjach i popychania czytelnika w określonym kierunku. Autor daje pretekst, otwiera drzwi do rozważań i emocji.
Książka do której chce się wracać.

książek: 617

Nie tyle "magaloman" co "mitoman", ale za dużo Houellebeqa obejrzałem w akcji, by uwierzyć, że jest takim brudnym pijakiem z grzybicą stóp, na jakiego się kreuje. No ale dobra - licentia poetica.

Zdecydowanie najspokojniejsza powieść Houellebeqa - MH dalej krąży jak sęp nad jądrem tematu, ale żeby tak usiąść i zacząć rwać mięcho, to mu się chyba nie chce. Objawy zadowalające, ale przyczynę liznął niewystarczająco. 170 stron czekałem na jego standardowy traktat rzygowin atakujący kulturę liberalną - 170 stron straconych. Houellebeq dla mnie skończył się na "Black album", tfu, na "Cząstkach elementarnych" i mam tylko cień nadziei, że wychodząca za kilka miesięcy "Serotonina" oraz "Uległość" (z 2015) odmienią ten stan rzeczy.

książek: 10
Tymomateusz | 2011-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2011

Jest takie określenie na ciągnący się leniwie, pozbawiony choćby minimalnie emocjonującej akcji film, w którym bohaterowie umieszczeni zdają się być w gęstym kisielu: ruchy wykonują powolnie, długo się namyślają nad sprawami, które innym wydawać się mogą błahymi i ogólnie nie wykazują zbyt wielu oznak życia. Film tego typu to tzw. "snuj", "snujem" może być również filmowy bohater. Do tej pory stosowałem to określenie jedynie w myśleniu o kinie, na książki o podobnej konstrukcji jakoś się do tej pory nie natykałem.

"Mapa i terytorium" to dla mnie wzorzec z Sevres snuja w wydaniu literackim. To, czym zajmują się na blisko 400 stronach bohaterowie, można określić w prosty sposób: zajmują się snuciem się. Snują się życiowo, od czasu do czasu napotykając na swojej mało emocjonującej drodze inne snujące się postaci; wtedy przez chwilę coś iskrzy, ale też jakoś bez wyrazu i przesadnych emocji, tak mijają lata, podczas których nic właściwie się nie dzieje, tak jakby Houellebecq...

książek: 2159
Wojciech Gołębiewski | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2016

Powtarzam z mojej recenzji "Poszerzenia pola walki" :
"..Michel Thomas, ur. w 1956 r. w Algerii, z wykształcenia agronom, przyjmuje świadomie pseudonim literacki trudny do wymówienia, a jeszcze trudniejszy do napisania, rzekomo po prababce ...."

Pobawię się w poprawki: data wydaje się prawidłowa, choć na okładce omawianej książki podają 1958 rok W Algerii zamieszkał mając 5 miesięcy, a urodził się na wyspie Reunion pomiędzy Madagaskarem a Mauritius. Niezmienna pozostaje pała, którą obdarzyłem "Poszerzenie pola walki". Ta, obecnie omawiana, zostala (ponownie) wydana w 2010, dostała Nagrodę Goncourtów, co obliguje mnie do uważnej lektury.

Przeraża mnie już pierwsze zdanie w notce redakcyjnej:
"Powieść, która stała się wydarzeniem, zanim trafiła do księgarń......"
To świadczy o wyrafinowanej reklamie, niekoniecznie zgodnej z autentyczną wartością. Wynik na LC 7,32 (1505 ocen 130 opinii), czyli ...

książek: 895
Elżbieta | 2015-08-01
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 31 lipca 2015

Po przeczytaniu „Platformy”,która pozostawiła niesmak, zarzekałam się,że nigdy nie sięgnę po żadną powieść tego autora. Ale,że nigdy nie należy mówić nigdy,sięgnęłam i tym razem nie żałuję,bo to była intrygująca lektura.Treści opisywać nie będę,bo zrobił to wydawca i opiniujący na tym portalu.Napiszę tylko krótko o swoich wrażeniach.Przez cały czas czytania towarzyszył mi jakiś nieuchwytny,nieokreślony niepokój.Jakimś poczuciem bezsensu naszej cywilizacji zachodu, beznadzieją i pesymizmem powiało na mnie z tej książki.Po jej lekturze nabrałam też obrzydzenia do Szwajcarów.Do tej pory uważałam ich za największych paserów świata,ukrywających zarówno fortuny współczesnych złodziei jaki i ofiar II wojny światowej.Teraz doszła jeszcze swoista „nekrofilia”,a mianowicie,czerpanie ogromnych zysków z eutanazji na życzenie.Wygląda na to,że i Houellebeq jest tym szwajcarskim nekrobiznesem oburzony.Teraz oczekuję z niecierpliwością na najnowszą powieść Houellebeqa „Uległość”,która ma się...

książek: 3380
Snoopy | 2011-11-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2011

Piekielnie inteligentna, wielowymiarowa i złożona powieść, otwarta na różnorakie interpretacje. Jednocześnie przystępna i wciągająca, którą można czytać do poduszki. Podejmuje ona wiele wątków i można ją odczytywać na wiele sposobów - dla mnie najciekawsza była antynomia tego, co sztuczne (technika i przede wszystkim sztuka) i tego, co naturalne, która tak sugestywnie wybrzmiewa w finale. Książka zostaje na długo w pamięci - chce się do niej wracać i ciągle na nowo odczytywać, wyszukując kolejne smaczki i szczegóły, które tak celnie mówią o naszym świecie i o nas samych.

książek: 1111
carac | 2014-08-30
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Książka ważna i na pewno warta uważnego przeczytania. Jest to moje pierwsze spotkanie z prozą Michel Houellebecq’a i być może właśnie dzięki temu, że nie zostałem wcześniej „wciągnięty w grę”, jaką niewątpliwie uprawia z czytelnikiem swych utworów każdy pisarz – moje spojrzenie na „Mapę…” jest – a wnoszę tak na podstawie przeczytanych tutaj opinii, bardzo mądrych, świadczących o dużej wiedzy ich autorów – nieco inne. Każdy, kto książkę tę przeczytał przyznać musi, że nagromadzono w niej tyle detali, począwszy od nazw mniej lub bardziej znanych firm produktów użytkowych, przez całe mnóstwo nazwisk osób, które „zrobiły karierę” i/lub stały się celebrytami, poprzez użycie terminów z ekonomii, informatyki, a skończywszy na przytoczeniu instrukcji obsługi aparatu cyfrowego, a nawet na szczegółowych opisach zaczerpniętych z Wikipedii (mucha domowa) – że zawartej w niej wiedzy starczyłoby na niejeden referat. Odnieść można wrażenie, że jesteśmy na sympozjum (Elizabeth Costello?) i...

zobacz kolejne z 3809 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Michel Houellebecq

Wszystko nas może spotkać w życiu, przede wszystkim zaś nic. Przyszła jesień, czas na depresję. A jak depresja, to Michel Houellebecq, czyli najsmutniejszy i najzabawniejszy autor, jakiego znam. 


więcej
„Porwanie Michela Houellebecqa” w kinach od 26. września

W „Porwanie Michela Houellebecqa” tytułową postać gra… sam Houellebecq, który nie szczędzi nam swoich kontrowersyjnych poglądów, w tym na temat Polski i Polaków. Reżyser filmu, Guillaume Nicloux,  po zdjęciach tak mówił o pisarzu: Nie byłem w stanie napisać mu jednej linijki tekstu, wszystko mu ukradłem – sposób mówienia, zachowania, podejście do palenia, neurozy…


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd