Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blondynka w Meksyku

Seria: Dzienniki z podróży
Wydawnictwo: G+J
6,31 (386 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
17
8
33
7
113
6
109
5
58
4
13
3
13
2
9
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375961263
liczba stron
160
słowa kluczowe
Meksyk, podróże, Aztekowie, czekolada
język
polski
dodała
Paulina

BLONDYNKA W MEKSYKU – placki z kukurydzy, pieczone świerszcze i czekolada, najostrzejsze papryki świata, Aztekowie, piramidy w Mieście Bogów i Pierzasty Wąż.

Seria książek przygodowych znanej podróżniczki i pisarki, Beaty Pawlikowskiej. Najbardziej niezwykłe zakątki świata, zaskakujące obserwacje, zabawne rysunki i kolorowe fotografie.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/blondynka-w-meksyku-pawlikows...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/blondynka-w-meksyku-pawlikows...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (788)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 26145

Z kolejną książką Beaty Pawlikowskiej wybrałam się do Meksyku. Mamy szansę zwiedzić Teotihuacan – Miasto Bogów, razem ze znajdującymi się tam trzema największymi w tym mieście piramidami: Piramidą Słońca, Piramidą Księżyca i Świątynią Pierzastego Węża. Autorka, oprowadzając nas po tym miejscu, opowiada ciekawe legendy azteckie i przybliża tamtejsze wierzenia religijne. Z przeszłości wracamy do współczesności i zaglądamy do meksykańskiego metra i poznajemy sekrety meksykańskiej kuchni.
Nawet podobają mi się te nowe wydania dzienników Pawlikowskiej. O małym formacie, bez problemu mieszczące się w torebce, ale za to wydane w staranny sposób, o czym świadczą choćby kolorowe fotografie, na kredowym papierze. No i oczywiście kusząco niska cena :)

książek: 261
Ida | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, Uczy I Pomaga
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

http://godzinazksiazka.blogspot.com/

Przewodniki i książki Beaty Pawlikowskiej to moja częsta lektura. Tym razem jednak lekko mnie rozczarowała, ale tylko lekko :)
Meksyk na okładce, Meksyk na zdjęciach wewnątrz książki jest barwny, interesujący i zachęca do odwiedzin. Tymczasem w treści koncentracja na legendach, opowieściach z historii i podania o azteckich bożkach i bogach. Jawi się przed nami historia tragiczna i mrożące krew w żyłach drastyczne obrzędy (w ciągu 4 dni złożono w ofierze 80 tysięcy osób!)
Takie i inne legendarne opowieści przytacza nam pani Beata właściwie aż w połowie czytanego tekstu.
Współczesności jest niewiele; jest o niehigienicznych warunkach przygotowywania i sprzedaży pysznych skądinąd posiłków.
Jest o metrze, które przewożąc codziennie miliony pasażerów, rozdziela wagony na te dla kobiet i dla (zbyt nachalnych) mężczyzn.
Dowiadujemy się też, jak to było z tą słynną datą końca świata 21.12.2012.
Wiem, że w tej serii przewodników, układ zdjęć jest...

książek: 2410
Natalia-Lena | 2014-03-10
Przeczytana: 10 marca 2014

,,Blondynka w Meksyku" to dość krótki dziennik z podróży, opatrzony fotografiami oraz rysunkami autorstwa pani Pawlikowskiej. Jakie są moje odczucia po tej wyprawie?

Muszę przyznać, że odczuwam niedosyt po błyskawicznej lekturze. Mam wrażenie, jakbym przeczytała zaledwie jeden rozdział ze zdecydowanie większej książki. Liczyłam na więcej obserwacji dotyczących współczesnego życia oraz kultury, a dostałam opowieść o metrze i jedzeniu kupowanym na ulicy. Z kolei rozdziały o dawnych wierzeniach były nieco dłuższe i bogate w anegdoty, ale to nadal tylko pobieżne przybliżenie tematu.

Ta książeczka stanowi zbiór zaledwie kilku ciekawostek, dlatego osoby poszukujące książkowej podroży po Meksyku mogą poczuć się rozczarowane. Tutaj mamy zaledwie spacerek jedną ulicą miasta i jedną ścieżką historii.

,,Blondynka w Meksyku" nie rozwinęła swoich podróżniczych skrzydeł. Zdecydowanie lepiej radzi sobie ona w albumach podróżniczych, które poza tym, że są pięknie wydane, są też o wiele lepiej...

książek: 3432
Marta | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane, 2015 rok
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Zdecydowanie za dużo mitologii, która mnie nudziła...
Za mało opisu współczesnego życia, za mało tego, co jest teraz, a czegoś takiego właśnie szukam w takich książkach, więc jestem zawiedziona.

książek: 3502
Monika | 2013-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2013

Pani Beata Pawlikowska nie plasuje się w czołówce moich ulubionych podróżników - pisarzy, czasem sięgam jednak po Jej książki.
"Blondynka w Meksyku" to krótka podróż po Meksyku sprzed wieków i jeszcze krótsza po Meksyku dzisiejszym. Osobiście podobały mi się historie o Majach i Aztekach, gdyż o ich kulturze nie wiem zbyt dużo.
Zgadzam się z większością z Was - rysunki autorki niepotrzebnie zajmują całe strony tej i tak małej objętościowo książeczki. Taki jednak urok pisarski pani Beaty ;)

książek: 5238
Mako | 2015-01-06
Przeczytana: 31 grudnia 2014

Książeczka niczym dobry aperitif zaostrza tylko apetyt. Niestety nie zaopatrzyłam się w żadne "danie główne z kuchni meksykańskiej", pozostałam zatem z mocnym niedosytem informacji o Meksyku. Na całość składa się zaledwie kilka anegdot z wyprawy [w tym moja ulubiona o płciowych podziałach w meksykańskim metrze], trochę lokalnej mitologii [niestety zbieżnej z tym co już zostało napisane w innych tytułach] oraz kilka fotografii i rysunków autorki. W sam raz na dwie miłe godzinki.

książek: 934
Meli | 2012-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: luty 2012

Po urlopie w Meksyku postanowiłam sięgnąć po „Blondynkę”… i się bardzo rozczarowałam. Myślałam, ze znajdę tam kilka ciekawych wskazówek oraz ciekawych opowieści, które na chwile pozwolą mi przenieść się znowu do upalnego Meksyku. Opowieści niestety było mało, a wskazówek jeszcze mniej. Do tego pani Pawlikowska dużo rozpisała się o Aztekach, lokalnej kuchni (ale bez szczególnych nowości czy odkryć) i ... zamieściła zdjęcia z centrów turystycznych, które jako podróżnik trzeba omijać wielkim łukiem!!! Żaden szanujący się podróżnik nie wybrałby się do takiego centrum... (baseny z delfinami, kolorowe ptaszki w klatkach, występy niby-kulturalne dla klapkowiczów i masa turystów z all inclusive).
Do tego mam wrażenie jakby pani Beata chciała się popisywać swoja znajomością hiszpańskiego. Dość szybko zrozumiałam, ze może się bez problemów porozumieć z „tubylcami”, ale częste urywki konwersacji po hiszpańsku były moim zdaniem po prostu zbędne...

książek: 1054
Iza Wu | 2011-10-07
Na półkach: Przeczytane, Podróże
Przeczytana: 06 października 2011

Podobają mi się historie tak jak ta o metrze, ale jest ich za mało. Fajnie jest wiedzieć, co było KIEDYŚ, ale obchodzi mnie to, co jest TERAZ i po to czytam takie książki, o historii Azteków mogę poczytać w internecie. A o współczesności Pani Beata mało pisze. Za to do bólu powtarza, że tortilla zrobiona jest z kukurydzianej mąki, a na zdjęciach i rysunkach powiela teksty z książki, przez co ma się denerwujące wrażenie, jakby czytało się ją kilkakrotnie. Bardziej broszura niż książka, duża czcionka, sporo zdjęć, mało tekstu. Rozczarowanie.. Raczej nie sięgnę po inne części.

książek: 2146
JoAnna | 2013-07-05
Przeczytana: 01 lipca 2013

Zastanawia mnie fenomen książeczek-przewodników Pawlikowskiej. Po przeczytaniu przygód blondynki w Indiach, nie byłam do końca zachwycona efektem. Był to dla mnie zlepek podstawowych stereotypowych informacji na temat tego kraju podanych w sposób niezwykle prosty. Niczym książka dla dzieci, które mają dopiero wejść w świat podróży. Sama forma tych tytułów nie zaprzecza powyższej teorii.

O "Blondynce w Meksyku" mogłabym powiedzieć mniej więcej to samo. Z tym, że historię Inków i Azteków Pawlikowska podaje w taki sposób, że najmłodszym mogłyby doskwierać koszmary. Może to kwestia ilości przeczytanych książek o danym kraju (w temacie Indii byłam niemal świeżo po przeczytaniu obszernego reportażu z tego kraju). Meksyk bowiem uważam za lepiej przedstawiony. Choć w gruncie rzeczy autorka skupia się na zamierzchłej historii. Dobry wstęp do poznania tej kultury. Ale nic więcej.

Mimo najszczerszych chęci i uwielbienia dla literatury podróżniczej, nie jestem w stanie zachwycać się...

książek: 1256

Pawlikowska sporo w swojej książce pisze o historii dawnego ludu Azteków, co jest dość ciekawe dla kogoś, kto lubi historię. Kilka perełek w postaci ciekawostek dotyczących Meksyku też się znalazło w tej książeczce. W sumie nie jest to zła książka, tyle, że dość krótka i odczuwa się niedosyt wiadomości o miejscu, które Pawlikowska odwiedziła. Nie jest to wyczerpujący opis Meksyku, ale chyba nie taki jest cel tekstu Pawlikowskiej. Irytujące są rysuneczki zajmujące całe strony i teksty mu towarzyszące, które odnaleźć można też w tekście głównym. Te strony wydają się zupełnie niepotrzebne. Całość nie jest zła, ale raczej nie dla tych, co poszukują dużej dawki wiedzy o Meksyku.

zobacz kolejne z 778 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd